Wizyta na SOR przebiega szybko i sprawnie. Od rejestracji poprzez wizytę u lekarza. W międzyczasie zdjęcia RTG. Lekarz wszystko objaśnił i udzielił wszystkich informacji. Po wizycie wydana została Karta informacyjna z opisem badania i zaleceniami oraz wystawione zostało skierowanie na wizytę kontrolną a w rejestracji od ręki wykonano płytę ze zdjęciami RTG (naprawdę jestem pod bardzo pozytywnym wrażeniem "obsługi pacjenta"). Podsumowując: cały pobyt na SOR trwał jedynie 1h6min. Jeśli już trzeba na SOR to właśnie tutaj.
Zdjęcia
Opinie
-
RADOSŁAW PIERZ ★★★★★
-
Małgorzata Wiśniewska ★★★★★
Jestem bardzo zadowolona z pobytu w szpitalu na oddziale ortopedycznym. Zostałam przyjęta na planową operację kolana. Wszystko przebiegło zgodnie z planem, a dzięki umiejętnościom lekarzy zabieg skończył się sukcesem. Każda pielęgniarka i każdy pielęgniarz również zasługują na uznanie - każdy był dla mnie uprzejmy, pomocny, wyrozumiały i niesamowicie życzliwy. Empatia, z jaką personel podchodzi do pacjentów oddziału jest godna podziwu. Serdecznie polecam ten szpital!
-
Agnieszka Mam ★★★★★
Cała wizyta na SOR przebiega szybko i sprawnie. Od samej rejestracji po wizytę i lekarza. Pan radiolog bardzo miły i kompetentny. Pani doktor wszystko objaśniła oraz udzieliła wszystkich informacji. Bardzo polecam.
-
Marcel ★★★★★
Po dniu oczekiwania na SOR zostałem przyjęty na oddział gastroenterologii, gdzie moją lekarką prowadzącą została Pani Doktor Irena. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony poziomem opieki na moim oddziale. Prawdą jest, że na oddziale nie ma zbyt wielu miejsc, przez co około 7 pacjentów leży na łóżkach postawionych wzdłuż korytarza, a na przyjęcie na oddział trzeba trochę poczekać. Samemu spędziłem na korytarzu 3 dni zanim zostałem przeniesiony do pokoju, ale osobiście nie było to dla mnie większym problemem. Wszystkie pielęgniarki oraz lekarze są bardzo serdeczni, uprzejmi i troszczą się o pacjentów. 3-posiłkowa dieta układana przez dietetyczkę i przygotowywana w kuchni bardzo mi smakowała i uważam, że wyżywienie jest na bardzo dobrym poziomie. Codziennie dostaje się też jakiś dodatek, np. sok warzywny, jogurt, mus owocowy lub ciasteczka. Oddział i sale chorych sprzątane są codziennie. W kuchni znajduje się między innymi lodówka, zamrażarka, czajnik i mikrofalówka, a pokoje wyposażone są w szafki, stoliki, telewizor i umywalkę. Pielęgniarki z uśmiechem podają leki, tabletki, budzą do badań i odpowiadają na wszelkie pytania. Zawsze można miło zamienić z kimś słowo albo poprosić o pomoc. Osobiście nie spotkałem się żeby ktoś nie używał rękawiczek jednorazowych albo nie stosował się do innych obostrzeń sanitarnych. Jest to mój pierwszy pobyt w szpitalu i jestem bardzo miło zaskoczony poziomem opieki. Bardzo dziękuję całemu personelowi medycznemu mojego oddziału i wszystkim, którzy się mną zajmowali. Chciałbym też serdecznie podziękować Pani Doktor Irenie, dzięki której wróciłem do zdrowia, z czym miałem problem od dość długiego czasu. Nie wiem, jak ten oddział wypada w porównaniu do innych szpitali, ale nie zdziwiłbym się, gdyby był on najlepszym w Polsce.
-
Sława Jakrzewska ★☆☆☆☆
Dramatyczne warunki sanitarne na oddziale gastroenterologii. Pacjenci leżą na korytarzu (!!!), tamże przeprowadzane są rozmowy i wywiady z innymi pacjentami. Zero intymności, poszanowania godności czy ochrony danych osobowych. Brak reżimu sanitarnego i jakichkolwiek norm ochrony pacjenta. Krew pobierana jest przy otwartych drzwiach pokoju zabiegowego. Pacjent na izolacji kontaktowej, żółty od głowy po stopy i z sączącymi się ranami chodzi po korytarzu (!!!) Personel nie zawsze chroni siebie, a chorych stanowczo naraża na niebezpieczeństwo badając bez uprzedniego umycia rąk czy odłączając kroplówkę bez rękawiczek. Pacjenci, nawet w podeszłym wieku, sami dozują sobie leki (!!!) Przygotowują się do kolonoskopii bez nadzoru i w koszmarnie zabrudzonych toaletach. Personel chodzi bez identyfikatorów, więc nie wiadomo kto jest kim? Brak profesjonalizmu, empatii czy chociażby minimum odpowiedniego traktowania schorowanego przecież pacjenta przez większość pielęgniarek. Lekarze, tym razem, na szczęście w porządku: kompetentni, empatyczni (jestem im bardzo wdzięczna), ale w związku z ich dużą rotacją (złą organizacją?) nie wiadomo do kogo się zwrócić? Ktoś inny kieruje, kto inny przyjmuje, kto inny prowadzi, ktoś zupełnie nieznany sporządza wypis, bez którego można wyjść ze szpitala (!!) i później o niego trzeba się prosić, żeby poznać zalecenia! Organizacyjnie ten szpital to dramat, a warunki i traktowanie pacjenta na tym konkretnym oddziale uważam za nieludzkie! Czułam się jak w średniowieczu, w dużym szoku i śmiertelnie zagrożona. Przeżyłam tam ogromną traumę, totalny horror, którego nikomu nie życzę. Pacjenci traktowani są przedmiotowo, okropnie! A najgorsze jest to, że takiego podejścia uczeni są studenci kierunków medycznych (!!!) To prawdziwy dramat dla ich przyszłych pacjentów! Oddział gastroenterologii jest zupełną porażką i polecam brać przykład ze Szpitala Wojewódzkiego, gdzie powinna być szkolona kadra medyczna, a i warto podpatrzeć rozwiązania organizacyjne właśnie tam. Uniwersytecki szpital kliniczny, który powinien być wzorem jest totalną porażką! Radzę omijać szerokim łukiem.
-
Magdalena ★☆☆☆☆
Izba przyjęć tragedia. Spędziłam 11 godzin czekając w bólu na kolejne badania i faktycznie nie uzyskałam natychmiastowej pomocy. Wyszłam od nich o 23:00 . Rano pojechałam na izbę przyjęć do szpitala w Obornikach w ciągu 20 minut przyjęcie na oddział a wycięcie już wieczorem. Jak się okazało ostre zapalenie wyrostka.
-
Joanna Janicka-Darol ★★★★★
Na ostrym dyżurze w tym akurat szpitalu wylądowałam pierwszy raz w życiu i chciałabym bardzo pochwalić personel medyczny a dokładnie zespół osób z którymi miałam do czynienia na izbie przyjęć, zwłaszcza panią Martę, Sandrę i pana Bartka. Pomimo wyładowywania na nich swoich frustracji nie tylko ze strony innych pacjentów ale również lekarzy (przez przypadek byłam świadkiem rozmowy lekarza z jedną z osób z personelu - opryskliwie, bez szacunku, na który zasługuje przecież każdy człowiek bez względu na status) okazywali dużą, niezbędną dla zmartwionych pacjentów troskę - dziękuję z całego serca.
-
Adam Kwiatkowski ★☆☆☆☆
Podejście do pacjenta podobne jak do ściany. Człowiek czeka kilka godzin w izbie przyjęć z bólem głowy a za ścianą słychać biesiadne rozmowy o imieninach. Niech szanowna służba zdrowia weźmie się do pracy bo od czekania za personelem można dostać skurczu mięśnia pośladkowego oraz nerwicy. Upominając się „czy przypadkiem nikt o mnie nie zapomniał” słyszę w kółko, że jeszcze chwilka… i tak do kilku godzin. Pracownikom tego szpitala przydałoby zamienić się rolami z pacjentem.
-
Jan Kowalski ★★☆☆☆
Półtorej godziny czekania w ogromnej kolejce do laboratorium, w dusznym korytarzu gdzie chodzą wszyscy, gdzie przewozi się pacjentów. Nasza służba zdrowia sama rozsiewa przeziębienia, grypę i covid przez swoją organizację pracy. Właśnie leżę w łóżku bo mnie coś dorwało, najprawdopodobniej po wizycie w tym szpitalu.
-
Łukasz Xxx ★☆☆☆☆
Czas oczekiwania na przyjście lekarza laryngologa ponad 3.5 godziny. Dlaczego dostaje pieniądze za dyżur, skoro nie przyjmuje pacjentów. (To pytanie kieruję do dyrekcji) taką izbę przyjęć powinni zamknąć. Pomijając smród na poczekalni. (I to też uwaga dla dyrekcji.)
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Poznaniu?
Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Poznaniu znajduje się przy Przybyszewskiego 49, Grunwald, 60-355 Poznań, Wielkopolskie, Polska
Jaki jest numer telefonu do Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Poznaniu?
Można skontaktować się z Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Poznaniu pod numerem +48 616 698 222
Jak można dotrzeć do Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Poznaniu?
Do Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Poznaniu można dotrzeć, korzystając z poniższego linku