Advertisements

Opinie

  1. Maria Achrem ★★★★★

    Ja jestem mega zadowolona. Mam 3 kotów, wszystkich Pan doktor leczył. Bardzo ludzkie i empatyczne podejście

  2. Teresa ★☆☆☆☆

    Dramat. Weteryniorz nie używa rękawic, golarką pokaleczył psa, nie wyczyścił dokładnie ucha, wlał psu do ucha jakiś żrący śmierdzący środek, po którym psu schodził naskórek. Smród i brud. Po prostu syf. Nikt tam nigdy nie sprząta. Trupiarnia. Rozchorowałam się po tej wizycie. Pies trzy dni był nieswój. Błagam, niech ktoś to zamknie.

  3. agnieszka Gąsiorowska ★☆☆☆☆

    Witam na wstępnie powiem ze korzystamy z tej kliniki od 15 lat bywaliśmy u Pana Franciszka Kwineciekiego jedyny lekarz z pasją i miłością do zwierząt wyleczył nam kota a miał nowotwór. Niestety po odejściu Pana Franciszka trafialiśmy na przypadkowych lekarzy. Nasza kocia druga kotka miała 15 lat i często chorowała na infekcje górnych dróg oddechowych więc leczyli ja antybiotykami sterydami i tak w kółko. Stawała się coraz słabszą i chudsza. Nikt nie wpadł na to żeby zrobi morfologię usg rentgen. Ostatnio klinika została przejęta przez innych weterynarzy którzy początkowo próbowali wzmocnić jej odporność nie robiąc szczegółowych badań. Regulatory odpornościowe i kroplówki i wkoncu morfologia (wynii poznam pewnie dzis ale juz za późno)katar może i ustąpił ale stawała się coraz słabsza. Dostaliśmy do domu kroplówkę w poniedziałek mieliśmy z nią przyjechać, niestety jej stan się pogorszył. Ze względu na zamknięcie gabinetu w weekend udałam się do innego.. Stan kota był agonalny okazało się że miała nowotwór w brzuchu przez 6 miesięcy była źle leczona co spowodowało pogorszenie stanu. Bardzo cierpiała musieliśmy ją uśpić. Serce pękło na milion kawałków. Najbardziej boli to ze chcieliśmy jej pomóc jeździliśmy kilka razy w tygodniu do gabinetu przez dlugi czas pewni ze pomagają.. a jedynie co zrobili to pogorszyli jej stan i przyspieszyli rozwój nowotworu. Mam wielki zal ze nikt nie wpadł na to ze przyczyna jej złego samopoczucia może być głębsza. Będę ich omijać szerokim łukiem z drugim kotem już nigdy tam nie pojedziemy.

  1. Bożena Radzi ★★★★★

    Mój przyjaciel Borys zachorował. Od października leczyłam go w niby dobrych gabinetach. Niestety po 30 dniach leczenia stan kotka nie poprawił się a lekarz prowadzący nie miał dla nas czasu od tzw ręki. Wtedy kolezanka polecila mi ten gabinet i lekarza J Paryzka. Ma dla nas zawsze czas. Zrobił kompleksowe badania i zaczelismy leczenie. Czuję się zaopiekowana i Borys też. Leczymy kompilacja leków weterynaryjnych i tzw domowymi sposobami. Ufam ze teraz Borys dostaje wszystko czego potrzebuje a w tym czas i wiedzę lekarza. Polecam tego lekarza.

  2. Marzena Roszak ★★★★★

    Dla mnie nie ma znaczenia jak wygląda klinika. Dla mnie ma znaczenie jaki lekarz tam jest! I to jest najważniejsze! Zapewne są zwolennicy jak klinika wygląda na bogato i kawa w poczekalni jest na zawołanie…tu się nie odnajdą…ale… my po prostu kochaliśmy naszego psa i dlatego tam jeździliśmy. Od ponad 10 lat naszym weterynarzem był dr. Paryzek. Niezrozumiałe dla mnie są obelgi w stosunku do tego lekarza. Mieliśmy wielkiego owczarka niemieckiego, który dzięki poprzedniemu weterynarzowi nabawił się traumy i panicznie bał się lekarzy. Dr. Paryzek nie bał się naszego psa, który na co dzień spokojny i kochający wszystkich tzw ulubieniec ulicy wychowywany z dziećmi…niestety u weterynarza był nietykalski, straumatyzowany i bez kagańca nie wchodził do poczekalni. Doktor potrafił wyjść na zewnątrz by obejrzeć psa bez dodawania mu stresu w ciasnym gabinecie. To on wpuszczał nas na każde badanie. To on zdiagnozował u niego raka i przeprowadził operację wycięcia guza, która tak naprawdę uratowała mu życie i „ukradła” dla nas dodatkowe 2 lata życia z nami. Za każdym razem, gdy pies był usypiany do badania czy do operacji mogliśmy z nim zostać. Dr Paryzek pomógł nam przejść trudną chwilę, jaką była decyzja o eutanazji, gdy nowotwór wrócił ze zdwojoną siłą i kompletnie wyniszczył organizm tak naprawdę w miesiąc. Pozwolił nam być do ostatniego oddechu i pokazał niesamowitą klasę dając nam czas i przestrzeń byśmy mogli pożegnać się tak długo jak to było nam potrzebne. Jednocześnie ze spokojem i cierpliwością tłumacząc wszystko. Dla mnie uderzające było z jakim szacunkiem podszedł do samego zwierzęcia. To jest coś co każdy właściciel czworonoga powinien docenić. Nasz pies był z nami 11 lat. Jedyne czego żałuję to to, że trafiliśmy do tego lekarza dopiero rok po tym jak pies zamieszkał z nami. Dla nas Pan Doktor zawsze zostanie doskonałym specjalistą i na pewno do niego wrócimy. Takie są nasze doświadczenia…a uważam, że przez 10 lat mieliśmy dużo możliwości do obserwowania i sprawdzenia jego kompetencji. Polecamy!

  3. Danuta Mann ★★★★★

    Ja od lat korzystam z profesjonalnej opieki Pana dr Jarosława Paryzka. Teraz po kilku latach pojechałam kilka dni temu i muszę przyznać, że jestem miłe zaskoczona, widać inwestycje w sprzęt , nici etc Teraz już żadna klinika nie jest lepsza. Pan doktor to nie tylko doskonały fachowiec, ale też bardzo miły człowiek z klasą. Hmm konkurencje trzeba zniszczyć, czyżby ktoś aż tak był zazdrosny o to, że ludzie, którzy raz byli u dr Paryzka, nie szukają innego lekarza? Zastanawia mnie ten hejt, tylko takiemu lekarzowi nic nie zaszkodzi. Przeczytałam, a potem zadzwoniłam i umówiłam się na zabieg. Pomyślałam też, że ktoś chce go zniszczyć i że mu współczuję. Taki był moj odbiór . A z pieskiem pojechałam, musiała mieć zabieg, wszystko, jak przystało na najlepszego lekarza, przebiegło prawidłowo. No mogę jeszcze dodać, że zostawiłam pieska i poszłam do samochodu, tam chwilę siedziałam i rozmawiałam z córką i nagle drzwi się otwierają i widzę doktora z moim pieskiem, który rozmawia przez telefon, tuląc jednocześnie moje maleństwo…. Czy tak się zachowuje lekarz bez serca? Stałam daleko od wejścia, ale potem powiedziałam mu o tym, nie widział w tym nic dziwnego. Jest mi przykro, że ludzie takiemu człowiekowi starają się dokuczyć

  1. Renia K ★★★★★

    Dziękuję że Pan jest. Moja kochana sunie żyje tylko dzięki Pana fachowej opiece . Ponadto trzeba być niezwykłym fachowcem aby zoperowac 16 letniego psa i żeby wszystko się dobrze skończyło jak u nas. Pozdrawiam

  2. Klaudia D. ★★★★☆

    Lecznica wciąż wygląda jak z czasów PRL, niemniej nie raz lekarze wet. pomogli mojemu sznaucerkowi na CITO np. po pogryzieniu przez innego psa. Zawsze bez powikłań.

  3. Joanna Fraj ★☆☆☆☆

    Odradzam! Przyjechaliśmy o godzinie 23:00 z naszym buldogiem, którego potrąciło auto - wymiotowała krwią. Weterzynarz stwierdził, że nic jej nie jest dał witaminę K oraz leki przeciwbólowe i kazał obserwować. Nie umiał w ogóle obchodzić się z psem, gdy pies nie dał sobie otworzyć pyska spojrzał się na nas i powiedział ”co ja mam teraz niby zrobić“, weterynarz był totalnie obojętny losem naszego psa. Wiedzieliśmy, że cos jest z psem nie tak i pojechaliśmy do innej lecznicy. Tam pies miał zrobione prześwietlenie i wykryto pęknięte płuco które napełniało się krwią, gdybyśmy nie pojechali po drugą opinie psa by już nie było. Wstyd i brak profesjonalizmu nigdy w życiu nie zabrałabym do tej kliniki żadnego zwierzęcia i Państwu tez odradzam!

  1. Rickardo S ★★★★★

    Ta klinika jest mi znana od ponad 40 lat. Ile psów i kotów tutaj przyprowadziła moja rodzina, nie pamiętam. Teraz jest moja kolej. Po kilku doświadczeniach z prosektorium, tj. niedaleko od lat funkcjonującą przychodnią weterynaryjną, do której mam znacznie bliżej, wolę poświęcić nawet 10x więcej czasu na dotarcie na Grunwaldzką gdzie jestem pewien że mój pupil jeszcze jakiś czas pożyje/zostanie wyleczony. Ja natomiast, wrócę z nie wyczyszczonym kontem i bez zalecenia od jakiegoś młodego durnia, że zwierzak musi przejść jeszcze 1654 obserwacje (płatne, a jakże) aby wyzdrowieć. Reasumując: chcesz mieć pewność że Twój psiak ma być zdrowy ? Postaw na jakość i odwiedź ten punkt. Są tacy, którzy oczekują stiuków na ścianach, muzyki Vivaldiego albo zapachów lawendy z wentylacji oraz lekarza ubranego w garnitur od Armaniego tak, jakby te rzeczy miały wpływ na leczenie. Mówię krótko: zdecydowanie polecam.

Advertisements

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Weterynaria Poznań lecznica weterynaryjna poznań?

Weterynaria Poznań lecznica weterynaryjna poznań znajduje się przy Grunwaldzka 248, Grunwald, 60-166 Poznań, Wielkopolskie, Polska

Jaki jest numer telefonu do Weterynaria Poznań lecznica weterynaryjna poznań?

Można skontaktować się z Weterynaria Poznań lecznica weterynaryjna poznań pod numerem +48 618 685 438

Jak można dotrzeć do Weterynaria Poznań lecznica weterynaryjna poznań?

Do Weterynaria Poznań lecznica weterynaryjna poznań można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements