Jedno wielkie dziadostwo, byłam z dziadkiem , który potrzebował konkretnej pomocy - spuchnięte nogi, ostry kaszel gorączka . Tekst jaki dostał na sorze u lekarza - „proszę się nawet nie rozbierać , ma Pan zapalenie krtani” po czym przepisał antybiotyk i dawkowanie jak dla dziecka. Omijajcie szerokim łukiem. Dostaliśmy pomoc w zupełnie innym województwie. Wykończycie ludzi!!!
Zdjęcia
Opinie
-
Weronika ★☆☆☆☆
-
Marcin Idz ★☆☆☆☆
Pani w rejestracji na SOR obrażona że mieliśmy czelność przyjechać z dzieckiem . Kilkukrotnie pytała o dane syna a na koniec i tak błąd na skierowaniu. Lekarka również nie omieszkała nas uświadomić że zawracamy jej głowe pierdołami. Dwoje rodziców pracuje i co miesiąc płaci składki na służbę zdrowia która nie ma nic wspólnego ani że służba ani tym bardziej ze zdrowiem. Porażka .
-
Dominika Lewandowska ★★★★★
Spędziłam z 1,5 miesięczną córką tydzień w szpitalu, na oddziale dziecięcym. Profesjonalizm załogi oddziału dziecięcego przerósł moje oczekiwania! Wszyscy łącznie z Paniami salowymi, są świetni w tym co robią i wiedzą jak zaopiekować się nawet najmłodszymi dziećmi! Cała załoga zawsze uśmiechnięta, chętna do pomocy, oraz zawsze w gotowości do działania. Jak w dzień tak i w nocy, załoga czuwa nad pacjentami tak samo ! Czułyśmy się zaopiekowane i bezpieczne na najwyższym poziomie! Dziękujemy bardzo Panu ordynatorowi, zespole pielęgniarek oraz paniom salowym !
-
Justyna W ★☆☆☆☆
Zastanawiam się dlaczego porodówka w tym szpitalu jest tak polecana? Brak dostępności znieczulenia - właściwie praktycznie nikt go nie dostaje, nawet jeśli któraś z kobiet załapie się na to krótkie okienko czasowe (pn-pt, 7-14) w którym teoretycznie jest ono dostepne, to nagle się okazuje, że anestezjolog i tak jest zajęty ważniejszymi operacjami... Brak możliwości rodzenia w wodzie. Wyczuwalny pośpiech lekarzy, żeby urodzić do końca zmiany. Brak pomocy położnych. Ładowanie oksytocyny do utraty tchu. Po porodzie wcale nie jest lepiej. Chociaż tyle, że zmiany położnych i pielęgniarek się dzielą 50/50. Czyli połowa zmiany jest ok a połowa szkoda słów. Jedna pani radzi tak, kolejna inaczej. Jeśli chodzi o pomoc laktacyjną to tylko dwie młode położne są w tej sprawie rzeczywiście wykwalifikowane, reszta może co najwyżej narobić krzywdy. No i najważniejszy jest stan dziecka, wiadomo, a kobieta to tylko inkubator. O badaniach krwi po porodzie czy jakimkolwiek badaniu to sobie można pomarzyć. Żadna z kobiet z którymi leżałam na sali nie była badana przez lekarza po porodzie.
-
Polka ★★★★★
Bardzo dziękuję za empatię, zrozumienie i szybką reakcje na załamanie z przemieszczeniem mojego wujka, Lekarzom z oddziału chirurgii urazowo - ortopedycznej. Z taką opieką i zaangażowaniem już dawno (a może nigdy!) nie spotkałam się w żadnym szpitalu. Lekarze mili, cierpliwi, co zaskakujące można się dodzwonić na dyżurkę lekarską! co po przejściach w Szpitalu na Fieldorfa we Wrocławiu jest dla mnie bardzoo dużym zaskoczeniem. Pielęgniarki i Panie Salowe bardzo miłe, uprzejme i pomocne to samo tyczy się Pań z sekretariatu oddziału. Odwiedzając wujka i kontaktując się z poszczególnymi osobami miałam wrażenie, że nie jestem w szpitalu w Polsce. Polecam ten oddział bardzo.
-
Klaudia Bujnowska ★★☆☆☆
Dnia 13.04.2021 rodziłam w tym szpitalu synka . Poród to była jakaś masakra kazano mi rodzic na plecach , a mimo próśb o zmianę pozycji położne mi tego odmawiały . Dokonały podczas porodu nacięcia na które nie wyraziłam zgody ( w dodatku nacięcie było wykonane nieumiejętnie ) po trzech nieefektywnych skurczach partych wezwano lekarza Pan doktor jako człowiek był cudowny wspierał uspokajał głaskał po głowie ale po chwili czar prysł gdy przy kolejnym skurczu nacisnął mi na brzuch i wypchnął dziecko ( na szczęście nic się nie stało mały dostał 10/10 ) pani która mnie szyła była bardzo nie miła gdy jej mówiłam że bardzo mnie to boli to odpowiedziała mi żebym nie przesadzała bo poród bolał bardziej ... następnie na godzinę zostałam sama z małym i nit nawet mi nie pokazał jak mam go przystawiać więc musiałam sobie sama radzić . Co mogę pochwalić to czas spędzony w szpitalu już po porodzie tam personel cudowny pomocny i zainteresowany pacjentem .
-
Dorota ★☆☆☆☆
Lekarz z opieki świątecznej, Zbigniew S. to człowiek, który nie powinien wykonywać tego zawodu. Bezczelny, agresywny do pacjenta, nie potrafi przeprowadzić prostych czynności takich jak wywiad lekarski. Rozumiem, że dla niego szczegółowe zadawanie pytań polega na mówieniu " No i co pani jeszcze powie, no i co jeszcze". Łatwo być opryskliwym i butnym w przypadku, gdy pacjentka z racji stanu nie może się bronić. Życzę " Panu doktorowi" wielu skarg od pacjentów, może wtedy zrozumie, że taka postawa nie przystoi lekarzowi. Los lubi być przewrotny, kiedyś być może osoba, która tak traktuje pacjentów w złym stanie będzie zdana na pomoc innych ludzi i zostanie tak samo potraktowana.
-
Martini ★☆☆☆☆
Oddział kKardiologiczny 24.12.2023. Mój mąż leży na tym oddziale w terminalnym okresie niewydolności serca. Problem sprowadza się do tego że że na oddziale obowiązuje zakaz odwiedzin , chore jest to że na oddziale personel chodzi bez masek ochronnych, ironią jest to że lekarz który udzielał mi informacji bał się że się ode mnie zarazi meningokokami a to ja miałam maskę a lekarka była bez maski i to ja miałam powód obawiać się a ona nie. Czy personel szpitala tylko z racji zawodu nie jest nosicielem chorób infekcyjnych i mie zaraża. W szpitalu w którym ja pracuję nosimy maski FFP2 i poprosiłam czy w takiej masce mogę odwiedzać męża,odmówiono mi. Czy z powodu tego że personel chce mieć spoköj od odwiedzających möj mąż mając rodzinę ma umierać samotnie? Ludzie a gdzie komfort psychiczny pacjenta i empatia zawodowa. Ze sprawą tą (brak masek u personelu) zwrócę się do odpowiednich organów. To co robią ci ludzie jest niezgodne z zasadami kwarantanny, na dowód posiadam zdjęcia personelu bez masek. Panie Dyrektorze i Ordynatorze oddziału proszę o rozsądek.
-
Agroturystyka Forteca ★★★★★
Pragnę podzielić się pozytywną opinią na temat Szpitala Latawiec w Świdnicy a w szczególności o Pani Dr Anny Jazienickiej. Oczywiście nigdy nie jest miło skończyć w szpitalu, ale i tak odebrałam to jako pozytywne doświadczenie. Szpital jest bardzo dobrze utrzymany, czysty, a personel jest przyjazny i empatyczny. Bardzo się cieszę, że podczas pobytu w szpitalu byłam pod opieką dr Anny Jazienickiej, lekarza, który zna się na tym co robi, jest bardzo oddana swoim pacjentom i daje pozytywne nastawienie w trudnym czasie. Mogę w 100% polecić szpital i personel. Z poważaniem, Janina Wroblewska
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Samodzielny Publiczny Zespół Opieki Zdrowotnej w Świdnicy?
Samodzielny Publiczny Zespół Opieki Zdrowotnej w Świdnicy znajduje się przy Leśna 27, 58-100 Świdnica, Dolnośląskie, Polska
Jaki jest numer telefonu do Samodzielny Publiczny Zespół Opieki Zdrowotnej w Świdnicy?
Można skontaktować się z Samodzielny Publiczny Zespół Opieki Zdrowotnej w Świdnicy pod numerem +48 746 306 060
Jak można dotrzeć do Samodzielny Publiczny Zespół Opieki Zdrowotnej w Świdnicy?
Do Samodzielny Publiczny Zespół Opieki Zdrowotnej w Świdnicy można dotrzeć, korzystając z poniższego linku