Advertisements

Opinie

  1. Tom ★☆☆☆☆

    Zdecydowanie NIE polecam. Wąsiatycz to strata czasu, pieniędzy i nerwów. Nigdy wcześniej nie wystawiałem tak negatywnej opinii, ale to, co spotkało mnie w tej klinice, zasługuje na ostrzeżenie innych. Jeśli ktoś rozważa przyjazd tutaj, szczególnie z myślą o poważniejszym leczeniu zwierzęcia naprawdę radzę dobrze się zastanowić. Od pierwszej wizyty panuje tu totalny chaos organizacyjny. Brak jasnych zapisów, brak ciągłości informacji, brak elementarnej koordynacji między lekarzami. Przy każdej kolejnej wizycie miałem wrażenie, że nikt nie wie, co było ustalane wcześniej. Lekarze zapominają własne zalecenia i obietnice, a pacjent musi wszystko tłumaczyć od początku, jakby był tu pierwszy raz. Czas oczekiwania to kolejna katastrofa. Nawet na umówione wizyty czeka się bardzo długo, a w sytuacjach pilnych trudno liczyć na jakąkolwiek sprawną reakcję. Telefony, które miały być wykonane „jeszcze dziś”, często nie są wykonywane wcale. Człowiek zostaje z problemem sam, mimo że płaci ogromne pieniądze. A ceny są naprawdę wysokie, wręcz absurdalnie wysokie w stosunku do jakości usług. To nie jest drogo dlatego, że jest świetnie. Jest drogo i jednocześnie źle zorganizowane, chaotyczne i stresujące. Płaci się jak w klinice klasy premium, a obsługa i podejście do klienta są dalekie od profesjonalizmu. Najbardziej frustrujące jest jednak podejście do właściciela zwierzęcia. Zamiast spokojnie i jasno wyjaśniać sytuację, często ma się poczucie bycia zbywanym. Pytania irytują, a próby uzyskania konkretnych odpowiedzi kończą się ogólnikami lub sprzecznymi informacjami. Zaufanie, które w leczeniu zwierząt jest kluczowe, zostało u mnie całkowicie zniszczone. Po całym tym doświadczeniu mam wrażenie, że priorytetem tej placówki jest wystawianie rachunków, a nie realna, przemyślana opieka nad pacjentem. Żałuję, że nie zmieniłem kliniki wcześniej i że dałem się zwodzić pozorami. Podsumowując: - kompletny chaos organizacyjny - brak ciągłości leczenia - zapominanie ustaleń przez lekarzy - długie oczekiwanie mimo umówionych wizyt - bardzo wysokie ceny - ogromny stres dla właściciela i zwierzęcia Nie polecam i na pewno nie wrócę. Mam nadzieję, że ta opinia uchroni kogoś przed podobnym rozczarowaniem.

  2. Madza ★☆☆☆☆

    Piszę tą opinię ku przestrodze innych opiekunów zwierząt. W drugi dzień świąt (tzn. 26.12.2025r )była to jedyna otwarta klinika, dlatego z obawą o zdrowie mojego kota zgłosiłam się po pomoc. Kot miał silny obrzęk lewej strony pyska, byłam bardzo zestresowana i liczyłam na rzetelną diagnostykę. Niestety, od samego początku spotkałam się z niechęcią. Pani Wioletta, która nas przyjmowała, była oburzona faktem, że kot nie pozwala się dotknąć mimo że uprzedziłam, iż jest to kot ze schroniska, dochodzący, w dużej mierze żyjący na dworze. Badanie było bardzo ogólnikowe. Lekarka nie zajrzała kotu do jamy ustnej, a jedyną sugestią było wykonanie RTG. Spędziłam około 3,5 godziny w poczekalni, aby dowiedzieć się w zasadzie tego, co sama mogłam zauważyć na pierwszy rzut oka. Jedynym plusem wizyty było podanie antybiotyku i leków przeciwbólowych bez wskazania przyczyny obrzęku. Zapłaciłam 383 zł za wizytę, po której nie otrzymałam realnej pomocy, a jedynie straciłam czas, pieniądze oraz naraziłam siebie i mojego pupila na ogromny stres. Uważam, że zawód weterynarza powinien być wykonywany z powołania tutaj niestety czuć było wyłącznie niechęć i podejście „na odczepnego”. Najbardziej niezrozumiałe jest dla mnie to, jak przy takich objawach można odpuścić dokładne zajrzenie do jamy ustnej. Przy wizycie u mojego stałego weterynarza okazało się, że mój kot miał wbity w podniebienie kawałek ości od ryby, który był bezpośrednią przyczyną obrzęku i bólu. Diagnoza została postawiona niemal od razu. Nie polecam pani Wioletty. Dziękuję za pomoc, której nie otrzymałam. Mam nadzieję, że nigdy więcej nie będę zmuszona korzystać z Państwa usług. Nie polecam! Na dole przesyłam zdjęcie wbitej ości. Maja Rybarczyk i kot Jaruś.

  3. Kinga Szefer ★★★★★

    Chcieliśmy bardzo podziękować za fachową pomoc, która została udzielona naszemu pieskowi w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia. Lekarze bardzo empatyczni, pomocni. Szczególne podziękowania dla pana chirurga, który w nocy operował naszą Suzi. Jesteśmy niezwykle wdzięczni za uratowanie jej życia- w życiu nie poradziłabym sobie z jej stratą.

  1. Katarzyna Rynkowska ★★★★★

    Powiem szczerze, że trafiłam tu z dużymi obawami, brakiem wiary i wcześniejszymi uprzedzeniami i bardzo miło się zaskoczyłam. Mój piesek trafił w ostatnim momencie bo przestał chodzić. Na tomograf w klinice, w której się leczyliśmy mieliśmy czekać jeszcze tydzień na lekach przeciwbólowych (obawiam się, że byłoby za późno). Diagnoza przepuklina w odcinku lędźwiowym i natychmiastowa operacja po czym druga kolejngo dnia bo pojawiły się komplikacje. Strach, ból to czułam przez cały czas, ale lekarze kontaktowali się z nami przez cały czas, wszystko tłumaczyli, oddzwaniali kiedy prosiłam o kontakt. Kiedy nadszedł czas wypisania i tu też spotkanie z rehabilitantem, tłumaczenie, dobranie wszystkiego. Panie w rejestracji przemiłe, rozumiejące emocje właściciela. Kolejnego ranka pojechalam z pieskiem na nocny dyżur bo nie ogarnełam cewnika tu też lekarz empatyczny, wszystko wytlumaczył raz jeszcze, odsiusiusiał, sprawdził wszystko i nie skasował nic. Kolejno dwukrotna kontrola i tu znów Pan doktor wizyta na wysokości psa na macie, głaskanie, nawiązywanie kontaktu, empatia. Tu muszę wspomnieć o doktorze Mateuszu, który jest cudownym lekarzem z podejściem do zwierząt. Bardzo dziękuję całej załodze za uratowanie zdrowia i życia. Lucky uczy sie na nowo chodzić i jest z każdym dniem coraz lepiej.

  2. Artur G. ★★★★★

    Klinika poziom przyjęcia bardzo dobry od samej recepcji, wytłumaczone co i jak się odbędzie.Dobre jest to dla osoby będącej pierwszy raz.Przyjęcie , badanie przez lekarza rzetelne, empatyczne diagnoza przedstawienie tematu co do rokowań rzeczowy, zrozumialy dla laika. Na duży plus świadczy że klinika na miejscu ma wszystko lekarzy,RTG, EKG itp nigdzie nie trzeba jeździć radzić sobie- bardzo duży plus dla przyjezdnych.Wszystko na miejscu dla pacjenta. Podziękowania dla lekarza który wykazał się empatią dla opiekunów którzy musieli podjąć trudną decyzję o konieczności zakończenia życia dla świnki a emocje.... Zachowanie profesjonalnie, nawet po śmierci świnki, wytłumaczone co jeszcze może się dziać z ciałem zwierzęcia. Mimo wszystko polecam klinikę,mimo kosztów ale rozumiem. Działalność całą dobę, ludzie, sprzęt wszystko kosztuje ale za tą cenę dostaje się naprawdę dobrze dopasowaną usługę. Nigdy nikomu nie dałem 5 gwiazdek, przewidywałem że nikt nigdy nie zasluży w/mnie. Myliłem się... Pozdrowienie dla całego zespołu pracującego w niedzielę 05 pażdziernika i chęć pomocy. PS. Na zdjęciu Ritka. Ostatnie minuty :-(

  3. Anna Salachna ★★★★★

    Udaliśmy się po pomoc do Kliniki po tym, jak późnym wieczorem nasza kotka nieszczęśliwie zeskoczyła z drzwi; podejrzewaliśmy uszkodzenie łapki i realnie obawialiśmy się innych obrażeń. Od samego początku zostaliśmy otoczeni troskliwą i profesjonalną opieką: już od momentu pierwszego badania dla celu triażu zostaliśmy uspokojeni i jednocześnie uprzedzeni, ze czas oczekiwania jest trudny do przewidzenia, ale to może potrwać. Nasza kotka jest bojaźliwa, więc to było dla nas duże udogodnienie, że mogliśmy zaczekać z nią w aucie i dostaliśmy telefon tuż przed tym, jak mieliśmy zostać przyjęci. Samo badanie było bardzo dokładne, a Doktor podchodził do małej pacjentki z troską i uwagą. Prześwietlenie również przebiegło bardzo sprawnie. Bardzo doceniamy wsparcie, którego udzielili nam Doktor Adrian i przemiła Pani Technik (niestety, w tym stresie i zamieszaniu nie wychwyciłam jak miała na imię); ani przez chwilę nie czuliśmy, że nasze obawy są bagatelizowane, wręcz przeciwnie - wiedzieliśmy, że Bulma jest pod dobrą opieką i zostanie dokładnie przebadana. Cena rozsądna, zważywszy na to, że to był środek nocy. Dziękujemy za pomoc!

  1. Martyna Fgl ★★★★★

    Wielkie podziękowania dla calego personelu za pomoc dla naszej Zosienki. Piesek zostal kilka dni w szpitalu, pod nalezyta opieka, na dobrze dobranych lekach. Gdyby nie Klinika dzisiaj nie byłoby już jej z nami. Stan był bardzo cięki, na szczęscie udało się uratować. Jeszcze raz wielkie DZIĘKI !

Advertisements

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Klinika Małych Zwierząt Wąsiatycz?

Klinika Małych Zwierząt Wąsiatycz znajduje się przy Księcia Mieszka I 18, Stare Miasto, 61-689 Poznań, Wielkopolskie, Polska

Jaki jest numer telefonu do Klinika Małych Zwierząt Wąsiatycz?

Można skontaktować się z Klinika Małych Zwierząt Wąsiatycz pod numerem +48 618 230 997

Jak można dotrzeć do Klinika Małych Zwierząt Wąsiatycz?

Do Klinika Małych Zwierząt Wąsiatycz można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements