Opinie

  1. Umar Naraka ★☆☆☆☆

    Stanowczo odradzam. Przebywałam na oddziale m półtorej miesiąca. Psychiatra bierze na rozmowę raz w ciągu dnia, problem w tym że rozmowa z nimi nie prowadzi do niczego sensownego, co dzień ta sama gadka żenada, mowa tu dokładnie o pani Sosnowskiej która chyba nie do końca wie na czym polega zadanie psychiatry. W ciągu całej mojej wizyty u pani psycholog byłam 3 razy. Jednego dnia czułam się fatalnie psychicznie i chcialam z nią o tym porozmawiać a gdy zaczynałam temat ta mi przerywała zadawając pytania Jak się czułam w traumatyzujacej sytuacji która miała miejsce parę lat temu. Zero wysłuchania ze strony personelu. Co do pielęgniarek to zamykają się w dyżurce żeby mogły sobie spokojnie zjeść. Stojąc z kapiącą krwią z ręki musiałam czekać z 10 minut aż one zjedzą sobie śniadanie, potrafią tylko krzyczeć i krytykować, faszerują lekami do takiego stopnia że czasami same nie są w stanie powiedzieć co dostaje pacjent. Za to że ktoś sie zbuntował i nie chciał brać leków nie było możliwości wzięcia nawet prysznica dla wszystkich osób z oddziału. Za błachostki szło się do separatki albo akwarium. Za atak paniki wywozili na osobny korytarz ("pod p") Jedzenie tak słabej jakości że psu bym tego nie dała. Przepustki raz na ruski rok, w ciągu całego pobytu dostałam jedną i to na 12 godzin. Stanowczo odradzam zamykania tam swoich dzieci, miejsce mocno traumatyzujące a pomóc zerowa. Dużo lepszym rozwiązaniem byłaby warta

  2. Irmina forynska ★☆☆☆☆

    Zgłosiłam się z 14latką. Zażycie leków, ale "jeszcze"w małej ilości i ponad 50 cięć na rękach. Na izbie przyjęć pani doktor stwierdziła że nie ma podstaw do udzielenia pomocy a mnie traktowała jak debilkę. 10 dni później wzywałam karetkę do dziecka po przedawkowaniu.

  3. Ola ★★★★★

    W ciągu 10 dni pobytu na oddziale stacjonarnym, kiedy byłam pod opieką pani ordynator, wykonano mi badania EEG oraz EKG (podejrzenie zespołu preeksytacji), młodzieńczą wersję testu MMPI na kilkaset pytań, test Hamiltona i inne testy psychologiczne a także zebrano ekstensywny wywiad środowiskowy. Mając porównanie z późniejszymi hospitalizacjami na oddziałach, gdzie lekarz prowadzący przez 10 tygodni nie zbadał mnie fizykalnie ani razu, ale wpisał, że jestem wydolna krążeniowo-oddechowo i podpisał się pod badaniem, którego nie wykonał, to oceniam to miejsce naprawdę wysoko.

  1. Nika ★☆☆☆☆

    Stanowczo odradzam leczenia w tej placówce, jeśli macie państwo możliwość wysłać swoje dziecko do innej placówki - zróbcie to. Chociażby Warta będzie lepszym rozwiązaniem. Sama przebywałam na tym oddziale w 2020 roku i sądząc po opiniach niewiele się zmieniło. Okropny personel, lekarze prawie niedostępni dla pacjentów, trzeba się prosić o rozmowę, z psychologami jest identycznie. Pielęgniarki na oddziale to jedna wielka kpina, pacjent jest największym wrogiem, nie odbierają telefonów gdy któryś z rodziców próbuje się dodzwonić a jeśli już to robią to z wielką łaską. Posiłki wydawane pacjentom również są tragiczne więc radzę zaopatrzyć się w swoje własne jedzenie. Nie liczy się pacjent - liczą się statystyki. Szeroko pojęta korupcja ;) Brak jakiejkolwiek profesjonalnej pomocy. NIE POLECAM. Nigdy nie wysłałabym swojego dziecka na pobyt w tej pożal się boże klinice.

  2. Kasztan Kasztanowy ★★★★★

    Olek M. pozdrawiam cały odział M a szczególnie pokój 23 i 24

  3. Mariusz Mlonek ★☆☆☆☆

    Nie przyjmują zdrowych.

  1. Viktoria Ejtaszewska ★☆☆☆☆

    Absolutnie nieodpowiedni personel, nie potrafi pokierować do odpowiedniego miejsca, zająć się pacjentem. Zero pomocy ze strony osób pracująych na terenie kliniki, osoba zanosząca się płaczem w histerii prędzej mogła liczyć na pomoc innych pacjentów, którzy ją zauważyli niż pielęgniarki przechodzącej lub tych siedzących na rejestracji. Lekarka nie potrafi zagospodarować czasu na pacjenta, spóźniona 20 minut pacjentka ( z winy pracowników, którzy kazali czekać na lekarza nie w tym miejscu gdzie trzeba) gdzie wizyta była ustalona na godzinę, powiedziała, że już nie przyjmie. Gdyby to było prywatnie a nie na NFZ to Pani by drzwi otwierała i kawusię proponowała a tak to pacjent potrzebujący pomocy może pocałować klamkę i czekać KOLEJNE 2 MIESIĄCE NA WIZYTĘ. Właśnie przez takie miejsca umierają ludzie którzy potrzebują pomocy, HAŃBA. Na Panią doktor powinno się złożyć skargę do związku lekarzy. Zdecydowanie nie trzyma się przysięgi, którą składała jak zostawała lekarzem.

  2. Katatzyna KUCHARSKA ★☆☆☆☆

    Gdy weszłam z mamą do środka już personel krzyczał na ludzi którzy mieli różne zaburzenia i wogole.Gdy weszłyśmy z mamą do gabinetu w pokoju było duszo i strasznie śmierdziało,do badania z czepkiem (chb egg lub ekg bo miałam dwa badania) są takie spinki jakby one były w brudnej czarnej wodzie (nie wiem ile to było nie myte i wiedzieć nie che)czepek brudny,na leżance brak papieru co jest w innych przychodniach, lekarz okropny.Gdy moja mama poprosiła o zwykły papier żeby nie lała mi się woda po spodniach doktor powiedział krzykiem (Jak pani coś nie pasuje to niech pani wyjdzie bo mi pani przeszkadza i denerwuję). Nazywa się dr.Piotr M. Naprawdę skandal nie polecam i jak najdalej z tego miejsca .

  3. a b ★☆☆☆☆

    Pani psychiatra zmienia i przekręca zeznania, odsyla osobe po probie do domu twierdzac ze to zwrocenie na siebie uwagi. I to jest psychiatryk? Pozniej dziwia sie ze potrzebujacy nie ida po pomoc jak tu takie cyrki.

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Klinika Psychiatrii Młodzieżowej CSK UM?

Klinika Psychiatrii Młodzieżowej CSK UM znajduje się przy Czechosłowacka 8/10, Widzew, 92-216 Łódź, Łódzkie, Polska

Jaki jest numer telefonu do Klinika Psychiatrii Młodzieżowej CSK UM?

Można skontaktować się z Klinika Psychiatrii Młodzieżowej CSK UM pod numerem +48 426 758 716

Jak można dotrzeć do Klinika Psychiatrii Młodzieżowej CSK UM?

Do Klinika Psychiatrii Młodzieżowej CSK UM można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements