Opinie

  1. Marta Niewiadomka ★☆☆☆☆

    Zamawiam już trzeci raz z rzędu uszka na Wigilię. Wyraziste, idealnie doprawione. Pyszne Opinia nieaktualna. Nie chciałam jej zmieniać z racji na jedną sytuację, ale jeśli woleliście usunąć mój komentarz dotyczący mojego niezadowolenia i zablokować możliwość komentowania pod zdjęciem z życzeniami świątecznymi, gdzie komentarz dodałam, to napiszę jednak tutaj. Tym razem jedzenie uszek nie było miłym doświadczeniem, przez dużą ilość ciasta (które było już lekko ciemne i zeschnięte w momencie łączenia) i niewielką ilość nadzienia. Za 85 zł za kilogram. Jak to jest, że jak coś jest dobre to musi przyjść moment, że się zepsuje. Zadowoliłaby mnie jakakolwiek odpowiedź z waszej strony, bo to tylko uszka, ale takie zachowania warto pokazać innym potencjalnym klientom.

  2. Agnieszka Żak ★★☆☆☆

    Wstyd przed rodziną - tak można podsumować organizację chrzcin w tej restauracji. Postawiliśmy na prosty obiad, bez pompy, ot, spotkanie rodzinne. Koszt: 160 zł za talerzyk (na zarezerwowane ok. 2h czasu) Zamówione: zupa, drugie danie, 2 surówki, 3 ciasta, napoje Zastane: odgrzewane dania, mała ilość jedzenia podana na wspólnych talerzach, symboliczna ilość ciast, najtańsze napoje (soki typu Costa, czarna herbata oraz kawa rozpuszczalna) Z plusów: był przewijak w toalecie, a pani z obsługi była bardzo miła i uśmiechnięta. Ponadto, mimo że odgrzane, to nawet smaczne jedzenie. I ładnie podane. Rozwinę tutaj powyższe, żeby kolejne osoby wiedziały, na co się piszą. Na obiedzie pierwotnie miało być 13 osób, ale w dniu chrzcin zapytaliśmy, czy można jeszcze jedną osobę wcisnąć, podzielić obiad na więcej porcji (niespodziewany gość). Wiadomo, że nagle więcej jedzenia nie będzie, bo wszystko było przygotowane - to zrozumiałe. Jednak pomyśleliśmy, że jeśli 13 porcji podzieli się nagle na 14, to nie powinno być większego problemu. (Zamówiliśmy polędwiczki w sosie, a nie np. schabowe, które byłyby wyliczone co do osoby.) Właścicielka restauracji się zgodziła na dodatkową osobę. Kiedy przyszło do rozliczenia, to dodatkowy gość został policzony jak każdy inny. Właścicielka stwierdziła, że cena jest za talerzyk, a nie za ilość jedzenia. Czyli dosłownie policzyli za dostawienie krzesła i talerza. Pozostawię to bez komentarza, bo nie znalazłam jeszcze na to odpowiednich słów. Ponadto, jedzenia nie zostało zbyt wiele, bo nie było go wiele. Przygotowana ilość to max. na 10 osób. Łatwo restauracji podać coś na wspólnych talerzach, bo nie widać wtedy, ile dokładnie komu przypada. Ale tak obrazując - około 4-5 średniej wielkości klusek śląskich na gościa. Goście zostawili trochę sosu (ponieważ nie było więcej klusek śląskich, a kto będzie jadł sam sos?) i znikomą ilość surówki. Ciasta zostało też tylko kilka kawałków, więc nawet nie mieliśmy za bardzo czego porozdawać gościom na wynos. Miały być 3 ciasta, więc spodziewałam się trzech blach, a nie dwudziestu kilku kawałeczków w sumie. Ale ogólnie to wstyd przed rodziną, bo po pół godziny od wyjścia z restauracji jedna osoba stwierdziła, że jest głodna. Gdybym wiedziała, że tak zostaniemy potraktowani, to bym szukała lokalu gdzieś indziej. Skusiły mnie dobre opinie oraz bliskość od kościoła, w którym były chrzciny. Ale poza tym to nie polecam, bo cena nieadekwatna do ilości jedzenia. Zaznaczę tutaj jeszcze, że nie negocjowaliśmy ceny, nie robiliśmy żadnych problemów z menu, w miarę łatwo się dogadaliśmy, zapłaciliśmy od razu zadatek, więc tym bardziej nie rozumiem, z czego wyniknęła ta sytuacja. Jest mi bardzo przykro, bo wyszliśmy przed rodziną na skąpych ludzi. A wcale mało nie zapłaciliśmy.

  3. Natalia Ossowska ★★★★★

    Smaczne jedzenie w przystępnej cenie (28 zł za danie dnia + zupę), miła i szybka obsługa. Możliwość wprowadzenia pieska do lokalu i zapewnienie mu miski z wodą

  1. Andre Gos ★★★★★

    Bardzo miły lokal. Obsługa uprzejma. Ceny normalne. Dania jak za tą cenę duże i bardzo smaczne. POLECAM

  2. Kamila Stricker ★☆☆☆☆

    Nie wiem co się stało z W porządeczku, ale jedzenie jest już tak podłe, że brak słów! Język aż piecze od ilości chemicznych dodatków. Jeszcze bardziej bije po oczach brud i smród w lokalu. Jeżeli sala, w której się je jest w takim stanie, nie chce nawet myśleć jak wyglada kuchnia. Nie polecam!!!

  3. Kamila .Wolna ★★★★★

    Bardzo przytulne miejsce, czyste. Smaczne jedzenie w dobrej cenie. Do tego kącik zabaw dla maluchów. Zwierzęta też mile widziane i ugoszczone miską z wodą. W międzyczasie sporo osób przychodziło po obiad na wynos i mówili, że są stałymi bywalcami, więc to chyba najlepsza rekomendacja. My byliśmy przejazdem i nie żałujemy.

  1. Kamila Skr ★★★★★

    Bardzo przytulne miejsce, czyste. Smaczne jedzenie w dobrej cenie. Do tego kącik zabaw dla maluchów. Zwierzęta też mile widziane i ugoszczone miską z wodą. W międzyczasie sporo osób przychodziło po obiad na wynos i mówili, że są stałymi bywalcami, więc to chyba najlepsza rekomendacja. My byliśmy przejazdem i nie żałujemy.

  2. Piotr Sarzała ★★★★★

    Bardzo dobre i nie drogie obiadki, danie dnia za 19 złotych: zupa, drugie, kompot bardzo pożywne. Panie obsługujące są zawsze uśmiechnięte, pomocne. Czysto, smacznie i domowo. Byłem tam kilka razy będąc w delegacji i polecam!

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres W porządeczku?

W porządeczku znajduje się przy Stanisławowska 52, Fabryczna, 54-611 Wrocław, Dolnośląskie, Polska

Jaki jest numer telefonu do W porządeczku?

Można skontaktować się z W porządeczku pod numerem +48 797 752 888

Jak można dotrzeć do W porządeczku?

Do W porządeczku można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements