Opinie

  1. In4ik ★★☆☆☆

    Pan na barze bardzo nie miły. Wszystko pytałam a on nie odpowiada. Chciała poprostu wyjść z takiego miejsca. Jeżeli bym miała trochę więcej czasu na obiad to tak i zrobiłabym. Jedzenia było spoko i uratowało sytuację, bo już chciała wzywać menedżera.

  2. NDZ TV ★★★★★

    Mega obsługa i bardzo smaczne jedzenie ! Ceny normalne ! Polecam !

  3. Mateusz Miela ★☆☆☆☆

    Chciałem zjeść dzisiaj normalny, smaczny obiad, a znam to miejsce, bo kilka razy zamawiałem tutaj lunche. Tym razem wziąłem klasycznego schabowego z frytkami i zestawem surówek. Jakie było moje zdziwienie kiedy wbiłem widelec w panierkę, a ta się rozsypała i zaczęła kruszyć płatami. Ewidentnie był to kotlet usmażony, zamrożony i ponownie usmażony, żeby „było szybciej”. Panierka spalona na wiór w starej fryturze, a kawałek mięsa w środku ususzony jak podeszwa. Pokazałem kelnerowi danie i sam zaproponowałem, że może dostałbym chociaż coś do picia, bo nie chciałem czekać na kolejne danie na wymianę. Dostałem napój, zjadłem frytki, surówkę i przełknąłem kawałek zeschniętego mięsa, tylko dlatego, że byłem głodny. Została mi zwrócona połowa kwoty, ale do tej pory czuję w gardle stary tłuszcz i tą przesiąkniętą fryturą panierkę. Pracownik nie umiał również zaradzić, kiedy inny gość zamówił flat white, a dostał zwykłą kawę z mlekiem, zapytał tylko tej pani „jak mogę jeszcze inaczej pomóc?”. Bardzo niesmacznie, brak inicjatywy w pomocy i naprawdę teraz robienie jedzenia po kosztach nie przekłada się na zyski, bo goście po prostu nie wrócą…

  1. ka ka ★★★★★

    Polecam :). Chętnie jadam tutaj sałatkę która ,bez problemu jest " modyfikana " pod moje oczekiwania. Pyszne i świeże produkty,przemiła obsługa.

  2. Paulina Żaczek ★★★★★

    Najlepsza kawa na długiej! Pumpkin spice latte - nie piłam lepszej kawy. Przyjemna atmosfera i przemiła obsługa! Polecam! Byłyśmy z mama pierwszy, ale na pewno nie ostatni raz :)

  3. Łukasz Tokarcz ★★★☆☆

    Po przyjściu, mimo że nikogo nie było na sali, czekaliśmy na kelnerkę 15 minut. Ale jedzenie w porządku, bardzo smaczne

  1. Michał Krawacki ★★★★★

    Rozdział XI PESTKA RESTOBAR (Restaurant Week) Kelner uśmiechnął się do mnie, a za chwilę zaprowadził Nas na miejsce. Usiedliśmy przy stoliku, który znajdował się na końcu sali. Jak zwykle rozpoczęliśmy dyskusję na temat wnętrza, atmosfery, klimatu miejsca i zapachów. Pachniało naprawdę dobrze i wiedzieliśmy dlaczego- Pestka była już przygotowana na przyjście gości i rozpoczęcie festiwalu. Minęła chwila i przed nami stały już talerze. Dziewczyna z zaciekawieniem obserwowała swoje grzybki po czym wzięła łyk drinka z Martini. Widziałem przed sobą idealnie skrojonego tatara z plastycznym żółtkiem i pudrem z palonego masła. Nie zdążyłem zastanowić się, które z przystawek chce spróbować w pierwszej kolejności, a Ola wzięła pierwszy kęs grzybków i już wiedziałem, że nie żałowała wyboru festiwalowego menu. Tatar był ciekawe podany, piklowane kurki pasowały idealnie. Moja dziewczyna nie musiała wierzyć mi na słowo- przybliżyłem swój talerz do niej by mogła spróbować mojej przystawki. Była zdumiona idealnym smakiem, ale bardziej zaskoczona była przy daniu głównym. Obsługa podała nam polędwice z dorsza oraz biodrówkę jagnięcą. Nad solidnym talerzem unosił się specyficzny zapach mięsa, który jeszcze bardziej zachęcał mnie do jedzenia. Z całego dania w ostatniej kolejności spróbowałem borowików świetnie pasujących do jagnięciny. Próbując mięsa zauważyłem, jak bardzo moja dziewczyna cieszy się z chipsów z topinamburu, które miała już nabite na widelec. Zajadając dorsza opowiadała jak bardzo zakochała się w puree z topinamburu, twierdząc, że mogłaby przychodzić do Pestki tylko na to. Dłuższą chwilę patrzyliśmy na siebie i wiedzieliśmy, że to będzie wyjątkowe doświadczenie, które zapewniliśmy sobie w tym miejscu. Rozmawiając o smacznych daniach głównych, które na pewno zapadną Nam w pamięci mieliśmy już deser na stoliku. Po spróbowaniu wilgotnej bezy i sernika namawiałem dziewczynę by dała mi odrobinę lodów piernikowych. Desery było odpowiednio dopasowane do obydwóch menu. Ola wypijając swojego drinka przyznała, że festiwalowe słodkości tak bardzo jej smakowały, że zaplanowaliśmy kolejną wizytę. Było przed 21:00 kiedy pożegnaliśmy kelnera najedzeni i zadowoleni. Restaurant Week, na który tak bardzo czekaliśmy był już za nami, a w drodze do samochodu planowaliśmy co zjedlibyśmy na następnym. Wizyta w tym miejscu zapadnie mi w pamięci, czułem się tam naprawdę dobrze, a jedzenie było ponad moje oczekiwania. Czując posmak crumbli śliwkowych otworzyłem dziewczynie drzwi samochodu i pojechaliśmy do domu. Byliśmy w Pestka Restobar i to był jeden z najlepiej spędzonych środowych wieczorów w tym roku.

  2. Kasia Nowak ★★☆☆☆

    Skuszeni ciekawym menu postanowilismy odwiedzić Pestke w ramach Restsurant Week. Wnętrze bardzo przyjemne, obsługa miła i nie nienachalna, a serwowane dania były ładnie podane. Przystawka z grzybów pyszna, tatar kwestia gustów ale akurat naszej grupie nie smakował...Dorsz bez smaku, a żyłki w biodrówce zniechęcały do jedzenia. Myśleliśmy, że desery wszystko uratują jednak było odwrotnie beza za słodka, a crumble śliwkowe bardzo kwaśne. Raczej nie wrócimy.

  3. Katarzyna Nowak ★★☆☆☆

    Skuszeni ciekawym menu postanowilismy odwiedzić Pestke w ramach Restsurant Week. Wnętrze bardzo przyjemne, obsługa miła i nie nienachalna, a serwowane dania były ładnie podane. Przystawka z grzybów pyszna, tatar kwestia gustów ale akurat naszej grupie nie smakował...Dorsz bez smaku, a żyłki w biodrówce zniechęcały do jedzenia. Myśleliśmy, że desery wszystko uratują jednak było odwrotnie beza za słodka, a crumble śliwkowe bardzo kwaśne. Raczej nie wrócimy.

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Pestka Restobar?

Pestka Restobar znajduje się przy Długa 51, Stare Miasto, 31-147 Kraków, Małopolskie, Polska

Jaki jest numer telefonu do Pestka Restobar?

Można skontaktować się z Pestka Restobar pod numerem +48 885 030 209

Jak można dotrzeć do Pestka Restobar?

Do Pestka Restobar można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements