Opinie

  1. Dawid Duke ★☆☆☆☆

    Kompletny brak profesjonalizmu i podstawowej komunikacji. Pierwszy kontakt wizyta nocna, rano do zapłacenia 1380zł, pani w recepcji drukuje 15 paragonów nie wiadomo na co, kot zostaje nam wydany bez wyjaśnień i to w sposób jakby był trędowaty. Kotu podano wtedy 2j insuliny przy poziomie 121mg/dl mimo tego że poprzednie dawki 2j potrafiły obniżyć stan nawet o 250mg/dl przez co kotka prawie nam zeszła i w nocy znowu musieliśmy jechać na ostry dyżur. Leczenie to rosyjska ruletka, lekarze chyba kompletnie ze sobą nie rozmawiają przez co nie ma szans na sensowne i ciągłe leczenie. Żeby czegokolwiek dowiedzieć się o stanie zwierzęcia czy jak mamy postępować trzeba zrobić awanturę i wymusić wydruk wyników badań. Nikt nic nie wie co było robione, podawane i kiedy , a z drugiej strony pani w recepcji z terminalem doskonale wie, że za wizytę będzie 651zł. Pomimo tego, że stan kotki po podaniu antybiotyku zdecydowanie się poprawił, świetnie zareagowała to kazano go podawać tylko 3 dni pomimo zaleceń producenta żeby podawać minimum 7 dni no i oczywiście stan wrócił do poprzedniego, drugi raz już nie możemy użyć tego samego leku. Ostatnia nasza wizyta była kiedy zostawiliśmy kotkę z wysoką glukozą żeby podano jej insulinę. Okazało się że dostała tam tylko kroplówkę i została wypuszczona z jeszcze wyższą glukozą na poziomie 600mg/dl chociaż pani zarzekała się, że jej podano. Kot cały dzień leżał bez sensu w klatce tylko po to żeby skasować za dzień hospitalizacji. W sumie wydane 4000zł na weekendową hospitalizacje i dwie wizyty i stan kotki jaki był taki jest. Dramat.. radzę omijać szerokim łukiem i szukać pomocy gdzieś indziej.

  2. Irena Orzechowska ★★★★★

    Znam tę klinikę od 15 lat...Najwięcej miałam kontakt.z Lek weter S. Dziadkiem, kiedyś z lek. Molickim a teraz jeszcze z Panią M.Rozek. Wspaniali lekarze! Oprócz profesjonalizmu wiele empatii i kultury. Cały personel kliniki od rejestracji po panie sprzątające bardzo miły i grzeczny. Wprawdzie mój najukochańszy charcik Asan właśnie odszedł z tego świata, ale wydłużyli mu życie o rok. Jestem pielęgniarką i nie mogę lekarzom zarzucić że źle był leczony. Co do kosztów......jak na klinikę gdzie całą diagnostykę robi się na miejscu ceny nie są wygórowane. Czasami w innym gabinecie weter. koszty są wyższe gdyż muszą sprowadzać konsultanta. Jestem im bardzo wdzięczna za wszystko co zrobili dla mojego charcika.

  3. SPROCKET Witek ★★★★★

    Psiak wpadł pod rower, dostał ramą w głowę. Duża cięta rana przy samym oku, połamana czaszka. Nie wyglądało to dobrze. Było to 04.09.2024 (ponad rok temu), pojechaliśmy na nocny dyżur. Pani Weterynarz wyglądała bardzo młodo, ale w jej działaniu była pewność, spokój, empatia i profesjonalizm. Poskładanego i pozszywanego psa odebraliśmy rano. Następnego dnia wizyta kontrolna. Już inna p. Weterynarz, ale również bez zarzutu. Na tych dwóch wizytach się skończyło. Pies szybko wrócił do zdrowia. Zdjęcie zrobione dokładnie 10 dni po wypadku. Piszę opinię, bo akurat wpadłem na kilka negatywnych wpisów o klinice. Wiadomo, ze różne są przypadki, ale mojemu psiakowi pomogli wzorowo. Dziękuję i pozdrawiam.

  1. Ola Możdżeń ★★★★★

    5 gwiazdek to zdecydowanie za mało… Jesteśmy bardzo wdzięczni za walkę, profesjonalizm, wiedzę oraz podejście pełne empatii. Nasz 10-miesięczny szczeniak połknął żyłkę, która bardzo wyniszczyła pracę jego jelit. Dzięki opiece, wiedzy lekarzy oraz techników kliniki, nasz pupil żyje i cieszy się powrotem do domu! Decyzje były podejmowane bardzo szybko oraz trafnie. Przypadek był bardzo ciężki. Gdyby pies znalazł się w innym miejscu, prawdopodobnie nie byłoby go już z nami. Diagnoza ekspresowa, wyniki badań dostępne po kilkunastu minutach. Zyskałam do tego miejsca pełne zaufanie. Ratowanie życia oraz zdrowia jest tutaj priorytetem. Szczególne podziękowania dla Pani Justyny, która swój zawód wykonuje z powołania, ma ogromną wiedzę i chyba nie ma dla niej przypadków niemożliwych. Bardzo dziękuję, za wsparcie, ciągły kontakt z recepcją oraz lekarzem prowadzącym. Hugon zawsze miał to, co było mu na dany moment potrzebne; kroplówki, przetoczenie osocza, operacje, często zmieniane opatrunki, atencję. Mimo sytuacji zagrażającej życiu, pupil czuł się dobrze, nie był przestraszony, polubił personel, do dzisiaj cieszy się, gdy tam jest. Z całego serca dziękuję! Jestem wzruszona tym, jak zostaliśmy potraktowani. Jesteście niesamowici! ❤️

  2. A Arkona ★★★★★

    Serdecznie dziękujemy dr. Sebastianowi Dziakowi za to, że był z nami w niesamowicie trudnej dla nas sytuacji jaką była eutanazja pieska. Nasz ukochany pies Vincent od ponad roku walczył z rakiem płaskonabłonkowym , od kilku miesięcy dodatkowo z chłoniakiem... do niedawna walczył dzielnie, był pod kontrolą dwóch weterynarzy, po operacji usunięcia guza i w trakcie drugiego cyklu chemioterapii, mimo chorób i wieku (14 i pół roku) miał apetyt, chętnie chodził na spacery, był bardzo kontaktowy... Wszystko pogorszyło się w ciągu dwóch dni, najpierw problemy z chodzeniem, potem nagle w nocy silny atak padaczkowy, po którym Vincent nie wrócił do normalnego stanu. Przed północą, w klinice w Dąbrowie Górniczej przyjął nas dr Sebastian Dziak, który dzięki swojej wiedzy i opanowaniu, uspokoił nas w tej trudnej i bolesnej chwili, a pieskowi niezwłocznie podał lek przeciwpadaczkowy. Opowiedzieliśmy historię chorobową Vincenta, po czym doktor wytłumaczył nam że przy stanie w jakim znajdował się Vincent oraz mając na uwadze jego wiek i istniejące choroby, rokowania są bardzo złe... Doktor dał nam przestrzeń i czas na podjęcie tej najtrudniejszej decyzji, a później umożliwił Vincentowi godne odejście, w spokoju, bez cierpienia i w otoczeniu najbliższych. Jeszcze raz dziękujemy za wsparcie.

  3. Marta M ★☆☆☆☆

    Szkoda ze nie da się dać 0 gwiazdek... trafiłam przed drzwi kliniki 1 maja, czyli na dyżur swiateczny z pokładającym się z bólu psem. Wyszła miła Pani recepcjonistka i z uśmiechem na twarzy poinformowała, że lekarz nas nie przyjmie, ponieważ przygotowuje się do zabiegu. Zapytałam czy nie może chociaż zerknąć, bo nie wiem jak pomóc psu, dostałam informację, że mogę próbować dzwonić na Brynów. Może tam mnie przyjmą. Żenada. Lekarz nastawiony wyłącznie na kasę bo ciezko powiedziec ze chcial nam pomóc. .a jak o pieniądzach mówimy to informacja ze cena na dyżurach zaczyna się od 240.zl to kpina z człowieka. Na szczęście trafiłam do kliniki w silesii, gdzie pies od razu został przyjety(tqm nawet na dyżurze pracuje kilku lekarzy), zostało zrobione usg brzucha, podano zastrzyki, leki do domu na tydzień i uwaga! Kosztowało nas to wszystko 150 zł! Więc całe szczęście ze nas nie przyjęliście i na pewno więcej nie wrocimy.

  1. Magdalena Hajduk ★★★★★

    Z całego serca polecam Klinikę ! Pani Doktor, która była na dyżurze profesjonalnie podeszła do sprawy i dzięki swojej dokładności skrupulatnie oceniła przypadek i poprzez zaangażowanie na bardzo wysokim poziomie uratowała mojego pieska. Dziękujemy za uratowanie życia i pozdrawiamy serdecznie ❤️

  2. Natalia Łatak ★☆☆☆☆

    Trafiliśmy na nocny dyżur z psem 14 letnim , okazało sie ze potrzebuje operacji koszt kosmiczny …. Ale zdecydowaliśmy sie ponieważ lekarz stwierdził ze pies jest do uratowania . Pies krwawił do brzucha . Po dwóch dobach pies trafił do domu nie mówiąc juz o tym ze był to wrak psa i nie zostaliśmy poinformowani o kosztach po operacji , dostałam bardzo duzo paragonów z dziwnymi cenami typu . 20zł 10zł Okazało sie ze wszystko jest doliczane do kwoty na która sie zgodziłam 4.000 Parodia ….. łącznie z usg ( mysle ze przy operacji w takiej kwocie powinno być włożone usg ) po tygodniu była wizyta gdzie lekarz miał zdjąć szwy psu z brzucha i zdiagnozować No tak myślałam . Po czym pani typu ( pielęgniarka ) Nie lekarz . zdejmowała szwy chyba robiła to pierwszy raz …. Po czym jak zapytałam gdzie lekarz Pani powiedziała ze lekarz nie ma czasu podejść bo ma duzo pacjentów kpina !!! Po moim pytaniu czy sobie żartuje lekarz nas przyjął pies nie chodził ,nie jadł ,nie pił , zaznaczam to owczarek niemiecki . Pani doktor zbadała i nie powiedziała ani słowa …… po czym jeszcze inna Pani zapytała czy już podjęliśmy decyzje ( o uśpieniu ) wyciąganie pieniedzy ! Pies trafił do uśpienia . Stwierdzono ze to stary pies . Tak owszem ale tydzień wczesniej nie przyjechaliśmy ze szczeniakiem ! Łączny koszt ponad 6.000 . Nie polecam !!! Unikać . oczywiście szwy nie zostały zdjęte całe , a zostaliśmy podliczeniu również za ta usługę . Na koniec usłyszałam ze uśpienie było najlepsza decyzja !!!!!!!! Po wydaniu tyłu pieniędzy !

  3. Konrad Grzybek ★★★★★

    Rysiu pozdrawia i dziękuję za uratowanie życia:) chcieliśmy z całego serca podziękować całemu zespołowi kliniki za wielkie serce i za ratowanie naszego ulubieńca :) Szczególnie chcieliśmy podziękować Pani Dorocie, która przyjmowała Rysia do kliniki w stanie agonalnym. Gdyby nie Jej profesjonalizm i opanowanie na tą chwilę Rysia nie było by już z nami. Szybka i profesjonalna reakcja i trafna diagnoza uratowała naszego milusińskiego :) Dziś po ostatecznej kontroli jest już wszystko w najlepszym porządku. Polecam każdemu z czystego serducho tę klinikę, a w szczególności Panią Dorotę, której jeszcze raz baaaardzo dziękujemy :)

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Klinika Weterynaryjna Molicki?

Klinika Weterynaryjna Molicki znajduje się przy Włodzimierza Majakowskiego 27, 41-300 Dąbrowa Górnicza, Śląskie, Polska

Jaki jest numer telefonu do Klinika Weterynaryjna Molicki?

Można skontaktować się z Klinika Weterynaryjna Molicki pod numerem +48 322 641 207

Jak można dotrzeć do Klinika Weterynaryjna Molicki?

Do Klinika Weterynaryjna Molicki można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements