Absolutnie rewelacyjne miejsce utrzymane w klimacie food sharingu co pozwala w czasie jednego wieczoru wypróbowaćwiele pozycji z menu. Jedzenie przepyszne, autentycznie tajskie - szczególnie warto zamówić czerwone curry które aromatem i smakiem od razu przenosi na południowe wyspy Krabi. Drinki (szczególnie sezonowe) bardzo dobre, utrzymują klimat miejsca i autentycznie czuć w nich Azję. Obsługa zaangażowana, ale nienachalna, wyluzowana, kompetentna- czyli idealne połączenie w takim miejscu. Całościowe wrażenie 10/10
Zdjęcia
Opinie
-
Mikołaj Maga ★★★★★
-
Anna Karwacińska ★★★★★
Daliśmy miejscu drugą szansę. Za pierwszym razem kilka lat temu nie zrobiło wrażenia. Tym razem jedzenie przepyszne. Pełne smaku. Deser że smażonego banana dobry ale bardzo słodki i tłusty. Porcja sharingowa.
-
Jakub Góra ★★★★★
Karta nie jest zbyt obszerna, co jest plusem. Dania zróżnicowane i dość ciekawe. Kuchnia azjatycka z dodatkiem nowoczesności. I ta nowoczesność robi tu robotę. Dania wbrew pozorom nie są tak ostre jak by się wydawało - i dobrze. Ciekawe lemoniady i dobre azjatyckie piwko - chang. Byłem drugi raz i się nie zawiodłem. Klimat surowy ciemny ale urokliwy. Obsługa petarda. Trafiliśmy akurat na brak ruchu ale, obsługa poświęciła nam mnóstwo czasu.
-
Ola Malinowska ★★★★★
Wszystkie dania były bardzo smaczne, jednak uważam, że jak do dzielenia się trochę za małe. Pad Thai w wersji wegańskiej zdecydowanie najlepszy z tego co zamówiliśmy. Jednak Sambal Balado, czy wegańskie curry, mogło śmiało z nim konkurować. Sałatka Rojak bardzo ciekawa i warta spróbowania, ale raczej dla miłośników kuchni ostrej. Lokal rewelacyjny, super klimat. W restauracji byliśmy w tygodniu ok. godziny 17, w związku z czym nie musieliśmy w ogóle czekać na stolik, a dania otrzymaliśmy bardzo szybko. Obsługa ma bardzo luźne podejście do klienta, co wpasowuje się w klimat restauracji i sprawia, że wyróżnia się na tle innych. Zdecydowanie polecam i chętnie wybiorę się jeszcze raz!
-
Jagoda Bielska ★★★★☆
Do Luktung trafiłam po obejrzeniu któregoś dnia instastory pani Ani Starmach, która zachwalała to miejsce, więc uznałam, że w takim razie warto je odwiedzić. Wybrałam się z przyjaciółką i zamówiłyśmy Pad Thai, stir fry (nazwy nie pamiętam), a na deser banany w cieście. Pad Thai aspiruje do całkiem dobrego dania, jednak jak dla mnie brakowało wyrazistego smaku, jadłam już lepsze. Stir fry mnie zaskoczył - pikantny, pyszny sos, soczyste mięso, do tego domówiłyśmy ryż - danie na 5. Banany w cieście były przesmaczne i podane w ciekawy sposób. W zasadzie były chyba najlepszym daniem, jakie miałam okazję tu zjeść, przede wszystkim dlatego, że były gorące, pozostałe dania niestety nie. Kuchnia Azji kojarzy mi się z pikantnymi, aromatycznymi, parującymi potrawami (byłam w Azji kilkukrotnie), więc nieco się zawiodłam kiedy dostałam letnie dania główne. Być może leżały trochę za długo i czekały na odbiór przez kelnerów - było trochę gości, lokal był wypełniony mniej więcej w połowie. Na uwagę zasługuje wystrój, który jest oryginalny i "dopieszczony" oraz bardzo miły, wyluzowany i bezpośredni personel - można poczuć się jak w odwiedzinach u znajomych. Ceny w porządku, chyba typowe dla tego typu restauracji. Ogólnie wizytę uważam za udaną, ale jednak spodziewałam się czegoś jeszcze lepszego, szczególnie po takiej rekomendacji ze strony pani Ani Starmach. Nie mniej jednak myślę, że wrócę tu kiedyś i dam temu lokalowi jeszcze jedną szansę, być może pozostałe dania z karty zwalą mnie z nóg :)
-
Piotr Wzk ★★☆☆☆
Lokal który ma klienta nie będzie się starał o kolejnego i tak mogę podsumować wizytę w tej knajpie. Została dokonana rezerwacja na kolację urodzinową, jednak po udaniu się do lokalu, który był prawie pusty i z prośbą o zmianę miejsca na bardziej przyjazne- przy oknie zostało nam zaoferowane miejsce przez Panią menadżer przy stoliku obok innych osób, co było bardzo niekomfortowe na tą okoliczność. Sytuację bardzo nadrabiała Pani kelnerka, która z uśmiechem na twarzy dbała o dobry PR tego miejsca. Podając nam zamówione dania nie było już miejsca na stoliku i Pani menadżer zasugerowała by cześć rzeczy dać na stolik obok. Jaki w tym sens?! Nie lepiej było zaoferować połączenie stolików lub zaproponowanie większego stolika? Brudne szyby, brak zapalonych świeczek na stoliku który na początku dostaliśmy, jak i przez cały czas w toalecie, gdzie również nie działała suszarka i brakowało ręcznika do rąk, a oderwana deska toaletowa to już brak słów... Używanie zastawy z melaminy, która nie jest najlepsza dla zdrowia w lokalu, który ma aspiracje do bycia półkę ponad jest niestosowne, a jeszcze w takim stanie, tak zużyte i porysowane to skandal. Piwo w puszkach na stolikach wygląda jak przeniesione z żabki i nawiązując tutaj do odpowiedzi właściciela tego lokalu, nie życzy sobie takich sytuacji. Jedzenie było dobre z wyjątkiem kultowej laksy, która smakowała jak zupa pomidorowa z wczoraj z rozgotowanym makaronem i dodanymi owocami morza. Dramat! Po tylu poleceniach i takim marketingu być tak rozczarowanym tym miejscem... Jedna gwiazdka za cześć dań smacznych, druga za przemiłą obslugę (bez Pani menadżer, która totalnie nie pasuje do tego miejsca) Niestety muszę podsumować, że nie polecam tego miejsca. WIELKIE ROZCZAROWANIE!
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Luktung Southeast Asian Sharing Plates?
Luktung Southeast Asian Sharing Plates znajduje się przy Rynek Podgórski 11, Podgórze, 30-518 Kraków, Małopolskie, Polska
Jak można dotrzeć do Luktung Southeast Asian Sharing Plates?
Do Luktung Southeast Asian Sharing Plates można dotrzeć, korzystając z poniższego linku