To była po prostu bomba smaków. Coś cudownego. Tak pyszne jedzenie, tam się tyle działo że człowiek nie chciał kończyć. Jak chcecie poczuć kawałek Tajlandii na talerzu w Polsce to właśnie tu, a dodatkowo polecam usiąść przy kuchni i porozmawiać z kucharzami, na pewno coś doradzą i zrobią tak na co mamy ochotę i też z taką ostrością jaką chcemy. Fantastyczne miejsce do którego na pewno będę wracał
Zdjęcia
Opinie
-
Michał Cal ★★★★★
-
Piotr Gubała ★★★★★
Molam to absolutna perełka na kulinarnej mapie miasta! Już od wejścia czuć wyjątkowy klimat – połączenie energii tajskiej ulicy z elegancką, dopracowaną atmosferą. Ogromne brawa należą się obsłudze, a w szczególności Bartkowi, który idealnie doradził nam liczbę dań i podpowiedział, w co warto celować, aby nasze kubki smakowe dosłownie oszalały. Potrawy są na niesamowicie wysokim poziomie – jakość składników czuć w każdym kęsie, a ich nieoczywiste, zaskakujące kompozycje sprawiają, że trudno jednoznacznie opisać, co dokładnie jemy… ale to właśnie w tym tkwi ich magia. Każde danie to mała podróż kulinarna, pełna aromatów, tekstur i smaków, które zapadają w pamięć. Autorskie drinki zasługują na osobną pochwałę – są topowe, perfekcyjnie zbalansowane i doskonale uzupełniają charakter kuchni. Całość dopełnia wspaniały klimat restauracji, który sprawia, że chce się tu zostać jak najdłużej. Z pełnym przekonaniem polecam Molam – to miejsce, do którego z ogromną przyjemnością wrócę!
-
Paulina K ★★★★★
Miejsce niesamowite pod każdym względem :) Wspaniała obsługa kelnerska - można liczyć na wiele podpowiedzi i sugestii, co jest pomocne przy wyborze tak nietypowych dań :) Moim faworytem była zdecydowanie khao soi gai, ale każde danie było fenomenalnie przygotowane. Polecam!
-
Paweł Stokowski ★★★★★
Restauracje Molam poznałem z gościnnych występów w Warszawie na nocnym markecie. Jedzenie było tak fajne że wbiłem do głównej lokalizacji w Krakowie. Wpadam w czwartek i lokal praktycznie pełny. Czekam chwile na stolik przy barze i siadam. Pierwsze wrażenie obsługa super, znają się na robocie są pomocni i zaangażowani. Są tak dobrzy że robi to różnicę. Sam lokal taki mało tajski raczej taki open space ale ogólnie na plus. Mnóstwo ludzi trochę przypomina warszawska Thaisty. 2 Dania biorę z poleceń Obdlugi i jedno znane ze stolicy. Fajny wybór piw kraftowych kolejny plus, co muszą zrobić żeby to zepsuć ??? Żarty się skończyły Wjeżdża jedzenie Na pierwszy ogień idą smażone kurze żołądki. Są genialne. Podane w tempurze ze słodkim sosem. Jak dla mnie sos mógłby być inny do wyboru co by dało szansę nieco to da je zaostrzyć ale ogólnie same żołądki są idealne.Nic dodać nic ująć. Czekam na kolejne danie z ciekawością i przekonaniem że nic lepszego już nie zjem. Kolejne danie to sałatka ze stękiem która ma być kwasna dla przeciwwagi żołądków. Tak poleciła kelnerka. Sałatka ze stekiem jest kozacka. Ostra i kwaśna. Bardzo odświeżająca i z charakterem. Kolejne danie rozbiło bank. Na koniec czerwony sum. I tu już bez szału kiepska struktura i mało smaku. 5 gwiazdek i tak wjeżdża a sum do poprawy
-
Agnieszka Sepioł ★★★★★
Atmosfera luźna, kolorowo, głośno i radośnie - azjatycko. Obsługa miła, kompetentna. Wzięliśmy PAD SEE EW (stir fry z domowego makaronu ryżowego), KRAPOH GAT TOD (kurze żołądki w tempurze), YAM PLA SALMON SOD (tajskie 'ceviche' z łososia) i NAHM DIOK NEUA (ostra satatka z grillowanego steka bavette). Wszystkie dania smaczne, ale popełniłam błąd i nie zapytałam o obecność kolendry w daniach (której nie cierpię) i dostałam ją w kurzych żołądkach i sałatce. Makaron bardzo dobry, choć mógłby być ostrzejszy. Sałatka z cudownie delikatną wołowiną, byłaby idealna i odpowiednio ostra, gdyby nie ta ilość kolendry. Ceviche rozczarowujące - dobre, ale zupełnie zwykłe. Natomiast kurze żołądki w tempurze wyśmienite (tylko znowu kolendra). Ogólnie interesujące miejsce, ale miałam chyba większe oczekiwania co do eksplozji smaków w miejscu, które jest uznawane przez przewodnik Michelin.
-
Joanna ★★★★★
Lokal jest obecnie modnym miejscem w Krakowe, przychodząc bez rezerwacji na pewno trzeba odstać swoje, rezerwacja jest również na określony czas. Restauracja urządzona w stylu tajskiej knajpy, można przyjść zarówno na posiłek jak i drinka przy barze. W lokalu ogólnie jest głośno, gwarno co według mnie potęguje to tylko klimat Tajlandii. Przyprawy unoszą się w powietrzu, aromaty potraw przeplatają się ze sobą. Dla wrażliwszych to może być już trochę za dużo. Miła obsługa, skraca dystans zwracając się bezpośrednio do gościa bez zwrotów grzecznościowych, podpowiada co zamówić i jakie dania do siebie pasują. Na uwagę zasługują pyszne drinki. Dla mnie fenomenem było tajskie mohito. Na pewno warto tu wrócić, w lokalu stosunkowo często zmieniają kartę więc warto sprawdzać, może pojawi się akurat coś nowego co trafi w gust danej osoby. Bardzo przystępne ceny w stosunku do wielkości porcji. Same posiłki oczywiście pyszne.
-
Asia Je Azję ★★★★★
Fenomenalne za każdym razem. Jest słodko, słono i tłusto. Czasem na ostro. Doskonale o każdej porze roku. Nie było dnia, kiedy sala nie była pełna. W tym momencie najlepsza kuchnia tajska w Krakowie, jak nie w tej części Polski. Klasykami do wzięcia na 1. raz na pewno są skrzydełka z kurczaka w słodkiej glazurze, mięciutkie roti i słodko-ostra wieprzowina. Dobrze wspominam też sałatkę bavette z dużą ilością ziół. Warto dorzucić sobie trochę warzyw, żeby przełamać intensywne smaki. Nie ma co ukrywać, że miejsce docelowo jest dla osób jedzących mięso - choć wegetarianie/weganie znajdą dla siebie 1-2 pozycje. Molam, I love you.
-
Mateusz Duma-Kurtas ★★★★★
Talerzyki z tajskimi przekąskami. Na 2 osoby 5 sztuk to dobra liczba. Nowoczesny wystrój. Wszystko miało idealna teksturę i balans smaków. Pyszne drinki które mają nieoczywiste smaki. Fajna elektroniczna muzyka i neonowe lekko przyciemnione oświetlenie. Jakbym się miał czegoś czepiać to dla smakoszy przydałaby się opcja aby potrawy były naprawdę ostre. Najostrzejsze danie czyli siekany kurczak stir frye był co najwyżej pikantny. Jak będę jeszcze raz w Krakowie na pewno tu wrócę.
-
Kuba Furmański ★★★★☆
Inne wyjście do restauracji. Porcje dań średniej wielkości, ale pomysł polega na wspólnym jedzeniu i próbowaniu. A jako, że jest to kuchnia tajska to dania w większości są ostre lub pikantne. Dzieląc się nie zostaniemy z daniem którego nie będziemy w stanie zjeść. Polecam sałatkę z ogórka oraz zielone curry. Przemiła obsługa. Potrafią doradzić i pomóc z wyborem.
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Molám Thai Canteen & Bar?
Molám Thai Canteen & Bar znajduje się przy Rajska 3, Stare Miasto, 31-124 Kraków, Małopolskie, Polska
Jak można dotrzeć do Molám Thai Canteen & Bar?
Do Molám Thai Canteen & Bar można dotrzeć, korzystając z poniższego linku