Opinie

  1. Tomasz Maciejczyk ★★★★★

    Bardzo dobra restauracja. Domu pielgrzyma nauczyły mnie że różnie bywa z akowców dań, a tu było naprawdę dobrze. Świetny stosunek ceny do jakości. Poza tym jest schludnie i ładnie

  2. Monika Flis ★★★★☆

    Jedzenie smaczne, świeże, korzysta z niego dużo ludzi, ceny różne w zależności od dania, bardzo dobre są ceny zup, pierogów. Wybór dań dość duży, zamawianie odbywa się przy ladzie, nakłada obsluga. Atmosfera przyjemna, można usiąść również na zewnątrz.

  3. Joanna P. ★★★★☆

    Dobrze, że to miejsce powstało. Na pewno służy pielgrzymom. Gdy jestem w Łagiewnikach, kupuję właśnie tam. Jedzenie jest dość smaczne, a w restauracji panuje porządek. Ruch zazwyczaj jest spory, więc trzeba czekać w kolejce. Ceny - uważam, że są zawyżone. Za drugie dane mięsne trzeba zapłacić co najmniej 38 zł (nie biorę pod uwagę pierogów i na naleśników). W tej cenie w centrum Warszawy można zjeść dwudaniowy lunch z deserem złożony z bardziej wyszukanych potraw. Niektóre porcje (zwłaszcza surówek) są małe. Próbowałam różnych potraw i najbardziej smakowały mi pierogi ze szpinakiem oraz surówka z marchewki.

  1. Agnieszka Żak ★★★★★

    Wyśmienita kuchnia-karkówka i kapusta zasmażana! Wyborne! A jakie placki ziemniaczane! Polecamy! Rodzinny klimat i bardzo życzliwa obsługa!

  2. Marta ★★★★☆

    Jedzenie smaczne i adekwatne do ceny. Pani która nakładała nam jedzenie była super miła. Jednak panią w okularach z kręconymi włosami warto by wysłać na szkolenie z obsługi klienta oraz okulisty. Bardzo niechętnie wydaje paragon, trzeba było się o niego dopraszać, ale na szczęście wzięłam go, bo znalazłam na paragonie dodatkową pozycję za 20 zł, której nie zamówiliśmy. Pani zdziwiła się, że nie zamówiliśmy pierogów, gdy wróciłyśmy do kasy, ale że było dużo klientów poprosiła żeby podejść później i szybko zabrała paragon. Potem gdy w końcu pani obsłużyła kolejkę klientów sprawdziła paragon i oddała 20 zł. Aby wprowadzić numer z paragonu na kasie pani musiała prosić tę drugą miłą panią, aby jej go podyktowała, bo sama niedowidzi. Pani przez za słabe okulary też nie sprawdziła samego paragonu, ale dopiero gdy miała go na ekranie zobaczyła, że doliczyła pierogi. Szkoda, że nie zrobiłam zdjęcia paragonu od razu, bo pomimo mojej prośby nie udostępniła mi go, bo miałam dostać nowy paragon. Gdy zrobiła nowy wydruk z kasy oderwała kawałek z niego, zgniotła go i wyrzuciła co okazało się, że było moim paragonem, gdy poprosiłam o udostępnienie go. Podniosła czyiś inny paragon, gdy szukała mojego, którego też pilnowała, aby przypadkiem nie trafił do klienta. Pani cały czas miała nieprzyjemne nastawienie, parę razy usłyszałam, że dostałam już 20 zł, z domysłem, że mam spadać i nie dostanę paragonu. Pomyłki nie mam za złe, bo każdemu może się zdarzyć, w szczególności przy tak dużej liczbie klientów, ale nie znoszę braku uprzejmego traktowania klienta, braku skruchy przy popełnieniu błędu i krętactwa z paragonami, tym bardziej że jako restauracja powiązana z Sanktuarium Miłosierdzia Bożego powinna być w szczególności uczciwa i miłosierna. Dwie poprzednie wizyty były pozytywne, więc szkoda, że dzisiejsze wydarzenie rzuca się cieniem na wspaniałe wspomnienia związane z restauracją i Sanktuarium.

  3. Dariusz Pachota ★★★★★

    Lokal samoobsługowy - jedzenie wydawane jest przy kontuarze, a następnie trzeba je zanieść sobie do stolika. W menu tradycyjne potrawy kuchni polskiej. Niektóre dania oznaczono w menu jako dania z wydłużonym czasem oczekiwania (np. pierogi w kilku rodzajach). W porze obiadowej lokal był solidnie zatłoczony, ale być może miał na to wpływ dzień naszej wizyty (sobota) oraz fakt, że sanktuarium odwiedzało wówczas kilka dużych grup zorganizowanych. Na złożenie zamówienia przyszło nam poczekać ok. 30 minut. Jedzenie ciepłe i smaczne. Mieliśmy okazję skosztować: rosołu z makaronem, zupy z botwinki (chłodnik), kremu z dyni z grzankami, frytek z kotlecikiem drobiowym, gołąbków, młodych ziemniaków z mizerią i kotletem schabowym. Po skończeniu posiłku należy odnieść naczynia na tacy do przeznaczonych dla brudnych naczyń stojaków. W lokalu było czysto, a obsługa starała się po zwolnieniu stolika zaraz go przygotować do przyjęcia kolejnych gości.

  1. Małgorzata Kruk ★☆☆☆☆

    Niestety restauracja bardzo straciła w moich oczach po okresie pandemii, a było to miejsce, gdzie lubiłam przyjeżdżać. Obiad jest obecnie drogi ( uwzględniając inflację) , jak na miejsce pielgrzymkowe, gdzie nabywają posiłek pielgrzymi i turyści z różnymi możliwościami finansowymi (tylko II danie-33 zł, z lady barowej/samoobsługa) i nie ma możliwości kupienia połowy porcji (np.1 gołąbek zamiast 2 w obowiązkowym pakiecie). Jakość i temperatura podanych dań również niesatysfakcjonująca. Frytki, które otrzymałam były niedosmażone. Jedynie kawa wybroniła się jakoś. Szkoda...

  2. Kola Mieszko ★★☆☆☆

    Nie powinienem dać nawet 1 gwiazdki ale daje dwie bo wiem że stać ich na wiecej i bardzo dobre mają tu gofry. Lecz pierogi z mięsem, w których co chwila wyciągam z ust kawałki kości. Czyli mięso najgorsze, zmielone... Ohyda. Jeść się tego nie dało. Nie polecam obiadów, ale deser warto zjeść dlatego 2.

  3. Piotr Mer ★★★★★

    Duża klimatyzowana restauracja. Bogaty wybór menu. Dania raczej tradycyjne niż wyszukane. Restauracja czysta i zadbana. Oprócz dań obiadowych można napić się kawy, zjeść ciastko czy kupić lody.. Jest też kilka stolików na zewnątrz. W restauracji ubikacja i stoisko z upominkami.

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Dom św. Siostry Faustyny - Restauracja?

Dom św. Siostry Faustyny - Restauracja znajduje się przy Aleja Adolfa Hyły 1, Łagiewniki-Borek Fałęcki, 30-605 Kraków, Małopolskie, Polska

Jaki jest numer telefonu do Dom św. Siostry Faustyny - Restauracja?

Można skontaktować się z Dom św. Siostry Faustyny - Restauracja pod numerem +48 730 955 431

Jak można dotrzeć do Dom św. Siostry Faustyny - Restauracja?

Do Dom św. Siostry Faustyny - Restauracja można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements