W kolejne miejsce na Ruczaju wybrałam się z komputerem mając nadzieję na wieczorne nadrobienie zaległości i przyjemną kolację. Szukając jeszcze nieznanego miejsca z przykrością stwierdziłam, iż Mucho Gusto w hotelu Campanille jest dzisiaj zamknięte. W związku z powyższym postanowiłam na spontanicznie odwiedzić nową (otwarcie w lutym) restaurację gruzińską (i nie tylko) Ciekawe odkrycie i coś czego jeszcze nie było w tych okolicach - liczyłam na dobrą domową kuchnię i ciepłą atmosferę. Niestety pierwszym rozczarowaniem był rozmiar lokalu. Dwa stoliki przy, których można normalnie usiąść i zupełnie pomylona koncepcja stołu w stylu knajpy sushi zajmującego polowe fikuśnej salki z krzesłami bez oparcia typu „hoker” - przy takich krzesłach na pewno nie można wygodnie spędzić wieczoru z przyjaciółmi a raczej zjeść na szybko i wyjść. Tylko kto chce jest w tematycznej restauracji na szybko? Drugi i tutaj już zupełnie zaskakujący powód mojego rozczarowania to cena piwa. 19 zł za piwo w mikro knajpce na dalekich przedmieściach Krakowa? To już zupełnie zniechęca do powrotu, 15 zł za piwo to ceny w większości restauracji w centrum Krakowa, które maja tez wybór zwykłych tańszych piw jak na przykład Tyskie czy Żywiec które kosztuje 11 czy 9. I znow nieświadome (?) zniechęcanie klientów zupełnie bez sensu bo przecież można kupić zwykle piwo a nie kraftowe i tez mieć na tym dobrą marżę. Pomijam już brak kufli i słomek. Co do jedzenia - spróbowałam na razie dwa dania wiec trudno mi wypowiadać się o całej karcie ale te, które spróbowałam opiszę poniżej: 1. Badridżani - mini roladki z bakłażana z pastą orzechów polecone przez kelnerkę. Ryzykowne polecenie bowiem bakłażan jest trudny do przyrządzenia. Tutaj w wersji na zimno. Dużo lepiej smakowały na ciepło to pewne. Na zimno smakował jak każde smażone warzywo czyli odgrzewane. Pasta z orzechów nie powaliła aromatem. Widziałabym tam więcej przypraw, kolendry, czosnku a tak bo to po prostu lekko mdłe. Dużo lepszą wersje szczerze mówiąc jadłam w jednym z hoteli na wycieczce po północnej Afryce. Nie było to jednak danie złe wiec daje mu 3 plus w skali szkolnej. Cena 29 zł adekwatna do oryginalności dania 2. Słynne Chinkali z mięsem. Mało bulionu w środku a sam bulion wodnisty a farsz znów słabo przyprawiony. Na Plus cena, atrakcyjna w stosunku do innych dań. Ocena 3 Kuchnia gruzińska czy uzbecka to gościnność, lokalna domowa atmosfera i wystrój których tutaj nie widać. To także aromaty, których tu nie poczułam. Całość niestety nie zachęca do powrotu w większym gronie a szkoda bo na Ruczaju o dobrą restauracje niestety trudno. Niemniej miejsce ma dopiero kilka miesięcy i jeśli poprawi powyższe aspekty, stworzy nieco bardziej przytulny i prywatny klimat dokładając jeszcze jakieś piwo w normalnej cenie i dołoży więcej aromatu do potraw to kto wie może się uda?
Zdjęcia
Opinie
-
K K ★★☆☆☆
-
Olga Slyuzar ★★★☆☆
Bardzo i to bardzo miła obsługa. Muzyka była mega głośna (czasem ciężko było rozmawiać). Menu nie jest jakieś duże (dla wegetarian mało opcji). O ile chinkali ze szpinakiem jeszcze były okay, to sztrudel jabłkowy był ewidentnie za suchy i nie słodki w ogóle (chociaż był to deser).
-
krzysztof jaworski ★★★★★
Bardzo smaczne dania. Na przystawkę wzięliśmy Badridżani ( było 5 szt. i trochę drogo 29 zł za taką porcję ale warto spróbować ). Jak złapałem za aparat to już niewiele zostało. Zupa Charzczo jest lekko pikantna, pielmieni przepyszne i dobrze przyprawione a Chinkali też smaczne. Cena lemoniady też niemała jak na butelkę, ale estragonowa warta była swojej ceny. Ogólnie jestem bardzo zadowolony i szczerze polecam.
-
Krzysztof Łukasik ★★☆☆☆
Z nowymi knajpami mam taki problem, że w większości wypadków pierwsze 50 opinii trzeba brać z przymrużeniem oka bo zazwyczaj to rodzina i znajomi. Tutaj jest podobnie jak prześledzimy opinie to widzimy, że przez pierwszy tydzień pojawiło się kilkakrotnie więcej opinii niż potem przez kilka miesięcy... Ale ok to jeszcze nic nie znaczy. Restauracja jest malutka, łącznie pomieści do okolo 15 osób. Pierwszy szok przeżyłem jak zobaczyłem menu. 2 tygodnie temu restauracja opublikowała na swojej stronie Menu a dziś już inne ceny i to nie byle jakie. Przykładowo zupa charczo kosztowała 19zl a dziś 29zl to ponad 50% więcej w dwa tygodnie! Chinkali 3 sztuki za 21zl wychodzi 7zl/szt, taniej zapłacimy w najlepszych knajpach gruzińskich w Krakowie ulokowanych w centrum. Ale może smak taki że mimo wszystko warto? Otóż niekoniecznie. Z charczo po zobaczeniu ceny po prostu zrezygnowałem i zamówiłem wyłącznie chinkali. Porcja jest mała. Mało farszu w którym za dużo dodatków względem mięsa przez co w smaku pojawia się kwasowość. Poza tym jednym z dominujących smaków jest pieprz, którym danie jest dość mocno posypane. Także według mnie zdecydowanie nie warto. Mimo że to mała budżetowa knajpa na obrzeżach to cenią się jak najlepsze knajpy w centrum a mają do zaoferowania zdecydowanie mniej i zwyczajnie gorzej. Jedyny plus za bardzo sympatyczną obsługę.
-
Aleksandra Bielak ★★★★★
Nasze pierwsze odwiedziny Easterii były jednocześnie pierwszą okazją do spróbowania kuchni z rejonu Gruzji i Uzbekistanu. Zamówiliśmy mięsne chinkali, lagman, rosół oraz plow. Wszystkie porcje były duże, smaczne i aromatyczne, nawet większe niż byśmy się spodziewali po zdjęciach w menu. Jedzenie chinkali ułatwiła instrukcja znajdująca się na odwrocie menu - świetny pomysł, bez niej nie mielibyśmy pojęcia, że da się je jeść bez sztućców! W obu zupach wywar i dodatki były przepyszne, dawno nie jadłam tak dobrego mięsa jak w lagmanie. Obsługa super, zostaliśmy też poinformowani, że przy jedzeniu chinkali można skorzystać z instrukcji. Zdecydowanie 5*, mam tylko jedną sugestię do właścicieli - może w przyszłości można zalaminować menu z instrukcją? Będziemy wracać!
-
Varya Lukashkina ★★★★★
Restauracja jest bardzo przytulna, kuchnia jest egzotyczna, ale dostosowana do gustu Polaków. Wszytko było bardzo smacznie, ceny są również bardzo przyjemne :)) Polecam!
-
Darek Le ★★★★★
Bardzo dobre jedzenie. Spróbowałem trzech dani z których najbardziej smakował mi "ramen" z przepyszną "karmelizowaną" wołowiną. Obsługa bardzo miła i otwarta na klienta a ceny przyzwoite.
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Restauracja Easteria: płow, chinkali i lagman?
Restauracja Easteria: płow, chinkali i lagman znajduje się przy Przemiarki 23, Dębniki, 30-384 Kraków, Małopolskie, Polska
Jaki jest numer telefonu do Restauracja Easteria: płow, chinkali i lagman?
Można skontaktować się z Restauracja Easteria: płow, chinkali i lagman pod numerem +48 500 146 071
Jak można dotrzeć do Restauracja Easteria: płow, chinkali i lagman?
Do Restauracja Easteria: płow, chinkali i lagman można dotrzeć, korzystając z poniższego linku