Z całego serca polecam UCZKIN oraz panią Izabelę Walasik-Szewczyk. Pani Izabela prowadziła moją ciążę i dzięki niej przez cały ten czas czułam się spokojna i naprawdę zaopiekowana. Jest niezwykle kompetentna, posiada ogromną wiedzę, wszystko dokładnie i cierpliwie tłumaczy. Widać, że swoją pracę wykonuje z pasją. Każda wizyta przebiegała w miłej, bezstresowej atmosferze, co było dla mnie bardzo ważne. Sam pobyt w UCZKIN wspominam bardzo pozytywnie. Położne były zawsze pomocne, życzliwe i służyły dobrą radą. Szczególnie chciałabym wyróżnić panią Natalię, która dzień po porodzie z ogromnym zaangażowaniem pomagała mi w karmieniu dziecka — pani Natalia to prawdziwy anioł. Również na sali pooperacyjnej opieka była na najwyższym poziomie. Pani Ludmiła (pediatra),która zajmowała się moim dzieckiem, była niezwykle kompetentna, wyróżniała się ogromną wiedzą, uważnością i spokojnym podejściem. Wszystko dokładnie wyjaśniała, odpowiadała na pytania. Trzeciego dnia pobytu odwiedziła mnie pani doradca laktacyjna, która dokładnie poinstruowała mnie w kwestii karmienia i przekazała wiele cennych wskazówek. Podczas obchodów lekarze byli bardzo kompetentni, zainteresowani stanem zdrowia oraz chętni do udzielania wyczerpujących wyjaśnień. Cały pobyt w szpitalu wspominam bardzo dobrze i z czystym sumieniem polecam UCZKIN każdej przyszłej mamie.
Zdjęcia
Informacje
Uniwersyteckie Centrum Zdrowia Kobiety i Noworodka WUM to prestiżowa placówka medyczna położona w centrum Warszawy. Szpital stanowi kluczowy ośrodek referencyjny, zapewniający najwyższy standard opieki ginekologiczno-położniczej. Specjalizujemy się w kompleksowym prowadzeniu ciąży, w tym przypadków o wysokim stopniu skomplikowania. Oferta obejmuje profesjonalną opiekę okołoporodową, nowoczesne sale porodowe oraz wsparcie wykwalifikowanych położnych. Noworodki objęte są troskliwą opieką neonatologiczną oraz pediatryczną tuż po przyjściu na świat. Pacjentki mogą skorzystać z profesjonalnego doradztwa laktacyjnego oraz edukacji w zakresie pielęgnacji niemowląt. Placówka zbiera entuzjastyczne recenzje za wyjątkowe zaangażowanie personelu oraz poczucie pełnego bezpieczeństwa. Kobiety podkreślają wysoką kompetencję lekarzy oraz niezwykłą empatię i pomocność zespołu pielęgniarskiego. Nowoczesna infrastruktura i profesjonalne podejście sprawiają, że pobyt w szpitalu przebiega w bezstresowej atmosferze. Zachęcamy przyszłe mamy do skorzystania z naszej specjalistycznej opieki w tym wyjątkowym czasie.
Udogodnienia
Dostępność
- Winda dostępna
- Wejście dla wózków inwalidzkich
- Toaleta dla niepełnosprawnych
Parking i transport
- Blisko transportu publicznego
Udogodnienia
- Toaleta publiczna
- Poczekalnia
Usługi
- Diagnostyka prenatalna
- Doradztwo laktacyjne
- Ginekologia
- Neonatologia
- Opieka poporodowa
- Położnictwo
- Porody
- Prowadzenie ciąży
Opinie
-
Katarzyna Zaborska ★★★★★
-
Klaudia Włodarczyk ★☆☆☆☆
Dziś mija dokładnie 2 miesiące jak trafiłam do tego szpitala na cesarskie cięcie. Nie mam słów jak to opisać . Jednym słowem porażka ! Pacjenci traktowani przedmiotowo! Cesarskie cięcie robione innego dnia niż planowano. Wpisano dziecku " tachykardie" i że to powód szybszego cięcia aczkolwiek badanie ktg wychodziło dobrze tak sądziła położna . Po prosto szedł " hurt " . Na sali poporodowej trafiłam na położną bardzo miła, sympatyczna, pomocna . Niestety jak jej zmiana się skończyła to była masakra , gdy już były inne Panie . Zero pomocy , choć mówiłam że to mój pierwszy poród . Nikt nie powiedział mi jak karmić dziecko , nikt nie pokazał jak przewinąć. Zero kogo kolwiek od laktacji. O to żeby ktoś obejrzał dziecko trzeba było się prosić. Jak poszło się do położnych o pomoc to tylko robiły miny ! Gdy dziecko w nocy płakało i zadzwoniłam po położna aby mi pomogła to weszła do mojej sali zrobiła wredna minę i odwróciła się na pięcie! Za mało sal a za dużo cięć. Dzień po porodzie na korytarzu z partnerem i dzieckiem czekałam na swoją salę . Zero dokładnych badań rany po CC. Nie wspomnę że przez 3 dni nie było żadnego obchodu ! A gdy poszłam po 6 tygodniach na kontrol do ginekologa to powiedział że tak krzywej i źle zaszytej blizny jeszcze nie widział..... Jak od tylu lat jest ginekologiem i prowadzi ciążę wielu pacjentek.
-
Klaudia Tomczyk ★★★★★
Długo z mężem zastanawialiśmy się jaki szpital wybrać do mojego pierwszego porodu. Braliśmy pod uwagę również szpitale prywatne. Kierowaliśmy się jednak głównie stopniami referencyjności szpitali oraz opiniami znajomych i opiniami w Internecie. I tak po długim namyśle wybór padł na UCZKiN. Powiem jedno, nie żałujemy. Byliśmy pozytywnie zaskoczeni, że na fundusz, nie prywatnie można się poczuć zaopiekowanym absolutnie. Poród miałam wywoływany, od pierwszego dnia jak tylko trafiłam na salę cały czas ktoś do mnie przychodził i pytał jak się czuję. Jak zaczęły się skurcze (jeszcze nie porodowe) położna siedziała przy mnie prawie dwie godziny i kontrolowała sytuację. Podczas porodu położne i lekarze się zmieniali, ale jakość pozostała ta sama. Panie położne bardzo się mną opiekowały i w każdy znany im sposób próbowały złagodzić mój ból. W sali poporodowej pani położna „anioł” czuwała nade mną i moim dzieciątkiem bez przerwy. Caly czas do nas podchodziła i sprawdzała, czy wszystko jest w porządku. Generalnie panie położne pomogły mi dosłownie ze wszystkim, bez żadnych złych min, problemów i nieprzychylnych spojrzeń. Od razu zaopiekowała się mną też doradca laktacyjna. A dodatkowo jedzenie w szpitalu było na prawdę dobre. Także z całym przekonaniem polecam ten szpital mamom, które zastanawiają się gdzie rodzić. Bez zastanowienia wybrałabym go drugi raz i nadal nie nie mogę uwierzyć w to, że na fundusz czułam się tak dobrze zaopiekowana, ponieważ nie doświadczyłam tej jakości nigdy wcześniej.
-
Ania M ★☆☆☆☆
Niestety organizacja leży. Zabieg histeroskopii umówiony na piątek, oczekiwanie na zabieg od 7:15, po godzinie 14 dowiedziałam się że zabieg się nie odbędzie bo się nie wyrobili. Propozycja zabiegu na „za dwa miesiące”. Udało mi się wyżebrać termin na kolejny poniedziałek, lekarka zaproponowała żeby przyjechać w niedzielę wieczorem i zostać na noc to będzie gwarancja zabiegu w poniedziałek rano. O 5:30 pobudka, wysłanie do łazienki i prośba o przebranie. I znowu czekanie godzinami, ok godz 13:30 profesor powiedział że jednak się nie wyrobią. No cóż, poszłam się ubrać, napiłam się w końcu wody i nagle wchodzi pielęgniarka i zaprasza mnie na zabieg XD oczywiście już na sali operacyjnej anestezjolog skomentował, że przez ten bałagan to są problemy bo pacjentki przed samym narkozą piją wodę myśląc że idą już do domu. W gabinecie lekarskim na oddziale badanie przeprowadzane na fotelu który stoi na środku gabinetu. Do gabinetu wchodzą pielęgniarki, różni inni lekarze i wszyscy oglądają rozkraczoną pacjentkę. Czułam się jak zwierzę w gabinecie weterynaryjnym. Po USG musiałam poprosić o papier aby się podetrzeć, nie było opcji przemycia się po badaniu (!), lekarz po badaniu usiadł do komputera, zaczął coś klepać w komputerze i powiedział że mogę już sobie iść. Sama musiałam zacząć zadawać pytania na które lekarz odpowiedział niechętnie. Ogólnie lekarze na oddziale zachowują się jakby były nadludźmi. Pacjentki są podludźmi ofc. Jedynie pielęgniarki wszystkie były przecudowne, ciepłe, niektóre nawet mówiły że się wstydzą za lekarzy.
-
Klaudia Rostkowska ★★★★☆
Dużo szpital traci na wyglądzie, jednak wiele zyskuje na obsłudze. Lekarze mili, uprzejmi, pomocni. Odpowiedzą na wszelkie pytania. Polozne-cudowne!!! Martwią się o pacjentkę, dbaja o jej zdrowie zarówno psychiczne jak i fizyczne. Troszczą sie w bardzo odpowiedni sposob-kobieta nie czuje wstydu i skrępowania. Faktycznie tu czas zatrzymał się w PRL-u ale tylko jeśli chodzi o wyglad. Obsługa pierwsza klasa. Czasem lepiej zrezygnować z luksusów a być potraktowanym z szacunkiem i godnością. Gwiazdkę jedna odejmuje za wyglad sali i obsługe izby przyjęć. Położna bardzo pretensjonalna i traktująca kobietę jako kolejna sztukę. Natomiast Pani w rejestracji Izby bardzo oschła. Mimo wszystko lekarze i położne z drugiego piętra zasługują na bardzo dobra ocenę.
-
Katarzyna ★★☆☆☆
Lekarzowi, który przeprowadził u mnie zabieg dałabym 5 gwiazdek (zabieg bez powikłań, po zabiegu czułam się dobrze) ale cała reszta to tragedia. Wiadomo było, że miałam mieć zabieg, poproszono mnie o przyjście na izbę przyjęć o godzinie 8 rano na czczo (bez jedzenia i picia) i tak też zrobiłam. Czekałam na przyjęcie na oddział 4 godziny (do 12.00), bez jedzenia, picia, z silną anemią, krwawieniem, bólem głowy i ogólnie bardzo złym samopoczuciem, zdenerwowana całą sytuacją i mającym nastąpić zabiegiem. W międzyczasie przychodziły inne pacjentki i były przyjmowane przede mną, mimo że jak sądzę były w lepszym stanie niż ja (zadowolone, uśmiechnięte bez oznak bólu). Kiedy w końcu weszłam do gabinetu lekarskiego, nie miałam szerokiego uśmiechu na ustach tak jak pacjentki przyjmowane poza kolejnością. Byłam zmęczona, odwodniona, poirytowana. Na pytania zadawane przez lekarza odpowiadałam, szybko, krótko i oschłe bez zbędnych uprzejmości. Lekarz, zamiast robić swoje i po prostu przyjąć mnie na oddział, zaczął komentować moje zachowanie, nastawienie, zaczął mówić, że jestem w stosunku do niego nieuprzejma (nie wiem co ci lekarze mają w głowach, że spodziewają się, że będą do nich przychodzić wyłącznie kobiety zdrowe i po 4 godzinach czekania na przyjęcie będą zadowolone, uśmiechnięte i będą prowadzić z nimi uprzejmą, towarzyską pogawędkę). Panie, które przygotowywały mnie do zabiegu były nie empatyczne, nie delikatne. Po zabiegu, kiedy już się obudziłam całkowicie z narkozy, nikt nie zapytał mnie jak się czuję i czy potrzebuję coś przeciwbólowego.
-
A D ★☆☆☆☆
Ordynator laik(być może na polityczne polecenie z góry), na oddziale dla noworodków dopuścił się antynaukowych i sprzecznych z wiedzą medyczną decyzji. W czasie „pandemii” wpuszczano na oddziały osoby, które przyjęły preparat wiedząc, że obniża on odporność biorcy i nie zatrzymuje transmisji, za to zabroniono widzeń przez rodziców z o wiele lepszą naturalną odpornością. Przez co bezkrytycznie wpuszczano ćpunów preparatu tam, gdzie leżało moje dziecko. O zgrozo dowiedziałem się wtedy też, że w tym czasie mają przypadki zapalenia płuc u noworodków, ale i tak zezwalano ćpunom na wizyty. To był po prostu horror. Nie polecam tej placówki, nie ma tam lekarzy i naukowców, są sprzedajne konowały.
-
Paolcia Paolcia ★★★☆☆
Jak na razie ok. Niestety jak na razie długo trzeba czekać na poszczególne badania. Wizyta umówiona na np. 9:00 wchodzisz o godz. 11.00 bo lekarz wyszedł na zebranie. Ale 9czywiscie po za tym ok. Może po następnych wizytach moja opinia się zmieni, na razie odejmuję jedna gwiazdkę od poprzedniej opinii. Zobaczymy jak się dalej rozwinie.
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Uniwersyteckie Centrum Zdrowia Kobiety i Noworodka WUM?
Uniwersyteckie Centrum Zdrowia Kobiety i Noworodka WUM znajduje się przy plac Sokratesa Starynkiewicza 1/3, 02-015 Warszawa, Polska
Jaki jest numer telefonu do Uniwersyteckie Centrum Zdrowia Kobiety i Noworodka WUM?
Można skontaktować się z Uniwersyteckie Centrum Zdrowia Kobiety i Noworodka WUM pod numerem +48 225 830 360
Jak można dotrzeć do Uniwersyteckie Centrum Zdrowia Kobiety i Noworodka WUM?
Do Uniwersyteckie Centrum Zdrowia Kobiety i Noworodka WUM można dotrzeć, korzystając z poniższego linku