Advertisements

Opinie

  1. Ewelina Cieśla ★★★★★

    Przychodzę tu od lat, jest parkiet, karaoke, dobre piwo i fajne imprezy. Mają też bardzo dobrą pizzę! Odkąd palarnia jest na zewnątrz i sala karaoke się powiększyła jest nawet lepiej :)

  2. Mr. Tuesday ★☆☆☆☆

    Salut , po wędrówkach po wielu klubach i koncertach w Klimacie Rock/Metal ostatnio gościłem w tym miejscu ... No właśnie brakuje mi określenia dla tego wynalazku . Stłoczenie w sali podczas koncertu nie dawało komfortowych warunków . Ale to koncert wiadomo , jednak można zwrócić uwagę na pojemność sali i nie przesadza z tłumem . Liczyłem że dostanę rekompensatę z zabawy na koncercie. Niestety kolejna porażka związana z akustyką lub totalnym jej brakiem .Gwoździa do trumny dobiła czystość tego miejsca .W przewie między koncertami zasiadłem na żółtych lożach , chyba bardzo się polubiliśmy ciężko było się odkleić . Do tego w pomieszczeniach zapach zgnilizny i grzyba . Największą rysę zostawiły sanitariaty i ich czystość . Coś na poziomie tych Woodstockowych , swoja drogą brawa i pełen podziw dla pań które opanowały sztukę korzystania z nich .Po wcześniejszych doświadczeniach brakło mi odwagi na zjedzenie czegokolwiek , z obawy zatrucia pokarmowego . Więc o jedzeniu się nie wypowiem .

  3. Marek Tomaszewski ★☆☆☆☆

    Trochę lipa, że na zaproszenie na organizację i rezerwację przez osobę, która zaprosiła do Waszego baru osoby na własne urodziny, to musiała większość z nich zapłacić, w ostatnią sobotę. Z moją partnerką przyjechaliśmy na zorganizowane urodziny kolegi, który wynajął stolik na 10 osób, pracownik związany z szatnią, kazał nam płacić 30zl na wejsciu. Powiedziałem ponownie, że jesteśmy zaproszeni - zapytal on, czy my na koncert - powiedziałem, że nie, bo na urodziny zorganizowane. Kazał zapłacić 60zł. Zapłaciliśmy. Potem, jak się dowiedziało wiele osób, że nie powinniśmy płacić, to osoba w szatni powiedziała, że trzeba było dokładnie określić na czyje urodziny (choć ta osoba nie miała w systemie żadnej rezerwacji, dlatego naliczała po kolei wszystkich) i pieniędzy nikomu nie zwróci. Więc pomimo rezerwacji stolika, większość, a nawet chyba wszystkie osoby musiały płacić na wejściu. Jak solenizant przyjechał po nas wszystkich kilka minut, ten pracownik powiedział, że nie ma żadnej rezerwacji w systemie na jego nazwisko. Po długiej rozmowie poleciał do kogoś, to się okazało, że faktycznie jest jednak rezerwacja na stolik. Wtedy ja zapytałem co z tym, że goście w tym ja i partnerka i inne osoby, mówiące, że przyszły na rezerwację stolika, czy my wszyscy możemy odebrać pieniądze na wejście. Wasz pracownik powiedział, że nie ma takiej opcji, bo jest zapłacone. Ja na to, że tłumaczyłem, że tu jest rezerwacja, a a odpowiedzi dostałem, że nie podałem nazwiska (jakbym podał to i tak by nic nie dało, bo był błąd w jakiejś aplikacji Waszej, o czym wcześniej napisałem, gdyż solenizant nie znajdował się na liście przez Wasz błąd, pomimo rezerwacji). Nie ukrywam, że klimat fajny macie, aczkolwiek bardzo mocny niesmak pozostał i raczej nie mam ochoty być więcej. Nie chodzi o kasę, tylko o zasady. Wszyscy mówili, że jest rezerwacja i wszyscy musieli płacić za wejście. Trochę nie fair. Szegolnie, że potem się okazało, że wejścia na rezerwacja stolika są bezplatne, a i tak wszyscy/może prawie wszyscy - musieli zapłacić.

  1. Paweł Kowalczyk ★★★★★

    Fajna knajpa dla ludzi z charakterem. Klimat i jeszcze raz klimat . Ja akurat na Nagłym Ataku Spawacza byłem. Mega udany wieczór. Polecam Potok

  2. Piotr Brygoła ★★★☆☆

    Ciężko powiedzieć, niektórzy pewnie nie patrzą tylko są na koncercie i to dla nich najważniejsze. Korytarz na salę wąski nie wiem co na to ppoż, nie chcę nawet myśleć co by się tam działo. Ogólnie super że są takie miejsca, tylko gorzej że są takie a nie inne. Polecam. Piwko spoko placki też

  3. Adam Szewczyk ★☆☆☆☆

    Niby do 5 a o 4.20 kółko wzajemnej adoracji przy barze ogłasza mokrą podłogę i zamknięty lokal. Powodzenia z takim modelem biznesowym...

  1. Olga Gajak ★★★★★

    Najlepszy rockowy bar/club w jakim byłam w Warszawie z dobrym dojazdem, niedaleko jest metro obok pętla tramwajowa i dużo autobusów. Jest kilka sal: główna która weekndami wieczorem zamienia się w parkiet, karaoke, dla palących, koncertowa i tu plus dla właściciela, nie trzeba płacić na wejściu do klubu tylko przed wejściem na koncert dzięki czemu nie zainteresowani koncertem mogą spokojnie napić się piwa i zjeść pyszną pizzę nie płacąc za wejście. oraz sala VIP, którą można wynająć na organizowanie eventu (tu od właściciela duże znizki z baru i specjalnie przygotowane jedzonko). Organizują fajne imprezy, tematyczne i nie tylko. Od dwóch lat spędzamy tam sylwestera i klub pęka w szwach, a wszyscy wychodzą zadowoleni. Polecamy i do póki potok będzie istniał będziemy przychodzić, czy na koncerty czy na piwko.

  2. Tomasz Figiel ★☆☆☆☆

    Cóż to był za sylwester. Kupiliśmy wejściówki na początku grudnia. Barman zapytany o rezerwację stolika potwierdzał, że dla wszystkich starczy miejsca. Dzień przed sylwestrem poszedłem dokupić 3 bilety dla znajomych. Dowiedziałem się od barmana że już nie ma miejsc siedzących. Po rozmowie z szefem powiedział, że jak było rezerwowane to będziemy siedzieli. Poprosiłem o sprawdzenie, nie może teraz. To kiedy? Kto może? W taki sposób biznesu się nie prowadzi ale to Polska. Polecam Panu szefowi książki o metodach zarządzania biznesem albo kursy, bo to co było w noc sylwestrowa to jakaś parodia. Będąc o 21.30 na miejscu i odczekaniu 30 min w kolejce do szatni dowiedziałem się, że miejsc na kurtki już nie ma. Super, pomyślałem. Ochroniarz, gdy zapytałem do kogo się zgłosić o moją rezerwację miejsca wyśmiał mnie. Pełna profeska. Do open baru się dopchać to z 30 min trzeba było spokojnie poczekać, ale najlepsze co mnie spotkało jak już przyszła moja kolej to informacja od barmana, że pokale się skończyły. Serio? Była to najgorsza noc sylwestrowa jaka w życiu spędziłem. Uratowała ją tylko to, że o 23 wyszedłem poirytowany tym wszystkim i resztę spędziłem w domu. I ostatnia sprawa, przekąski. Nie nazywajcie przekąskami pomidory koktajlowe przekrojone na pół i ułożone na tackach albo garść czarnych oliwek wrzuconych do miski jak orzeszki. Zresztą po 21 już były tego pojedyncze sztuki. Nie polecam, nie dziekuje za takiego wała, którego szef przyrządził. Karma wraca.

  3. Agata Bieniek ★☆☆☆☆

    Sylwester w tym miejscu to porażka organizacyjna. Lokal był przepełniony po brzegi! Kolejki do ”open” baru ogromne, obiecane przekąski - brak, brak miejsca w szatni, brak miejsca to siedzenia, mimo utwierdzenia ze dla Wszystkich będą. Można wymieniać długo jak bardzo to wydarzenie nie było przemyślane. Ewidentnie właściciele byli nastawieni na wielki zysk. małym kosztem. Nie polecam miejsca

  1. Jacek Lew Stańczyk ★★★★★

    Świetny klub,wystrój robi wrażenie,można dobrze się bawić lub wpaść na dobry koncert.Byłem na Turbo bardza fajna atmosfera.Polecam zajrzeć na drina,lub koncercie.Szkoda że jestem z poza Warszawy bym częściej tam zaglądał

Advertisements

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Potok Bar & Sala Koncertowa?

Potok Bar & Sala Koncertowa znajduje się przy Potocka 14, 01-652 Warszawa, Polska

Jak można dotrzeć do Potok Bar & Sala Koncertowa?

Do Potok Bar & Sala Koncertowa można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements