Serdecznie polecam żłobek Kids Story :) moje dziecko uczęszcza od początku roku i jestem bardzo zadowolona. Ciocie są przemiłe, dbają o dzieci, córka chętnie przychodzi i wraca szczęśliwa. Bardzo dobry kontakt z Paniami przez aplikacje i telefoniczny, oraz super fotorelacja z zajęć :).
Opinie
-
Aleksandra Szelongiewicz ★★★★★
-
Marta Skonieczko ★★★★★
Wspaniałe miejsce, pełne ciepła i serdeczności. Ciocie są cierpliwe, troskliwe i zaangażowane. Nasze córki czuły się tu bardzo dobrze – zarówno w grupie Kangurków, jak i Pingwinków. Pan Łukasz, właściciel przedszkola, zawsze wychodzi naprzeciw potrzebom dzieci i rodziców.Jesteśmy ogromnie wdzięczni za opiekę i wsparcie w ich rozwoju. Serdecznie polecamy!
-
Kacper Koperski ★☆☆☆☆
RADZĘ UNIKAĆ TEGO PRZEDSZKOLA. Dawna dobra opinia o tej placówce – niestety – nie odzwierciedla obecnego stanu rzeczy. Nasze doświadczenia były bardzo trudne, a ich głównym źródłem był sposób prowadzenia przedszkola przez właściciela, który w rozmowach otwarcie podkreślał, że „to jest jego przedszkole i może robić, co chce” – co rzeczywiście znalazło odzwierciedlenie w podejmowanych decyzjach. Mówił wprost że przejmuje się tylko swoimi emocjami. Dobro dzieci nie miało znaczenia. Wszystko zaczęło się od tego, że jedna z mam, w imieniu wszystkich rodziców z grupy (na podstawie wspólnego pisma z podpisami), przekazała uprzejmą prośbę dotyczącą chęci rozmowy na temat poprawy warunków w przedszkolu (m.in. ciasnota, niedostosowana łazienka czy problemy z szatnią widoczne na załączonych zdjęciach). Reakcją właściciela było usunięcie dziecka tej mamy z placówki. Gdy reszta rodziców stanęła w obronie tej rodziny, udało się dziecko przywrócić – ale niestety tym razem, ja jako osoba reprezentująca grupę, stałem się celem kolejnych działań ze strony właściciela który wyrzucił naszą dwójkę dzieci (3 latka świeżo po adaptacji, 6 latka na 3 miesiące przed pójściem do szkoły). Tym razem liczne próby wielu osób nic nie dały. Nie chcąc rozmawiać z nami , właściciel zmusił nas do skierowania oficjalnego pisma do kuratorium. Po przeczytaniu go (musieliśmy dać wersje papierową i elektroniczną gdyż nie chciał nic od nas przyjąć) właściciel poprosił o wycofanie pisma – deklarując, że po jego anulowaniu dzieci zostaną przywrócone do przedszkola. Wycofaliśmy pismo i przedstawiliśmy na to pisemne potwierdzenie z kuratorium. Niestety, mimo wcześniejszej deklaracji, właściciel nie wywiązał się z ustaleń i ostatecznie dzieci nie zostały przyjęte z powrotem. Usłyszeliśmy, że mamy „odejść i nie płacić” – tak też zrobiliśmy. Ku naszemu zaskoczeniu, bez żadnego maila z prośbą bądź telefonu, otrzymaliśmy wezwanie do zapłaty wraz z informacją o zgłoszeniu do Krajowego Rejestru Długów. W trakcie całej sytuacji doświadczyliśmy także wielu trudnych interakcji – właściciel, według naszej oceny, miał trudności z panowaniem nad emocjami, potrafił podnosić głos (delikatnie to ujmując) na rodziców w obecności dzieci, unikał spotkań z całą grupą i często przekazywał sprzeczne informacje. Powoływał się też na rzekome ustalenia z jednym z rodziców – prawnikiem – który pisemnie im zaprzeczył. Mimo to właściciel dalej powielał nieprawdziwą informacje. W naszej 12-osobowej grupie "Pszczółek" byliśmy już czwartą rodziną, która doświadczyła podobnych problemów i była zmuszana do odejścia – to aż 1/3 rodzin których dzieci były pokrzywdzone. Nie piszę tego z żalem, ale z obowiązku ostrzeżenia innych rodziców. Wszystkie informacje zawarte powyżej są poparte dokumentacją – czuliśmy się w obowiązku zabezpieczać się na każdym etapie, ponieważ relacje z właścicielem były dla nas na tyle stresujące, że momentami po prostu się go baliśmy. Mówił niektórym rodzicom, że wie gdzie mieszkają i przyjedzie do domu, by osobiście wręczyć wypowiedzenie. Mam nadzieję, że więcej nie będziemy musieli mieć z tą osobą do czynienia. Proszę, by w przypadku odpowiedzi właściciela, weryfikować fakty i nie przyjmować wszystkiego bezkrytycznie – nasza historia ma wiele świadków i twarde dowody. Na koniec pragnę zaznaczyć, że dzieci kochały ciocie i nie były z naszej strony zgłaszane zastrzeżenia co do ich pracy. Dziękujemy, że sprawiły że dziewczynki nie odczuły całej tej sytuacji!
-
Waleed Abumoammar ★★☆☆☆
Niestety my mieliśmy bardzo przykre doświadczenie z przedszkolem kids story . Nasze dziecko nie było zapraszane do zabawy z dziećmi- Pani od grupy pingwinów tłumaczyła się tym że, dziecko samo powinno się prosić i będzie czekać aż sam będzie integrował. Dziecko płakało cały czas , aż słychać było płaczu od kilkdziesieciu metrów- był zostawiony aby wypłakać sam !. Jak my przyjechaliśmy to dopiero widzieliśmy jak Pani podchodziła do dziecka z telefonem i dala mu bajkę. Dziekco było tam zaledwie kilka miesięcy a miał taką traumę ze na słowo przedkole robiło wielki bunt , zaczął gryźć paznokci . A ostatecznie Pani twierdziła że to wina dziecka że nie mówi po polsku- a mówi i rozumie - i prosiła abyśmy dziecko wypisali . I tak zrobiliśmy.
-
Katarzyna Ptaszyńska ★★★★★
Dziś zakończyliśmy nasz prawie 9 letnią przygodę z KidsStory. Ciocie najlepsze! Jedzonko pyszne! Atmosfera genialna! Zdecydowanie polecam;) Dzieci uwielbiały tu przychodzić!
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Kids Story?
Kids Story znajduje się przy Kolejowa 222, 05-092 Łomianki, Mazowieckie, Polska
Jaki jest numer telefonu do Kids Story?
Można skontaktować się z Kids Story pod numerem +48 222 990 029
Jak można dotrzeć do Kids Story?
Do Kids Story można dotrzeć, korzystając z poniższego linku