Opinie

  1. Jarek Figura ★★☆☆☆

    No niestety nie mogę napisać że polecam. Po jedzeniu wszyscy czuliśmy się niezbyt dobrze. Pozatym za tysiaczka spodziewałem się czegoś więcej. Może moje parweniuszowskie podniebienie nie umie docenić tych delicji które nam sprezentowano ale: - nie miałem wrażenia że owoce morza były super świeże - jedzenie nie było dobrze doprawione - małże świętego Jakuba fajny wyjątek od raczej smutnej reguły - czekadełko całkiem dobre ale to chyba nie po to idzie się do restauracji z owocami morza - no I na koniec rozchodniaczek likier z białej czekolady chyba najlepsza część tej całej imprezy Generalnie nawet jak chcesz być romantyczny i pieniądz się nie liczy to mam wrażenie że można wybrać lepiej. Kelner fajny. Jeden wieszak i trzeba się na winogronko dowieszać. I te biedne homary w akwariach: rozumiem że w zamyśle fjana dekoracja mająca pokazywać jak świeżo ale niestety w wykonaniu tej restauracji bez tlenu i wrzucone na bezwładny stos to raczej smutne więzienie skazańców niż pozytywny dynamiczny element. Nie polecam.

  2. Kama Kozłowska ★★★★☆

    Ośmiornica wpadła w moje gusta – była super, grillowana, chrupiąca na zewnątrz, a jednocześnie soczysta w środku. Krewetki przepyszne! Pornstar dobry, słodki, dokładnie taki, jak lubię. Przegrzebki i małże Jakuba całkiem całkiem – jadłam lepsze, ale te były przyjemne. Obsługa mogłaby być bardziej zainteresowana i aktywna, często musieliśmy sami szukać kogoś wzrokiem i wykręcać głowy, żeby podejść. Atmosfera ogólnie okej. Minus za brak fajnego deseru w karcie, to dla nas spory minus.

  3. Aga Xyz ★★★★☆

    Jako, że uwielbiam ryby i owoce morza, postanowiłam wypróbować wielu dań z karty. I tak: Tatar z polędwicy wołowej z grzybami shimeji, karmelizowaną cebulą i żółtkiem przepiórczymi 69 zł) -> jedyna pozycja spoza menu rybnego, ok, dobry Stek z kalmara z guacamole i salsą z krewetek (65 zł) -> w porządku Ślimaki z serem, czosnkiem i szpinakiem (6 szt- 59 zł) -> bardzo dobre Zapiekane małże św. Jakuba w lekko pikantnym sosie wakame (99 zł) -> tutaj mam duży kłopot, danie totalnie nie przypadło mi do gustu, choć uwielbiam przegrzebki, meeega tłuste, zabite mdłym sosem Troć fiordowa z awokado i wasabi (89 zł) -> bardzo ciekawa w smaku pozycja, nietuzinkowe połączenie Carpaccio z ośmiornicy z ogórkiem małosolnym, kremem z pieczonej papryki i kaparami skropione oliwą cytrusową z octem balsamicznym (109 zł) -> sporo różnych dodatków a mimo wszystko jałowe w smaku Pierożki z homarem, szyjkami rakowymi i selerem naciowym (99 zł) -> przepyszna przystawka Grillowany zestaw owoców morza (999 zł): danie dla 2 osób - homar, krewetki, langustynki, ośmiornica, ośmiorniczki baby, stek z kalmara, krążki kalmara, tuńczyk -> niestety mam mieszane odczucia, taki mix, coś fajnego w smaku i coś słabego, jakby niedoprawione, minusem jest również brak jakiejkolwiek sałatki Creme brulee (39 zł) -> ok. Sernik z białej czekolady i mascarpone (39 zł) -> nic szczególnego Obsługa mega! Wielki plus. Kelnerka „niewidzialna”, tak, jak powinno być, nadrabiająca inne niedoskonałości. Wystrój taki sobie, bez szczególnego uroku. Ceny bardzo wysokie. Generalnie polecam wypróbować, choć mnie wszystko jest na najwyższym poziomie.

  1. Cukiernia Sweetness ★★★★★

    Jest pysznie, świeżo i zdecydowanie śródziemnomorsko. Byliśmy już kilka razy i z pewnością będziemy wracać. Obsługa niezwykle pomocna i otwarta na wszelkie wariacje i zmiany. Ważna informacja - można z pieskiem :), a to dla nas istotny aspekt. Jedzenie : homar, małże świetego Jakuba, krab błękitny i langustynki- na życzenie. Chyba zdjęcia najlepiej oddadzą, jak pyszne jest to miejsce. Polecamy z menu, homar z truflami, przegrzebki zapiekane i faworyt krab. Mięciutki, delikatny, rozpływający się w ustach.

  2. A&A Podróże ★★★☆☆

    Byłem niedawno z żoną sprawdzić lokal a głównie jedzenie. Zacznę od lokalu, który ma dobrą lokalizację jednak wiadome tym samym problem z zaparkowaniem. Lokal w środku to już kwestia gustu, jak dla Nas przeciętnie. Ale nie to jest najważniejsze. Zaczynamy od zamówienia, na start dostaliśmy zamówione grzane wino, mocno wytrawne cierpkie nie doprawione, mało pasujące do dań które zamówiliśmy a dodatkowo z grzańca było lekko ciepłe. Zamówiliśmy krem z homara z kawiorem z jesiotra. Kawior rewelacja a zupa krem bardzo przeciętna, mocno tłusta, po skończeniu jedzenia długo utrzymujący się tłusty osad na języku. Zupa zwyczajnie nie warta swojej ceny. Kolejne dwa dania to półmisek LH i makaron trofie. Zacznę od makaronu, który był podany z krewetka i kaczką. Kaczka dobra miękka, krewetka też miękka delikatnie sucha, jednak bardzo twardy makaron jak dla mnie kompletnie się z tym nie komponował. Owoce morza na półmisku były bardzo różne. Ośmiorniczki kruche, suchawe ale smaczne, tak samo krewetki też jedynie odrobinę za suche. Mule delikatnie trzeszczące w zębach, ale też przyjemnie delikatnie pikantne, jak zresztą całe danie. Kalmary były najbardziej zróżnicowane, niektóre krążki wspaniałe kruche, rozpływające się w ustach a inne twarde i ciągnące się. Podsumowując, plus za obsługę było wszytsko dobrze, jedzenie uważam za słabe porównując cenę do jakości. My osobiście nie wrócimy, ale lokalowi życzymy samych sukcesów.

  3. Anna D ★★★★☆

    Mam mieszane uczucia co do pobytu w tej restauracji tyle samo zalet co wad. W restauracji wykupiłam pakiet 5 dań dla dwóch osób w ramach Dining Week. Spodziewałam się uczty natomiast zastaliśmy przekrój małych przystawek (pomimo że oferta kosztowała więcej aniżeli te występujące na restaurant week). Na pewno nie jest to oferta dla osób które chcą się najeść lub wybierają tą opcję jako obiad. Po tej wizycie wychodzi się głodnym wiec raczej jako opcja „przystawkowa”. Dodatkowo osoby z Dining Week są traktowane „inaczej” niż regularni goście. Regularny gość przychodzi do pięknie nakrytego stołu a gość z Dining Week zawsze do pustego (wszyscy byli sadzani na pierwszym piętrze z Dining Week wiec łatwo było to zaobserwować). Jeśli chodzi o samo jedzenie to oceniam je 4/5. Odejmuje punkt za źle przygotowaną ośmiornicę która była twarda oraz brak vongoli w daniu głównym („skwierczącym talerzu”). Na ogromny plus ostrygi - przepyszne i super dobrane sosy, pyszna żabnica oraz deserowy sernik. Obsługa uprzejma i pomocna a dodatkowo restauracja zapewniła atrakcje w postaci skrzypka który przepięknie grał. Jeśli ktoś ma ochotę odwiedzić tą restaurację to raczej w ramach normalnego menu aniżeli restaurant week ponieważ pozostanie wtedy ogromny niedosyt.

  1. Justys ★★★☆☆

    Restauracja odwiedzona podczas restaurant week. Efektu WOW nie ma, a szkoda, bo potencjał jest. Stolik zarezerwowany na 16, byliśmy 5 min przes czasem i pani z obsługi kazała nam te 5 min czekać na zewnątrz (tego dnia było wyjątkowo zimno ),więc już na wstępie na minus. Wnętrze ciemne, mało klimatyczne, na szczęście był skrzypek i to stwarzało bardzo fajna atmosferę. Na przystawkę czekaliśmy 30 min, a nie byliśmy ostatnim stolikiem... danie główne to kolejne 20 min i ... otrzymujemy letnie posiłki... Sytuację próbowała ratować przesympatyczna kelnerka (z długimi rozpuszczonymi włosami) przepraszając i dopytując czy reszta jest ok. Jedzenie było ok, ale tylko ok... a mieliśmy dużo większe oczekiwania. Całość na 3+ jest nad czym pracować.

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres The Lobster House?

The Lobster House znajduje się przy Królewska 2, Śródmieście, 00-065 Warszawa, Mazowieckie, Polska

Jaki jest numer telefonu do The Lobster House?

Można skontaktować się z The Lobster House pod numerem +48 731 000 847

Jak można dotrzeć do The Lobster House?

Do The Lobster House można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements