co prawda odwiedzaliśmy to miejsce w sierpniu, ale dobre wspomnienia pozostały:) lokal śliczny, super że koty mają swoją oddzielną strefę. jak najbardziej rozumiem obostrzenia wiekowe - nie są one wyssane z palca, gdyż małe dzieci nieraz nie rozumieją, że nieumyślnie robią krzywdę zwierzakom. natomiast bawią mnie opinie typu "specjalnie tu przyjechałam z dzieckiem, ale nie wpuścili go do kotków", informacja - jeśli chcesz zabrać dziecko, proszę najpierw przeczytać zasady jakie tu obowiązują, a nie potem masz pretensje do właścicieli. jedzonko oraz napoje mają wyborne, koniecznie trzeba spróbować fluffy pancakes - kolejna informacja, są dostępne tylko w weekendy :( według mnie, ceny trochę wysokie na częste odwiedziny tego miejsca, jednak wpaść tutaj raz na ileś? czemu by nie :) jakość wszystkich pozycji w menu wynagradza wyższe ceny. jeśli jesteś kociarzem lub fanem kuchni azjatyckiej (albo jedno i drugie :D), to koniecznie wpadaj!
Zdjęcia
Opinie
-
kropka ★★★★★
-
Julia Sułkowska ★★★☆☆
Mega rozczarowanie.. karta menu jest ciekawa (piłyśmy tylko kawę, więc nie jestem w stanie ocenić kuchni; kawa całkiem dobra ale droga). Za to obsługa jest bardzo oschła i oceniająca, nieprzyjazna - kelnerki właściwie przewróciły oczami na pytanie czy można wejść do kotów, a wyjaśnienie jakie są składniki napoju wydawało się wielkim wysiłkiem. No i kotki….. jeśli ktoś tu dla nich przychodzi to tym bardziej nie polecam, ponieważ jak na sporą kawiarnię są ich 4, nie podchodzą chętnie, więc siedzi się jak w zwykłej kawiarni, rozglądając się za kotami.
-
Ola Nanana ★★☆☆☆
Przyjeżdżamy do Warszawy kilka razy w roku i kicia kafejka była zawsze honorowym punktem programu i miejscem spotkań z rodziną i przyjaciółmi. Wczorajszą wizyta bedzie niestety ostatnią - kotki cudne, jedzenie do tej pory bylo bez zarzutu, ale cala atmosferę zrujnowalo zachowanie pani która nas witała i posadziła do stolika. Nieprzyjemna, arogancka, spowodowała ze czuliśmy się niemile widzeni. Sytuację próbowała ratować inna pani z obsługi, która pomogła nam sprzątnąć rozlaną niechcący kawę (ta pani była przemiła). Moje córki mają 14,5 i 16 lat. Po wejściu natychmiast kazano nam pokazać legitymację szkolną - nie pomogły zapewnienia dwoch doroslych osób, ze dziewczyny mają ponad 12 lat, i ze nie chodzą do polskich szkół wiec nie mają legitymacji, ani tłumaczenie żebylysmy wiele razy i moge nawet pokazac zdjecia z poprzednich wizyt. Nie bylo nawet pytania czy chcemy siedzieć z kotkami, ani innej alternatywy. Na szczęście młodsza córka znalazła swój dowód w torebce i zostałyśmy posadzone przy jednym ze stolików. Zamówiłyśmy kawę i drinki (i upominki) i chciałyśmy przemyśleć jakie jedzenie i zamówić po drinkach. Na kawę czekałyśmy chyba kolo 15/20 minut. Byla smaczna, chociaż zimna. Przesiadłysmy sie do stolika kolo okna, który miał niższe fotele. Niemiła pani (ta sama), podeszła po chwili pytając nakazującym tonem czy moglibyśmy się przesiąść do poprzedniego stolika, bo ona chce przestawić tam krzesło na którym siedziała moja córka. Grzecznie odmówiłam. Pani nie odpowiedziała, ale się obruszyła. To byl na tyle nieprzyjemny, ze moja córka była bliska płaczu. Jest nam przykro bo mieliśmy bardzo miłe wspomnienia i staramy się zawsze wspierać małe biznesy. Uśmiech, miłe słowo, grzeczność i traktowanie klienta jak ta miła pani z obslugi (młodziutka blondynka), i wszystko potoczyło by się zupełnie inaczej. Z kotkami nie siedziałyśmy, wyszlysmy po drinkach. Zdjęcia z poprzednich wizyt.
-
Imprezowicz z backrooms ★☆☆☆☆
Byłem tu z koleżanką 28 września,zamówiliśmy 2x matchę,ciasto Red Velvet i pankejki. Oboje z koleżanką mieliśmy ukończone 12 lat więc mogliśmy wejść do kotków a same kotki bardzo słodkie i nawet się do mnie i mojej koleżanki się łasiły,jeśli chodzi o matchę to nam nie zbyt nam podeszła ale była dobra,ciasto red Velvet też,a pankejki były też dobre.Po 1,5 godzinie od wypicia matchy moja koleżanka dostała bólu brzucha ale po chwili jej przeszło,ale ze mną było dużo gorzej po 4 godzinach po od wypicia matchy też mnie bolał brzuch i okazało się że dostałem dużą niestrawność i drugiego dnia nie mogłem pójść do szkoły i musiałem zostać w domu.Na plus też miła obsługa,oboje z koleżanką zawiedliśmy się. A na dodatek w jest w kawiarnii jest drogo nie polecam
-
Konarska Angelika ★★★★★
Kocia kawiarnia ze świetnym jedzeniem, dla którego wracam już 3 raz, a na pewno odwiedzę ponownie. Polecam Bibimbap z bulgogi oraz z japońskich racuchów opcje na słono, gdzie słodki racuch świetnie się komponuje z jajkiem i bekonem. Opcja na słodko z czekoladą była dla mnie za słodka. Najsłabiej oceniam ramen: bardzo subtelny w smaku bulion z dobrymi dodatkami. Koty są jak koty: czyli leniwe, choć w niektórych obudzi się psotnik i ucieknie z kociej strefy lub zacznie w gonić rozwiązane sznurówki.
-
emka ★★★★★
Polecam Bardzo przyjazne miejsce dla miłośników kotów. Miła obsługa po wejściu wyjaśniła szybko zasady kawiarni. Na kociej sali dużo małych futrzaków i nie tylko;). W porannych godzinach nie dużo ludzi. Lemoniady z owocami sezonowymi i matchom słodkie ale pyszne. Zestaw lunchowy dla mnie bardzo fajny pomysł, przypadł mi do gustu. Onigiri tez bardzo smaczne. Omlet dobry, ciekawie podany z ryżem, spora porcja. Na pewno jeszcze odwiedzę dla samego klimatu tego miejsca.
-
Marta Białous ★★★★☆
Mały lokal nieopodal stacji warszawa gdańska. Minusem jest to, że zanim weszłam do środka musiałam czekać, a była to godzina 13. Po wejściu też musiałam czekać, aby wejść do strefy z kotami. Obsługa jest miła, lecz widać problemy z organizacją między pracownikami. Na zdjęciu widać ramen, który bardzo polecam spróbować, zupa jest bardzo nadająca. Zamówiłam też pierogi z mięsem, które były przepyszne, lecz można je zjeść tylko w weekendy. Dużym plusem jest to , że do każdego dania lub napoju dostaję się wodę, którą można dolewać, za darmo. Jeżeli chodzi o matchę to nie są to moje smaki, lecz mojej koleżance bardzo smakowała. Ogólnie ceny uważam że sa ok.
-
Sylwia ★★★★★
Miejsce bardzo przyjemne. Jeśli są wolne stoliki można zjeść w kociej strefie (dostępna od 12 roku życia) albo na zewnątrz poza strefą. Zamawiałam japońskie kanapki onigiri z pieczonym łososiem, które były bardzo smaczne. Polecam
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Purr Purr (12+)?
Purr Purr (12+) znajduje się przy Pokorna 2/U4, 00-199 Warszawa, Polska
Jaki jest numer telefonu do Purr Purr (12+)?
Można skontaktować się z Purr Purr (12+) pod numerem +48 573 538 888
Jak można dotrzeć do Purr Purr (12+)?
Do Purr Purr (12+) można dotrzeć, korzystając z poniższego linku