Przyzwoite flaki, bardzo dobre pierogi, dobry schabowy i świetna giczka jagnięca. (25 listopad 2025) Na wstępie wpadka - zgłosiłem kelnerowi że w czekadełku w smalcu znajduje się wielki czarny włos. Kelner się zakłopotał i powiedział że zaraz wymieni (i nie doniósł nowych do końca wizyty xD). Potem na zdjęciach zobaczyłem, że włos przyszedł z chlebem a nie smalcem, ale to nic nie zmienia. Jedzenie albo dobre albo bardzo dobre ale niczego innego nie spodziewałem się po tak drogim, kultowym miejscu. Jednak całokształt z tą wpadką mocno średni.
Zdjęcia
Opinie
-
Adam Prymaka ★★★☆☆
-
Jeremiasz 1980 ★★★☆☆
Witam. Jesteśmy fanami Pani Magdy i dlatego zamówiliśmy najprostsze dania w tym słynny schabowy. Wizyta odbyła się latem, nie byliśmy wewnątrz restauracji, więc jej nie oceniam. Obsługa bardzo, ale to bardzo dobra. Co do dań: 1. Woda gazowana - z kranu i z bardzo małą ilością gazu 700ml za 23PLN 2. Iced Coffe - OK 3. Tatar po Polsku - bardzo smaczny 4. Chłodnik Litewski - bardzo smaczny, ale to chłodnik - ja robię taki sam. 5. Schabowy nieco mniejszy - przy daniach głównych zaczynają się schody. Schabowy okropny, panierka z dużą ilością smalcu, jakieś żyły, trudno było go zjeść. Całkiem inny jak w programach. Kapusta do schabowego wstrętna, całkiem nie moje smaki, ale trudno też jest uwierzyć, że takie coś może komuś smakować. 6. Cezar z krewetkami - został nie zjedzony. Sos nie do przełknięcia, sałaty takie sobie.
-
Mateusz ★☆☆☆☆
Wizyta 29.11.2025 Pierwsze wejście bardzo dobre. A co dalej? Przeczytaj do końca. 1. Bardzo miły, nowy kelner. Widać, że chce jak najlepiej dla gości. Jego zaangażowanie na plus. 2. Wino z Winnicy Turnau bardzo dobre. 3. Brak otrzymania wody do stolika, którą otrzymali wszyscy inni. I uprzedzam. To nie ta woda płatna. 4. Śledź na przystawkę. Serio bardzo słaby. 5. Mix pierogów- dobre, ale czy bardzo dobre to nie powiedziałbym. Podobny poziom do słynnej Warszawskiej sieciówki „Zapiecek”. 6. Żur na borowikach. Niby dobry, ale serio bardzo specyficzny smak. Totalnie nie na moje kubki smakowe. 7. Rosół- jeden z najgorszych jakie w życiu jadłem. Główny składnik to magi. Makaron kupny, a nie własnej roboty. 8. Schabowy z kapustą i pieczonymi ziemniakami- kotlet strasznie słony, ziemniaki surowe, a kapusta tak kwaśna, że wykręca. 9. Drugi i ostatni plus to deser- zupa nic- bardzo dobry. 10. Wpuszczają ze zwierzętami co totalnie mi nie przeszkadza, bo lubię zwierzaki. Ale jak ulało się pieskowi i zaczęli wycierać podłogę ręcznikiem papierowym to widać jak brudna jest podłoga. 11. W lokalu bardzo duszno. 12. Ceny totalnie nieadekwatne do jakości jedzenia. 13. Pani Magda jako właścicielka lub twarz restauracji, widać, że nie ma kontroli nad lokalem lub totalnie nie wnika w jego funkcjonowanie. Jeśli jednak się mylę to oczekiwania od innych restauracji w swoim programie, a co zapewnia u siebie to totalnie inne standardy. Gdyby robiła jak w telewizji to byłoby zdecydowanie lepiej. 14. Poleca każdemu, aby sprawdził na własnych kubkach smakowych i doznaniach, bo może faktycznie tylko ja miałem zupełnie inne oczekiwania względem realiów.
-
Patryk Kuźnia ★★★★★
Byłem w restauracji „U Fukiera” z przyjaciółmi i muszę przyznać, że było to wyjątkowe doświadczenie kulinarne. Każde danie, które zamówiliśmy, było absolutnie wybitne. Flaczki okazały się genialne – nigdy wcześniej nie jadłem tak doskonale przyrządzonej wersji tej potrawy. Pierogi z kaczką to absolutny hit, podobnie jak tatar, który zachwycał smakiem i świeżością. Na deser knedle ze śliwkami – prawdziwe niebo w gębie. Jedzenie w „U Fukiera” to dla mnie 10 na 10, a nawet 100 na 10 – najlepsze, jakie kiedykolwiek miałem okazję próbować. Obsługa była poprawna, choć mogłaby być odrobinę bardziej uważna. Siedzieliśmy na zewnątrz, co miało swój urok, ale osobiście wolałbym klimat wnętrza restauracji. Podsumowując: jedzenie absolutnie obłędne, które pozostawia niezapomniane wrażenie. Zdecydowanie polecam każdemu, kto chce spróbować kuchni na najwyższym poziomie.
-
Izabela Sitkiewicz ★★★★☆
Wybraliśmy się z partnerem na sobotnią kolację. Mieliśmy ochotę na jakieś mniej typowe dla nas miejsce, ja miałam autentyczną ochotę na schabowego, więc padło na Fukiera. Zacznijmy od tego co nam obydwojgu się podobało, czyli od obsługi. Mój partner użył określenia, że są jak ninja :). Kompetentni, zawsze dostępni kiedy trzeba, a tak jakby ich nie było. Klimat - to jak się komu podoba. Przynajmniej jest spójnie stylistycznie i tak jakbym się tego spodziewała. Co mi się nie do końca podobało to lokalizacja toalety. Schodki prowadzące na dół to duże wyzwanie dla osób z jakimikolwiek ograniczeniami ruchowymi. To samo z resztą tyczy się samego wejścia, choinki są cudne, ale np. poręcz byłaby przydatna. No i doszliśmy do jedzenia. Poszliśmy w klasykę, czyli rosół i schabowy. Rosół nam nie smakował, ale to głównie dlatego, że obydwoje wolimy raczej drobiowe. Ten był bardzo aromatyczny, ciemny i nieco słodkawy. Schabowy rzeczywiście bardzo smaczny i ogromny (obydwoje mieliśmy obiad na następny dzień), ale czy lepszy niż te robione przez babcię to nie wiem. Do tego na koniec deser. Ciasto czekoladowe było bardzo dobre, puchar lodowy średni w porywach. Jednym słowem to był miły wieczór, ale może to lepsze miejsce, żeby zaprosić znajomych zza granicy niż na sobotnią kolację
-
Szymon Paluch ★★★★☆
Kuchnia jest absolutnie fantastyczna, nie rozumiem zupełnie uwag - może miałem to szczęście, że dwa razy dobrze trafiłem. Obsługa jest przemiła, miejsce dostaliśmy na dole, ale i tak było super. Jedynym, dużym minusem są oczywiście ceny. Rozumiem, że to doświadczenie. Natomiast 300 zł za porcję kaczki, to naprawdę bardzo dużo. Przystawki średnio po 50 zł. So-so. Polecam raz w życiu spróbować albo nie na swój rachunek :)
-
Aleksandra Kozieł ★★★★☆
Może na moją ocenę wpływa fakt, że mieliśmy dość duże oczekiwania. Niemniej jednak porcje bardzo duże. Za duże. W jedzeniu za tę cenę szukamy raczej wyjątkowego smaku aniżeli kopca do przejedzenia. Pierogi ok, doskonały sandacz, potwornie słodka szarlotka, że aż zginął w niej smak jabłek. Tatar smakował magi, a w bezie do parfait chałwowego mocno czuć spirytus. Łopatka jagnięca bardzo kminkowa. Lokal klimatyczny, trochę z innej epoki, obsługa miła. Jest ok, ale nie jest to fine dining.
-
Rafał Jaki ★★★★★
Miałem okazję odwiedzić restauracje U Fukiera zamowiłem dwa razy flaczki po warszawsku z pulpetami i co pycha smaczne później zamówiliśmy sandacza i kaczuche sandacz ok dodadki w postaci szpinaku bobu pieczone ziemniaki pojadłem dobre teraz kaczucha dało się zjeść troszkę przeciągnięta wysuszona no i zapłaciliśmy i zadowoleni wyszliśmy Poszliśmy na mały spacer i powrót do Fukiera bo miejsce się zrobiło na deser zamówienie Parfait I Zupa nic Parfait żona nie dała rady upchać w siebie mowiła i mruczała że bardzo pyszne Zupka nic? Nic dodać nic ująć niebo u Fukiera to był ten moment jedzenia gdzie nic nie gadałem Restauracja ładna Obsługa Bardzo miła Ps. Jedyny minus liczyłem troszkę na spotkanie Pani Magdy ale to nic muszę częściej tam zaglądać.
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres U Fukiera?
U Fukiera znajduje się przy Rynek Starego Miasta 27, Śródmieście, 00-272 Warszawa, Mazowieckie, Polska
Jaki jest numer telefonu do U Fukiera?
Można skontaktować się z U Fukiera pod numerem +48 600 999 933
Jak można dotrzeć do U Fukiera?
Do U Fukiera można dotrzeć, korzystając z poniższego linku