Opinie

  1. Piotr Bojar ★★★★★

    Późny obiad we środę, w lokalu zajęte trzy stoliki więc nie ma tłumów. Lokal czysty i zadbany, bardzo przyjemny wystrój, klimatycznie, ładnie pachnie. W tle Edith Piaf więc klimatu francuskiej restauracji dopełnia też muzyka. Zamówione dwie zupy - cebulowa i alpejska a do tego pierogi z kapustą i grzybami oraz naleśnik z mąki gryczanej po bretońsku z farszem szpinakowym. Zupy wjechały na stół już po 10 minutach. Podane w dużych talerzach przez co porcja wydawała się mała, ale była w sam raz. Obie zupy przepyszne, choć alpejska smakowała mi bardziej niż cebulowa. Zupy treściwe, dużo grzybów a do cebulowej dwie grzanki z serem. Na kolejne dania czekaliśmy już zdecydowanie dłużej bo po zjedzeniu zupy czekaliśmy koło 25 minut. Pierogi w okrasie z drobno pokrojonych skwarek, ciasto cienkie, smaczne. Farsz nieco za kwaśny jak na mój gust. Naleśnik przepyszny, do niego sałatka z pomidorami koktajlowymi, sałatą, kawałkami granatu, borówkami i winogronami - ciekawe słodko wytrawne połączenie. Nadzienie szpinakowe rozpływa się w ustach. Do tego zamówiliśmy napar z czarnej malwy który jest.. totalnie czarny :) do niego można dodać sobie miodu i/lub cytryny co sprawia ciekawe doznanie smakowe. Obsługa miła i pomocna. Polecam i wrócę sprawdzić inne pozycje z menu!

  2. Jakub Rybicki ★★★★★

    Bardzo polecam restaurację Monami w Warszawie! Jedzenie było wyjątkowo smaczne, świeże i pięknie podane. Każde danie zachwycało nie tylko smakiem, ale również estetyką. Obsługa była miła i profesjonalna, a atmosfera w lokalu bardzo przyjemna. Zdecydowanie wrócę tu ponownie!

  3. Jacek T (Mulholland Drive) ★★★★☆

    3.8/5 Mieszane uczucia. Początkowo miłe odczucia. Choć na stracie brak możliwości wybrania stolika - bo można tylko tam gdzie dwa nakrycia. Następna dwója wchodzi i siada gdzie chce?! Niektóre stoliki z widokiem na zaplecze (za kotarą), skrzynki z napojami i mopy. Obsługa miła i pomocna. Sugeruje co wybrać, poleca. Jedzenie smaczne ale bez rewelacji. Foie gras jako przystawała dość drogie a ilość specjału na talerzu bardzo skromna. Przegrzebki smaczne. Gicz jagnięca spora porcja mięsa ale brakowało mi czegoś w tym daniu. Drogie napoje herbata 25 napar ziołowy 37 mała cola 12. Woda 25. Dość głośno. A przy muzyce na żywo która była ogólnie fajna prowadzenie rozmów już nie możliwe.

  1. Aleksandra Drewnowska ★★★☆☆

    Wybraliśmy się do restauracji w ramach Restaurant Week. Pierwsze wrażenie - knajpka o całkiem przyjemnym wystroju. Niestety, musieliśmy sami upomnieć się o podanie na początek choćby wody. Jak się później okazało butelka kosztowała nas 25 zł (!). Jedzenie w dedykowanym menu było smaczne, jednie zupa cebulowa mogłaby być nieco bardziej wyrazista, a porcja policzków większa, szczególnie w porównaniu do porcji muli z drugiej opcji do wyboru, która była całkiem spora. Schody zaczęły się w momencie, kiedy zamówiliśmy drinki. To co dostaliśmy, ewidentnie nie było do końca zgodne z opisem (np. moje 2 drinki opisane w karcie jako słodko-wytrawne/kwaśne były jedynie bardzo słodkie i niezbyt smaczne). Barman w trakcie ich przygotowania ewidentnie sprawdzał w Internecie jak wyglądają butelki alkoholi, których potrzebował. Restauracja ma dość bogatą kartę autorskich drinków, więc szkoda, że obsługa nie jest w tym zakresie odpowiednio przeszkolona. Mąż zamówił natomiast konkretną whisky, a otrzymał zupełnie inny alkohol, początkowo bez słowa wyjaśnienia. Po zwróceniu uwagi, drugi pan z obsługi zaczął tłumaczyć, że podano inny drink, bo zamówiona whisky się skończyła. Finalnie napój nie został doliczony do rachunku, ale niesmak pozostał - podanie produktu innego niż zamówiony, bez informowania o tym klienta, licząc, że się nie zorientuje, jest zwyczajnie nieuczciwą praktyką.

  2. Grzegorz Kurowski ★★★☆☆

    Niezbyt udana wizyta w ramach Restaurant Week… Carpaccio z indyka poprawne ale na pewno nie zachwycające. Torcik szpinakowy super. Policzek wieprzowy dobry ale podany z okropnym i źle zrobionym puree ziemniaczano-chrzanowym. Filet z miętusa smaczny lecz dotarł do stolika zimny. Torcik z marakui bez historii. Wnętrze bardzo ładne i… brudne. Kurz, lepiący się stolik nie robią dobrego wrażenia. Obsługa ok. Ale takiego zamieszania na sali dawno nie widziałem. Choć zajęta była zaledwie mniej więcej połowa stolików, kelnerzy biegali, pokrzykiwali na siebie i robili masę innych hałasów - jednocześnie nie bardzo wyrabiając się z obsługą do tego stopnia, że stolik obok zrezygnował z zamówionych dań… Klimat zerowy. Jeśli udział knajpy w Restaurant Week ma zachęcić do „normalnej” wizyty, to w tym przypadku się nie udało. Nie wrócimy.

  3. tim ★★★★☆

    Zupa alpejska grzybowa jest dobra, chociaż trochę za dużo tej marchewki, na 3.5-4. Foie gras jest smaczny, na 5, ale kawałek być może musi być trochę większy. Mi się bardzo spodobała też figa do foie gras, szczególnie razem z sosem. Żabie udka w panierce też są fajne, sos jest dobrze dopasowany. Ceny moim zdaniem są trochę nadmiarowe, ale polecałbym do odwiedzenia.

  1. Ania SaskaKepaInfo ★★★★☆

    09/2022: zgodnie z zapowiedzią wróciliśmy do restauracji dać im szansę ponownie i, zgodnie z przewidywaniami, było warto. Jedzenie bardzo smaczne, świetnie przyrządzony tatar (choć frytki jak dla mnie za krótko smażone, powinny być złociste, nie bladożółte), świetna zupa cebulowa, rewelacyjne krewetki i pyszne, delikatne policzki. Smaczna herbata Earl Grey, kawa - rzecz gustu, my wolimy inną. Przemiła obsługa, kameralne wnętrze. Ogólnie 4,5/5 ode mnie! 07/2022: Byliśmy dziś na śniadaniu, w świeżo otwartej lokalizacji, na Francuskiej. Ewidentnie było to "soft opening" - restauracja nie jest jeszcze w 100% gotowa na klientów, co niestety widać nie tylko po wystroju czy obsłudze (nota bene bardzo miłej, ale zdecydowanie zestresowanej ;-) ), ale również po daniach. Śniadaniowa kanapka z szarpaną wieprzowiną bardzo smaczna, za to "kremowa" jajecznica z 3 jaj na maśle szałwiowym zdecydowanie pozostawia wiele do życzenia, absolutnie nie była kremowa (tylko sucha i przesmażona) i kompletnie bez smaku. Restauracja nie miała (mimo obecności w karcie) herbaty Earl Grey do śniadania, nie było solniczek/pieprzniczek (dostaliśmy przyprawy w opakowaniach zastępczych). Normalnie dałabym 2-3 gwiazdki, ale tym razem biorę pod uwagę to, że restauracja wystartowała dosłownie wczoraj i daję na zachętę 4, bo menu brzmi bardzo smakowicie i mam zamiar wrócić i sprawdzić poziom za jakiś czas...

  2. Ula Leciejewska ★★★★★

    Jeśli macie ochotę na naprawdę dobrą kolację, na klimatycznej Saskiej Kępie, w nowiutkim/starym lokalu, który dowozi rodzinną atmosferę, ciepło, śliczny wystrój ale przede wszystkim świetną, naprawdę świetną francuską kuchnię - wybierzcie Mon Ami by Saint Jacques. Menu degustacyjne jest tak szerokie, że nie wiadomo czy celować w żabie udka, ślimaki czy jedną z kilku fantastycznych zup ( w tym słynna cebulowa). Dania główne to prawdziwy majstersztyk a gicz cielęca, wolno gotowana jak zgaduje - no powaliła na kolana. Całości dopełnia kelner, prawdziwej starej daty, który swój zawód traktuje jak sztukę a nie jak obowiązek i z niekłamaną przyjemnością podaje Ci kieliszek wina z bardzo ładnie zaopatrzonej półki. No pyszna niedziela.

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Mon Ami by Saint Jacques?

Mon Ami by Saint Jacques znajduje się przy Francuska 5, 03-906 Warszawa, Polska

Jaki jest numer telefonu do Mon Ami by Saint Jacques?

Można skontaktować się z Mon Ami by Saint Jacques pod numerem +48 573 145 555

Jak można dotrzeć do Mon Ami by Saint Jacques?

Do Mon Ami by Saint Jacques można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements