Opinie

  1. Magdalena Olszewska ★★★☆☆

    Ciężko ocenić miejsce w którym z jednej strony dania są pełne smaku, a z drugiej wychodzisz głodny płacąc ponad 150 zł za 2 osoby. Zacznijmy od curry Khao Soi, którego wywar był bardzo smaczny, mocno kokosowy, ale jednocześnie meeega ostry - my akurat lubimy, ale ani karta ani kelnerzy o tym nie wspominają, więc ktoś mógłby sie niemile zaskoczyć. Dużym minusem była porcja, co widać po zdjęciu, malutko płynu no i jak za danie główne za 47 zł jedna 'pałka' z kurczaka (czyli jego najtańsza część) to zdecydowanie za mało. Drugim daniem głównym za 45 zł jest makaron sojowy z krewetkami i arbuzem, ponownie smak bardzo złożony i wciągający, ale porcja mega mała, 3 krewetki, trochę arbuza i bardzo mało makaronu, byłaby to super przystawka za połowę ceny wyjściowej, nazwanie tego daniem głównym jest nieporozumieniem. Deser czyli mango sticky rice, ryż dobry bardzo słodki, lekko tylko kokosowy, ale ogromny minus za mango, niedojrzałe, niesłodkie, chrupkie i jego ilość w postaci 5 kawałeczków. Jeśli właściciele wyciagną wnioski z wielu takich samych opinii i zaczną robić odpowiednie porcje dań głównych to chętnie wrócę, bo były smaczne. Jeśli nie to na szczęście w Warszawie jest mnóstwo miejsc z jakościowym azjatyckim jedzeniem.

  2. Szymon Perec ★★★★★

    Bardzo autentyczne miejsce z tajskim jedzeniem! Karta dość krótka co uważam za duży plus, około 12 pozycji. Wszystko podawane na plastikowych talerzach dokładnie takich jak w Azji. Stoliki pokryte ceratą i plastikowe stołki, ruchliwe miejsce i ludzie przechodzący obok tworzą niepowtarzalny klimat. Jedzenie wspaniale! Świetnie doprawione i smakujące bardzo podobnie jak w Tajlandii. Pad see ew z jędrnym makaronem, warzywami stir fry i kurczakiem usmażonymi w punkt. Khao soi ostre, bardzo aromatyczne i z kruchym makaronem. Mango sticky rice z idealnym delikatnie słonym ryżem. Oczywiście mango nie smakowało jak w Tajce ale to sobie dopowiedziałem zmysłami :) absolutny must visit dla wszystkich którzy chcą autentycznej tajskiej kuchni, póki co nie jadłem poza Tajlandią lepszych wersji tych dań. Napewno wrócę!

  3. M M ★★★★★

    Świetne miejsce, w kwestii tajskiej restauracji chyba jest to jedno z najlepszych mniejsc w PL, super dania, super produkty, a do tego spore porcje. Lubimy wpaść do AHAAN wieczorem na nieplanowaną kolację i zawsze wychodzimy zachwyceni. Jedna z naszych ulubionych dań to kalmary z pieprzem oraz sałatka z zielonej papai, choć wszystko jest tutaj pyszne. Zdarza nam się również zamówić z dowozem przez Wolt. Na ostatnim zdjęciu mój ulubiony makaron - mam nadzieję, że wróci do karty razem z ogródkiem! Szczerze polecam. 5/5 Zupełnie nie rozumiem tych niepochlebnych opinii, które można tutaj przeczytać - można jedynie stwierdzić: ludzie nie znacie się (za dużo w życiu najedliście się padtaja w GalMoku i wam wypaliło mózg ;-) ).

  1. Hania Sagan ★★★★★

    Jedno z najlepszych rodzinny doświadczeń kulinarnych w Warszawie. Byłam z moją wietnamską rodziną (są strasznymi krytykami wszystkich warszawskich restauracji, muszę wybierać dwa razy w miesiącu restauracje i na myśl mi się robi słabo bo bardzo często im nie smakuje, ale dalej lubią próbować) i wszyscy byli bardzo pozytywnie zaskoczeni. Zaskakujące połączenia smaków dla osób które nie znają kuchni tajskiej. Ze słonych potraw zamówiliśmy Nam Tok (super super połączenie tekstur i smaków), Laab (słodko kwaśny smak, fajny do ryżu, super że są zioła), Muu Krab (super że udała się skórka chrupiąca, wersje chińskie i wietnamskie są raczej gorące, ta była zimna, ale co super było to słodki gesty sos który daje super połączenie smaków z Muu Krab jedzonym z ryżem kleisty) i kalmary w słonym karmelu (sos fajny, taki słodko słony). Ryż kleisty podawany do potraw miał perfekcyjną konsystencję. Mi najbardziej smakowały jelita wieprzowe smażone na chrupko i mango sticky rice (mieszkałam w Bangkoku 4 miesiące i jadałam, naprawdę brawo za deser bo konsystencje i smak ryżu i mango i sosu były idealne). Fajnie że jest Tiger z nalewaka, Thai Tea bardzo smakowało mojemu bratu. Wystrój miejsca mi się osobiście bardzo podobał, ogólnie sposób podawania potraw (do dzielenia się) jak i wystrój (obrus i plastikowe pojemniki na sosy serwetki i sztućce) naprawdę sprawiają że czujemy się przez chwilkę jakbyśmy nie byli w Europie. A bilety do Tajlandii drogie. Doświadczenie 10/10

  2. Szymon Bińczyk ★★★★☆

    Ciekawy experience smakowy. Wizyta w niedzielę popołudniu, musieliśmy czekać na stolik z godzinę ale miło bo kelner wziął od nas numer i miał dzwonić a my przeszliśmy się na spacer. Wzielismy różne rzeczy na spróbowanie. Kiełbaski, ciekawy smak ale czegoś tam brakowało, za dużo kolendry bo smakowała tak mydlanie, coś mogłoby przełamać to. Ale czuć było jakość więc bez zastrzeżeń. Curry z makaronem pszennym pyszne. Tyle że wrzucenie tam nóżki kurczaka było dziwne. Ale tak czy inaczej pyszne. Smażone jelita, ciekawy smak, fajnie chrupie, tylko może inne sosy do tego. Na danie główne pad me hokkien I pad kra Pao z wieprzowina. Od razu powiem że pad me hookien lepsze bo z makaronem. Ale bardzo dobre danie, mięso super przyrządzone. Bardzo fajne smaki umami. Generalnie spoko przeżycie, jakbym wrócił to wziąłbym totalnie nowe rzeczy do spróbowania. Na bardzo duży minus, kelner przyniósł przystawki, zupę i dania główne w jednym czasie. Więc nie mogliśmy cieszyc się po kolei każdym smakiem, tylko musieliśmy szybko jeść żeby dania główne i curry nam nie wystygły, a potem przystawki już były zimne i takie średnie. Nie wiem czy tylko nam się tak przydarzyło, czy może innym też, może to sposób żeby szybciej ludzi wykurzyć, żeby inni z kolejki wchodzili, nie wiem. Ale słabe.

  3. P. ★★★★☆

    Wystrój wnętrza dał po sobie odczuć Tajlandię. Największym plusem tego miejsca był deser, który zaskoczył nie typowym połączeniem smakowym. Lemoniada marakuja-kokos obłęd, polecam. Obsługa zakręcona, ale dbająca o klienta z alergiami. Dania główne jak przystawki, jedno danie podane z zimnym jajkiem. Kosz w łazience niestety niezbyt higieniczny, ponieważ trzeba podnieść klapę, żeby wyrzucić ręcznik papierowy.

  1. Paweł Walentynowicz ★★★★★

    Krążą takie miejskie legendy, że to najbardziej autentyczna tajska kuchnia w całej Warszawie. Z okazji mini urlopu postanowiłem to sprawdzić zamawiając tutaj za okrągłe 30 zł ofertę lunchową - dziś była to zupa Muu Guay Tiew z lemoniadą i było to rzeczywiście złoto. Takie połączenie gęstości i intensywnej esencji wywaru jaki znamy z japońskich ramenów z lekkością i orzeźwiającym smakiem wietnamskich zup Pho. Jedynie kawałki tłuszczu z żeberek nie każdemu pewnie mogą smakować - włącznie ze mną, bo pomimo tego że jestem miłośnikiem wieprzowiny to wolałbym ten tłuszcz dostać np. w postaci zrumienionych skwarek. Poza tym dodatkiem sama zupa jest rewelacyjna. Jako smakosz azjatyckiej kuchni, wybierałem zawsze smaki Chin, Japonii, Korei, Indii, Wietnamu, natomiast tajskie dania do tej pory nigdy mnie nie zachwyciły. Od dzisiaj zmieniam zdanie o tej kuchni. Co do samego lokalu to panuje tu taki fajny domowy klimat, że pewnie gdybym miał ciotkę w Tajlandii to miałaby takie ceraty i kubki u siebie. Ciekawie i inspirująco wykończone wnętrze, na stolikach są dostępne dodatki, obsługa kelnerska bardzo profesjonalna, jest czysto. Polecam!

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres AHAAN Thai Street Food?

AHAAN Thai Street Food znajduje się przy plac Unii Lubelskiej 1, 00-623 Warszawa, Polska

Jaki jest numer telefonu do AHAAN Thai Street Food?

Można skontaktować się z AHAAN Thai Street Food pod numerem +48 574 777 795

Jak można dotrzeć do AHAAN Thai Street Food?

Do AHAAN Thai Street Food można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements