jedzenie pyszne i bez zastrzeżeń, ale zaskoczył nas serwis do stolika 4 osobowego w wysokości 10%. Uważam, że to lekka przesada ponieważ wokół 4 osób Pani nie narobiła się specjalnie tylko zebrała zamówienie, inna przyniosła a jeszcze inna rozliczyła. Klasyka jak na jeden posiłek. Chyba nie polecę tym razem zjedzenia na miejscu, lepiej już zamówic do odbiorem czy dostawa.
Zdjęcia
Opinie
-
Ewa ★★★☆☆
-
Dusia ★★☆☆☆
Jedzenie było dobre i smaczne, jednak niestety obsługa pozostawia wiele do życzenia. Po zapłaceniu rachunków (2 x 2 os. łącznie ok. 340 zł) zostaliśmy wyproszeni przez kelnerkę z restauracji, pod pretekstem oczekujących gości, mimo, że lokal był już prawie pusty – pora obiadowa się skończyła i nikt faktycznie nie czekał. W tym czasie dojadaliśmy sernik, zapakowany na wynos, oraz kończyliśmy herbatę, spokojnie rozmawiając. Mieliśmy wcześniej telefonicznie zarezerwowany stolik, z informacją, że maksymalny czas siedzenia po wcześniejszej rezerwacji wynosi 2 godziny. Spędziliśmy w restauracji 1 godzinę i 45 minut, więc nadal mieściliśmy się w wyznaczonym czasie. Zachowanie obsługi było nieprzyjemne i sprawiało wrażenie, jakby po zapłacie rachunków klient był już niepożądany i powinien jak najszybciej opuścić lokal, ponieważ nie zamawia dalej. Dodatkowo doliczono opłatę serwisową do dwóch rachunków osobno (do jednego stolika 4-osobowego). W naszej opinii podanie do stołu nie wiązało się z dużym wysiłkiem kelnerskim, a raczej obowiązkiem, jeśli klient zamawia na miejscu w restauracji. Gdyby gość był zadowolony, sam zostawiłby napiwek. Czas oczekiwania na jedzenie był dość długi (mimo odgórnego ograniczenia wizyty do 2 godzin), choć to zrozumiałe, że wynikało to z pory obiadowej. Sam lokal raczej skromny. W mediach społecznościowych to miejsce kreuje się na takie z rodzinną atmosferą i ciepłem. Była to już nasza kolejna wizyta — niestety, podobnie jak za pierwszym razem, gdzie do jedzenia nie mamy zastrzeżeń, to zawiedliśmy się podejściem do klienta i poziomem obsługi. Obsługa sprawia wrażenie zainteresowanej głównie szybkim rozliczeniem rachunku i wyjściem gości (tak było zarówno za pierwszym, jak i za drugim razem). Przez to lokal dużo traci i nie ma nic wspólnego z reklamowaniem rodzinnej atmosfery… Niestety nie polecam.
-
Agata Widłak ★★★☆☆
Wybraliśmy tę restaurację zachęceni wieloma pozytywnymi opiniami i niestety- finalnie jesteśmy trochę rozczarowani. Na początek zamówiliśmy szczawiową. Porcja była duża, jednak sama zupa okazała się zaskakująco kwaśna, nawet, jak szczawiową o konsystencji bardziej kremu niż klasycznej szczawiowej z dodatkami - tych było niewiele. Zabrakło w tej pozycji także jajka, które w naszej ocenie jest podstawowym dodatkiem do tego dania. Tutaj jednak uznałam, że może ja mam inne wyobrażenie dania. To jednak nie koniec. Większy problem pojawił się przy kotletach schabowych. Z początku danie wzbudziło zachwyt - bardzo duża poracja, świetnie podana. Partner otrzymał jednak kotlet, którego część - szczególnie przy kości - była wyraźnie różowa i sprawiała wrażenie niedosmażonej (tu również załączam zdjęcie, każdy może ocenić sam). Zgłosiliśmy to spokojnie obsłudze z pytaniem, czy takie wysmażenie jest prawidłowe. Pani kelnerka zaniosła danie do kuchni, jednak kucharz stwierdził, że to normalne. Nie dawało mi to spokoju i dopytałam kilka osób, które potwierdziły nasze wątpliwości. W naszej ocenie trudno uznać to za naturalne zaróżowienie przy kości - wyglądało to raczej na niedostateczną obróbkę pewnego obszaru schabu. To nie jest lekko różowe mięso. Cała sytuacja zostawiła spory niesmak, zwłaszcza że sprawa została potraktowana w naszym odczuciu dość lekko. Moje własne danie było w porządku. Bardzo dobre surówki, świetny kompot. Niestety całość wizyty nie zachwyca i daje do myślenia. Każdy możne wyciągnąć wnioski samodzielnie ze zdjęć. Zostawiam 3 gwiazdki ze względu na miłą obsługę i przytulny wystrój.
-
Kowal Faza ★★★★★
NiT nigdy nie zawodzi. Dziś wcześniej próbowaliśmy zjeść w 2 innych miejscach (mimo informacji na stronie i fb były zamknięte) a finanlnie wylądowaliśmy w Natce. Jedzenie i obsługa zawsze na najwyższym poziomie.
-
Milena ★★★★☆
Miejsce na uboczu, spokojny klimat z ogródkiem w lato. Panie z obsługi miłe ale na początku mieliśmy problem ze zidentyfikowaniem obsługi (brak spójnego ubioru dla kelnerek). Zamówiliśmy kotleta schabowego z ziemniakami i kapustą oraz indyka z grilla z mizerią i ziemniaczkami. Czas oczekiwania niezbyt długi, dania ładnie podane, a porcje na prawdę spore (pomimo przyjścia "na głodniaka" nie daliśmy rady dojeść - tutaj mega plus bo Panie zaproponowały zapakowanie na wynos). Kotlet schabowy i pierś z indyka bardzo smaczne - soczyste i dobrze doprawione (schabowy na smalcu oczywiście). Ziemniaki ok ale standardowe bez jakiegoś specjalnego smaku, kapusta bardzo dobra, mizeria natomiast za słodka i dosyć grubo pokrojone ogórki. Fajnie, że jest możliwość wypicia piwka kraftowego Bytów (smaki mango i truskawki) - świetne. Generalnie jedzenie na prawdę smaczne, domowe smaki. Natomiast zdziwiło nas, że sporo osób zamawia wyłącznie na wynos - i chyba już wiemy dlaczego. Na karcie małym drukiem jest dopisek o pobieraniu serwisu 10% za obsługę przy stoliku od 3 osob - dla nas to zaskoczenie, bo zwykle taki serwis jest przy większej grupie osób i to w bardziej "obleganych miejscach". Generalnie przyszliśmy na chłodnik z ogórków, ktory widzieliśmy w menu w internecie - na miejscu okazało się że go nie ma (podobno to sezonowe). Ogólne wrażenie 4/5. Update: ostatnio zawitaliśmy tam ponownie - tym razem na chłodnik z buraczków i botwinki - świetny! Reszta bez zmian ;)
-
Katarzyna Rudzinska ★★★★☆
Wpadliśmy na mały obiad. Dzieci miały ochotę na rosół. Rosół smaczny jednak dość ostro przyprawiony. Ostry okazał się także chłodnik ... dziecko nie dało rady go zjeść. Danie z menu dziecięcego - panierowane polędwiczki z frytkami i mizerią - zostało zjedzone, jednak polędwiczki podane były w formie malutkich kawałków mięsa w grubej i mocno wysmażonej panierce. Mięska niewiele na sporej porcji frytek, ale to porcja dziecięca, więc może tego należało się spodziewać. Obsługa w porządku. Zapewne wrócimy tam jeszcze spróbować innych dań. Jest też przestrzeń dla dzieci, co jest dużym plusem.
-
Łukasz Żukowski ★★★★★
Jadłodajnia po wielu próbach nie nudzi się. Porcje są duże i smaczne. Pierogi suto okraszone, jak ma być- tłusto. Dania dnia nie zawsze dla mnie (lubie mięso) ale wiem, ze nie jestem jedynym gościem, wiec wybieram cos innego z karty. Kompot pierwsza klasa. Plus też za rosół, dla którego moj dwulatek tam zagląda. Nie wiem, czy dorzucają jakiegoś borowika, czy coś w tym stylu, ale zupa ma fajny, wyraźny charakter. Właśnie takich lokali brakuje wszędzie. Polecam każdemu.
-
Ab K ★★☆☆☆
Rozczarowany!! Wiele razy kelnerce tłumacze, żeby mi nie spalić schabowego bo to szkodliwe. Nie ważne. I tak kucharz przypali. Makaron mega twardy. Jakby odgrzewany. Ciekzo to pogryźć. Kucharz na pewno do wymiany. Jedna z kelnerek bardzo niemiła. Czy kto ją zmusza tam do pracy? Mam wrażenie, że standardy tu ciagle się obniżają
-
Bartosz Buława ★★★★★
Schabowy i Indyk bardzo dobry , herbata zimowa rowniez bardzo smaczna podana w ciekawy sposób, porcje wydaje mi sie zaspokoja kazdy apetyt. Super ze w tak niepozornej lokalizacji mozna tak dobrze zjesc. Pozdrawiam serdecznie
-
Aga Xyz ★★★★★
Porcje - mega duże, nie do przejedzenia. Ceny dosyć niskie. Smak: rosół genialny na 6+, kompot przepyszny, ziemniaki puree bdb, buraczki łagodne w smaku z dużą ilością zasmażki (niestety mąka je zabiła, w mojej porcji były 2 spore grudki), kotlet mielony poprawny, soczysty (w porcji są 2 szt.), gigantyczny kotlet schabowy taki sobie, brakuje w nim chrupkości, panierka odchodzi. Obsługa bardzo miła. Wystrój - w środku ok. (jest kącik dla dzieci) ale na zewnątrz bardzo barowo, ciasno, niewygodnie, choć cieplutko nawet zimą. Toaleta, co ważne szczególnie w dzisiejszych czasach - czyściutka, świetnie wyposażona, z myślą o dzieciach (jest i nakładka na sedes i pampersy gdyby ktoś zapomniał). Za całokształt daję 5 z małym minusem
-
Megi Kowalski ★☆☆☆☆
Skuszona bardzo pozytywnymi opiniami postanowiłam spróbować jedzenia w tym miejscu. Zamówiłam dla siebie i męża lunche dnia: żurek z jajkiem i kartacze z mięsem oraz zupę porową i kartacze z serem. Nie powiem jedzenie wyglądało całkiem apetycznie i na tym koniec dobrych wrażeń. Po spróbowaniu: - Żurek - gdyby nie smak kiełbasy to ciężko to nazwać żurkiem. Słodkie, gęste, z mega ilością marchwi i zakwasu na żurek to ta zupa nie widziała; - zupa porowa - no żebym widziała to wcześniej to w życiu bym tego nie zamówiła, bo sam wygląd odstraszał; smak słodka i ani trochę nie czuć w niej było porów; - kartacze z mięsem - w cieście trudno się doszukać smaku ziemniaków gotowanych, bo surowych to już ono na pewno nie widziało, mięso z rosołu, doprawione na słodko i znów mega ilość marchwi w środku; - kartacze z serem - i znów słodki farsz, ja wiem że sól w nadmiarze jest szkodliwa, ale to są dania wytrawne a nie desery; - surówka z kiszonej kapusty - i znów zawód, surówka sucha, mega kwaśna, no ale to może ona miała zrównoważyć smak słodkich kartaczy? Mega rozczarowanie i szczerze NIE POLECAM !!!!!
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Natka i Tymianek?
Natka i Tymianek znajduje się przy Głębocka 82A, Białołęka, 03-287 Warszawa, Mazowieckie, Polska
Jaki jest numer telefonu do Natka i Tymianek?
Można skontaktować się z Natka i Tymianek pod numerem +48 796 660 360
Jak można dotrzeć do Natka i Tymianek?
Do Natka i Tymianek można dotrzeć, korzystając z poniższego linku