Opinie

  1. gmail mail ★☆☆☆☆

    psy dra mordy od rana do wieczora nie idzie okna otworzyc

  2. Basia Orzelek ★★★★★

    Mega nie ma co więcej mówić

  3. Marcin Zawierucha ★★★★★

    Dużo piesków czeka na adopcję, bardzo Miła obsługa

  1. Sandra Jedrzejewska ★☆☆☆☆

    W skrócie PORAŻKA!!!, a zainteresowanych zapraszam do lektury. W dniu wczorajszym tj. 01.02.2024 około godziny 20:30 wracałam z delegacji z koleżanką i kolegą. Jadąc w stronę Częstochowy, na wyjeździe z Raciszyna (dokładnie ulica Częstochowska) na środku drogi leżał średniej wielkości pies. Zauważyliśmy go w ostatniej chwili i udało się ominąć, gdyż nic nie jechało z naprzeciwka. Zatrzymaliśmy się i stanęliśmy na chodniku, aby sprawdzić, czy żyje. Pies żył, ale poruszał tylko delikatnie głową, ewidentnie potrącony, bo w ogromnym szoku. Świecąc latarkami z telefonu, zauważyliśmy krew, ale nie było czasu stwierdzić skąd jest wyciek, bo w tym momencie nadjeżdżał TIR, który by go nie ominął. Szybka decyzja, przesuwamy delikatnie i ostrożnie pieska na brzeg drogi, ale była ogromna obawa czy nie zrobimy mu większej krzywdy. Pierwsza myśl zabieramy pieska do samochodu i jedziemy do weta w Częstochowie, ale zaraz, nie mamy jak cały samochód załadowany, totalny brak miejsca. Szukaliśmy innej opcji jak pomóc. Podczas, gdy ja sprawdzałam stan pieska (krew leciała z ucha i pyska, przyspieszony oddech i popiskiwanie), koleżanka szukała w telefonie kontaktu najbliższego schroniska. Znalazła 3,5 km od nas, dzwoni, opisuje co się stało……………… i co Pani odpowiada, że nie pomoże!!!!!! Dlaczego, pyta koleżanka??????? Pani mówi, że nic nie zrobi, bo nie ma u nich weterynarza i mamy sobie sami poszukać i łaskawie podała jedną nazwę lecznicy. Dzwonimy do weta, cisza….., dzwonimy do drugiego cisza….. No tak jest prawie 21:00 wszystko zamknięte, szkoda czasu, może pies ma obrażenia wewnętrzne, a coraz bardziej piszczy. No to dzwonię na 112, pomyśleliśmy, że może dyspozytor nam pomoże. Mówię co się stało, opisuje wszystko, że schronisko odmówiło pomocy (dyspozytor zdziwione, ale jako to odmówili??????), brak kontaktu z wetami, nie mamy miejsca w samochodzie. Dyspozytor wysyła patrol policji, która w ciągu kilku minut przyjeżdża na miejsce. Opisujemy sytuację policji – i tu jest HIT, Pani ze schroniska dzwoni do koleżanki i pyta: „I co udało Wam się ogarnąć weterynarza?” koleżanka odpowiada, że nie i wezwaliśmy policję. „Policję, po co? Yhy to pies i tak trafi do nas……..” Pani wypowiedziała jeszcze kilka słów niemających znaczenia i jakiekolwiek pomocy. Koleżanka zakończyła tą zbędną rozmowę. Jeden z Panów policjantów spisał moje dane i zaczął szukać kontaktu do weta, a drugi poszedł po okolicznych domkach popytać. Po jakiś 10-15 minutach udało się, policjant poinformował, że wet już jedzie i udzieli pieskowi pomocy, a my jesteśmy wolni i możemy jechać. Podsumowując: Schronisko i pracownica, których celem jest niesienie pomocy zwierzętom, miejsce utrzymywane z podatków mieszkańców mają totalnie wyj…... na los potrąconego psa. Totalna znieczulica i brak zaangażowania w pomoc.

  2. Jerzy Matuszewski ★★★★★

    Bardzo fachowa i miła obsługa.

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Schronisko dla bezdomnych zwierząt?

Schronisko dla bezdomnych zwierząt znajduje się przy Dojazdowa 12, 98-355 Trębaczew, Łódzkie, Polska

Jaki jest numer telefonu do Schronisko dla bezdomnych zwierząt?

Można skontaktować się z Schronisko dla bezdomnych zwierząt pod numerem +48 663 818 848

Jak można dotrzeć do Schronisko dla bezdomnych zwierząt?

Do Schronisko dla bezdomnych zwierząt można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements