Pani z rejestracji bardzo niemiła. Dzownic sie graniczy z cudem
Opinie
-
Kuba Gawior ★☆☆☆☆
-
Damian L ★☆☆☆☆
Zatrudnili chamice na recepcji ze wsi i każą obsługiwać porażka... Chodzi o RTG
-
Natalia Żurek ★☆☆☆☆
Do napisania tej opini zbieralam sie juz od dawna. Przychodnia nie zasluguje nawet na jedna gwiazdke - miejsce DRAMAT! Szkoda, bo na początku byliśmy bardzo zadowoleni (pracowała jeszcze dr Biskup, do której planujemy wrócić). Wszystkie planowane szczepienia dziecka odbywaly sie bez zarzutow. Niestety problem pojawia się gdy dziecko choruje i trzeba Państwu przeszkodzić w cieżkiej pracy :) dodzwonić się to raz…. Ale uprosić jakiś termin to już graniczy z cudem. Na dany dzień się nie umówisz - trzeba dzwonić „jutro, bo dzisiaj rejestracji już nie prowadzimy” (nawet jak zadzwonisz o 8:15:)) „Jutro” słyszy się te samą śpiewkę. Gdy zapytałam jaką mam pewność, że znowu nie usłyszę tego samego, Pani zaproponowała żebym przyjechała do przychodni na 7:30 zeby zarejestrowac dziecko to wtedy będę mieć pierwszeństwo jeżeli chodzi o rezerwacje terminu. Niestety nie miałam z kim zostawić synka i jedyne co usłyszałam przez telefon to „jak komuś zależy to przyjedzie”…. SERIO…..?! Serio….?! Jak można powiedzieć coś takiego do matki, która dzwoni do Was nie na ploteczki przy kawce tylko z prośbą o pomoc dla dziecka, które się pochorowało!!! Nie przyjade (bo nie mam z kim zostawic rocznego dziecka to nie zalezy mi na nim….? Tak?!). Oczywiscie zadnej alternatywy od tej Pani nie uslyszalam poza tym, ze na 7:30 mam byc bez dziecka (bo akurat na te godzine nie mozna przyjechac z dzieckiem. No ciekawe ale ok… i tak bylam zmuszona poszukac pomocy u innego lekarza.. prywatnie). Inna sytuacja. Mamy synka przed operacją. Jeden termin został już przełożony bo dziecko się pochorowało i niestety nie zdazylismy sie wykurowac. Gdy maly zaczal brzydko kaszlec od razu zadzwonilam do przychodni. Oczywiscie terminu na dany dzien nie ma. Poprosilam o wpisanie na najblizszy wolny, uslyszalam, ze Pani tak nie moze zrobic i ze mam dzwonic jutro(byl piatek). No dobra… w piatek z rana od razu zadzwonilam, uslyszalam oczywiscie ten sam tekst „dzisiaj rejestracji juz nie prowadzimy”. Weekend przed nami, wiec stwierdzilam, ze i tak przyjade do tej przychodni z dzieckiem zeby wyblagac, by ktos poswiecil dziecku 5 minut swojego cennego czasu. Tlumacze Pani w rejestracji, ze dziecko jest przed operacja i chce by ktos tylko sprawdzil czy ma lekkie przeziebienie czy np. na plucach slychac jakies zmiany. Do naszej doktor (dr Widacha) podobno nie bylo opcji wejsc, bo caly dzien ma pacjentow - poczekalnia byla pusta:) i akurat do pokoju weszla ta pseudolekarka dr Budzyn (juz rozumiem dlaczego do tej kobiety jest zawsze wolny termin). Przepraszam bardzo ale z takim konowalem dawno sie nie spotkalam. Spojrzala na nas z pogardą i ze swoja sfochowaną mina powiedziala „skoro dziecko jest chore to operacji nie bedzie” i zaczela wychodzic. Powiedzialam, ze chyba wlasnie przyjechalismy sprawdzic czy dziecko jest chore wiec milo by bylo gdyby jakas kompetentna osoba najpierw syna przebadala a dopiero pozniej stawiala diagnoze. Prosze sobie wyobrazic z jaka łaską ten konował wziął nas do gabinetu… dziecko przebadala, ale zeby odezwac sie cokolwiek to juz chyba po zlosci milczala… musialam dopytac czy cos slychac na tych plucach… pozniej co w takim razie przepisuje i nastepnie jakie dawki lekow mam dziecku podac. Uslyszalam, ze dostaniemy recepte a dawkowanie mam sobie sprawdzic na ulotce (powdziane oczywiscie tak nieprzyjemnym tonem, ze od razu wyszlismy). Przez weekend stan sie pogorszyl, wiec w poniedziałek znalazłam pomoc prywatnie u innego lekarza, który od razu postawil konkretna diagnoze i przepisał stosowne leki. Stracilismy w sumie 4 dni na przepychankach z przychodnia. Obecnie naszym pediatrą jest dr Widacha, która jest przewspaniałym lekarzem i te Panią polecam z calego serca! I jest to chyba jedyna osoba w tej przychodni, ktorej zalezy na pacjencie. Trzeba sie „tylko” do niej dostac :) Opinia napisana w wielkim skrocie, na wiecej szczegolow/przykladow nie mam nerwow :) tak czy inaczej my z tego miejsca uciekamy!
-
Ma Ra ★☆☆☆☆
Teleporada prowadzona przez panią w rejestracji przy wszystkich, na głośniku i darcie się do lekarza. Pytanie jakie leki i znowu darcie się do lekarza. Fajnie, wszyscy wiedzą kto i jakie leki przyjmuje. Teleporada z rejestratorką i do tego RODO (i ochrona danych osobowych) po byku!!!!!!!!!
-
Kamil ★☆☆☆☆
Generalnie to przydała by się jakaś kontrola nad pracownikami. Dodzwonić się do rejestracji graniczy z cudem. Żeby się zarejestrować trzeba przyjechać osobiście a tam nie ma ani jednej osoby telefon sobie dzwoni a Pani popija kawkę i zagryza ciacho. "no to trzeba było dzwonić, nie trzeba przyjeżdżać" - no właśnie widzę. Lekarz Andrzej K też dobry. Za każdym razem przyjmuje niby od 8:00 ale jak przyjeżdżasz na 8:00 to romans z Panią z okienka trwa w najlepsze i zaczyna przyjmować ~8:20, bo się musi nagadać. I nie była to jednorazowa akcja. Ogólnie patologia.
-
Basia Syrek ★☆☆☆☆
Lekarz leczy na telefon. Nie obchodzi go czy ktoś ma 78 lat czy 20. Mało go obchodzi pacjent. Wstyd i żenada tym bardziej że Minister Zdrowia nakazuje otworzyć przychodnie. Trzeba zgłosić do NFZ
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Przychodnia Rejonowa nr 1 ZOZ?
Przychodnia Rejonowa nr 1 ZOZ znajduje się przy 11 Listopada 26, 28-300 Jędrzejów, Świętokrzyskie, Polska
Jaki jest numer telefonu do Przychodnia Rejonowa nr 1 ZOZ?
Można skontaktować się z Przychodnia Rejonowa nr 1 ZOZ pod numerem +48 413 861 169
Jak można dotrzeć do Przychodnia Rejonowa nr 1 ZOZ?
Do Przychodnia Rejonowa nr 1 ZOZ można dotrzeć, korzystając z poniższego linku