Byliśmy na Ranczu z dużą grupą znajomych z dziećmi. z plusów: miejsce fajnie zlokalizowane - w samym środku lasu. Obiady syte i smaczne. z minusów: brud, jeszcze nigdy nie spaliśmy w tak brudnym i zaniedbanym miejscu. Stary śmierdzący mop, zapleśniała lodówka, pleśń pod prysznicem, szklanki poobijane, kubki bez uchwytów, szyba w oknie pęknięta. W każdym zakamarku pajęczyny, zdechłe owady, szyba na całą długość drzwi, na przeciwko toalety w łazience w domku na 10 osób. Do tego miejsce jest bardzo drogie. 700 zł za domek 10 osobowy, który w praktyce jest małą chatką dla jednej rodziny. Możliwość przyjazdu z psem za dodatkową opłatą kończy się jedynie opłatą ponieważ psa nie można puścić wolno obok domku ze względu na psy właścicieli, o czym dowiedzieliśmy się dopiero po przyjeździe. W okolicy jest pełno pięknych i fajnych miejsc do których warto się wybrać, ranczo u Biskupa nie jest takim miejscem.
Zdjęcia
Opinie
-
Angie ★★☆☆☆
-
Robert Hofman ★★★★★
Bardzo przyjemni właściciele czuć że lubią to czym się zajmują.Odnośnie pokoje się nie wypowiem bi nie korzystałem. Płynęliśmy kajakami, przyjemny rekreacyjny spływ.
-
Mal Swier ★★★★★
Ranczo u Biskupa to absolutnie wyjątkowe miejsce – idealne, jeśli ktoś szuka ciszy, spokoju i kontaktu z naturą. Położone wśród lasów (namiot rozbity w lesie a nie na gołym polu namiotowym), z dala od ulicy, daje prawdziwe wytchnienie od codziennego zgiełku. To jednak nie tylko piękne otoczenie i świetne trasy kajakowe – największym atutem są właściciele. Widać, że wkładają całe serce w to miejsce i w swoich gości. Człowiek naprawdę czuje się tutaj zaopiekowany, jakby był u dobrych znajomych, a nie na przypadkowym biwaku. Do tego dochodzą przepyszne, domowe obiady przygotowywane przez Panią Jagodę – prawdziwa uczta po dniu spędzonym na rzece! Jeśli ktoś marzy o odpoczynku w rodzinnej atmosferze, w otoczeniu przyrody, z kajakami i pysznym jedzeniem – nie wyobrażam sobie lepszego miejsca niż Ranczo u Biskupa. ❤️
-
Monika Klimek ★★★★★
Wraz z koleżankami spędziłyśmy na Ranczu wspaniały czas. Cisza, spokój, las, śpiewające ptaki, bajka.Teren duży, czysty, zadbany, przemili właściciele. Pani Jagoda przygotowała nam wspaniałe śniadanka i obiadek. Natomiast Pan Dariusz zabawiał ciekawymi historiami. Spływ kajakowy na rzece profesjonalnie zorganizowany. Bardzo dziękujemy i polecamy to urocze miejsce.
-
Łukasz Nowak ★★★★☆
W Ranczo u Biskupa spędziliśmy cztery piękne, cudowne dni pod namiotem. Pole namiotowe jest między drzewami co ma swoje minusy i plusy. Plus, że nie świeci cały czas słońce o ile w ogóle świeci. Minus jest taki, że podłoże to szyszki i igły drzew, zlatują na bieżąco więc mogą zlecieć wszędzie np. do jedzenia. Sanitariaty to drewniano- pleksowa konstrukcja. Jest jedna toaleta i jeden ToiToi. Prysznice sztuk 2. Do każdego wchodzi się z zewnątrz. Umywalek brak, ale jest jeden zlewozmywak, w którym można umyć zęby, ogolić się i umyć naczynia. Jest ciepła woda ogrzewania przez przepływowy piec gazowy. Ciśnienie wodny dość niskie, piec nie wyrabia, ale da się umyć pod prysznicem pod warunkiem, że w tym samym czasie nikt inny nie myje w zlewie. Ogólnie sanitariaty są do przyjęcia pod warunkiem pięknej, ciepłej pogody. W kuchni, która mieści się po drugiej stronie pleksowej scianki sanitariatów jest lodówka, z której można korzystać. Czystość lodówki pozostawia dużo do życzenia i nie ma co zganiać na poprzednich obozowiczów, bo to jest w gestii gospodarzy. Jest również kuchenka elektryczna i czajnik. Płyn do mycia naczyń, mydło w płynie i gąbka do mycia udostępniona przez obsługę. Apropo zlewozmywaka, po jednym dniu ktoś w końcu go umył ( nie wiem czy obsługa czy obozowicze).Na początku był dość obskurny.Jesli chodzi o prąd to trzeba mieć swój długi przedłużacz, bo prąd pobierany jest z zewnętrznego gniazda domku. Ja miałem 40 m i wystarczyło. Na posesji są dwa psy właścicieli. Owczarki dość łagodne, ale reakcja na inne psy może być niebezpieczna. Pies naszych znajomych ( malutki "szitzu ") większość czasu przebywał w namiocie,bo się ich bał. Psy właścicieli niby miały być cały czas przy ich domu, ale bywało różnie. Czasami przychodziły. Spływ kajakowy przepiękny, kajaki chyba nowe lub prawie nowe. Kapoki też ok. Jedynie transport już po kajakach wg mnie zostawia bardzo dużo do życzenia. Nasza grupa liczyła ok 40 osób. Panu bardzo się spieszyło, więc upychał nas do bagażnika, dzieci na kolanach, ogólnie samochody przeładowane. Czy wy prywatnie też tak jeździcie? Na szczęście nikomu nic się nie stało, ale dla mnie obniżyło ogólna dobrą ocenę o 1000 punktów. Sam mam sobie za złe, że nie zareagowałem. Każdy ma lub powinien mieć wyobraźnie i możesz sobie wyobrazić jak by to wyglądało w razie czegoś złego. Mam nadzieję, że to był jednorazowy incydent i już nigdy się nie powtórzy, prawda???? Posiłek po spływie, czyli obiad bardzo dobry jak zapewniała Pani właścicielka, do syta. Dwa rodzaje zupy, grzybowa i pomidorowa. Można jeść po kilka talerzy. Drugie danie to kotlety schabowe i tu też, ile kto zje. Ziemniaki również do syta. Dwie surówki też do syta. Do picia kompot i Cola. Na Ranczu są dwa paleniska, małe i duże. Drewno mieliśmy bez limitu. Były to gałęzie, które przytargaliśmy z chołdy. Na terenie znajduje się również mały staw ( naprawdę mały 10x4) i można tam łowić ryby. Dla amatorów wędkarstwa i dzieci super sprawa, polecam. Nawiązując jeszcze do pola namiotowego. Nie jest to pole z wydzielonymi parcelami, doprowadzonymi mediami, tylko miejsce pośród drzew w lesie. Ogólnie mogło by być troszkę bardziej zadbane, szczególnie przed planowanym przyjazdem gości. Na terenie są równierz dwa domki. Jeden z tyłu Rancza, z którego nie korzystaliśmy i drugi podwójny w centralnej części. Z tego drugiego korzystała nasza ekipa. Przed domkiem znajdują się stoły i wiata. W mojej ocenie tylko do korzystania przez gości domków. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której goście z pola namiotowego rąbią tam imprezy, pod oknami mieszkańców domku. My byliśmy razem, jedna ekipa 40 osób, to co innego. Jest również boisko na trawie do siatkówki i miejscówka z leżakami przy boisku. Są dwa lub trzy stoły do ping- ponga, murowane. Wszystkie informacje zawarte w mojej opinii są prawdziwe co zapewne potwierdzą gospodarze w odpowiedzi na komentarz.
-
Jakub Surowiec ★★★★★
Ranczo położone głęboko w lesie między polami. Cisza, spokój i śpiew ptaków. Domek drewniany w którym nocowałem wykonany solidnie, dobrze ocieplony oraz wyciszony. Czysty, schludny. Prysznic z ciepłą wodą zewnętrzny ale również zadbany. Toaleta również zewnętrzna ale w pełni działająca. Posiłki duże, smaczne. Bez problemu można było prosić gospodynie o dokładkę. Zarówno gospodarz jak i gospodyni mili, uprzejmi i skorzy do rozmowy. Spływ Pilicą zaliczam do udanych. Kajaki widać, że nowe. Pobyt udany, serdecznie polecam.
-
Mariusz Rechciński ★★★★★
Fantastycznie miejsce. Cisza, spokój i tylko poranny śpiew ptaków. Byliśmy tam z żoną. Pojechaliśmy kamperem. Prąd udostępniony przez właściciela, woda też. Z rzutu szarej i czarnej nie korzystałem, bo nie miałem takiej potrzeby. Ranczo w lesie, zdala od innych zabudowań. Umówiłem się z właścicielem na spływ kajakowy, bo takie sam organizuje. Na pewno skorzystamy i na pewno tam wrócimy. Pozdrawiam serdecznie właściceli P. Jagodę i P. Darka.
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Ranczo u Biskupa - Spływy kajakowe nad Pilicą, Agroturystyka?
Ranczo u Biskupa - Spływy kajakowe nad Pilicą, Agroturystyka znajduje się przy 97-570 Brzostek, Łódzkie, Polska
Jaki jest numer telefonu do Ranczo u Biskupa - Spływy kajakowe nad Pilicą, Agroturystyka?
Można skontaktować się z Ranczo u Biskupa - Spływy kajakowe nad Pilicą, Agroturystyka pod numerem +48 691 494 207
Jak można dotrzeć do Ranczo u Biskupa - Spływy kajakowe nad Pilicą, Agroturystyka?
Do Ranczo u Biskupa - Spływy kajakowe nad Pilicą, Agroturystyka można dotrzeć, korzystając z poniższego linku