Spoko kemping, niby środek lasu ale w sensownej odleglosci od cywilizacji. Dostęp do jeziora w sam raz dla kajakarzy czy supowców. Własciciel widoczny 2-3 razy dziennie, z 5 toitoi w zasięgu. Regularnie sprzątane. Chętnie wrocę.
Opinie
-
RAFAL242 ★★★★★
-
Edyta Trębicka ★★★★★
Gorąco polecam osobom, którym nie jest obce biwakowanie pod namiotami lub w przyczepie kampingowej lub kamperze. Dla każdego znajdzie sie kawalek urokliwego zakątka, by naładować akumulatory i złapać ogrom energii. "Wysoki Brzeg" to miejsce bajeczne, klimatyczne i pełne pieknych mazurskich krajobrazów, nad jeziorem Wiartel, które kryje mnóstwo zakamarków i ciekawskiego ptactwa wśród zarośli. Zachęcam by je odwiedzić na dłużej, a będziecie tam powracać, jak my...... już od 12 lat.
-
Teresa Tuszyńska ★★★★★
Dla osób preferujących wypoczynek na łonie natury,kąpiel w czystym jeziorze,wędkarzy(drogie zezwolenie)jagody,grzyby.Super wypoczynek.
-
Dariusz Barański ★★★★☆
Co kto lubi, co kto woli. Nie ma prądu- ale przecież to jest problem do rozwiązania na wiele dostępnych sposobów. Czyli nie problem. Nie ma w ogóle komarów- popieram to rozwiązanie. Nie ma tłumów i rozwrzeszczanej, pijanej tłuszczy- super. Przyjeżdżają tu tylko osoby znające to miejsce- od wielu lat te same ekipy. Dużo zejść do wody dla kąpieli. Mycie z mydłem tylko na brzegu w swoich prysznicach z Decathlon- wszyscy tego przestrzegają. Woda do picia z pompy ręcznej na brzegu. Wszyscy palą ogniska - można. Nie trzeba trzymać psa na smyczy- super, to pierwsze takie miejsce na Mazurach. Jest bezpieczne i czysto. W Wiartlu (1 km) jest kultowy sklep/ poczta/ suszone ryby/ wędzone ryby z równie odjazdowym Właścicielem. Dwie dobre jedzeniownie.No i wreszcie problem jedyny- suche Toi- Toi- ... Jest w nich czysto, ale czasami zapachy ... Rozwiązaniem jest poręczny patyczek do blokowania drzwi i robienia przeciągu.
-
Nika X ★★★★☆
Spokojne i niedrogie miejsce kempingowe w lesie. Z udogodnień dostęp do toalety i śmietnik. W sezonie spore obłożenie.
-
Peter K ★★★★★
Byłem tam pierwszy raz ponad 20 lat temu, jak jeszcze była słynna „wiata”, to miejsce przeżywało Renesans w latach 90, kiedy Polacy jeździli na Mazury - teraz to już tylko zapomniane miejsce, ale to dobrze, jedno z najlepszych pół namiotowych na jakim byłem, niezapomniane rewelacje, ogniska i pierwsze pocałunki, piwo i zgon…. Przeżyłbym to jeszcze raz tak samo…
-
Aleksander W ★★★★☆
Miejsce urocze ale brak infrastruktury. Jak ktos lubi biwakowac bardziej na dziko to jest bardzo przyjemnie. Cena tez ok.