Advertisements

Opinie

  1. Maja Niemczyk ★☆☆☆☆

    Niepoważni ludzie. Dzwonisz w lipcu, żeby umówić się na wizytę w październiku i zostajesz poproszony o zadzwonienie pod koniec września w celu umówienia wizyty (bo aktualnie brak grafiku, a grafik lekarza będzie dostępny dopiero we wrześniu). Uwaga… dzwonisz we wrześniu ale aktualnie zapisy okazuje się że są już na grudzień. Nawet przepraszam nie usłyszysz….

  2. Marta M ★☆☆☆☆

    Jednym słowem TRAGEDIA! Najlepiej omijać szerokim łukiem! Wizyty PRYWATNIE przekładane non stop przez 3 tygodnie, gdzie w gre wchodzi zdrowie serca. Miałam mieć zakładane urządzenie holtera, badanie serca-poważna sprawa. Dzwoniłam do firmy HolterHelp (która została mi wskazana jako powód problemu przez panią z sekretariatu), dowiedziałam się, że nic im nie wiadomo, pani była niesamowicie zdziwiona, tak samo osoby, z którymi się kontaktowała. Przychodząc na założenie, o dokumenty do przyjęcia do placówki musiałam poprosić sama, bo nikt nic o tym nie wspomniał. Opóźnienie trwało 20 minut, bo panie stały sobie i rozmawiały. Jedyny plus to miła pani pielęgniarka, która niestety i tak nie znala sie nawet nawet na kierunkach stron, nie umiała po kolei przykleić cyferek, które były ponumerowane "1234(...)", sama musiałam jej podpowiadać, bo nie umiała przeczytać instrukcji. Samo urządzenie było posklejane tasiemkami, było brudne (na dowód zdjęcia), nie działało poprawnie, pani nie umiała go włączyć, kabelek nie stykał itp, pani obracając je i pukając w nie jakimś cudem je włączyła, dziwiąc się i nie wiedząc nawet w jaki sposób ani czy działa. Po założeniu skwitowała, że powinien być jakiś paseczek i ogóle powinno to inaczej wyglądać "ale już trudno", więc nie spodziewam się dokładnych wyników i będę musiała zrobić badanie w innej placówce, tracąc czas i pieniądze, kiedy mogłam mieć już wyniki kilka tygodni temu. W trakcie zakładania, kiedy byłam roznegliżowana od pasa w górę, druga pani wyszła z pokoju okazując mnie osobom siedzącym w poczekalni. Ściąganie przebiegło tak, że pani kazała mi pójść do gabinetu i zdjąć urządzenie samemu i zostawić na biurku, nawet nie wstała z biurka recepcji, nikt nie przyszedł pomóc lub skontrolować. W gabinecie znajdowały się jakieś teczki, dokumenty, laptop i pewnie inne narzędzia medyczne lub lekarstwa, które pozostawiono bez nadzoru, łamiąc przy tym np. rodo i zapewne zasady bhp. Z zeznań osoby czekającej w poczekalni wiem, że pani cały czas siedziała i nic nie robiła. Na koniec pani zawołała mnie innym imieniem niż moje, abym podpisała formularz. To samo imie było wpisane na papierze, że w ogóle miałam urządzenie u siebie w razie gdybym go nie oddała, KTÓRE POWINNO MI WYDAĆ KIEDY PO NIE PRZYSZŁAM, A NIE PO ODDANIU. Na uwagę, że imię jest niepoprawne pani odparła, że nie będzie już go zmieniać.

  3. Aga K ★★★★★

    W InnoMEDzie byłam na konsultacjach fizjoterapeutycznych u p. Emilii Walczyk. Doceniam jej uważną obserwację dziecka i wnikliwą analizę. Wszystko dokładnie nam wytłumaczyła. Kiedy mieliśmy pytania, odpowiedziała chętnie. Do dziecka podchodzi z empatią i łagodnością. To, na co zwróciła naszą uwagę, okazało się później trafne. Cieszę się, że wcześnie do niej trafiliśmy, bo w pewnych kwestiach nas uspokoiła, a w innych zaleciła pracę i mamy dobre efekty.

  1. Magdalena G ★☆☆☆☆

    21 października odbyliśmy wizytę z synkiem u p. Emilii Walczyk. Podczas przeprowadzania wywiadu „lekarskiego” poinformowaliśmy fizjoterapeutkę o stanie zdrowia syna i o przyszłej wizycie u kardiologa z powodu niewinnego szmeru serca, zdiagnozowanego zaraz po porodzie. Po wywiadzie pani wstała i zaczęła szukać stetoskopu w innych gabinetach w celu przesłuchania serduszka naszego syna, co wzbudziło nasze zdziwienie „w jakim celu fizjoterapeuta miałby osłuchiwać serce dziecka?”. Cała wizyta miała dość dziwny wydźwięk, nie byliśmy informowani na bieżąco co pani robi z naszym synem, a słyszeliśmy jedynie jakieś „medyczne” sformułowania, których nie rozumieliśmy oraz o tym, że „w tym teście minus, w tym teście również minus”. Niespełna dwumiesięczne dziecko nie łapało z ową panią kontaktu wzrokowego, prawdopodobnie również dlatego, że nad jego głową błyskało niesprawne oświetlenie. Ponadto Pani Emilia przeprowadziła próbę trakcji (kilkukrotnie!), informując nas, że głowa niespełna dwumiesięcznego dziecka powinna być stabilniejsza i iść do przodu, a nie zostawać w tyle (co zostało obalone przez innych fizjoterapeutów. Takich umiejętności dziecko nabywa później). Usłyszeliśmy również, że niespełna dwumiesięczne dziecko powinno łapać zabawkę oraz potrafić wyciągnąć rękę spod tułowia podczas obrotu na brzuszek. Sposób w jaki pani przekazywała nam informacje, budził w nas coraz większy niepokój, że z naszym dzieckiem dzieje się coś niedobrego, ponieważ „w tym wieku powinien już posiadać takie i takie umiejętności”. Byliśmy zupełnie zdezorientowani w którym momencie nasze dziecko jest badane, a w którym momencie trwa praca fizjoterapeutyczna. Wizyta trwała strasznie długo. Nieadekwatnie dobrany czas do spotkania z tak małym pacjentem, który zaczął się denerwować i płakać. Dostaliśmy informacje, jak pracować z synem, których totalnie nie rozumieliśmy i poinformowaliśmy o tym tą panią. Usłyszeliśmy, że za tydzień się spotkamy i będziemy korygować ewentualne nieprawidłowości. Zostaliśmy pozostawieni sami sobie z metodą Vojty… Rozumiem, że jeśli mówię, że dalej nie wiem jak pracować z synem, to mam mimo wszystko przez tydzień eksperymentować? Po wizycie wyszliśmy nie tylko z zerową wiedzą, zmęczeni ale również przestraszeni, że coś jest nie tak ze zdrowiem naszego dziecka. Pani nie tylko nie posiada kompetencji komunikacyjnych ale i co gorsza fizjoterapeutycznych, a poczuwa się do osłuchiwania serca stetoskopem... (i całe szczęście, że go nie znalazła). Cała ta wizyta to jedna wielka pomyłka. Nie czuliśmy się zaopiekowani, nie czuliśmy, że mamy kontakt ze specjalistą w swojej dziedzinie, a z osobą, która poszukuje własnego ja między byciem fizjoterapeutą, a lekarzem kardiologiem/neurologiem. Konsultacje u polecanych fizjoterapeutów w Polsce upewniły nas o braku wiedzy merytorycznej Pani Walczyk. Taka osoba nie powinna podejmować się pracy z dziećmi.

  2. konrad machowski ★☆☆☆☆

    Jestem niezadowolony z wizyty u pani doktor dermatolog, wykryła u mojego dziecka pozostałość po wszawicy. Na Pytania skąd to mogło być to może w przedszkolu, wyszedłem zły i szkoda 200zl po konsultacji z innym dermatologiem okazało się zapalenie skóry i moje dziecko już prawie wcale nie drapie głowy.Widzialem że Pani Dr ma dobre opinie i przyjeżdża z Warszawy to musi być dobra nic bardziej mylnego czego zarzucić nie mogę że jest miła i to wszystko

Advertisements

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Centrum Medyczne InnoMED?

Centrum Medyczne InnoMED znajduje się przy Akademicka 48A, 18-400 Łomża, Podlaskie, Polska

Jaki jest numer telefonu do Centrum Medyczne InnoMED?

Można skontaktować się z Centrum Medyczne InnoMED pod numerem +48 577 491 000

Jak można dotrzeć do Centrum Medyczne InnoMED?

Do Centrum Medyczne InnoMED można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements