Mąż z silnym atakiem kolki nerkowej został odesłany z kwitkiem do rodzinnego. Potem wszyscy się dziwią, że ludzie do byle problemu wzywają karetkę…
Opinie
-
kamila sadowska ★☆☆☆☆
-
Dariusz Bednarczyk ★☆☆☆☆
SOR dramat, kobieta na rejestracji w wieku ok 60 lat, chyba przyzwyczajona do czasów gdzie w sklepach był jedynie ocet, a sklepowa zachowywała się niczym pierwszy sekretarz. Jeżeli Pan dyrektor czyta komentarze naprawdę tylko pogratulować personelu. Byłem na SOR w godzinach wieczorowych dnia 8. 11 zostałem potraktowany jak zło konieczne. Z bólem jaki miałem nie do zniesienia pomógł mi lekarz z nocnej poradni z bardzo miła Panią pielęgniarką. Którym bardzo dziękuję.
-
Patrycja “Patrycja” Chełstowska ★☆☆☆☆
Większość pań na rejestracji powinny być zwolnione natychmiast! Siedzą jak za karę!
-
sebix pl ★★★☆☆
Chce podzielić się z Państwem moim samopoczuciem po wizycie na Sor z przebitą stopą gwoździem otwórz przyjmujące mnie tam pielęgniarki bardzo miłe. Następnie wizyta już do lekarza - wychodzi Pani Puciata bez obejrzenia rany , bez spojrzenia na stopę instrukcje podaje jakie leczenie mam stosować czyli lek przeciw bólowy , okłady z kwasu bornego i mam czekać bo pacjent karetką przywieziony. Więc czekam, trwa to około godziny po czym zostaje wezwana wraz z inną pacjentka do gabinetu następnie skierowana do zabiegowego. Pani Puciata rozmawia z tą pacjentką a ja czekam na zastrzyk przeciwteżcowy wykonany przez bardzo miłego Pana . Przychodzi Puciata z chamstwem zacięciem na ustach powtarza , to co zakomunikowała mi już na korytarzu i znowu nie ogląda mi stopy nic zero! Zapytana o zwolnienie z pracy bo niby jak mam dojechać 40 km samochodem do miejsca pracy po chamsku odpowiada mi ....a co dziś pani jest w pracy? Do lekarza POZ mnie odsyła co jest niedopuszczalne gdyż lekarze Sor zobowiązani są do przestrzegania zasad dotyczących orzekania o czasowej niezdolności do pracy i wykonywania obowiązków wynikających z ustawy z dnia 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa. Człowiek z bólem cierpiący, bo stopa dokuczała to też i nie ma siły dyskutować. Dziś jednak po lekach jest lepiej i uważam, że dyrekcja szpitala powinna z tą Panią podjąć rozmowę na temat świadczenia pomocy pacjentom. Przykrym jest i odbijającym się na samopoczuciu takie traktowanie pacjenta, który trafia na Sor po pomoc bo po to on został stworzony, żeby lekarze tam pracujący pomagali a nie traktowali człowieka jak zło tak jakby byli tam za kare a pomoc która świadczą była im na siłę nakazaną. Apel do lekarzy- jeśli Praca w SOR was drażni , męczy i nie lubicie kontaktu z ludźmi cierpiącymi, bo narzekają, bo są upierdliwi itd....jak wy tam nas pacjentów nazywacie to zrezygnujcie. Po co tam idziecie a następnie wylewacie frustracje na ludzi? Dręcząc i męcząc gorzej niż dolegliwości z którymi tam trafili. Droga Pani Puciata to nie jest moje pierwsze spotkanie z Panią trzy lata temu też byłam na Sor i wtedy potraktowała mnie Pani tak samo pełna pretensji złości i chamstwa obsługa przez panią po takim czasie skłoniła mnie do napisania tej refleksji. Nie pozdrawiam oczywiście i życzę zmiany miejsca pracy albo jeśli jeszcze to możliwe spróbowania łagodniejszego podejścia do pacjenta. Ciekawa jest tek karta która otrzymałam od Pani doktor godzina przyjęcia na oddział ok ale godzina wypisu się nie zgadza będąc w gabinecie była godzina 12 z minutami a na karcie wynika że zostałam wypisana z oddziału SOR o 11.35 gdzie o tej godzinie to ja jeszcze czekałam na poczekalni. Dlatego te drodzy pacjenci sprawdzajcie swoje kart.
-
Katarzyna Kubat ★☆☆☆☆
W sumie mógł by ktoś,do tych konowałów, nić nie robiących w naszym mieście... Nakazac a nie oni tylko nakazują.... Nic nie robiąc kawkę pijąc. Iż rodziny pacjentów się martwią.... A oni w dupie mają, Kasa przede wszystkim..
-
helena prusaczyk ★☆☆☆☆
Po prostu cyrk. Przyjęcia na oddział w tym samym miejscu co SOR. Pracowników dużo dzisiaj , kręcą się na papierosa i z powrotem. Jak pytam co z mamą - odpowiedź - proszę czekać . Ok pacjentów było przez 2 h może 6 . My byłyśmy drugie . I ta pani co była przed nami nadal czeka na przyjęcie na oddział (juz 2h) że skierowaniem . I tylko słyszę co chwila że z bólem w piersi to po pogotowie powinnam dzwonić . A jak ostatnim razem dzwoniliśmy na pogotowie, to usłyszeliśmy że jeśli nie pilne to jechać swoim samochodem . I weź tutaj bądź mądry .
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Szpitalny Oddział Ratunkowy?
Szpitalny Oddział Ratunkowy znajduje się przy aleja Jana Pawła II 120A, 07-410 Ostrołęka, Polska
Jaki jest numer telefonu do Szpitalny Oddział Ratunkowy?
Można skontaktować się z Szpitalny Oddział Ratunkowy pod numerem +48 297 651 157
Jak można dotrzeć do Szpitalny Oddział Ratunkowy?
Do Szpitalny Oddział Ratunkowy można dotrzeć, korzystając z poniższego linku