Poznałam to miejsce dzięki rekomendacji koleżanki. Polecam i uważam że właśnie tak powinno wyglądać dzisiejsze leczenie. Pacjent powinien mieć możliwość wyboru czy chce leki chemiczne a może naturalne zdrowie. Jeśli chodzisz do lekarza a on Ci nie pomaga i problem dalej tkwi w zdrowiu to w Rodzinnym Centrum w Suwałkach znajdziesz coś więcej. Jestem bardzo zadowolona☺️
Zdjęcia
Opinie
-
Kasia Stępnicka ★★★★★
-
joanna pszonak /bler /glaf ★☆☆☆☆
Ode mnie opowieść :) Wczoraj przekonałam się, jak wdziera się handel łamane przez marketing... /codzienna styczność z lejkami sprzedażowymi, dawniej projektami banerów i wszelakiej maści reklam robi swoje/ Wybaczcie, że obszernie dość: dzwoni jakaś pani, może z rejestracji, z rodzinnego centrum medycznego przy ulicy 1. maja w Suwałkach, zapraszają na darmowe badanie ogólnego stanu zdrowia... Poszłam na umówioną godzinę, myślę: standardowa przesiewówka, ewentualnie później można iść do specjalisty, u nich za opłatą oczywiście. Napomknę, że kiedyś w nfz jedna ze stażystek pielęgniarek odczytała obwód nie na tej stronie miarki krawieckiej niż powinna podczas tego typu badań przesiewowych, myślę: gorzej nie będzie, bo ta placówka niby ma renomę. Wchodzę, pani się nie przedstawia, zaczyna wypytywać /tylko mnie zważyła na urządzeniu, które rzekomo ma powiedzieć prawdę, ile mam tłuszczu, a ile mięśni/ to ja też zaczęłam wypytywać. Okazuje się, że nie jest żadnym lekarzem, skończyła jakiś kurs, gdzie? Nie wiadomo, a metodę, którą tam reklamuje /choć uciekała od tego słowa/, stworzył czeski lekarz, którego nazwiska, wybaczcie: nie zapamiętałam /choć właśnie o to jej pewnie chodziło, bo szybko przełożyła kartkę/ i, jak wynikało z diagramu /strasznego graficznie zresztą/, 450 tysięcy ludzi /patrz: klientów/ odniosło sukces stosując... Pytam ją: 'co pani sprzedaje, tabletki czy co właściwie?' Ona swoje dalej historie, to ja też: 'zadałam pani konkretne pytanie, co pani sprzedaje, tabletki?' W moim przypadku wyuczone przez tą panią formułki ze szkolenia nie działały. Zaczyna mi o odkwaszaniu organizmu, ciągnie temat: 'a wie pani jak działa siarka?' Mówię: 'nie wiem, bo nie studiowałam medycyny i pani też nie.' Zatem było też zabawnie, ale wyszłam nie wysłuchawszy całości tego wykładu. W każdym razie: jak można nagabywać swoich na pewno już nie pacjentów /a klientów/ do celów sprzedaży przez zewnętrzną, jak podejrzewam, firmę dziwnych najprawdopodobniej suplementów lub placebo w programie /wiadomo, każdy szuka najlepszych słów od copy, program to ładnie brzmi/ zapraszając przez telefon niby na badanie? Badaczka, czyt.: przedstawiciel handlowy, nie znała chociażby widełek poziomu cukru we krwi wciskając specyfiki nie wiadomo jakiej firmy /pytałam o firmę, nie udzielono mi odpowiedzi/. Dodam, że przed tym 'spotkaniem' leciała mi w poczekalni krew z nosa i jeszcze mówiłam, że dobrze że trafiłam przy okazji teraz do lekarza, ale dziewczyna w rejestracji nawet się nie zająknęła, że tam wcale nie czeka na mnie lekarz. Taka to prywatna przychodnia, no tak. I biznes się kręci... na 1. maja. Powinni jeszcze baner sprzedażowy zawiesić.
-
bler ★☆☆☆☆
Ode mnie opowieść :) Wczoraj przekonałam się, jak wdziera się handel łamane przez marketing... /codzienna styczność z lejkami sprzedażowymi, dawniej projektami banerów i wszelakiej maści reklam robi swoje/ Wybaczcie, że obszernie dość: dzwoni jakaś pani, może z rejestracji, z rodzinnego centrum medycznego przy ulicy 1. maja w Suwałkach, zapraszają na darmowe badanie ogólnego stanu zdrowia... Poszłam na umówioną godzinę, myślę: standardowa przesiewówka, ewentualnie później można iść do specjalisty, u nich za opłatą oczywiście. Napomknę, że kiedyś w nfz jedna ze stażystek pielęgniarek odczytała obwód nie na tej stronie miarki krawieckiej niż powinna podczas tego typu badań przesiewowych, myślę: gorzej nie będzie, bo ta placówka niby ma renomę. Wchodzę, pani się nie przedstawia, zaczyna wypytywać /tylko mnie zważyła na urządzeniu, które rzekomo ma powiedzieć prawdę, ile mam tłuszczu, a ile mięśni/ to ja też zaczęłam wypytywać. Okazuje się, że nie jest żadnym lekarzem, skończyła jakiś kurs, gdzie? Nie wiadomo, a metodę, którą tam reklamuje /choć uciekała od tego słowa/, stworzył czeski lekarz, którego nazwiska, wybaczcie: nie zapamiętałam /choć właśnie o to jej pewnie chodziło, bo szybko przełożyła kartkę/ i, jak wynikało z diagramu /strasznego graficznie zresztą/, 450 tysięcy ludzi /patrz: klientów/ odniosło sukces stosując... Pytam ją: 'co pani sprzedaje, tabletki czy co właściwie?' Ona swoje dalej historie, to ja też: 'zadałam pani konkretne pytanie, co pani sprzedaje, tabletki?' W moim przypadku wyuczone przez tą panią formułki ze szkolenia nie działały. Zaczyna mi o odkwaszaniu organizmu, ciągnie temat: 'a wie pani jak działa siarka?' Mówię: 'nie wiem, bo nie studiowałam medycyny i pani też nie.' Zatem było też zabawnie, ale wyszłam nie wysłuchawszy całości tego wykładu. W każdym razie: jak można nagabywać swoich na pewno już nie pacjentów /a klientów/ do celów sprzedaży przez zewnętrzną, jak podejrzewam, firmę dziwnych najprawdopodobniej suplementów lub placebo w programie /wiadomo, każdy szuka najlepszych słów od copy, program to ładnie brzmi/ zapraszając przez telefon niby na badanie? Badaczka, czyt.: przedstawiciel handlowy, nie znała chociażby widełek poziomu cukru we krwi wciskając specyfiki nie wiadomo jakiej firmy /pytałam o firmę, nie udzielono mi odpowiedzi/. Dodam, że przed tym 'spotkaniem' leciała mi w poczekalni krew z nosa i jeszcze mówiłam, że dobrze że trafiłam przy okazji teraz do lekarza, ale dziewczyna w rejestracji nawet się nie zająknęła, że tam wcale nie czeka na mnie lekarz. Taka to prywatna przychodnia, no tak. I biznes się kręci... na 1. maja. Powinni jeszcze baner sprzedażowy zawiesić.
-
Bożena Szara ★★★★★
Z taką empatią i zainteresowaniem człowiekiem nie spotkałam się w branży medycznej dawno . Będąc na wakacjach szukałam chirurga w sobotę co jak wiadomo nie jest łatwe i w alternatywie tylko SOR czego chciałam uniknąć . Pani poświęciła swój prywatny czas szukając chirurga dla nas do późnych godzin nocnych bezinteresownie. Przywraca to wiarę w ludzi . Polecam serdecznie
-
Tomasz Gwiazdowski ★★★★★
Jestem pod pełnym wrażeniem miłej obsługi. Wszystko odbyło się na czas. Zbadano mnie tak jak nigdzie indziej co jestem zaskoczony i będę dalej korzystał z usług, takich placówek z powołania powinno być więcej
-
Iz 54,10 ★☆☆☆☆
Byłyśmy z córką na wizycie która miała ponoć trwać do godziny,gdzie przeczekałyśmy z córką jeszcze pół godziny w poczekalni. Kiedy lekarz nas przyją wykonał żenujące badania jak: przejście się do do kozetki i z powrotem, dotykanie nosa, postukała młoteczkiem w kości, po czym stwierdziła, że nic tu nie ma neurolocznego. Pani doktor strasznie się spieszyła pakując się przy nas na pociąg, po tym zapłaciłyśmy 260zł praktycznie za nic. Z pośpiechu doktor też spakowała moją kartę ciąży i badania. Proszę wyciągnąć wnioski za nim tam się umówicie na wizytę. Ja osobiście nie polecam i jestem zażenowana tą wizytą i nie wybierzemy się ponownie z pewnością. Liczyłyśmy na konkretne badania na miejscu,ale nie wiem po co jest godzina na przyjęcie pacjenta i nie mała kwota za wizytę skoro przyszłyśmy i wyszłyśmy z tym samym jak przyszłyśmy.
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Rodzinne Centrum Medyczne?
Rodzinne Centrum Medyczne znajduje się przy 1 Maja 25, 16-400 Suwałki, Podlaskie, Polska
Jaki jest numer telefonu do Rodzinne Centrum Medyczne?
Można skontaktować się z Rodzinne Centrum Medyczne pod numerem +48 875 682 700
Jak można dotrzeć do Rodzinne Centrum Medyczne?
Do Rodzinne Centrum Medyczne można dotrzeć, korzystając z poniższego linku