Z Dzikiej kępki po “rewolucjach” jednej z cięższych polskich ikon kuchni, wracamy z pewnym niedosytem. Na czekadełko podano nam czerstwy chleb, z dobrym smalcem i pysznymi ogórkami. Zupa formowana nazwiskiem masywnej celebrytki kosztowała 28 zł, była dobra, ale porcja bardzo mała. Z Dan głównych rolada poprawna, nic wybitnego, trochę twardawa jak dla mnie. Karp zjadliwy, ale też ogromnego wrażenia na nas nie zrobił. Podsumowując- da się zjeść, ceny dosyc wysokie, bez szału.
Zdjęcia
Opinie
-
Maciej Jakubiec ★★★☆☆
-
GREEin EATing ★★☆☆☆
Restauracja Dzika Kępka niedawno przeszła rewolucje, choć odcinka w telewizji jeszcze nie ma pani Magda Gessler nie wróciła i nie podpisała się pod zmianami. Postanowiłem więc sprawdzić, jak jest na miejscu. Moje wrażenia? Dość mieszane… Na początek zupa czosnkowa jedno z dań wprowadzonych dzięki pani Magdzie. Przygotowana była naprawdę dobrze: intensywny smak czosnku, ser gruyère, a do tego chrupiące grzanki z razowego chleba. To zdecydowanie udane i warte polecenia danie. W zestawie dnia trafiła mi się zupa porowa smaczna, choć z niewielką ilością wkładki. Jednak w cenie 30 zł za zestaw (zupa i drugie danie) można uznać ją za przyzwoitą propozycję. Największym rozczarowaniem okazało się jednak drugie danie. Dostałem częściowo surowego schaba z kością, z którego odpadała panierka, oraz twarde, niedogotowane ziemniaki. Do tego surówka z białej kapusty z majonezem i marchewką poprawna, ale bez wyrazu. I tu pojawia się problem skoro kuchnia nie radzi sobie z tak prostym daniem, to nie odważyłem się już zamówić dziczyzny. Idąc tam, liczyłem na większą staranność w końcu to miejsce po rewolucjach. Niestety mocno się zawiodłem. Zupa czosnkowa rzeczywiście zasługuje na uwagę, choć cena 28 zł za niewielką porcję jest wysoka. Cała reszta wypadła bardzo słabo. Podsumowanie Po rewolucjach oczekiwałem zdecydowanej poprawy, a wyszedłem rozczarowany. Czy wrócę? Być może bo każdy lokal ma gorsze dni, a to mogło być efektem stresu lub większego ruchu. Nie skreślam Dzikej Kępki całkowicie, ale opisuję, jak było w moim przypadku niestety, tym razem słabo.
-
To Ja ★★★★★
Najlepszy lokal w okolicy pyszne świeże Dania, spore porcje, świetna obsługa. Pozdrawiamy i do zobaczenia :)
-
pimpek lego ★☆☆☆☆
Moja wizyta w tej restauracji okazała się doświadczeniem, które – niestety – zapisało się w pamięci z powodów odległych od kulinarnej doskonałości. Już na wstępie poinformowano nas z uprzejmością, że czas oczekiwania wyniesie około 45 minut. Jednak rzeczywistość rozciągnęła się do ponad półtorej godziny, co trudno uznać za drobne opóźnienie. W tym czasie nie zaoferowano nawet podstawowych elementów komfortu – ciepła, niemal letnia cola zero podana w miejsce chłodnego napoju to raczej niemiły żart niż standard gościnności. Elastyczność kuchni również okazała się mocno ograniczona – prośba o zamianę ziemniaków na frytki spotkała się z odmową, co w dzisiejszych czasach, w lokalach aspirujących do miana przyjaznych gościom, budzi zdumienie. Gdy dania wreszcie trafiły na stół, ich jakość nie zdołała wynagrodzić trudów oczekiwania. Ziemniaki były wprost odrażające – blade, szare i wodniste, które równie dobrze mogłyby być przetworzonym odpadem kuchennym. Miało się wrażenie, że spędziły w garnku nie jeden dzień, lecz kilka, chłonąc zapachy i wilgoć wszystkich potraw z okolicy. Smakowały tak, jak wyglądały – czyli jak coś, czego nie powinno się nigdy serwować w lokalu pretendującym do miana restauracji. Ich obecność na talerzu była wręcz obelgą dla gościa i dla samego pojęcia kulinarnego rzemiosła. Kotlet faszerowany szynką i serem wzbudził mieszane uczucia już po przekrojeniu – zionąca pustka zamiast wyrazistego nadzienia była niepokojąca. Nieliczne resztki farszu, które udało się odnaleźć, przywodziły na myśl substancję o nieokreślonej konsystencji i aromacie, zdecydowanie odbiegając od jakichkolwiek standardów. Ser sprawiał wrażenie przypadkowej, rozmiękłej masy, a szynka nie przypominała niczego, co chciałoby się spożywać. Inne potrawy nie prezentowały się lepiej – golonka była tak skromnych rozmiarów, że śmiało mogłaby konkurować z dziecięcą porcją. Przy zapytaniu czy można prosić o chleb do niej, okazało się, że nie ma chleba! Co to za restauracja bez chleba? Na szczególne podkreślenie zasługuje fakt, że nie było klusek – podstawy kuchni śląskiej, istotnego elementu lokalnego dziedzictwa kulinarnego. Ich brak w tym kontekście to zaniedbanie trudne do usprawiedliwienia i dowód kompletnego braku dbałości o autentyczność. Również kotlet w panierce z sezamem zdradzał wyraźne oznaki wielogodzinnego przetrzymywania w bemarze – panierka odchodziła od mięsa, jakby sama chciała zakończyć ten nieudany mariaż. Wspomniane braki – jak niedostarczona surówka – dopełniają obrazu obsługi pozbawionej troski o szczegóły i szacunku dla gościa. Z przykrością stwierdzam, że była to wizyta, której nie zdołałby uratować nawet najwspanialszy deser. Oczekiwałbym nie tylko świeżości i sprawnej organizacji pracy kuchni, lecz również elementarnego poczucia odpowiedzialności za jakość serwowanych dań i szacunku dla lokalnych tradycji kulinarnych.
-
Beata Krzyształa ★☆☆☆☆
Niestety nie polecam, co do samej knajpki nic nie mam ale zamawialiśmy catering ( mięso kluski sałatki ) zostaliśmy oszukani. Umawialiśmy się na cenę 600zl przy odbiorze do zapłaty 800 , jedzenie bardzo słabej jakości bardzo mało szczególnie jak za taką cenę, golonka ważona z ogromną kością która sama w sobie ważyła więcej niż połowa mięsa , sałatki jak z słoika z biedronki , kluski rozgotowane. Mam nadzieję że dzięki opini nie dacie się im oszuka .
-
Patrycja ★★★★★
Jedzonko pyszne, w bardzo przystępnych cenach. Byliśmy już dwa razy, napewno jeszcze zawitamy. Za każdym razem obsługa bardzo sympatyczna. Polecam gorąco!
-
Paweł Jano ★★★★★
Mieliśmy przyjemność zamówić jedzenie na imprezę z okazji okrągłych urodzin. Cała rodzina była zachwycona smakiem, różnorodnością dań i estetyką potraw. Zamówiliśmy kompozycje własną i wszystkie dania przyjechały i umówionej godzinie i odpowiednio gorące. Jeżeli zamierzacie zamówić catering na swoją imprezę to śmiało, polecam serdecznie Przystań na Kępce, to profesjonaliści.
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Restauracja ,,Przystań na Kępce "?
Restauracja ,,Przystań na Kępce " znajduje się przy Adama Mickiewicza 3, 43-410 Marklowice Górne, Śląskie, Polska
Jaki jest numer telefonu do Restauracja ,,Przystań na Kępce "?
Można skontaktować się z Restauracja ,,Przystań na Kępce " pod numerem +48 601 441 873
Jak można dotrzeć do Restauracja ,,Przystań na Kępce "?
Do Restauracja ,,Przystań na Kępce " można dotrzeć, korzystając z poniższego linku