Dziękuję za celebrację Triduum Paschalnego , zwłaszcza za udział tylu nowych ludzi świeckich....
Opinie
-
Małgorzata Gorczyca ★★★★★
-
Mariusz J. ★☆☆☆☆
Pani w kancelarii bardzo niemiła nie przyjęła intencji na mszę w rocznicę śmierci. Zadzwoniłem do innego kościoła odebrał proboszcz nie było żadnego problemu jeszcze mnie zaprosił do kościoła pogadać. Poprostu wstyd.
-
krzysztof miszkiel ★☆☆☆☆
Co niedzielę pobudka o 6.30 i słuchanie wszystkich mszy, czy tego chcesz czy nie. Kompletny brak szacunku dla mieszkańców osiedla, drzwi pootwierane, głośniki napieprzają tak, że człowiek się nie wyśpi. Tak jakby zrobienie nagłośnienia XXI wieku które nie jest uciążliwe dla innych było tak skomplikowane, że wymagałoby co najmniej boskiej interwencji. Zacznę to uciążliwe zgłaszać do służb i urzędów, bo to jest nie do wytrzymania. A jak nie pomoże, to uczestnicy ceremonii będą słuchać takiej muzyki, jaka mi się podoba. Wolnoć Tomku w swoim domku, cierpliwość się wyczerpała. Skoro kierownik tego przybytku nie szanuje ludzi, to dostanie w zamian dokładnie to samo.
-
Eugenia Miszkiel ★★☆☆☆
Kiedyś była zbiórka na klimatyzację. Ciekawe, co stało się, że już tyle lat minęło a jej nadal nie ma. Drzwi i okna otwarte na oścież, bo w kościele duszno. Szkoda, że nikt nie myśli o nas. Żeby mieć w miarę cicho w mieszkaniu, musimy zamykać okna a w niedzielę przez cały dzień dzwony, kuranty, głośniki z kościoła na całe osiedle, nie ma chwili ciszy. Czasem zastanawiam się, dlaczego. Chyba nie na tym polega miłość i szacunek do bliźniego.
-
Joanna Szołtek ★★★☆☆
Pamiętam jako nastolatka - drzwi zawsze były otwarte dla wiernych. Można było wejść pomodlić się w ciszy, posiedzieć i wyjść. Spokój... Cisza... Modlitwa... Tak było latami. Wtedy ta parafia naprawdę dobrze mi się kojarzyła. Teraz? Kościół pozamykany na 4-ry spusty, można tylko wejść do przedsionka, gdzie człowiek nie czuje się tak jak w świątyni, tylko jakby ktoś nie chciał go wpuścić do środka. Teraz tylko przed mszą i po mszy drwi są otwierano. Gdzie tylko łypią na ciebie, bylebyś szybciej wyszła. Chciałam po mszy zapalić świeczkę za zmarłych i pomodlić się. Czułam na sobie wzrok i księdza, i dziewczyny. Czekali dosłownie wyczekująco aż wyjdę. Dziewczyna z tego co nie chcąc usłyszałam chciała mnie chyba wyprosić, ale ksiądz ją powstrzymał, a uwierzcie - nie siedziałam tam godzinę, ani nawet pół po mszy. Jeszcze lepiej. Jak skierowałam się do wyjścia świeczkę od razu zdmuchnięto. Jak mną wstrząśnięto... To po co są miejsca na te świeczki, skoro mają się popalić minutę po mszy i zostać zdmuchnięte? To nie świeczki jak w piaskownicy dla dzieci, a ludzie mają jakąś tam myśl kiedy je zapalają i może to być dla nich ważne. Dziewczyna utrzymała, że przed kolejną mszą świeczki zapali ponownie- nie zapaliła.. Aktualnie unikam pobytu w tym kościele. Wiem, że na pewno nie są tam wszyscy źli itp, na pewno nie, mam też ileś dobrych wspomnień, ale już te zamknięte drzwi mówią mi 'nie wchodzić'. Następnym razem by zapalić świeczkę za zmarłych i się pomodlić to przyszłam przed mszą i podczas mszy musiałam się modlić w kąciku, by nikt mnie nie wyganiał i by świeczka mogła choć chwilę popłonąć. Ja przynosiłam własne świece, nie z kościoła. Było to dla mnie ważne. Pewnie, że odgłosy mszy mi przeszkadzały, ale jakie miałam wyjście? Po mszy gdybym została, by czekano tylko aż w końcu wyjdę... a świeczka popłonęłaby minutę. Dla mnie kościół nigdy nie był miejscem tylko i wyłącznie na mszę świętą, ale także by się pomodlić, porozmawiać z Bogiem. Tu teraz kojarzy mi się tylko z hałasem, bo kiedy jest w nim cisza- nikogo nie wpuszcza się do środka. Tęsknie za starymi czasami, gdzie były drzwi boczne zawsze otwarte dla wiernych i można było się tam w spokoju pomodlić. Chciałam też zaznaczyć, że opisane sytuacje z świecam i drzwiami miały miejsce już jakiś czas temu. Może nawet z rok, czy pół. Ciężko mi teraz określić. Wszystko się mogło zmienić, jednak jeśli idzie o modlitwę za zmarłych to w tym momencie wolę iść dalej na cmentarz się pomodlić.
-
Aleksandra Kwiecien (Ola) ★★★★★
Miła atmosfera, Msze Święte o różnych godzinach w niedzielę, Kościół budowany w latach 80tych na wzór Arki Przymierza
-
Kazimierz Cincio ★★★★★
Bardzo ładna ekspozycja Powstania Śląskiego!
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Parafia św. Jadwigi Śląskiej w Rybniku?
Parafia św. Jadwigi Śląskiej w Rybniku znajduje się przy Kardynała Bolesława Kominka 18, Maroko-Nowiny, 44-217 Rybnik, Śląskie, Polska
Jaki jest numer telefonu do Parafia św. Jadwigi Śląskiej w Rybniku?
Można skontaktować się z Parafia św. Jadwigi Śląskiej w Rybniku pod numerem +48 324 245 240
Jak można dotrzeć do Parafia św. Jadwigi Śląskiej w Rybniku?
Do Parafia św. Jadwigi Śląskiej w Rybniku można dotrzeć, korzystając z poniższego linku