Opinie

  1. Piotr F. ★★★★★

    Świetna piekarnia z pysznym pieczywem i miłą obsługą. Zawsze świeże wypieki. Ceny bardzo przystępne. Polecam Każdemu.

  2. Z ★★★★★

    Dzisiaj kupiony chleb......Pomimo fatalnego wyglądu (kobieta włożyła taki do torby) bardzo smaczny. Rogale różne: dobre lub bdb dobre. Żeby jeszcze zboże było z pełnego ziarna...marzenie...

  3. Janusz Madej ★★★★★

    Ja po ten pyszny ogromny wspaniały okrągły chleb przyjeżdżam z Krakowa przynajmniej raz w miesiącu.

  1. TosiaX Brodzińska ★★★★★

    Jak dla nas to ostatki, jeśli chodzi o takie miejsca, wyroby przepyszne co przejeżdżamy raz na jakiś czas to nie możemy się najeść ,pycha rogale ,bułki czy chleby , oby jak najdłużej można było taki smak próbować .

  2. Marcin Łypiński ★★★★★

    Kiedyś była to wspaniała piekarnia. Kiedy mojego dziadka Bolesława Komisarczyka można było spotkać jako Kierownika i pracownika w tej piekarni wraz z jego uczniami. Ale to były lata 1950-1970. Kolegów i Uczniów dziadka z nazwiska wymieniał nie będę gdyż rodziny mogły sobie tego nie życzyć. Potem przez lata piekarnia podupadała, począwszy od końcówki lat komunistycznych. Pamiętam jeszcze kiedyś bardzo dobre bułeczki francuskie z białej mąki ale to była mąka z importu, zupełnie inna niż teraz. Nie było w niej tyle glutenu. Potem był czas eksperymentowania z chlebami ziarnistym i też bardzo ciekawie i smacznie to wychodziło. I było to za czasów kierowania Piekarnią przez Pana Zdzisława Muchę. A ciut wcześniej w latach 90 na początku niezapomniany był chleb z makiem co prawda już całkowicie przemysłowy z białej mąki ale jeszcze całkiem smaczny. Maku nie żałowano. Skórka chleba była w nim prawie całościowo pokryta. . . . Sentyment nieprzemijający pozostaje wciąż w moich wspomnieniach. . . .Teraz nie powiem dobrego słowa o tej piekarni bo nie wiem co się tam dzieje i nie wiem gdzie ląduje chleb tam produkowany. Miejsce wygląda na zupełnie wymarłe jak gdyby tam się nic nie działo. A kiedyś w latach 80 i 90 zeszłego wieku aż do początkowych lat nowego wieku nosiło się ciasto drożdżowe świeżo wyruszane I można było od razu włożyć do pieca albo chwilę się jeszcze czekało i ciasto ładnie się piekło. Potem nastała era w piekarników elektrycznych które strasznie dużo prądu żarły. A potem już wyłącznie piekarniki pod zabudowę i każdy piecze u siebie. I minął bezpowrotnie ten czar pieczenia zbiorowego 15-tu czy 20-tu ciast drożdżowych w piekarni w wielkim piecu elektrycznym na siłę w którym się piekło wcześniej chleb. Aromat który pozostawał w piecu częściowo przechodził do ciasta drożdżowego i to ciasto zupełnie inaczej smakowało niż pieczone we własnym piekarniku. Kiedyś mama oczekując na wypieczone ciasta drożdżowego jako małolata pięcio czy sześcioletniego sadzała mnie na wielkim stole u kierownika piekarni i tam dostawałem pajdkę lub piętkę chleba prosto wyjętego z pieca. A uczniowie i Koledzy mojego dziadka który już wtedy nie żył smarowali mi to jeszcze masełkiem i taką Pajdkę ciamkałem przez dobre pół godziny. Ale co to był za smak. Takiego chleba już się nigdzie nie spotka. Jeśli chodzi o całokształt wrażenia dałem pięć gwiazdek tylko przez sentyment dawny do tego miejsca. Ale jeśli chodzi o obsługę i klimat dałbym jeszcze niżej niż te cztery bo naprawdę w tej chwili ta piekarnia jest pod zdechłym azorkiem. Zresztą nie ta jedna praktycznie wszystkie piekarnie w Polsce przemysłowe tak mają. Niewiele rodzinnych bardzo fajnych piekarni zostało jeszcze w Polsce które nie zostały zabite przez przemysłową produkcję ciasta mrożonego które potem jest cudownie ożywione jako zombie i odpiekane w piecach Żabki, Lidla, Biedronki, Dino, Emmy i tym podobnych ,,cudownych piekarniach''. Ciasto które nierzadko naszpikowane jest słodem jęczmiennym masakryczny mi ilościami soli i syropem glukozowo-fruktozowym i leży po 8, 10 albo 15 miesięcy w wielkich mroźniach. . . . Ale to jest temat rzeka który po prostu nie da się tego ogarnąć. A potem mamy problemy trawienne takie jak nietolerancja glutenu, celiakię i jeszcze inne rzeczy. Kiedyś na tą piekarnią unosił się malowniczy dymek a po całej okolicy rozchodził się zapach świeżutkiego pieczonego chleba. Gdy zimą odwróciła się cyrkulacja powietrza i mroźny wyż pchał powietrze ze wschodu to smuga zapachu chleba docierała do Rynku Lelowskiego. Ale w przeważającej części roku trzeba było iść w stronę cmentarza nowego żeby wyczuć ten zapach cudowny świeżo pieczonego chleba. Albo po prostu przejść się wzdłuż ulicy Szczekocińskiej. Ciekawe jak wyglądały dawne piekarnie Średniowiecza, Renesansu albo Oświecenia w dawnym Starym Lelowie czyli obecnym Staromieściu oraz Nowym Lelowie czyli obecnym Lelowie. ?? Pozdrawiam wszystkich serdecznie. W tym szczególnie Władze i Zarządzających obecnie Piekarnią. Obyśmy dożyli lepszych czasów i dochrapania się chociaż cienia tej dawnej świetności Piekarni Lelowskiej.

  3. Piotr Psoki ★★★★★

    Przepyszny chleb lelowski. Polecam zwłaszcza okrągły. Naprawdę warto przejeżdżając przez Lelów zatrzymać się w małym sklepiku przy piekarni aby kupić bardzo smaczny chleb , rogale, itp. Polecam. Ps. Warto przyjechać w godzinach wczesnorannych - chleb ciepły i większy wybór.

Advertisements

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Piekarnia Tradycyjna Chleb Lelowski?

Piekarnia Tradycyjna Chleb Lelowski znajduje się przy Zamkowa 2, 42-235 Lelów, Śląskie, Polska

Jaki jest numer telefonu do Piekarnia Tradycyjna Chleb Lelowski?

Można skontaktować się z Piekarnia Tradycyjna Chleb Lelowski pod numerem +48 666 556 700

Jak można dotrzeć do Piekarnia Tradycyjna Chleb Lelowski?

Do Piekarnia Tradycyjna Chleb Lelowski można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements