Opinie

  1. Pacjent ★☆☆☆☆

    Ginekologia i Oddział noworodkowy aż brakuje słów, porażka. Osoby pracujące zero profesjonalizmu, jakby były dosłownie wzięte z ulicy,(szczególnie pielęgniarki)bez podstawowej wiedzy. Pediatra nie zauważył poważnej żółtaczki u dziecka w pierwszych godzinach po porodzie, nie wspomnę że strach dziecko było mu przekazać z uwagi na bardzo podeszły wiek i problemy z chodzeniem. Żółtaczka została potraktowana dopiero poważanie jak znalazłam wysłuchanie u pielęgniarki przechodniej z innego oddziału.Pediatra przepraszał że nie zauważył ale sytuacja była tak poważna że uprzedził że możemy być przeniesione do Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie, z uwagi na ich błąd, przetaczanie krwii, przeszczep wątroby w ostateczności. Dziecko zostało zabrane pod kilka lamp. Odnosiłam odciągane mleko co godzinę a z poprzedniej godziny mleko zostało nie podane, dziecko że zdjętymi okularami, z mokrą pielucha, pielęgniarka która miała dyżurować przy dziecku cały czas, na zmiany z inną była w bufecie. Dziecko narażone na uszkodzenie oczu. Zapłakana udałam się na skargę ustną do p. Ordynator. Dopiero wtedy reszta jako tako wzięła sie do pracy. Sąsiadka na sali została zabrana na szczepienie zamiast dziecko, pielęgniarka z tatuażami nawet nie wie kogo się szczepi na oddziale noworodkowym. Szok . Nie daj Panie Boże tam trafić. !!! Odradzam, tak nieodpowiedzialne podejście naraża na kalectwa , utratę życia ludzi. !! Z uwagi na błędy i potknięcia personelu dokumentacja w szpitalu została sfałszowana np. że niby mama odmówiła karmienie piersią ( to lekarz kazał odciągać bo dziecko przez ich błąd leżało całe w kabelkach) poprosiłam o usunięcie fałszerstw, zostałam straszona że niby wszystkim tak wpisują. Itp i że jak każe poprawiać to nie wyjdę że szpitala. ! Mąż dziewczyny z sąsiedniej sali przyniósł mi czekoladę za to że nauczyłam jego żonę jak przystawiać dziecko do piersi i karmić kontrolować czy je i przybiera na wadze, bo została zignorowana też przez personel i zostawiona bez pomocy skutkiem tego było to że nie mogła wyjść do domu bo dziecko nie tyło, tylko że nikt nie pomógł....zero edukacji,zaangażowania, zainteresowania dla dobra pacjenta...nie dało się na to patrzeć....Szpital porażka, nie sądziłam że takie zacofanie w takim mieście panuje....szooook

  2. Małgorzata Figura ★★★★★

    Leżałam w szpitalu na oddziale kardiologicznym tydzień temu i chciałbym serdecznie podziękować całemu personelowi który miałam przyjemność poznać przez trzy dni mojego pobytu. Jestem zaskoczona że w dzisiejszych czasach są jeszcze lekarze i pielęgniarki z powołania dla których ważne jest dobro pacjenta. Każda osoba na oddziale była bardzo miła, pomocna, uśmiechnięta i zaangażowana. Nawet w nocy przychodziła pani pielęgniarka sprawdzić czy wszystko jest dobrze, lekarze udzielają odpowiedzi na wszystkie wątpliwości i pytania cierpliwie i z zaangażowaniem. Naprawdę polecam ten oddział.

  3. Monika Lukaszuk ★★★★★

    Ponad rok temu urodziłam tutaj syna Juliana. Jestem bardzo wdzięczna i pozdrawiam serdecznie lekarzy, położne, zwłaszcza cudowną położną p. Asię Wróbel, która towarzyszyła mi przez cały poród, wspierała, instruowała. Udało mi się drugi raz urodzić naturalnie, na czym bardzo mi zależało.

  1. Aleksander Niemirka ★☆☆☆☆

    SOR jest tragiczny. Od 2 tyg kuje mnie serce i po naostrzeniu się objawu ostatniego dnia (ciągłe ostre kucie przez parę minut) pojechałem na SOR. Zrobili EKG, powiedzieli że wszystko jest w normie i mogę iść. Dopytałem o przynajmniej badanie krwi na Zapalenie Mięśnia Sercowego, jako że EKG nic nie pokazuje a jestem w grupie wysokiego ryzyka (cała rodzina zawały i problemy z sercem), a pielęgniarka to zlała i następnie powiedziała, cytując, "pokażę panu drzwi". W dodatku, 2-3 tygodnie temu przebyłem infekcję grypopodobną, gdzie ZMS występuje dokładnie po takiej chorobie. Zostałem kompletnie zlany bez dowiedzenia się czegokolwiek. Na drugi dzień serce wciąż kuje, ewidentnie coś złego się tam dzieje, ale nie wiem co mam robić.

  2. Sandra Pietruczanis ★★☆☆☆

    Zainteresowanie pacjentem i uprzejmość personelu szpitala na poziomie epoki kamienia łupanego. 5 godzin oczekiwania na przyjęcie 4-letniego dziecka na oddział i wykonanie jakichkolwiek badań. Sanitariusze i studenci wykazują się większym zainteresowaniem, niż jakikolwiek lekarz.

  3. Teresa Dyminska ★☆☆☆☆

    Nie jestem zadowolona z leczenia dr Włodek wizyta u niej to skierowanie na badania i to wszystko. Wiedząc że pacjent cierpi nie przepisze ani gorsetu ani leków przeciwbólowych . Męczę się już kilka dobrych lat i ból jest coraz gorszy.jeszcze trochę a zostanę inwalidką. To nie fair pani doktor bo mocnych leków nie może wypisać lekarz rodzinny tylko specjalista . Ja już ledwo chodzę a czekanie do pani to kilka miesięcy trzeba a ja z bólu już nie daję rady. Myślę że z dobrymi lekami mogła bym żyć normalnie

  1. Anna Galas ★★☆☆☆

    Trafiłam na SOR w Siedlcach karetką po wypadku – z bólem głowy, kręgosłupa, barków i zawrotami głowy. Dostałam zielony kod i spędziłam tam prawie 9 godzin. Nikt nic nie tłumaczył – jeśli się samemu nie zapyta, to można leżeć w niepewności bez końca. Leżałam z inną pacjentką, której mama znała personel. U niej coś się działo od razu. Ja – bez znajomości – mogłam tylko patrzeć i czekać. Na plus: pielęgniarki i pielęgniarze – bardzo sympatyczni, potrafią rozładować napięcie, choć sami z siebie też się raczej nie odezwą. To nie kwestia złych ludzi, tylko chorego systemu.

  2. Ewa Pakuła ★★★★★

    W nawiązaniu do komentarza poniżej na temat praktyk na oddziale chirurgii nie mogę się zgodzić z opinią autorki. Niedawno zakończyłam praktyki na wyżej wspomnianym oddziale i odniosłam wręcz odmienne wrażenie. Oddział chirurgii jest bardzo przyjazny i otwarte na studentów. Personel bardzo pomocny, chętny do dzielenia się wiedzą i doświadczeniem. Odbywałam praktyki pod opieką Pani Oddziałowej i jestem zachwycona podejściem do studentów i formą prowadzenia zajęć. Pani Oddziałowa poświęcała nam wiele czasu, przekazała nam ogrom wiedzy zarówno teoretycznej jak i praktycznej, czuwała nad poprawnością wykonywanych procedur z ogromną wyrozumiałością. Otwarta na nasze pytania, z chęcią odpowiadała i wyjaśniła wszystkie nasze wątpliwości. Każdego dnia wyznaczała nam nowe zadania, które później omawialiśmy, wyjaśnialiśmy. Z praktyk na oddziale chirurgii wyniosłam bardzo dużo cennej wiedzy i doświadczenia, które z pewnością zaowocuje w przyszłej pracy. Polecam wszystkim przyszłym praktykantom ten oddział.

  3. Paulina zakrzewska ★☆☆☆☆

    Informacja głównie dla studentów, którzy będą odbywać praktyki w tym szpitalu: Z przykrością muszę stwierdzić, że szpital przy ul. Poniatowskiego w Siedlcach, a szczególnie oddział chirurgii ogólnej, jest jednym z najgorszych miejsc do odbywania praktyk studenckich, oraz pracy. Trudno uwierzyć, że ktokolwiek z własnej woli zdecydowałby się na naukę właśnie tutaj. Brak jakiegokolwiek szacunku do studentów jest odczuwalny od pierwszego dnia – zarówno ze strony personelu, jak i kadry zarządzającej oddziałem. Szczególnie negatywnie zapisała się w pamięci postawa oddziałowej, której sposób traktowania ludzi sugeruje, że pomyliła szpital ogólny z zupełnie inną placówką – i niestety nie chodzi tu o ośrodek nauczania. Praktyki te zamiast edukować, generują wyłącznie stres i frustrację. Skandaliczne sytuacje miały miejsce już na samym początku – studentka została fizycznie popchnięta oraz obrażana słownie przez pielęgniarkę tylko dlatego, że skorzystała z ogólnodostępnej windy z 2. piętra na -1. Tego rodzaju zachowanie jest niedopuszczalne i powinno skutkować natychmiastowymi konsekwencjami. Atmosfera na oddziale to czysty mobbing – studenci traktowani są jak intruzi, a nie osoby chętne do nauki. Dla kontrastu – oddziały takie jak pediatria czy urologia wypadają wręcz wzorowo. Tam można spotkać ludzi pełnych pasji i chęci dzielenia się wiedzą – dokładne przeciwieństwo chirurgii. Oddział chirurgii ogólnej w szpitalu w Siedlcach to miejsce, które powinno zostać natychmiast wykreślone z listy placówek edukacyjnych. To nie tylko strata czasu, ale i poważne zagrożenie dla komfortu psychicznego studentów.

Advertisements

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Mazowiecki Szpital Wojewódzki im. św. Jana Pawła II w Siedlcach Sp. z o.o.?

Mazowiecki Szpital Wojewódzki im. św. Jana Pawła II w Siedlcach Sp. z o.o. znajduje się przy Księcia Józefa Poniatowskiego, 08-110 Siedlce, Mazowieckie, Polska

Jaki jest numer telefonu do Mazowiecki Szpital Wojewódzki im. św. Jana Pawła II w Siedlcach Sp. z o.o.?

Można skontaktować się z Mazowiecki Szpital Wojewódzki im. św. Jana Pawła II w Siedlcach Sp. z o.o. pod numerem +48 256 403 200

Jak można dotrzeć do Mazowiecki Szpital Wojewódzki im. św. Jana Pawła II w Siedlcach Sp. z o.o.?

Do Mazowiecki Szpital Wojewódzki im. św. Jana Pawła II w Siedlcach Sp. z o.o. można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements