Jedzenie dobre, niestety odgrzewane (sądząc po kaczce suchej z zewnątrz, a w środku nawet okej) - umówiony obiad z dużym wyprzedzeniem. Zaskakujące szczególnie, że byliśmy jedynymi gośćmi na sali. Ketchup w saszetkach podany i rzucony na talerz dzieciom do frytek bardziej pasuje do budy z fastfoodem a nie restauracji z takimi cenami i utrzymanej w eleganckiej atmosferze. Pytanie o deser zostało wykrzyczane przez kelnera w ciągu spożywania obiadu zamiast podane jako sugestia przez menu deserowe (znów niespójne z tym, co wizualnie i sobą próbuje reprezentować restauracja). Można było odnieść wrażenie, że pracownicy woleliby szybiej zakończyć naszą wizytę. Sugeruję znaczne obniżenie cen lub zwiększenie standardów obsługi i (tym samym) szacunku do czasu, pieniędzy i samopoczucia gości, którzy spędzają ważny czas z babcią, której wymarzył się świąteczny obiad w gronie rodziny. Trudna sytuacja spotkała nas przy wyjściu, gdy (dosłownie) trzymając się pobliskich samochodów lub na czworaka musieliśmy opuścić oblodzony teren ustawiony na wzniesieniu. Obsługa nie zadbała o bezpieczeństwo gości, nie zabezpieczyła schodów i wejścia mimo tego, że jedna osoba z obsługi komentowała stan przejścia w trakcie obiadu. Dopiero po czasie - zapytana przez jedną osobę z naszej grupy - personel sypał solą pod nogami naszej 80letniej babci. Pani podająca dania za to bardzo miła. :)
Zdjęcia
Opinie
-
M P ★★☆☆☆
-
natalia w ★★☆☆☆
Na początku warto wspomnieć o pozytywach. Stół był bardzo ładnie przygotowany, co zrobiło na nas dobre pierwsze wrażenie. Jedzenie było dość smaczne, choć niestety dało się odczuć, że zostało przygotowane znacznie wcześniej, co było rozczarowujące, zwłaszcza biorąc pod uwagę dobre opinie o restauracji. Obsługa była odbierana różnie — jedna z pań była bardzo miła, natomiast kontakt z pozostałą częścią personelu pozostawiał mieszane wrażenia. Niestety poważnym minusem okazał się stan terenu wokół restauracji. Podczas naszej wizyty był on w całości oblodzony. Kilka osób z naszej grupy poślizgnęło się i upadło, w tym 80-letnia babcia. Upadek miał miejsce w obecności obsługi i został skomentowany słowami, że „trzeba solą posypać”. Mimo to przez cały czas naszego pobytu nie podjęto żadnych działań w celu zabezpieczenia terenu. Po naszej wizycie sytuacja nadal wyglądała tak samo, co skutkowało kolejnymi upadkami. Na szczęście obyło się bez poważniejszych konsekwencji, jednak była to sytuacja potencjalnie bardzo niebezpieczna. Przy tak wysokich cenach liczyliśmy na wyższy standard całościowego doświadczenia.
-
Klaudia Nie ★☆☆☆☆
Pstrąg opolski całkiem dobry, chociaż kaczka odgrzewana. Obsługa miła, ale niezbyt profesjonalna. Nie otrzymaliśmy karty napojów i deserów (z racji dużej rezerwacji zamawialiśmy główne dania znacznie wcześniej). Nie wpuszczono nas z dwoma małymi psami, a pogoda na minusie, w restauracji kafle (nie np. dywany), a oprócz nas na salę dołączyły tylko dwie osoby - zasada dla zasady. Teren restauracji na zewnątrz były oblodzone, nie zostały posypane ani solą, ani piaskiem, dopiero na specjalną prośbę gości, po tym jak już dwie osoby się przewróciły. Ogólnie bez dramatu, ale jakoś rozczarowująco.
-
Syzyf ★☆☆☆☆
Absolutna katastrofa! Wejście do restauracji było całkowicie oblodzone i nieposypane solą ani piaskiem – moja mama się wywaliła, ja też się poślizgnąłem. Jak można tak totalnie ignorować bezpieczeństwo gości?! Jedzenie było nijakie, warzywa zimne, a obsługa skrajnie niehigieniczna – ketchup w saszetkach przynoszono w gołych rękach i kładziono BEZPOŚREDNIO na talerz z jedzeniem. To jest po prostu obrzydliwe. Nad stołem migające żarówki sprawiały, że nie dało się spokojnie jeść ani rozmawiać. Fortepian stał na widoku, młody chciał zagrać, a on był kompletnie rozstrojony – po co w ogóle stoi w restauracji?! Jestem wściekły i głęboko rozczarowany. Dobre opinie są kompletnie nieadekwatne. NIE POLECAM tej restauracji nikomu! P.S. Pracownik patrząc na moją babcie która sobie nie radzi nawet gdy trzyma sie mnie za reke, powiedzieli tylko "o chyba trzeba wlaczyc ogrzewanie schodow" jak schody to 1/4 drogi górki.
-
Mariusz Bor ★★★★★
Lokalizacja z dala od gwaru i tłumów , bardzo przyjemne miejsce na obiad . Pan kelner bardzo miły i profesjonalny . Jedzenie bardzo dobre , przepyszny i pachnący rosół oraz zupa z botwinki . Smaczna kaczka z kluskami i buraczkami , z opinii przyjaciół wiem , że kurczak i filet z pstrąga z Opola też były wyśmienite ;) Kawka oczywiście wyśmienita a na deser zabrakło miejsca ale polecane było ciasto domowe ;)
-
Kacper Pieklik ★★★★★
Bardzo ładny taras z widokiem na miasteczko, przytulnie. Niestety, nie ma parkingu (jest prywatny, płatny po drugiej stronie ulicy). Pan kelner zaproponował schabowego z wieprzowiny rasy puławskiej podawanego z młodymi ziemniakami i kapustką i to był strzał w dziesiątkę. Skusiłem się też na tartę cytrynową i kraftowe piwko.
-
Kinga Pielak ★★★★★
Trafiliśmy do Grapy poprzez ulotkę , którą dostaliśmy w Rynku. Wszędzie były duże kolejki za jedzeniem, więc zdecydowaliśmy się spróbować w tej nowej restauracji. Po dosłownie kilku minutach spaceru byliśmy na miejscu. Zajętych było kilka stolików, ale obsługa szybko znalazła zadowalające nas miejsce. Karta nie jest zbyt długa, a wszystkie dania opisane. Ceny bardzo przystępne. Zdecydować się pomogła nam sympatyczna Pani kelnerka, która opowiedziała co nieco o każdym z dań. Chcieliśmy popróbować i zdecydowaliśmy się na marynowanego pstrąga na sałacie, schabowego z rasowej, puławskiej wieprzowiny, pierś kurczaka w sosie z makaronem i fasolką oraz sałatkę Kazimiery. Na dania nie czekaliśmy zbyt długo. Wszystko było bardzo smaczne. Wisienką na torcie okazała się tarta cytrynowa z bezą. Restauracja znajduje się przy Hotelu Villa Bohema. Jedzenie bardzo dobre – szczególnie polecam filet z pstrąga z domowymi kiszonkami (mega!) i wino z kazimierskiej winnicy.
-
Jan Rybak ★★★★★
Trafiłem tam przez przypadek ponieważ trzy pierwsze wybrane przeze mnie restauracje były nieczynne. I co się okazało. Bardzo blisko rynku , właściwie to 3 minuty spacerkiem. Auto zostawiłem na parkingu a miły recepcjonista zaprowadził nas do restauracji. W środku , jak w domu :) Kanapy, fotele , wszystko mięciutkie. Zawsze i wszędzie zamawiam schabowego. Jest to tak pewne że jakbym zamówił coś innego to wszyscy znajomi spojrzeli by na mnie co najmniej dziwnie. Więc mam porównanie. Ze wszystkich restauracji , czy to nad morzem czy w górach, nawet zagranicą tutaj zjadłem najlepszego schabowego w życiu. Inni oczywiście zamówili coś innego i im smakowało , ale ja byłem tak zaskoczony że delektowałem się bardzo długo każdym okruszkiem. Oczywiscie kotlet był z młodymi ziemniaczkami ale ja nie spodziewając się takiej uczty zamówiłem z frytkami. Mimo, że były doskonale to teraz trochę żałuję. Może następnym razem :) O obsłudze też muszę napisać , bo była doskonała. Kelnerka błyskawicznie reagowała na nasze prośby. Wogóle miejsce na medal.
-
Marcelina Pieklik ★★★★★
Grapa to nowe miejsce w Kazimierzu, zdecydowanie warte odwiedzenia! Wnętrza klimatyczne i przytulne, a ogródek z którego rozpościera się widok na Kazimierz fenomenalny. Obsługa profesjonalna i bardzo sympatyczna, a kuchnia... Dania, które tutaj serwują są pyszne, a do tego cieszą oczy (wszystko wygląda bardzo apetycznie). Większość kuchennych dzieł sztuki tworzona jest z lokalnych produktów :) Polecam ciasto cytrynowe z kremem i bezą
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Grapa Restauracja?
Grapa Restauracja znajduje się przy Juliusza Małachowskiego 12, 24-120 Kazimierz Dolny, Lubelskie, Polska
Jaki jest numer telefonu do Grapa Restauracja?
Można skontaktować się z Grapa Restauracja pod numerem +48 537 551 165
Jak można dotrzeć do Grapa Restauracja?
Do Grapa Restauracja można dotrzeć, korzystając z poniższego linku