NO ELOmiejsce wsm spoko ludize też ODDZIAL D-3(dwszy) TO INNY STAN UMYSLU śmiesznie jest dramy między oddxzialowe (oddział d10 to jakieś inne uniwersum n polecam ) oddział sam w sobie jest ok no chb że ludzie zamiast skupić się na sobie rozpowszechniania plotki komentują czyjeś zaburzenia szczerze będę tęskniła za ludźmi z tamtąd pnie pielęgniarki i sanitariusz sa wyrozumiali osoby na oddziale dają taka atmosfera czasem na prawdę jest ok terapię grupowe niby są ale podczas mojego pobytu była może raz ? Psychoedukacje z Panem Przemkiem ontop zasady niby rygorystycznie ale są potrzebne jedyny wsm minus to taki ze musisz sie oceniać za byle co KOCHAM WAS D3
Opinie
-
Beata Mierzwicka ★★★☆☆
-
Bartomol ★☆☆☆☆
Najgorsze miejsce D10, bylam w kilku osierodkach i to jest horror , okropne miejsce lepszy mow ( z doświadczenia) i inne sądowe miejsca ktorymi tam straszą są owiele lepsze, tam tylko stres i praca fizyczna do tego faworyzacja niektórych pacjentów, nie polecam najgorszemu wrogowi lepiej isc do mowu lub na normalny odwyk.
-
Ksenia Marciniak (Xenonek) ★☆☆☆☆
Najgorsze 5 miesiecy mojego zycia. Zmarnowalam tam prawie pol roku a i tak nic to nie dalo, nawet jeszcze pogorszylo moj stan. Wszyscy maja gdzies to, ze czujesz sie gorzej i i tak kaza ci isc do szkoly albo jesc na sile, zbieranie punktow nie motywuje tylko bardziej stresuje, zero pomocy. To miejsce wywolalo u mnie jedynie traume i juz nigdy nie spojrze tak samo na zaden osrodek czy psychiatryczny czy terapeutyczny
-
Maja Skutnik ★★☆☆☆
Chciałam się wypowiedzieć na temat tego ośrodka bo uznałam że to co tam jest to okropne zło. Byłam w tym ośrodku D3 przez 4 miesiące i tydzień. Zacznę od tego co tam przeżyłam gdy przyjechałam byłam przez tydzień chora, często nie wiedziałam co mam zrobić ze sobą, rozmawiałam z terapeutami wiele razy o tym że nie czuje się dobrze z tym że siedzę sama w pokoju przez całe dnie będąc zamknięta w czterech ścianach. Była tam dziewczyna co miała chyba problemy z impulsywnym (?) ale personel mówił że ją traktują "indywidualnie" lecz bardzo ją faworyzowali często biła innych pacjentów i używała przemocy słownej. Inni mogli za to dostawać uwagi za takie zachowanie albo rzeczy bardziej intymne, których nie chcieli mówić lecz kazali a dla tej pacjentki nigdy nie kazali się oceniać na społeczoności z uwag nie ważne czy to była agresja wobec, nie życzliwość , wulgaryzm czy inne rzeczy. Również był pacjent którego też traktowali indywidualnie, który bardzo mnie seksualiował podtekstami "ale bym cie.." "masz nie złą dupē" czy wiele innych rzeczy. Dotykał mnie wiele razy w miejscach intymnych gdzie wiele osób tam przeżyło traumy z takimi rzeczmi. Zgłaszałam to wiele razy lecz to było normalizowane. Zdarzały się też chwile kiedy gdyby nigdy nic wyzywał mnie od otyłych i wgl I TO TEŻ BYŁO NORMALIZOWANE. Były też tam statusy, aby pojechać do domu trzeba było zebrać status "lidera" od 1901 punktów. Ludzie nie patrzyli na terapie tylko na statusy aby pojechać do domu lub aby wyjść, ponieważ była możliwość wyjścia po pięciu statusach pod rząd. Myślę że nic wyniosłam z tamtąd oprócz taktyki liczenia kafelek w dużej łazience. Lecz terapia moja z panią Gosią J była dobra, ponieważ czułam się wysłuchana. Bardzo dziekuję za pobyt B.K, P.Z, M,G, M,G, O.T oraz wiele innym pacjentom.
-
Julia Adamczyk ★★★★★
Na oddziale nerwic młodzieżowych (D3) byłam przez 5 miesięcy i 2 tygodnie. Pobyt na nim wspominam bardzo dobrze. Tą opinią bardzo bym chciała zaprzeczyć wszystkim starym opiniom tego oddziału. Muszę powiedzieć że poznałam tam super ludzi, pozdrawiam N.G i P.Z. Pani Kierowinik jest mega miłą, rozsądną i pomocną osobą. Psycholodzy byli super po prostu dało się z nimi pogadać o wszystkim, można było pożartować. Najpesze były terapię grupowe z Panem T.F. Moja pani psycholog z tego właśnie szpitala Pani G.J bardzo mi pomogła szczerymi rozmowami o moim samopoczuciu. Jeśli chodzi o terapeutów byli oni po prostu najlepsi. Dbt z Panią Olgą i Panią Ania by super po prostu zawsze miło spędzało się ten czas na rozmowy i różne techniki jak poradzić sobie w kryzysie. Zawsze jak źle się czułam chodziłam do Pana Przemka, bo rozmowa z nim bardzo pomagała. Wychowawcy byli bardzo mili, pomocni i zawsze można było ich poprosić o radę. Pozdrawiam wychowawcę grupy 2 do której należałam. Pielęgniarki były też bardzo miłe i pomocne. Sanitariusze byli po prostu the best, a pobudki zawsze były śmieszne i miło było wstać rano. Było dużo terapii w weekendy lub ferie, natomiast w tygodniu gdy jest szkoła są odrabianki i wieczorna społeczność. Jedzenie jest w miarę dobre. Jesli chodzi o pizamki są dawane ale to jak stanie się coś poważniejszego. Są wyjścia na spacery, na basen, do kina. Ogólnie mogę powiedzieć że to miejsce bardzo mi pomogło i polecam. Sama na początku odmówiłam bo bałam się po opiniach z Google i innych stron ale jednak okazało się zupełnie inaczej.
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Szpital Mazowiecki w Garwolinie?
Szpital Mazowiecki w Garwolinie znajduje się przy aleja Legionów 11, 08-400 Garwolin, Polska
Jaki jest numer telefonu do Szpital Mazowiecki w Garwolinie?
Można skontaktować się z Szpital Mazowiecki w Garwolinie pod numerem +48 256 822 251
Jak można dotrzeć do Szpital Mazowiecki w Garwolinie?
Do Szpital Mazowiecki w Garwolinie można dotrzeć, korzystając z poniższego linku