Opinie

  1. Ka Rola ★☆☆☆☆

    Nie polecam w ogóle tu przychodzić, jeśli oczekuje się rzetelnego podejścia. Wczoraj trzymałam się ledwo na nogach, tak mnie złapała choroba. Moje dolegliwości, z którymi przyszłam: częściowo zaleczony kaszel, silny ból pleców (bo tam to najbardziej czułam), gorączka, mdłości, drżenie i odczuwanie ciągle zimna. Przyszłam tam wczoraj, ponieważ objawy gorączki, nudności, zimna i ospałości przyszły z dnia na dzień, tego wieczoru powinnam być w drodze do pracy, ale zwyczajnie nie mogłam. Pani doktor Anna Matczuk zwróciła wyłącznie uwagę na dolegliwości bólu pleców, który uznała, że bierze się ze strony jamy brzusznej (podczas badania i brzuch i plecy bardzo zabolały) i nie jest to przypadek na doraźną pomoc. Tak, te objawy jak najbardziej, ale nie pozwoliła mi powiedzieć o odczuwaniu zimna, drżenia, apatii. Inny lekarz uznał, że poza przeziębieniem dróg moczowych (bo to wyszło ostatecznie), to również doszło do infekcji wirusowej. Od pani doktor otrzymałam jedynie skierowanie do szpitala. Ale co ważne, wchodząc do gabinetu, pani doktor stoi sobie podparta jakby była w barze, zero reakcji na przywitanie. Dodatkowo widząc w jakim stanie przyszłam, zapytałam czy mogę usiąść, odpowiedzi żadnej nie otrzymałam. Ledwo się trzymałam. Nie zostałam należycie wysłuchana, a pani doktor na sam koniec gdy już przygotowała dokumentację i mi ją wręczyła, powiedziała, że to wszystko, odpowiadam "dobranoc", a pani doktor, że mam jeszcze chwilę poczekać, po czym idzie do pomieszczenia rejestracji i zgłasza koleżankom, że musi iść na przerwę i bez słowa wyrusza w stronę pokoju socjalnego na przerwę. Wszystko spoko, ale po co miałam poczekać? To stałam jeszcze chwilę jak ten debil, licząc na to, że pani doktor ma coś do powiedzenia. Nie pierwszy raz takie lagi u pani doktor. W połowie roku również byłam tam z powodu silnego przeziębienia, pani doktor wystawiła mi l4 na wolne dni, a nie dni, w których nie mogłam się pojawić w pracy. Warto na tą kobietę uważać.

  2. Dominika Heise ★☆☆☆☆

    Wielogodzinne opóźnienia, lekarz spóźniony, dwie kolejki do jednego gabinetu bo jeden lekarz przyjmuje wizyty i kwalifikuje do szczepien. Wiele osób na jedna godzine. Personel niekulturalny i nieprzyjemny.

  3. Patrycja Zielińska ★☆☆☆☆

    Koszmar nie polecam. Organizacja żadna. Czekałam 3 tygodnie żeby Pani, która ewidentnie za karę siedzi powiedziała mi, że wirus nie zagraża ciąży. Jakby to nie można było powiedzieć przez telefon… 4 razy przyjeżdżałam bo organizacja tutaj to śmiech na sali. Na recepcji niemiłe panie, które też za karę siedzą i tylko narzekają, że nie ma miejsc. Jak mają być skoro nie ogarnia się u jednego lekarza tylko u trzech… Nigdy więcej. Cyrk!!!

  1. racuch owa ★☆☆☆☆

    Polecam zabrać kanapki i dyktafon. Kanapki bo można zgłodnieć czekając kilka godzin w kolejce, w naszym przypadku opóźnienie wyniosło ponad trzy godziny! Dyktafon… no cóż kolejne wizyty również będą nagrywane ponieważ pierwszy raz spotkaliśmy się z takim podejściem do pacjenta, pani doktor z kijem w czterech literach, obraża pacjentów i traktuje ich jak najgorsze zło. Z mężem wyszliśmy z wizyty w ogromnym szoku, nigdy nie spodziewaliśmy się, że można tak odnosić się do pacjenta! Jedyne co polecamy to przychodnie omijać szerokim łukiem!

  2. Filip Weltrowski ★☆☆☆☆

    Pani Magdalena Grzybek jest najgorszą lekarką, z którą w życiu miałem do czynienia. Przyszedłem o drugiej w nocy z długo się utrzymującym bólem brzucha, oczekując tylko porady, co mogę z tym zrobić. Zostało mi zadanych kilka pytań, zostałem potraktowany przedmiotowo i zostało mi zrobione badanie cukru we krwi przez panią, która otworzyła mi drzwi, przyjęła mnie w recepcji, zawołała Panią Grzybek, odkluczyła drzwi i potem wbiła mi igłę w palec, mimo że nie mogła mieć czasu na dezynfekcję rąk. Zostałem potraktowany jako podejrzany, że nie zgłosiłem się wcześniej, chociaż wynikało to z mojego stanu. Pytania były tendencyjne i nie miałem czasu na dokładną odpowiedź. Ostatecznie nic z tej wizyty nie dostałem, ani porady, ani opinii, tylko odesłanie do szpitala, oddalonego o godzinę drogi piechotą. Pracę zaczynam o 6, wstać musiałbym o 4, a o 3 zostałem wysłany w drogę do szpitala. NIECH NIKT SIĘ NIE WYBIERA DO TEGO PUNKTU.

  3. N K ★☆☆☆☆

    Kompletny brak szacunku do pacjentów. Czeka się kilka miesięcy na wizytę, wychodzi się szybciej z pracy albo bierze urlop, przychodzi się na umówioną godzinę, a tam ok. 20 osób z wcześniejszych godzin i kilkugodzinne opóźnienie. Pacjenci powinni być informowani o takiej sytuacji, żeby móc zmienić plany i nie tracić czasu. Brak słów.

  1. Kasia Szyperska ★☆☆☆☆

    Niestety, moje doświadczenia z rejestracją pozostawiają wiele do życzenia (zarówno kontakt osobisty jak i telefoniczny). Panie rejestratorki sprawiają wrażenie, jakby pracowały tam za karę – nie wymagam uśmiechu od ucha do ucha, ale chociaż neutralnej postawy. Niechęć do rozmowy i widoczne zniecierpliwienie przy każdym pytaniu. Wzdychanie i opryskliwy ton nie powinny być normą w tym miejscu. Z tego co wyczytałam, inni mają podobne opinie na temat osób tam pracujących. Do lekarza nie mam zastrzeżeń.

  2. Mariusz Wruk ★★★★★

    Urzędująca w pokoju numer 6 doktor Jaskowska, nie ma pojęcia o leczeniu. Na samo przywitanie zrobiła ze mnie alkoholika, a miała wskazać ocenę zaawansowania włóknienia wątroby. Bez jakiegokolwiek badania stwierdziła leczenie odwykowe. Nigdy nie nadużywałem alkoholu. Niech spojrzy w lustro, i u siebie stwierdzi alkoholizm. Bo niczym wyglądem nie rożni się o de mnie Nigdy już mnie tam nie zobaczy.

Advertisements

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Wojewódzka Przychodnia Chorób Zakaźnych?

Wojewódzka Przychodnia Chorób Zakaźnych znajduje się przy Karola Kurpińskiego 5, 85-950 Bydgoszcz, Kujawsko-pomorskie, Polska

Jaki jest numer telefonu do Wojewódzka Przychodnia Chorób Zakaźnych?

Można skontaktować się z Wojewódzka Przychodnia Chorób Zakaźnych pod numerem +48 523 045 640

Jak można dotrzeć do Wojewódzka Przychodnia Chorób Zakaźnych?

Do Wojewódzka Przychodnia Chorób Zakaźnych można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements