Advertisements

Opinie

  1. Aleksandra Poniatowska ★☆☆☆☆

    Nie polecam! Przyjechałam z przyjaciółkami na weekend. Słaba obsługa, brak obsługi sprzątającej pokoi, jedzenie przeciętne. Bufet śniadaniowy nijaki. O g. 22:00 są zamykane drzwi, którymi można przejść do pokoi. Brak oznaczeń, informacji o tym. Byłyśmy z koleżanką w spa dr Ireny Eris. Masaż w rękawiczkach gumowych. Za cenę 480 zł oczekiwałabym naprawdę wysokiego standardu. Na każdym kroku widzi się obsługę, która nawet nie jest w stanie powiedzieć dzień dobry, mega rozczarowanie. Na pewno już tu nie wrócimy.

  2. tyśka sokolowska ★★★☆☆

    Babski weekend w Cukrowni, bardzo ciekawej przestrzeni postindustrialnej. Duży plus za wykorzystanie przemysłowej infrastruktury. Miła obsługa reagująca błyskawicznie na potrzeby gości. Szkoda, że obraz psują drobne rzeczy, które weszły już do standardu 4-gwiazdkowych hoteli. Przy śniadaniu trzeba prosić o mleko roślinne, uzupełnianie naczyń czy herbaty. W innych hotelach tej sieci nie było nigdy z tym problemu. Tam, personel dostrzega sam takie sytuacje. W pokoju 1-osobowym brakuje lodówki, w 2-osobym stoliczka lub małej szafki. Skorzystałyśmy z oferty SPA (pełen profesjonalizm), ale nie skusiłyśmy się na basen - wizja przechodzenia lodowatym blaszanym łącznikiem w mokrych szlafrokach nas zniechęciła. Obsługa proponuje kocyki, ale te dostępne są tylko po jeden stronie łącznika ;) Przyjeżdzającym w piątki proponuję wcześniejszą rezerwację w wybranej restauracji. My znalazłyśmy miejsce dopiero w trzeciej, a w każdej długa kolejka oczekujących na wolny stolik.

  3. Martyna Plisenko ★★★☆☆

    Pokój w stylu domu wczasowego wyremontowanego zgodnie z modą lat 90, ale może o to chodziło. Słuchawka prysznicowa, jeśli ustawiło się za małe ciśnienie, spadała z uchwytu. Ściana za łóżkiem mocno zmęczona życiem. Obsługa w restauracji Sacharoza pozostawia co nieco do życzenia - czekaliśmy na to, żeby ktoś się nami zainteresował na tyle długo, że zaczęliśmy się zastanawiać, czy w celu złożenia zamówienia nie trzeba gdzieś podejść. Menu w formie podkładki pod talerze to normalna praktyka, ale dostaliśmy je w chwili, gdy pani kelnerka przyniosła zamówienie do sąsiedniego stolika, zabrała te podkładki i podała nam - pogniecione i wypalcowane. Jedzenie bez zarzutu. Na etapie składania rezerwacji ustaliłam mailowo późniejsze wymeldowanie (o 13 - za dopłatą), niestety o 12.45 wracając z sauny nie dostaliśmy się do pokoju. Pani recepcjonistka ogarnęła temat, ale spędziliśmy przy recepcji dobrych 10 min. ubrani w mokre szlafroki. Kolejny problem przy wyjeździe z parkingu - mimo opłaconego parkowania po wprowadzeniu biletu do automatu szlaban nie chciał sie podnieść i trzeba było dzwonić na recepcję. Strefa basenów super, zwłaszcza dla dzieci, sauny świetne, a samo przystosowanie budynków do nowej funkcji imponujące, jednak biorąc pod uwagę wygląd pokoju (choć to rzecz gustu, przyznaję) oraz obsługę nie mamy ochoty tam wrócić.

  1. Maria Weiss ★★★☆☆

    Spędziliśmy z mężem w hotelu długi weekend. Jedzenie: śniadania monotonne, niezbyt duży wybór produktów. Restauracje Administracja i Turbinownia serwują za to doskonałe jedzenie: gęsina, pierogi, czernina, właściwie wszystko co jedliśmy było świetne. Pokój w Fabryce 2 źle wygłuszony. Szpara pod drzwiami na korytarz powodowała że o 7 rano budzili nas ludzie idący na śniadanie. W pokoju nie ma szlafroków, na recepcji można je wypożyczyć, ale przez 4 dni naszego pobytu ich nie było. Pod prysznicem jedno mydło-szampon, nie ma odżywki do włosów co dla mnie było sporym problemem. Karafka na wodę w pokoju mająca 0,5 litra powoduje że przy dwóch osobach biega się do dyspensera co chwila. W pokoju nie ma kanapy czy fotela żeby poczytać książkę, chcąc się spotkać ze znajomymi w pokoju trzeba siedzieć na łóżku bo w pokoju 2osobowym jest 1 krzesło. Części wspólne w Fabryce 1 są przepiękne, industrialne, ale zimne. Siedzenie przy drinku w kurtce nie jest przyjemne, a niestety lobby jest bardzo wychłodzone. Na basenie woda ciepła, ale leżaków bardzo niewiele. Wszystkie przestrzenie w hotelu są ciemne, małe okna, ciemny wystrój powoduje że w hotelu jest po prostu ciemno. SPA Irena Eris świetne, fachowa obsługa, fajne zabiegi. Obsługa hotelu też bardzo sympatyczna, cóż oni mogą że szlafroków jest mniej niż gości.

  2. Paweł Stadnik ★★★☆☆

    Miejsce o wyjątkowym potencjale, jednak w mojej opinii zbyt niskiej jakości biorąc pod uwagę cenę za nocleg. Plusem są czyste pokoje częściowo w retro stylu. Obsługa jest miła i pomocna. Sam obiekt ma wiele pomysłów oraz atrakcji zarówno dla dzieci jak i młodzieży czy dorosłych. Niestety ilość nie idzie z ich jakością. Jedzenie mocno średnie (typowa masówka na wczasach all in z niewielką ilością dań wegetariańskich i znikomą wegańskich), mimo sporej ilości warsztatów dla dzieci ulegają one zmianom organizacyjnym nawet kilkukrotnie podczas jednego dnia co mocno potrafi namieszać, sala zabaw częściowo wyłączona z użytkownika, siłownia z bardzo podstawowym wyposażeniem, to samo plaża z wypożyczalnią sprzętu wodnego. Niby na papierze wszystko jest ale pozostawia spory niedosyt. Czekam na dalsze inwestycje grupy Arche w tym obiekcie oraz poprawę jakości w dotychczasowej ofercie. Na ten moment jak dla mnie w tej kategorii cenowej 6/10.

  3. Monika Aa ★★☆☆☆

    Pierwszy raz odwiedziliśmy hotel rok temu w jeden z weekendów w maju. Niestety przyjechaliśmy dość późno i zostaliśmy tylko na jedną noc, ale hotel zrobił na nas tak niesamowite wrażenie, że postanowiliśmy kiedyś tu wrócić. W budce z lodami i goframi jedliśmy wtedy przepyszne gofry. Wróciliśmy w tym roku w lipcu na 4-dniowy pobyt w tygodniu, w środku wakacji korzystając z oferty -50%, bo hotel sam w sobie jest bardzo drogi. Cały kompleks jest naprawdę piękny i robi ogromne wrażenie wizualne, jeśli ktoś lubi industrialny klimat. W pokojach i ogólnie w hotelu jest czysto i na tym koniec plusów. Śniadania są monotonne i niezbyt smaczne. Na basen nie można wejść, bo najpierw muszą skorzystać goście spoza hotelu i trzeba czekać w kolejce. Na basenie jest ratownik, szkoda tylko, że patrzy w telefon lub przez okno i nie za bardzo jest zainteresowany swoją pracą. W pokoju i na recepcji pełno much. Pysznego gofra nie dane mi było spróbować, bo budka z lodami i goframi w środku sezonu była całkiem zamknięta. Jest fajny bar przy plaży nad jeziorem, ale otwarty do 18. Recepcja w drugim budynku - nieczynna. Na śniadanie również trzeba było przejść do głównego budynku, mimo dużego obłożenia hotelu, co skutkowało czekaniem na wolne miejsce przy stoliku, czekaniem w kolejce do automatu z napojami, czy ekspresu. O dodatkowych atrakcjach typu ognisko, czy zwiedzenie hotelu z przewodnikiem nikt nie informuje - trzeba sobie wszystko znaleźć i doczytać samemu. Wszystko otwarte krótko lub wcale. Na każdym kroku ukryte dodatkowe koszty i wyciąganie kasy. Szlafroki, które w każdym hotelu są na wyposażeniu pokoju? Płatne 20 zł za sztukę za wypożyczenie. Duży przestronny parking? Płatny 40 zł za dobę. Wieczorne ognisko? Jedna mała kiełbaska wątpliwej jakości, 2 kromki zwykłego białego pieczywa i 2 saszetki ketchupu - 18 zł. Miejsce ma ogromny potencjał, szkoda, że wykorzystany w taki sposób. Na pewno więcej nie wrócimy.

  1. Marta Zacheja ★★★★☆

    Ciekawy obiekt szczególnie dla rodzin z dziećmi. W okresie letnim zajęcia dodatkowe dla dzieciaków, kino, gra w zbieranie pieczątek (mogłoby być ich więcej ;) jako dorośli też chętnie wzięliśmy w tym udział). Dostęp do wody, placu zabaw, sali zabaw, basenu, no jest co robić. Zwiedzanie cukrowni z przewodnikiem - super opcja, żeby poznać historię tego miejsca. Warsztaty dla dzieci i dorosłych. Trzeba przyznać, że hotel utrzymuje klimat starej cukrowni i części wspólne robią super wrażenie, szczególnie jeśli ktoś lubi takie miejsca. Na minus: według mnie jak na pięcioletni hotel mogłoby być trochę czyściej, pajęczyny w wysokich oknach odstraszają. Obsługa nie do końca o wszystkim wie, przez co często jest mało pomocna i niezaangażowana, co poniekąd rozumiem biorąc pod uwagę ogrom hotelu i rotację młodych pracowników.

  2. Angelika Sypek ★★★★★

    Byliśmy z dziećmi na wakacjach dwójka dorosłych + dwójka dzieci. Bardzo nam się podobało dużo atrakcji sam ośrodek okazał się naprawdę dosyć duży, doskonale zachowany, ciekawa historia cukrowni. Same pokoje bardzo mi się podobały na naszą czwórkę jeden pokój był wystarczający. W każdym pokoju zestaw do kawy herbaty. Był też Czajnik i mała lodówka. każdy miał zestaw ręczników. Mieliśmy opcję wykupioną z samym śniadaniem które było naprawdę pyszne co prawda rzeczy się powtarzały ale można było wybrać coś dla siebie. Na obiad można było się wybrać poza obiekt lub na samym obiekcie są rzeczy miejsca gdzie można kupić obiad czy pójść na kolację. Same atrakcje bezpłatne to było kino ij trzy lub cztery seanse dla dzieci a na końcu wieczorem dla dorosłych. Można było korzystać również w cenie z basenu za darmo. Zjeżdżalnia która jest na czwartym piętrze i zjeżdża się przy recepcji robi duże wrażenie Fajnie się jedzie mogą korzystaliśmy wszyscy mali i duzi;) Oczywiście mogłabym się do wielu rzeczy doczepić zdarto pomalowana ściana, kolejki przy basenie, dodatkowo płatny parking. Ale uważam że nie jest to konieczne i nie jest to potrzebne bo to co było wystarczyło nam fajnie się bawiliśmy bardzo nam się podobało. Skorzystaliśmy również Z plaży jeziora opcja wypożyczenia kajaku w soup oraz rowerków wodnych jest super, nam się trafiła pogoda więc się trochę opalaliśmy a dzieci wróciły w wodzie. Sam ośrodek jest tak skonstruowany że nie trzeba z niego wychodzić, wszystko jest na miejscu.

  3. Domi Zi ★★☆☆☆

    Miejsce z ogromnym potencjałem. Super pomysł na wykorzystanie przestrzeni, natomiast jeśli chodzi o realizację - na każdym kroku braki i niedociągnięcia. Zacznę od plusów - niewielki ale fajnie przemyślany basen. Gra dla dzieci na zbieranie stempelków które są poukrywane w różnych miejscach kompleksu. Miły barman. I na tym chyba koniec. Z basenu mogą korzystać ludzie z zewnątrz, więc przywitała nas kolejka i oczekiwanie aż ktoś wyjdzie i zwolni się miejsce. Sala zabaw dla dzieci... główne atrakcje z awarią i nie mozna z nich korzystac. W powietrzu unosi się nieświeży zapach. Kanapy i fotele mocno wysłużone, pourywane zagłówki... Korzystaliśmy ze śniadań i cieszyłam sie ze nie wykupiliśmy obiadokolacji. Jedzenie mocno przeciętne. Hitem są stoliki a w zasadzie ławy gdzie musisz siedzieć z obcymi osobami. W ogóle ciężko znaleźć jakieś miejsce. No i obsługa... nikt nic nie wie. Do recepcji zawsze trzeba czekać w kolejce i człowiek czuje się jak intruz przeszkadzajacy państwu w ploteczkach. Sprawiają wrazenie jakby pracowali za karę. Wszystkie atrakcje zamykają się o 21, włącznie z restauracjami. O 22 zamykają bar i nastaje cisza nocna. Nudy!!! Ogólnie cieszę się ze zarezerwowałam tylko 3 noclegi. Dłużej na pewno nie ma tu co robić. Nie wrócę.

Advertisements

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Cukrownia Żnin | przestrzeń hotelowa i konferencyjna | obiekt dla rodzin z dziećmi?

Cukrownia Żnin | przestrzeń hotelowa i konferencyjna | obiekt dla rodzin z dziećmi znajduje się przy Janickiego 1, 88-400 Żnin, Kujawsko-pomorskie, Polska

Jaki jest numer telefonu do Cukrownia Żnin | przestrzeń hotelowa i konferencyjna | obiekt dla rodzin z dziećmi?

Można skontaktować się z Cukrownia Żnin | przestrzeń hotelowa i konferencyjna | obiekt dla rodzin z dziećmi pod numerem +48 525 065 750

Jak można dotrzeć do Cukrownia Żnin | przestrzeń hotelowa i konferencyjna | obiekt dla rodzin z dziećmi?

Do Cukrownia Żnin | przestrzeń hotelowa i konferencyjna | obiekt dla rodzin z dziećmi można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements