Dopóki mieli swoje biuro w naszej kamienicy wszystko było ok. W momencie przeniesienia biura parę lat temu, całkowicie przestali interesować się budynkiem mimo wielu zgłoszeń. - Pani sprzątająca klatkę, jeżeli w ogóle przychodzi w co wątpię, to niespecjalnie przykłada się do swojej pracy. Oczywiście nikt tego nie weryfikuje. Syf zostawiony przez bezdomnych, czasem niestety również ich odchody potrafią leżeć na klatce tygodniami. Po ostatnich skargach, faktycznie kilka razy z rana podłoga była mokra, jednak latami wyglądało to jak napisałem wyżej. - Zamiast wymienić zamek w drzwiach frontowych, które są szklane i ciężkie na taki który nie zostanie wyłamany przez pijanego żula po tygodniu, maksymalnie miesiącu, spółdzielnia wolała wymieniać go na tani model mniej więcej co 3 miesiące. Po wielu telefonach, pismach oraz wskazaniu palcem problemu zamek został wymieniony na mocniejszy. Niestety musiało to potrwać wiele lat. - W ostatnim czasie spółdzielnia wpadła na "genialny" pomysł zablokowania nam bez jakiegokolwiek ostrzeżenia furtki prowadzącej z oficyny na podwórze znajdujące się za kamienicą łańcuchem i kłódką. Rezultat jest taki że do zaparkowanych tam samochodów mieszkańcy muszą chodzić dookoła całego rzędu kamienic, mimo że wszystkie inne kamienice jak miały przejście tak nadal mają. Analogicznie spółdzielnia zafundowała utrudnienie również, właścicielom zwierząt jak i rodzicom których pociechy bawiły się na podwórku. Przejście to było użytkowane przez mieszkańców od lat i pełniło funkcje wyjścia awaryjnego z kamienicy. - Po wielu skargach w ostatnim czasie spółdzielnia zorganizowała remont klatki, który uwaga obejmował tylko parter i pierwsze piętro. W tym czasie został również zmodernizowany zamek drzwi frontowych (jak już wspomniałem musiałem wskazać palcem co i jak należy zrobić w kwestii zamka). Walka o furtkę trwa już kilka miesięcy. Na pisma nie odpisują, gdy dzwonie kłamią na poczekaniu aby tylko się odczepić. Między innymi słyszałem już że: - furtka jest zamknięta i koniec, ponieważ bezdomni tamtędy wchodzą i dewastują klatkę (furtka była zamykana na zamek i nigdy żaden bezdomny tamtędy nie wszedł. Problemem był zamek drzwi frontowych co udowodniłem w piśmie do spółdzielni, na które z resztą nie dostałem odpowiedzi) - dostaniemy klucze po remoncie który już się skończył - będą wydawać klucze chętnym - podwórko jest zamknięte na szlaban (nie jest i mieszkańcy innych kamienic nic na ten temat nie wiedzą) Aktualnie Pani B. stwierdziła że będziemy o tym decydować na zebraniu w marcu oraz że teren ten nie należy do spółdzielni. (z tego co kojarzę to chodnik i ulica też nie należy do spółdzielni a brama frontowa zamknięta nie została). Dodam tylko że nie jestem jedynym mieszkańcem o takim stanowisku jednak jesteśmy skutecznie ignorowani Podsumowując dno i wodorosty trzymajcie się z daleka.
Opinie
-
Kamil Koziorowski ★☆☆☆☆
-
Natalia Golar ★☆☆☆☆
Ciężka komunikacja, nie można nic się dowiedzieć ani załatwić... tragedia
-
Bartosz Maślij ★☆☆☆☆
Ciężko cokolwiek załatwić, jak u większości zarządców w Szczecinie. O wszystko trzeba prosić po kilka razy, najczęściej bezskutecznie z odpowiedzią zwrotną w stylu "bo nie".
-
Marcin Sieminski ★☆☆☆☆
Masakra najgorsza wspulnota leniwa. I pobierająca kase
-
Ewa ★☆☆☆☆
Nie polecam i ostrzegam przed tym zarządcą
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Nad Odrą Sp. z o.o. Zarząd budynków?
Nad Odrą Sp. z o.o. Zarząd budynków znajduje się przy Sławomira 2, 71-606 Szczecin, Zachodniopomorskie, Polska
Jaki jest numer telefonu do Nad Odrą Sp. z o.o. Zarząd budynków?
Można skontaktować się z Nad Odrą Sp. z o.o. Zarząd budynków pod numerem +48 918 126 258
Jak można dotrzeć do Nad Odrą Sp. z o.o. Zarząd budynków?
Do Nad Odrą Sp. z o.o. Zarząd budynków można dotrzeć, korzystając z poniższego linku