Opinie

  1. Paulina Paulina ★☆☆☆☆

    Byliśmy, więcej nie wrócimy. Z czystością to chyba właściciele się nie lubią za bardzo. Lokalizacja? Miała być cisza a obok domku buduje się dom ( prywatny ), gdzie pracownicy codziennie coś robili więc o odpoczynku zapomnij. Na booking zdjęcie domków z przed 6 lat. Także nie ma informacji że pojawił się trzeci domek ( różowy właścicieli Villa Rosa ) więc ta odległość, domku od domku gdzie na booking jest piękne zdjęcie już nie istnieje :) z Panią Adą kontakt bardzo ciężki, od piątku do niedzieli ( dnia wyjazdu ) telefon wyłączony. Także jak liczycie na pomoc bo coś się popsuło lub nie działa to zapomnijcie. Podsumowując jeżeli lubisz czystość i spokój to odradzam :)

  2. Sylwia Szatyńska ★★★☆☆

    Miejsce to znalazłam przypadkiem na booking, ze względu na wyjątkowy koncept, domki wydały mi się dobra opcja na wakacje z dziećmi, blisko natury, ale też nie na „końcu świata” Bardzo fajnym rozwiązaniem jest wydzielenie osobnego terenu dla każdego z trzech domków, przedzielonego dodatkowo pasem roślin, dzięki czemu każdy z gości ma zagwarantowaną prywatność. Każdy z domków ma zadaszony taras, grill gazowy (bardzo brudny, to chyba też powinno zostać wyczyszczone przed przyjęciem gości?), palenisko do rozpalenia ogniska, a także strefę dla dzieci. W naszym przypadku kuchnia błotna robiła furorę przez pierwsze 3 dni. Dużym zainteresowaniem cieszył się też wózek dla dzieci (taki jak można spotkać np w zoo). Miłym zaskoczeniem był powitalny prezent (2 butelki lokalnego piwa). Na miejscu czeka na gości manual z informacjami o villi, okolicy, atrakcjach, restauracjach etc. Swoją drogą bardzo zużyty, spięty klipsem który spada z kartek. Nieznany go włożyć w koszulki, wyglądałby znacznie schludniej. Jest wiele rozwiązań które byłyby lepsze od zastosowanego. Wracając do instrukcji - jest w niej też informacja o zasadach korzystania z siatki rozwieszonej nad strefą salonowa. Na siatkę można wchodzić, co dla dzieci jest ogromną atrakcją, w połączeniu ze ścianą z okien daje wrażenie przestronności, pomimo ograniczonej powierzchni samego domku. Jednak w instrukcji jest zapis, by zgłaszać każdą wątpliwość związana z linami, wszelkie przetarcia itp. Gdy sprawdziliśmy jak wyglądają liny, serce mi stanęło, były w jakiś 50% przetarte. Rozumiem, że nie każdy to sprawdza i zgłasza, ale powinni to kontrolować właściciele. Niestety tego nie zrobili o co mam ogromny żal. Po zgłoszeniu właściciel wzmocnił przetarcia dodatkowymi linkami po 2 dniach, niemniej to rozwiązanie łatające usterkę, nie rozwiązujące problemu. Kolejne zastrzeżenie mam do czystości obiektu. Na pierwszy rzut oka jest ona zachowana, jednak w szafkach był rozsypany cukier, na słuchawce prysznica włosy. Jedno z krzeseł nie miało śruby, przez co nie było stabilne. Listwa pod szafkami w kuchni była źle spasowana i otwieranie zmywarki ja „wywalało” (załączam filmik) W strefie dla dzieci jest też piaskownica, która praktycznie nie nadaje się do użytku. Gdybyśmy mieli dzieci młodsze, lubiące grzebać w piachu balibyśmy się ich kontaktu z brudnymi i zielonymi resztkami piachu. Dodatkowo, choć okna są piękne, brak jakiegokolwiek zaciemnienia na poziomie +1 jest dużym minusem. Obiekt przyjmuje czworonogi, lecz ogrodzenie ma duże prześwity (co widać na zdjęciach), przez które przejdzie nawet duży pies. Nasz młody psiak musiał być niemal cały czas przypięty na smyczy. Na koniec kontakt z właścicielem również oceniam raczej negatywnie. Na wiadomości odpisywał z dużym opóźnieniem. Podczas naszego pobytu jeden z domków miał problem z dostępem do prądu. Właściciel sprawdzał coś w skrzynce w naszym domku, nie wspomniał, że może jeszcze będzie chciał do nas zajrzeć. Tego dnia pojechaliśmy na zwiedzanie okolicy. Miałam nieodebrane połączenia, gdy po 15 min dodzwoniłam okazało się, że chciał poinformować o konieczności wejścia do domku. Miło, że poinformował, szkoda że po fakcie i nie wspomniał o tym wcześniej.

  3. Ilona Lubińska ★★★★★

    Pamiętam, jak po raz pierwszy zobaczyłam różowe domki letniskowe , natychmiast wiedziałam , że to będzie niezwykłe doświadczenie. Kolor od razu przykuł moją uwagę i wywołał uśmiech na mojej twarzy. Kiedy weszliśmy do środka, poczułam się jak w bajce. Wnętrze było równie urocze i przytulne, a różowy klimat nadawał mu niepowtarzalny urok. Codzienne poranki zaczynały się od patrzenia przez okno na różowy krajobraz, co natychmiast wprawiało mnie w dobry nastrój na cały dzień. Każda chwila spędzona na tarasie, przy grillu czy przy ognisku była jeszcze bardziej wyjątkowa dzięki tej nietypowej kolorystyce. To, co najbardziej zapadło mi w pamięć, to radość moich dzieci, które były zachwycone różowym domkiem. Ich beztroskie bieganie po ogrodzie i pełne uśmiechu twarze sprawiły, że te wakacje były niezapomniane. Wieczory spędzane na tarasie przy lampce wina były romantyczne i magiczne. Widok różowego domku oświetlonego wieczornym światłem sprawiał, że czułam się szczęśliwy i zrelaksowana. Teraz, gdy wspominam te wakacje, uśmiech pojawia się na mojej twarzy. To był naprawdę wyjątkowy pobyt, który na długo pozostanie w mojej pamięci jako jedno z najpiękniejszych doświadczeń wakacyjnych.

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Villa Rosa Bajkowy domek na Kaszubach?

Villa Rosa Bajkowy domek na Kaszubach znajduje się przy 83-406 Grzybowo, Pomorskie, Polska

Jaki jest numer telefonu do Villa Rosa Bajkowy domek na Kaszubach?

Można skontaktować się z Villa Rosa Bajkowy domek na Kaszubach pod numerem +48 786 811 208

Jak można dotrzeć do Villa Rosa Bajkowy domek na Kaszubach?

Do Villa Rosa Bajkowy domek na Kaszubach można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements