Opinie

  1. Sebastian Krawczyk ★★☆☆☆

    Półki z owocami są puste. To miejsce jest najgorsze. Nie polecam.

  2. Henryk Knitter ★★★★★

    Typowy sklep sieci Biedronka. Jednak porządek i czystość na sklepie, oraz uprzejmość obsługi wyraźnie ponad średnią. Polecam.

  3. Wieslaw Grzywacz ★☆☆☆☆

    Kontynuując z innego konta - potem pojawił się kolejny pan, który chciał zwrócić towar. Chyba nie zgadzała się cena - było napisane, że jest promocja na paluszki rybne a tak naprawdę jej nie było, ale zdążył już je kupić. Nie wyszedł ze sklepu. Jemu także została odmówiona możliwość zwrotu "bo wyciągnął towar z lodówki" Bardzo nie polecam tej biedronki, polecam omijać ją szerokim łukiem bo poza paletami, wiecznie psującymi się kasami samoobsługowymi i żadnej osoby przy nich panuje tam bardzo niemiła atmosfera i pracownicy bardzo się wywyższają kiedy klient ma z czymś problem. Jeszcze zapomniałam dopisać, że kiedy za drugim razem czekałam na kierowniczkę zmiany by spytać ją o imię i nazwisko z zamiarem napisania skargi, podeszła do mnie całkiem postronna kasjerka (w krótkich włosach i dość gruba i niska) której wcześniej nie widziałam i zaczęła mi przed oczami wymachiwać palcem i krzyczeć, że nie mogę robić tego, tego i tamtego i robiła to w bardzo agresywny sposób. Nigdy nie spotkałam się z tak chamskim zachowaniem ze strony pracowników. Chciałam tylko zamienić lub zwrócić napoje a z 10 osób razem z klientami naskoczyło na mnie jakbym conajmniej kogoś pobiła. Oczywiście klienci którzy tym bardziej mają G**no do gadania, nie wiedzą o co chodzi a się wpiep**ają, wielcy obrońcy kasjerów z biedronki też brali w tym udział. Pierwsza kasjerka Teresa najpierw powiedziała, że mogę wymienić smaki napoi, ale że chciałam jeszcze zwrócić dwie wody które też babcia pomyliła Teresa powiedziała, że musi wezwać kierowniczkę zmiany. I kierowniczka mogła mi pozwolić na ten zwrot i wymianę, ale nie chciało jej się ponaduszać kilku przycisków na kasie więc zamiast tego wolała się kłócić. Ta sytuacja świadczy tylko i wyłącznie o tym, że chcieli mieć wyższe wyniki sprzedaży, nie dali mi wyjścia innego niż kupić nowe. Naprawdę, bardzo chamskie zachowanie. A podsłuchiwanie przez kasjerkę i krzyczenie na mnie przez klientki obrzydliwe. Bardzo nie pozdrawiam baby z owego zdjęcia. To właśnie ona bardzo na mnie krzyczała i właśnie ona podawała się za prawniczkę. Baby narzekajacej na "dzisiejszą młodzież" niestety zdjęcia nie mam ale również serdecznie nie pozdrawiam i mam nadzieję, że wasz wieczór jest jeszcze gorszy niż mój.

  1. CzarnaaRap •.• ★☆☆☆☆

    Dziś miałam bardzo nieprzyjemną sytuację z Panią Beatą,Teresą i jeszcze jakąś kierowniczką regionalną jak i innymi ekspedientkami. Jakby pracowały tam za karę. Jak chcesz coś wymienić to nie ma na to szans. Dzisiaj babcia kupiła mi kilka napoi, ale kupiła zły smak. Przyjechała do domu z napojami i się zorientowałam, że to nie ten smak. Pojechałam z nią z powrotem do biedronki z paragonem i chciałam po prostu wymienić te same napoje, tej samej marki i o tej samej cenie na inny smak - kierowniczka zmiany Teresa (w dłuższych siwych włosach koło 50-60 lat) była wobec mnie od początku pasywno-agresywna, jakby musiała to robić za karę. Kazała mi dać paragon bo musi sprawdzić czy towar wyszedł ze sklepu. Czekałam z 20 minut. Wróciła i powiedziała, że nie może mi wymienić smaku ani nie mogę tego zwrócić bo towar wyszedł ze sklepu. Napoje były nieotwarte oczywiście. Biedronka może to wymienić oczywiście choć nie ma takiego obowiązku. Chciałam wyłącznie wymiany smaku, co kiedyś niejednokrotnie już robiłam i nikt mi nic na to nic nie powiedział. Przez cały czas rozmawiałam z tatą przez telefon, powiedziałam do niego "to jest franca" a kasjerka nie miała zajęcia bo nie było klientów a najwidoczniej nie chciało jej się też zrobić porządku z wiecznymi paletami, spleśniałymi owocami i syfem. Potem kierowniczka zmiany wezwała kierowniczkę regionalną. W międzyczasie został do mnie wezwany OCHRONIARZ bo stałam i rozmawiałam przez telefon. Nie byłam agresywna, moje zachowanie nikomu nie zagrażało, po prostu czekałam aż przyjdzie kierowniczka zmiany. Pan ochroniarz był najmilszy z wszystkich tych kasjerek. Potem kierowniczka regionalna, kierowniczka zmiany Beata i ochroniarz stanęli w trójkę przede mną i znowu usłyszałam te same słowa "nie można wymienić ani zwrócić towaru który został wyniesiony ze sklepu" - pierwszy raz się z tym spotkałam. I jak powiedziałam "no dobrze, proszę o skończenie już tego, po prostu kupię inne" a kierowniczka regionalna na to że "to teraz należałoby przeprosić może?" Na co odpowiedziałam, że nie mam za co przepraszać bo nikogo nie wyzwałam ani nie byłam niemiła za to pani cały czas jest wobec mnie też pasywno agresywna na co uśmiechnęła się sarkastycznie i przewróciła oczami. Jedna klientka była przy sytuacji kiedy kasjerka podsłuchiwała i na koniec wychodząc odpowiedziała "ah ta dzisiejsza młodzież" mimo, że od dawna juz nie jestem młodzieżą i nic zlego nie zrobiłam, nic nie ukradłam, nikogo nie zwyzywałam, przyszłam tylko wymienić smaki napoi kupione 10 minut wcześniej albo je zwrócić. Poszłam do auta zanieść te złe napoje i wróciłam do biedronki kupić te właściwe i przy okazji spytać o nazwiska wszystkich osób, które brały udział w tej sytuacji by napisać skargę. Tym razem wszystko nagrywałam. Najpierw poprosiłam jedną kasjerkę, tą, która podsłuchiwała prywatną rozmowę przez telefon. Najpierw powiedziała, że nie poda mi swojego imienia i nazwiska "bo nie będę na nią pisać żadnych skarg ani obelg", spytałam dlaczego nie mogę napisać skargi skoro mam do tego prawo i dopiero wtedy pod nosem wyszeptała swoje imię i nazwisko. Potem podeszłam do kasjerki, takiej w kręconych miodowych włosach, która też była raczej osobą postronną - do czasu oczywiście. Po chwili pojawiła się pani podająca się za prawniczkę która zaczęła na mnie nagle krzyczeć, że nie mogę obrażać wszystkich wokół i być agresywna (nic z tych rzeczy nie zrobiłam, jestem pewna, że kasjerka w kręconych włosach powiedziała jej, że tak było choć tej kasjerki też nie bylo przy tej sytuacji na początku) ta podająca się za prawniczkę powiedziała, że nie mogę nikogo nagrywać bez jego zgody. Nagrywać jednak mogę, ale nie mogę nagrań udostępniać. I tak jak zawsze trzeba czekać 10 minut conajmniej aż ktoś pojawi się przy kasach samoobsługowych tak dzisiaj sama kierowniczka zmiany stała obok mnie. Kupowałam energetyki, więc poprosiłam o weryfikację wieku. Doskonale wie, że mam już dawno skończone 18 lat, a dziś z 2 minuty oglądała mój dowód i to z obu stron, choć sama nie chciała podać swojego imienia i nazwiska i kazała mi dzwonić na infolinię biedronki.

  2. Ania ★★★★☆

    Sklep jak sklep, są minusy i plusy, robię zakupy i wychodzę, pozdrawiam i życzę udanych zakupów

  3. Tom R ★★★☆☆

    Biedronka jak biedronka labirynt kartonów i palet. Dobry parking i miła obsługa

  1. Alicia Pk ★☆☆☆☆

    Hejtuje Biedronka Biały bór Kupiłam farbę do włosów chciałam wymienić na inną droższa z paragonem to pani ekspedientka młodsza w krótkich blond włosach trzy razy skasowała ta sama farbę . Kasują potrójnie klientów. Nie polecam Widac lubią oszukiwać klientów

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Biedronka?

Biedronka znajduje się przy Dworcowa 3, 78-425 Biały Bór, Zachodniopomorskie, Polska

Jaki jest numer telefonu do Biedronka?

Można skontaktować się z Biedronka pod numerem +48 800 080 010

Jak można dotrzeć do Biedronka?

Do Biedronka można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements