Ogólnie ruiny bez większej opieki. Obecnie można podejść i zobaczyć niewiele. Rodzina Mielochów była dosyć znana. Mieli podobno wyhodować czarną różę, czyli tzw. baccara. Niedaleko od tych ruin jest komin, dalej Mauzoleum.
Opinie
-
Kami SWI ★★★★☆
-
Kamila S ★★★★☆
W chwili obecnej są tutaj jedynie ruiny. Znajdują się niedaleko murów nowego Zoo. Komin jest bardziej ukryty. Przebywają tutaj bezdomni. Rodzina Mielochów zamieszkiwała tutaj do około końca lat 70 XX wieku. Znaną postacią był syn Andrzeja, Jerzy. Były pogłoski, że to on wyhodował czarną różę. Ten gatunek to baccara - przed rozwnięciem pąków kwiaty są czarne. Był on motocyklistą, zawodnikiem Unii Poznań. Wcześniej brał udział w powstaniu warszawskim, był człowiekiem Armii Krajowej. Następnie przebywał w obozach.
-
Kamila Świerska ★★★★☆
Dotrzeć można tutaj wydeptaną ścieżką -oznaczeń brak. Nowe zoo jest po drugiej stronie.Nieopodal są także inne ruiny. Lepiej uważać, żeby gdzieś nie wpaść. Generalnie bardzo dużo tutaj śmieci, ponadto prawdopodobnie koczują też w tym obszarze bezdomni. O żadnej modernizacji tego miejsca też nie ma mowy. Wszystko niszczeje i popada w jeszcze większą ruinę. Rodzina Mielochów zamieszkiwała te tereny do lat 70 ubiegłego wieku. Zostali wywłaszczeni w czasach PRLu. Syn Andrzej Mielocha, właściciela ogrodów na terenie Białej Góry, Jerzy - był sławnym motocyklistą oraz zawodnikiem Unii Poznań, miał być także tym, który wyhodował czarną różę - w praktyce róże z gatunku baccara - zdają się one wyglądać na czarne zanim rozwiną pąki. Dodatkowo w trakcie drugiej wojny światowej uczestniczył w powstaniu warszawskim, należał do Armii Krajowej, przebywał w obozach.
-
Maciej P ★★★★★
Urokliwe miejsce