Opinie

  1. Weronika P ★★★★★

    Bardzo polecam zobaczyć póki jeszcze cokolwiek z niego zostało. Żal patrzeć, brama wejściowa jest piękna, zachowała się w bardzo dobrym stanie i powinna być pilnie odremontowana. Cmentarz z 18(!!!)wieku,jeden z nagrobków -w sumie najlepiej zachowany-należy do Szabelana króla Stanisława Augusta. Niestety mauzoleum właścicieli w ruinie,rozwalona figura i ciężko odczytać napis na nagrobku.

  2. Krzysztof Mierzyński ★★★★★

    Dojazd do cmentarza przez drogę gruntową - nie polecam po deszczu, ale poza tym można podjechać pod samą bramę. Na cmentarzu niewiele pozostało: 2-3 pomniki i 2 krypty/kapliczki po obu stronach bramy. Całość otoczona niewysokim murem. Widać, że ktoś o teren dba.

  3. tomelo (toooomelo) ★★★★★

    Zachowały się mury i ładne wejście z dwiema kaplicami. Cmentarz uporządkowany. Nagrobków niewiele. Wiosną teren opanowany przez białe i niebieskie kwiaty: Śnieżyczki przebiśniegi i cebulicę syberyjską. Teren otwarty, wstęp wolny.

  1. Bartek Wojtkowiak ★★★★☆

    Sam cmentarz okej ale pewien pan nas wygonił z tego cmentarza,nie wiadomo dlaczego

  2. Pjoter URBX ★★★★★

    Cmentarz Ewangelicki w Robaczynie ma dokładnie 233 lata. Założyli go w 1789 roku Carl Alexander Bojanowski i jego żona Eleonora Bothmers. Fundator był właścicielem Starego Bojanowa, Robaczyna i Nietążkowa, sędzią ziemskim kościańskim, szambelanem królewskim oraz jednym z seniorów generalnych kościoła ewangelicko-augsburskiego. Na założonym przez siebie cmentarzu małżonkowie pochowali czwórkę przedwcześnie zmarłych dzieci. Najcenniejsze na cmentarzu ewangelickim w Robaczynie są dwie kaplice po bokach bramy. W kaplicy po lewej stronie znajdowała się kostnica. Jeszcze przed ostatnią wojną nekropolię zapełniały mogiły. Do dziś na swoich miejscach pozostały trzy. W prawej kaplicy stoi nagrobek fundatora Carla Aleksandra Bojanowskiego, choć może bardziej trafne byłoby określenie - to, co z niego zostało. Początkowo była to nekropolia rodzinna, ale od XIX wieku grzebano tu wszystkich mieszkańców okolicznych wsi. Ostatnie pochówki miały miejsce w 1945, w późniejszym czasie miała miejsce postępująca dewastacja cmentarza. Po raz ostatni prace konserwatorskie miały miejsce w połowie lat 60. XX wieku, mimo wpisania cmentarza w 1957 do rejestru zabytków nie przeprowadzono żadnych prac naprawczych. Ostatnim właścicielem była Ewangelicka Gmina Kościelna w Starym Bojanowie, a po jej rozwiązaniu nekropolia pozostaje bez właściciela, formalnie zarządza nią Skarb Państwa. Jako jeden z trzech ocalał także nagrobek Erdmanna Gernotha zm w 1920 r. w formie granitowego głazu zwieńczonego gałązką z liśćmi dębu z żołędziami. Napis głosi, że Gernoth był właścicielem Starego Bojanowa i że odznaczono go Krzyżem Żelaznym za udział w wojnie w 1870 r. Na końcu lipowej alei stoi pomnik poświęcony ofiarom wojny francusko-pruskiej, wojny duńskiej i I wojny światowej. Jak widać spoczywającym tu ludziom Wieczny spoczynek nie był dany.

  3. Sebastian Myślicki ★★★★★

    Bardzo tajemnicze i magiczne miejsce, niestety dla niewprawnego oka niewidoczne. Nie ma tam żadnej tablicy informacyjnej, Bardzo duże wrażenie robią zachowane kartusze herbowe. Bałagan i bardzo dużo zaniedbań ze strony konserwatora zabytków.

Advertisements

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Ruiny cmentarza ewangelickiego?

Ruiny cmentarza ewangelickiego znajduje się przy 64-040 Robaczyn, Wielkopolskie, Polska

Jak można dotrzeć do Ruiny cmentarza ewangelickiego?

Do Ruiny cmentarza ewangelickiego można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements