Opinie

  1. Paula Kucy ★☆☆☆☆

    Totalnie nieprofesjonalne, żałosne i karygodne zachowanie personelu. Panie na rejestracji zbywały mnie, twierdząc że mam wirusówkę „jak każdy teraz”, śmiały się z opisywania moich objawów (myliłam trochę słowa w stresie) czy straszyły tygodniowym pobytem w szpitalu (bo jestem młoda) bez żadnego uzasadnienia, śmiejąc się przy tym. Widać było, że przeszkadzała im sama obecność pacjentów. Po trzech godzinach oczekiwania wciąż nie zostałam przebadana mimo tego, że lekarz siedział koło tych pań i aktywnie sobie z nimi żartował, śmiejąc się tak, że było słychać w poczekalni. Uznałam, że nie ma na co czekać w takiej atmosferze i wybrałam się na opiekę nocną do Poznania, gdzie zostały mi zrobione kompleksowe badania i nie była to „wirusówka, jak u wszystkich”, a duża infekcja nerek. Bardzo współczuję ludziom, dla których ta nędzna „opieka” to jedyne wyjście w chorobie, a pozostałym, którzy mogą sobie na to pozwolić, radzę wybrać się od razu do Poznania do lekarzy z sercem i nie marnować czasu ani nerwów na tych ludzi, którzy minęli się z powołaniem.

  2. Paulina Antkowiak ★☆☆☆☆

    Moja mama dziś pojechała na sor w szpitalu w Chodzieżyz bólem nogi chodzić nie mogła cała noc nie przespana,niestety tylko tam mogła się skierować bo jest ponad 100km od swojego domu i została bardzo źle potraktowana, kazali jej jechać do domu i przyjechać o 15 bo dopiero lekarz będzie.Jestesmy w szoku bo pochodzimy z poznańskiego i tu takiego czegoś nie ma jak może nie być na sorze lekarza to co ktoś jest w ciężkim stanie albo z bólem nie do wytrzymania a nawet z zawałem a piwlegniarka odsyła do domu i każe później przyjechać to jest chore bo czasem może potem nie mieć po co przyjeżdżać.Co to za służba zdrowia bez lekarzy może warto pomyśleć i zamknąć ten oddział!!!!!!

  3. Jan Rudziński ★☆☆☆☆

    Dzisiaj rano trafiłem do tego szpitala z ostrym bólem kolana i widocznym problemem z kością. Zamiast otrzymać pomoc, zostałem potraktowany w sposób skandaliczny i odesłany do domu – i to z wielkimi pretensjami ze strony personelu. Poinformowano mnie, że mam przyjechać dopiero następnego dnia rano, bo może wtedy będzie dostępny ortopeda. Okazało się, że na dyżurze był nie lekarz ortopeda, lecz rehabilitant . Sytuacja była absurdalna: lekarz spojrzał na moje kolano z odległości dwóch metrów i stwierdził, że nic nie jest w stanie zrobić. Zamiast udzielić realnej pomocy, kazano mi iść po skierowanie do lekarza rodzinnego, a tego i tak dowiedziałem się po wielokrotnym dopytywaniu. Takie podejście do pacjenta z ostrym bólem jest karygodne. Brak empatii, brak profesjonalizmu i totalne lekceważenie obowiązków wobec osoby wymagającej pilnej pomocy medycznej. Szpital powinien zapewniać dostęp do specjalistów w sytuacjach nagłych, a nie odsyłać pacjentów z kwitkiem i pozostawiać ich samym sobie.

  1. Marta Sarna ★★★★★

    Polecam z czystym sumieniem panią Paulinę Zakrzewską - dociekliwa „pani dr House”! Nie odpuści dopóki nie znajdzie przyczyny/pomocy. Ultra konkretna, szczera z nowoczesnym podejściem do medycyny. Uratowała życie nie jednemu znajomemu i mojej rodzinie.

  2. Karolin Ro (Kinka) ★☆☆☆☆

    4.07(piątek) mój dziadek został przywieziony przez pogotowie ratunkowe do tego szpitala, nagle odmówiły mu posłuszeństwa nogi. Na izbie przyjęć leżał kilka godzin, nikt nim się nie interesował. Na koniec dostał leki przeciwbólowe i został wypisany do domu. W sobotę do dziadka nikt nie chciał przyjechać, mimo, że jego stan się pogarszał, w niedzielę przyjechało łaskawie pogotowie, stwierdzili, że trzeba się pogodzić, bo tak wygląda starość. Dziadek słabł w oczach. W poniedziałek kolejne wezwanie. Tym razem panowie wkońcu zauważyli, że faktycznie stan dziadka się pogorszył. Zabrali go. W szpitalu zmarł. Jak się okazało dziadek dostał niewydolność nerek, i sepsę, przez was. Nie pomogliście w porę. Wypisaliście do domu człowieka w ciężkim stanie, nie dając mu żadnej pomocy. Konowały nie lekarze!!!!

  3. Sebastian Luhm ★☆☆☆☆

    Jeśli ktoś szuka pomocy dla swojego dziecka zdecydowanie odradzam. Pojechaliśmy tam z córką, która złamała nóżkę i na samym początku lekarz mówił, że jak rusza nogą to dać środki przeciwbólowe i po problemie (dziecka nawet nie dotknął) i dopiero na naszą prośbę zrobili nam rentgen. Na zdjęciu wyszło złamanie i zamiast założyć gips wysłali nas do Poznania by tam nam go założyli tłumacząc się, że nie każdy lekarz musi się na wszystkim znać... Pojechaliśmy do Szpitala SZOZ na Wrzoska i tam co prawda musieliśmy długo czekać (pewnie wszystkie okoliczne szpitale wysyłają właśnie tu dziecięcych pacjentów), ale obsłużyli nas sposób godny pochwały...

  1. Justyna Młynarczyk ★★★★★

    Dwukrotnie miałam okazję być pacjentką oddziału ortopedycznego, gdzie przechodziłam leczenie zerwanego ścięgna Achillesa. Operowali mnie dr Chmiel i dr Najderek – dla mnie to majstersztyk -prawdziwi mistrzowie w swoim fachu. Zabiegi wykonane nowatorsko, profesjonalnie i – co dla mnie najważniejsze – bez bólu. Pełen podziw dla ich wiedzy, podejścia i precyzji. Personel oddziału- panie pielęgniarki empatyczne, życzliwe a uśmiech pani z sekretariatu zawsze robił mi dzień. Życzę każdemu, kto trafia do szpitala, by spotykał nie tylko świetnych specjalistów, ale przede wszystkim dobrych ludzi – tak jak ja miałam szczęście.

  2. Alicja177 ★☆☆☆☆

    Dziś o godzinie 12:30 pojechałam z bratem na izbę przyjęć, ponieważ miał problemy z oddychaniem, miał duszności, był blady jak ściana i słaby, że ledwo trzymał się na nogach. Na izbie przyjęć dwie bardzo nieprzyjemne Panie pełniące tam dyżur powiedziały, że brat(ledwo trzymający się na nogach, ale przecież nawet na niego nie spojrzały) ma iść do lekarza rodzinnego. Natychmiast wykonałam telefon do lekarza rodzinnego w celu rejestracji na wizytę, ale po opisaniu objawów Pani Doktor stwierdziła, że mam się z bratem udać na pogotowie skoro ma problemy z oddychaniem. W związku z tym ponownie mówię do Pań pełniących dyżur na izbie przyjęć, że Pani Doktor powiedziała, że przy takich objawach mamy się udać na pogotowie. A Panie z laską mi odpowiedziały, że nie ma obecnie żadnego lekarza, że będzie będzie dopiero o 15 (a to było przed 13) i że jak chcemy to sobie możemy czekać. A kiedy chciałam o coś zapytać nieuprzejma Pani pielęgniarka z izby przyjęć odpowiedziała od razu, że ona nie ma czasu teraz rozmawiać. Nie udzielono nam żadnej pomocy. Nie spojrzały nawet na niego, nie zbadały ciśnienia ani zupełnie nic. Chciałabym złożyć skargę na te Panie, ale problem w tym, że nie znam ich nazwisk. Zabrałam brata natychmiast do szpitala Wielkopolskie Centrum Pulmonologii i Torakochirurgii w Chodzieży i tam na izbie przyjęć bardzo przyjemna Pani, której wyjaśniłam całą sytuację powiedziała, że nie ma problemu przyjmą go natychmiast na oddział tylko mam zadzwonić do lekarza rodzinnego, aby wystawiła skierowanie do tego szpitala(bo to szpital specjalistyczny i potrzebne jest skierowanie). Zadzwoniłam do lekarza brat od razu dostał skierowanie i został przyjęty na oddział w ciągu 15 minut. Po badaniach okazało się, że brat ma niewydolność serca. Mógłby tam umrzeć na izbie przyjęć w szpitalu powiatowym w Chodzieży i nikt by mu nie udzielił pomocy. Bardzo nie polecam!

Advertisements

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Szpital Powiatowy im. prof. Romana Drewsa?

Szpital Powiatowy im. prof. Romana Drewsa znajduje się przy Stefana Żeromskiego 29, 64-800 Chodzież, Wielkopolskie, Polska

Jaki jest numer telefonu do Szpital Powiatowy im. prof. Romana Drewsa?

Można skontaktować się z Szpital Powiatowy im. prof. Romana Drewsa pod numerem +48 672 820 570

Jak można dotrzeć do Szpital Powiatowy im. prof. Romana Drewsa?

Do Szpital Powiatowy im. prof. Romana Drewsa można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements