Niestety muszę wyrazić swoje rozczarowanie wizytą w tej klinice weterynaryjnej. Oczekiwałam profesjonalnego podejścia, jednak bardzo się zawiodłam. Kot miał mieć jedynie pobraną krew, a w trakcie wizyty został doprowadzony do skrajnej agresji i silnego stresu. Odniosłam wrażenie, jakby personel uznał, że przyprowadziliśmy już agresywne zwierzę, co nie było prawdą. Samo pobranie krwi zostało wykonane w sposób mało profesjonalny i bez odpowiedniego podejścia do zestresowanego kota. Po wizycie zwierzę przez dłuższy czas dochodziło do siebie, co było dla nas bardzo niepokojące. Oczekiwałam większego spokoju, empatii i doświadczenia w pracy ze zwierzętami.
Opinie
-
Wiktoria Bruch ★☆☆☆☆
-
Daria Daria ★☆☆☆☆
1 gwiazdka za dzisiejszą wizytę. Nie pozdrawiam Pani technik od 7 boleści, która zniknęła w gabinecie na 30 minut z pieskiem i problemem na który nie mogła znaleźć rozwiązania - szukała doktora Mateusza. Ubrana w zielony set (niedziela 23.11.2025) Może zatrudniajcie mniej weterynarzy Fredów, bo tutaj ewidentnie coś nie zagrało - Pani technik Zuzanna Modlitowska zamiast wykonywac zadajia powierzone jej przez PRAWDZIWEGO WETERYNARZA DOKTORA MATEUSZA i robić to o co ją prosi (podczas całego pobytu w klinice doktor kilkukrotnie prosił o różne rzeczy typu podłączenie kroplówki itp.) Pani technik od 7 boleści wolała samodzielnie podjąć się przyjęcia pieska, znikając tym samym w gabinecie i zmieniając się w DOKTORA DOLITTLA. Mniej samowolki, więcej wykonywania poleceń od kogoś kto jest bardziej kompetentny. Oczywiście WIELKIE BRAWA dla doktora Mateusza - cudowny lekarz i dla niego 5 gwiazdek. Niestety dla Pani o której mowa wyżej - 1 gwiazdka.
-
Alina Tomczyk ★★★★☆
Bardzo lubię tę przychodnię i jeżdżę tam ze swoimi zwierzętami od dawna – lekarze są profesjonalni i życzliwi. Niestety, ogromnym minusem jest linia poza godzinami otwarcia, której nikt nie odbiera. W nagłych sytuacjach doraźna pomoc staje się przez to niemożliwa :(
-
Sylwia Rychlik ★★★★★
Profesjonalne podejście i fachowa obsługa. Polecam Dr Elżbietę Mickiewicz. Tajga pozdrawia :)
-
Daria ★☆☆☆☆
Odradzam z calego serca !!!!! Pralnia pieniedzy bez serca dla zwierzat jak i dla zmartwionych wlascicieli. Lek. wet. Marta Stadnik-Kuchnowska wykazala sie brakiem podstawowej wiedzy odnosnie urazow kregoslupa u kotow ( brak jakiegokolwiek usztywnienia kregoslupa) jak i totalna znieczulica . Jedyne, w co wlozyla serce to w danie swoich drwiacych komentarzy i prezentacje swojej wyzszosc oraz pytanie czy zostalo juz zaplacone. Wziela pieniadze i po strasznej wizycie zostalismy odeslani do domu z kotkiem w krytycznym stanie bez zadnych zalecen oraz przeciwskazan. W tym momencie, tydzien pozniej siedze i pisze ten komentarz ,a naszego kotka juz nie ma. W glownej mierze przez brak prawidlowej interwencji w momencie, kiedy jeszcze byly szanse i kiedy zglosilismy sie po pomoc do Ars- Vet. Jest to jeden z tych przypadkow, w ktorych gdybym byla osoba z pieniedzmi to bez zastanowienia pozwala bym gabinet i lek. Marte Stadnik- Kuchnowska za dzialania i zaniechania, ktore doprowadzily do smierci naszego kotka, ale takze za calkowite naruszenie zasad etyki zawodowej. Jesli macie jeszcze szanse wybrac inna klinike prosze zrobcie to dla dobra Waszych pupili.
-
Iza Xxx ★☆☆☆☆
U mojego psa miało być wykonane USG, ale nikt nie zapisał tego w karcie. Pies był na czczo do godziny 15:00, a badanie nie zostało wykonane mimo bardzo dobrego sprzętu, który posiada klinika. Współwłaścicielka kliniki stwierdziła, że nastąpił błąd w komunikacji, a właścicielka psa nie upominała się i nie umówiła drugi raz na USG. Tragedia!!! NIE POLECAM! Nieporozumienie mogło skończyć się dla psa śmiercią. Najważniejsze, że pies został odratowany w klinice w Poznaniu, ale z przykrością stwierdzam, że chodzieska klinika zdecydowanie NIE JEST godna polecenia! Mimo tego, że rozmowy telefoniczne są nagrywane (siostra dzwoniła z pytaniem dlaczego pies nie miał wykonanego badania), współwłaścicielka stwierdziła, że nagranie zostanie udostępnione Prokuraturze. Może jednak warto, by współwłaściciele sami dla własnej świadomości odszukali i odsłuchali rozmowę z oburzoną klientką z połowy marca (jeśli jeszcze tego nie zrobili) i zadbali o lepszą organizację pracy kliniki, zamiast powoływać się na błąd w komunikacji? Ostatecznie operacja ratująca życie psa kosztowała kilka tysięcy złotych - jednak nie o pieniądze tutaj chodzi, tylko (być może) niepotrzebne cierpienie psa - piłeczka, którą połknął pies, mogła znajdować się w żołądku już jakiś czas, zanim ostatecznie zablokowała jelito i spowodowała zagrożenie życia psa. Oczywiście - teoretycznie piłeczki mogło nie być w żołądku półtora miesiąca temu - ale skoro pies był wówczas umówiony na USG, to powinno zostać wykonane - niezależnie od tego, czy byłoby na nim widać ciało obce, czy nie. W mojej ocenie, skoro pies przyjechał na godzinę 15 na czczo, to nawet, jeśli coś nie było zapisane w karcie, mógł przecież poczekać, aż którykolwiek pracownik skończy przyjmować umówione zwierzaki i wykonać badanie. To tak na logikę, moje subiektywne zdanie. Może inni klienci kliniki są zadowoleni (cieszę się z tego, super), ale my na pewno nie, nikomu nie polecimy tego miejsca (rok temu w maju leczenie psa z zatrucia też było nieskuteczne i psu pomógł dopiero inny weterynarz). Może to zwykły pech, ale jeśli chodzi o nas - nie zamierzamy więcej ryzykować.
-
monika maciejewska ★★★★★
Do ars-vet trafiłam przypadkowo z polecenia, szukając zaufanego miejsca do usunięcia śledziony u jednego z moich psów. Zabieg wykonywała pani dr Elżbieta i od pierwszej wizyty czułam zaufanie i ogrom wiedzy. Sam zabieg i czas po nim przebiegł bez problemu. Przy szczepieniu przenosimy tam całe nasze stado, mimo że mamy do nich 60km to nie mamy wątpliwości że warto. Widać u wszystkich miłość do zwierząt oraz profesjonalizm. Nowoczesny sprzęt i świetni specjaliści. Dodatkowym plusem są normalne ceny. Bardzo polecamy i pozdrawiamy cały zespół ❤️
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Ars-Vet s.c. Przychodnia weterynaryjna. Kujawska A., Kuchnowski M.?
Ars-Vet s.c. Przychodnia weterynaryjna. Kujawska A., Kuchnowski M. znajduje się przy Zwycięstwa 6, 64-800 Chodzież, Wielkopolskie, Polska
Jaki jest numer telefonu do Ars-Vet s.c. Przychodnia weterynaryjna. Kujawska A., Kuchnowski M.?
Można skontaktować się z Ars-Vet s.c. Przychodnia weterynaryjna. Kujawska A., Kuchnowski M. pod numerem +48 508 624 025
Jak można dotrzeć do Ars-Vet s.c. Przychodnia weterynaryjna. Kujawska A., Kuchnowski M.?
Do Ars-Vet s.c. Przychodnia weterynaryjna. Kujawska A., Kuchnowski M. można dotrzeć, korzystając z poniższego linku