Opinie

  1. Wiktor Liban ★☆☆☆☆

    Łazienki słabe, w tej w moim pokoju była ściana nad wanną i trzeba było myć się stojąc pod kątem, oraz woda była ciągle zimna. Jedzenie było średnie, kurczak smakował okropnie, a przez następne 3 dni dania z mięsem smakowały jakby były przemielone z resztek wspomnianego kurczaka, i miały konsystencję kaszy gryczanej. Pościel była nieświeża oraz w dużej ilości pokojów brakowało śmietników. Kolejnym dużym minusem jest to, że jeśli ktoś piętro wyżej tupnął to dźwięk roznosił się przez pół hotelu. Na drugim piętrze dywan był powyginany, przez co dużo osób się potknęło. Chociaż była dobra herbata

  2. Elżbieta Andruchów ★★★★★

    Polecam obiekt Villa Alexandra, lokalizacja świetna, blisko parku zdrojowego i pijalni wód. Pokoje przytulne, czyściutkie, łazienki również. Wyżywienie urozmaicone, domowe, dużo warzyw, dania również wegetariańskie. Sympatyczna i bardzo pomocna obsługa i pani w recepcji. Do dyspozycji zadaszona wiata i grill.

  3. Niki Klimek ★★☆☆☆

    Wróciłam stamtąd wczoraj i jestem pewna, że tam nie wrócę. Łazienka, która była u mnie w pokoju, była tragiczna, ponieważ w rurach prawdopobnie nie było uszczelki i cała woda się lała do szuflady, a potem na podłogę pod zlew. W kabinie prysznicowej drzwi nie domykały się. W hotelu było strasznie zimno, ponieważ nie palono w piecu, cała grupa wróciła chora do domu, a dwie osoby miały nawet gorączkę. Jedzenie zostawia dużo do myślenia, jednego dnia podano ciepłe danie, które starczyło tylko dla 5 osób ( wszystkich było około 60) Daje dwie gwiazdki, tylko ze względu na lokalizację, bo łatwo było wszędzie dojść.

  1. Dominika Baron ★★★★★

    Z całego serca polecam Villę. Czyściutko, przeznaczone śniadanie, miła obsługa i bardzo ładna willa. Nie ma się do czego doczepić. Pięknie spędzony czas, nie mam pojęcia skąd te złe komentarze. Tak wysprzątanego pokoju dawno nie widziałam.

  2. Pola Romanowska ★★☆☆☆

    Wspaniałe miejsce, ułożenie pokojów rodem z pato deweloperki, ledwo funkcjonalne a łóżek jest nieproporcjonalnie wiele do metrażu. Jedzenie pozostawia wiele do życzenia, zwłaszcza lazania która była swoistym koniem trojańskim - wyglądała smacznie ale jak to powiadają, nie wszystko złoto co się świeci (skażenie lastGAME utrzymało się 2 dni w moim żołądku). Placuszki które były przy okazji jednego z posiłków, były całkiem smaczne lecz było ich za mało aby móc się nimi najeść. Śniadania i kolacje w formie stołu szwedzkiego, na którym jest tak wiele, że aż nic. Na duży plus napewno ściany z kartonu przez które było wszystko słychać (tym sposobem cała VILLA wie o twoich sekretach). Główna sala na której się spotykaliśmy (wyjazd przy okazji euroweek) była bez zastrzeżeń. Okolica piękna, malownicza jednak lokal już nie bardzo. Pomimo iż nie było aż tak źle jak w recenzjach, to najgorsze było jedzenie. Po 5 dniach obozu odchudzającego mój organizm był wycieńczony. Warto wspomnieć też o zmiennym ciśnieniu wody, ale to nie był aż tak duży problem. Cennik był kuriozalny, a zasady jeszcze bardziej (nie można mieć tostera np) i napewno NAJSMUTNIEJSZE było to że trzeba było się upomnieć aby włączyli ogrzewanie. Pozdrawiam i życzę kolejnych sukcesów w branży hotelarskiej. Wyjazd niezapomniany.

  3. Katarzyna Kasia ★★★★★

    Byliśmy z uczniami na EUROweeku. Świetne miejsce, blisko miasta, bardzo smaczne jedzenie, super miła obsługa. Nie było problemu z dietą bezglutenową czy bezlaktozową. Pyszne pierogi i zupka pomidorowa to tylko kilka ze smacznych pozycji na stołach. Pokoje jak i cały obiekt czyściutkie. Jedynym minusem był krótki bo 4 dniowy czas pobytu. Polecam

  1. lilou lilou ★☆☆☆☆

    Obsługa i cennik zniszczen to jakiś nieśmieszny żart. Breloczek jest z takiego cienkiego plastiku, że lekkie ściśnięcie go sprawia że breloczek się łamie, a wtedy koszt jego jest 50zł. W załaczniku o cenniku zniszczeń, ktory dostałam przed przyjazdem tu, nie bylo ani słowa o breloczku. Dopiero na miejscu w cenniku jest mowa o breloczku. Brud wszędzie co załączyłam w zdjęciu, najwiecej kurzu jest na kafelkach w łazience oraz pod łóżkiem. Co nie znaczy że reszta pokoju była czysta, bo wszedzie gdzie by sie dotknęło palcem, zostanie na waszych palcach kurz. Ściany jak karton, lekkie uderzenie w podłodze powoduje huk w całym pensjonacie. Małe porcje śniadań. Prysznic tak przeciekał że cała łazienka była w wodzie. W toalecie smród nie do wytrzymania. Materace całe obszczane i brudne, a wentylator cały zakurzony. Kaloryfery ledwo działały. Jedzenie to sam tłuszcz... Gdy pani sprzątaczka zabierała brudne pościele nie wzieła koca ani dywanika z łazienki. Na początku przyjazdu dostalismy informacje ze zabronione jest robienie zdjęć w ośrodku. Dałam jedną gwiazdkę ze względu na widoki oraz piekne miasteczko lecz jesli chcecie przyjechać na urlop albo pozwiedzac miasteczko znajdźcie lepszy pensjonat ktorym napewno nie jest Villa Alexandra. W całym ośrodku nie ma WI-FI dla gości. Pani z recepcji beszczelna. Z dobrej woli polecam wam nie przyjeżdżać do tego pensjonatu.

  2. Zuzanna Jędraszko ★☆☆☆☆

    Pokoje są ładne, ale na podłodze czarny kurz i brud. W toalecie to samo, było czuć nieprzyjemny zapach z ubikacji. Obsługa nie miła, tak jakby pracowała tam za karę. Ściany, w niektórych pokojach były porysowane i popękane. W wentylacji i w łazience PEŁNO kurzu. Niestety, gdy chciałam otworzyć drzwi kluczem, odłamał nam się brelok z plastiku z wygrawerowanym numerem pokoju. W cenniku, który dostaliśmy nie było mowy o tym, że jeżeli zniszczymy brelok mamy zapłacić 50 zł. Gdzie plastik kosztował max 3 złote, a wygrawerowanie 10-20 sztuk kosztuje 4,50 zł. I najlepsze w tym to, że osobom z innego pokoju połamał się mniej więcej w tym samym miejscu, gdyż już dostali sklejony brelok. Myślałam że opinie o tym miejscu są przesadzone, ale wszystko o tym miejscu to jest czysta prawda i jeżeli chcecie dobrze spędzić czas to napewno omijajcię ville Aleksandra szerokim łukiem. Rzecz, która była najlepsza w tym hotelu to widoki (poza hotelem). Dwa z prześcieradeł miały żółte plamy a pod, nawet brązową. Przysznic przeciekał i podczas mycia, podłoga była cała mokra. Gdy przyszedł czas sprzątania pokoi nawet nie dostaliśmy zmiotki, albo chociaż brudnej szmaty. Jak chcecie zwiedzić Polanice Zdrój w spokoju i bez dodatkowych kosztów, to lepiej tu nie przychodzić. Chyba, że tutaj takie rzeczy to jest norma... ❤️ Ps: Za pilot do telewizora trzeba zapłacić 50 zł. Pozdrawiam :)

  3. Joanna Nawrocka ★★☆☆☆

    Jedynym pozytywnym aspektem tego pensjonatu, w opini mojej córki, która wróciła z wyjazdu na Euroweek, była lokalizacja blisko centrum. Wróciła zmęczona i obolała, przez niewygodne łóżko. Pokój 5osobowy był przestronny ze schludną łazienką, co prawda ściany wydawały się być z papieru, ale to łóżka były największym problemem. Moja córka opisała swój materac jako zrobiony z "betonu", wszystkie 5 łóżek skrzypiało przy najmniejszym ruchu, co nie dawało żadnej z lokatorek spać. Jedzenie oceniła na w miarę smaczne, lecz czasem ociekające tłuszczem. "Bardzo miła pani z recepcji" okazała się nie być taka miła w stosunku do młodzieży. Młodym ambitnym ludziom warto zaufać i nie oceniać ich z góry!

Advertisements

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Villa Alexandra?

Villa Alexandra znajduje się przy Piastowska 3, 57-320 Polanica-Zdrój, Dolnośląskie, Polska

Jaki jest numer telefonu do Villa Alexandra?

Można skontaktować się z Villa Alexandra pod numerem +48 748 690 581

Jak można dotrzeć do Villa Alexandra?

Do Villa Alexandra można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements