Wyobraźcie sobie kamienny wzgórek nad ujściem Zadrny do Bóbru– to tu już w drugiej połowie XIII wieku stała strażnica, chroniąca handlowy szlak z Czech. Prosta konstrukcja, może kilka obłupanych kamieni, żołnierz w kolczudze i tablica „tu strzeżono Śląska”. Potem przyszły wojny husyckie i… lepszego początku niż „zniszczony” trudno było oczekiwać. Niektóre karty lokalnej legendy wspominają o… templariuszach. Bo przecież każdy gruz ma prawo do odrobiny fantazji. Rzekomo zakon działał tu do początku XIV wieku, choć źródła milczą głośniej niż same mury. Rzeczywistość była skromniejsza: o pierwszym udokumentowanym właścicielu – Nicolausie von Kreppilu – dowiadujemy się dopiero w 1417 roku. W drugiej połowie XV wieku powstaje cylindryczna wieża mieszkalna – prawdziwy lokalny drapacz chmur, jak na owe czasy. A po 1508 roku Hans I von Schaffgotsch stawia renesansowy dwór, do którego za chwilę syn, Hans II, dokleja jeszcze dwa skrzydła i wewnętrzny dziedziniec z arkadami. I tak z prostolinijnej strażnicy rodzi się Grodztwo – trójskrzydłowa forteca z wystawną wieżą i wystrojnym dziedzińcem. W 1635 roku dobra Schaffgotschów trafiają w ręce Cesarstwa – Hans Ulrich brał udział w jakimś spisku przeciw Habsburgom i, cóż, przegrał. Zabierają mu majątek, a ziemię dostają kolejno von Schindel, potem hrabiowie von Dyhrn i na końcu von Promnitz. Ktoś tu się nieźle zakręcił na politycznych huśtawkach. Ostatni promyczek dawnej świetności rozbłyska, gdy w XVIII wieku Christiano Friedrich zu Stolberg-Wernigerode przekazuje zamek bratu Antonowi, a ten – jako gubernator pruskiej Saksonii – remontuje go z takim rozmachem, że w 1827 roku sam książę Fryderyk Wilhelm Hohenzollern wpada na wizytę. Na pamiątkę jego przechadzki przez lipową aleję prowadzącą do zamku, drzewka ochrzczono Aleią Książęcą (nazwa przetrwała do dziś, bo dobrze brzmi). W latach 70. XIX w. hrabia Eberhard zu Stolberg-Wernigerode, prezydent Śląska, zleca architektowi Bohnowi przebudowę w stylu neorenesansowym. Efekt? Kreppelhof błyszczy bielą tynku, ozdobnymi ryzalitami i wieżą w rogu, jakby tutaj miał mieszkać sam cesarz. I rzeczywiście – 11 stycznia 1904 na ślub córki Udo zu Stolberg-Wernigerode z hrabianką Armgard przybywa Wilhelm II z małżonką. Po śmierci Udo (1910) zamek wędruje przez ręce różnych właścicieli, aż w 1928 roku zostaje własnością Kamiennej Góry. II wojna niemal go oszczędza, ale wiosną 1945 sowieccy żołnierze traktują go jak targowisko łupów: meble, poręcze i resztki dekoracji lecą na furmanki, a budynek zostaje opróżniony z wyposażenia. Administracja PRL wykorzystuje go jako magazyny i biura PGR, ale jednocześnie w 1951 roku wpisuje zabytek do rejestru – bo wartość historyczna musi być chroniona papierem. Niestety, w 1964 wybucha pożar, który zabiera dachy, stropy i resztę wnętrz. Od tej pory zamek popada w ruinę, aż w 2011 miejscowi radni chcą go… legalnie skreślić z rejestru, by wreszcie zrównać z ziemią. Na szczęście przekonali się, że ruina też może być atrakcją. I tak stoi dziś Grodztwo – kamienny szkielet z wieżą, która patrzy na miasto jak staruszek na młodzież pędzącą hulajnogą. Każdy mur przesiąknięty jest historią: od strategii obronnych, przez salony arystokracji, aż po magazyny zbożowe i biura PGR. Jeśli chcecie poczuć ducha przeszłości, wystarczy usiąść na krawędzi piwnicy i wsłuchać się w echo – albo po prostu zdjąć słuchawki, bo echo bywa głośne.
Opinie
-
Pjoter URBX ★★★★★
-
Bożydar Paciepnik ★★☆☆☆
Szkoda że nie można zwiedzać. Wiadomo to ruina, koszt odbudowy to dziesiątki milionów, ale można by pokosić trawę, porobić małe ścieżki, wstawić kilka tabliczek, żeby można było najzwyczajniej w świecie pozwiedzać w środku.
-
Andrzej X ★★★☆☆
Zamek zbudowany w XVI wieku przez Schaffgotschów na bazie wcześniejszej wieży. Przeżywał wzloty i upadki ale szczęśliwie doczekał do 1964 roku kiedy uległ pożarowi. Ruiny w 2011 roku planowano nawet zburzyć do końca. Wyraźnie miasto nie ma pomysłu na te ruiny. A jest wiele przykładów jak Żmigród czy Goszcz gdzie ruiny można pięknie zabezpieczyć.
-
Robert Cierniak ★★☆☆☆
Bardzo mocno zniszczony, a praktycznie ruina dawnej, renesansowej siedziby rodu von Schaffgotsch zbudowanej w II połowie XVI wieku przez Hansa I. Później zmieniał właścicieli, należał m.in. do templariuszy. Największa przebudowa nastąpiła w 1872 roku. Pałac spłonął w 1964 roku. Zachowane elementy znajdują się w Muzeum Tkactwa. Obiekt ogrodzony.
-
Tomasz Świstak ★☆☆☆☆
Niedostępne formalnie do zwiedzania. Da się wejść przez dziurę w płocie ale nie warto.
-
Kasia ★★★★☆
Trochę się naszukaliśmy, ale ruiny odnalezione. Niestety teren zamknięty, zarośnięty i trudny do dotarcia. Same pozostałości zamku w stanie mocnej ruiny, ale przy pięknej pogodzie wyglądają naprawdę „romantycznie” dając wyobrażenie o pięknie i potędze zamku, gdy jeszcze ruiną nie był :)
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Ruiny Zamku Grodztwo?
Ruiny Zamku Grodztwo znajduje się przy Zamkowa 2, 58-400 Kamienna Góra, Dolnośląskie, Polska
Jak można dotrzeć do Ruiny Zamku Grodztwo?
Do Ruiny Zamku Grodztwo można dotrzeć, korzystając z poniższego linku