Byłam na tym oddziale w 2022r przez ponad trzy miesiące. Wspominam to mocno średnio, warunki łazienek są straszne jak i cały odział, ze ścian można było wyłamywać metalowe części jak i z łóżek. Trzeba było uważać podczas prania wiele rzeczy było kradzionych przez innych albo gubionych, no i nie dało się wyprać swoich ręczników bo zamiast do pacjentów trafiały na podłogę do łazienki. Opieka psychologów jak i psychiatrów pozostawia sobie wiele do życzenia, z psychiatrą widziałam się dwa razy podczas pobytu (na przyjmowaniu i wypisie) a z psycholożka pracowało się strasznie chociaż wiem że były też lepsze. Jeden z ochroniarzy wymieniał się numerami telefonu z starszymi ładniejszy mi dziewczynami i obserwował nas obrzydliwie jak tańczylysmy. Raz zdarzyła się taka sytuacja że podczas pobytu w szkole dostałam strasznej migreny, jak schodziłam sama z zajec to zasłabłam, doczolgalam się potem na oddział spaalm przez pół dnia i miałam gorączkę przez trzy dni ale usłyszałam tylko że mam zjeść ciepła zupę. Dla jednych pobyt tam może być łatwy dla innych nie i to wszystko zależy od przywilejów, jak jest się tam długo bądź za narkotyki i ma się gadane to jest jak na koloni, ale jeśli ktoś ma faktyczne problemy psychiczne to jest traktowany jak śmieć. Leżała koło mnie dziewczyna ze schizofrenia, podczas jej napadów pielęgniarki na nią krzyczały a jak szla do pasów to przez wiele godzin jej nie odpinali nawet jak się uspokoiła, sikała pod siebie a ja jej próbowałam podać chociaż odrobinę wody do picia. Jescze wspomnę o upokarzaniu pacjentów przez ćwiczenia fizyczne przy grupie, jako kara za cokolwiek ochroniarz zawsze kazał robić okolo50 przysiadów czy coś w tym stylu, nie było by nic w tym złego gdyby nie napędzanie innych wokół gdzie wszyscy mieli niezłą polewkę jak i sam ochroniarz. Co do osób z zaburzeniami odżywiania tu raczej chce się wypowiedzieć do rodziców którzy rozważają ta placówke, oddział absolutnie nie jest przystosowany dla osób z zaburzeniami odżywiania pod każdym kontem, są traktowani jak wszyscy inni nie są w żaden sposób kontrolowani i tylko więcej zła niż dobra z tego wynika. Tak na koniec pozdrawiam Pana Mateusza, panią pielęgniarkę jarka i pana Sławka ze szkoły, uwielbiam was nie wiem czy dalej pracujecie tam ale jesteście jedynymi dobrymi wspomnieniami z tego pobytu.
Opinie
-
Klara Tomkowiak ★★☆☆☆
-
Jolanta Kępa ★★★★★
Wspaniały Personel, Lekarz, Psychiatra, Pani Anetka oddziałowa Pielegniarka, Pani Psycholog oraz Pani Terapeutka Olga. Bardzo milo wdpominam, to ciepło i wsparcie od wszystkich. Polecam całego serca Jolanta K
-
Marumaru “まるまる” ★☆☆☆☆
Niżej niestety się nie da. Okropne traktowanie pacjentów po przejściach i z problemami. Lekarze zachowują się jakby pracowali za karę i nienawidzili swoich pacjentów. Traktują cię znośnie, dopóki nie wytkniesz błędu, bądź nie zaczniesz czegoś robić z nieodpowiednimi warunkami na oddziale. Poskarżysz się rodzicom, że pielgęgniarka kazała ci się zabić? Proszę bardzo, w wypisie zanotujemy jak okropną osobą jesteś. Nikomu nie życzę tak złego pobytu. Każdy wie, że to nie mają być wakacje, tylko miejsce w którym psychicznie można się zregenerować. Niestety na to liczyć nie można. Trauma po miejscu zostaje do dzisiaj. Jedyne co sprawia że łatwiej przeboleć ten pobyt to inni pacjenci, chociaż to też losowe. Pamiętajcie jednak żeby się za bardzo do nich nie zbliżać, personel może uznać że wam tu za dobrze i próbować rozdzielić was przy każdej okazji.
-
damy radę ★☆☆☆☆
1.Niewłaściwe traktowanie pacjentów przez personel Wielokrotnie byłam świadkiem nieodpowiedniego zachowania personelu wobec pacjentów. Wypowiedzi pełne braku szacunku, ignorowanie problemów psychicznych oraz brak realnego wsparcia to codzienność na oddziale. Zamiast rozmowy i pomocy pacjentom w kryzysie często stosowane są przymusowe środki byleby mieć spokój. 2.Brak odpowiedniej opieki psychologicznej i psychiatrycznej Rozmowy z psychologiem lub psychiatrą są rzadkością, a pacjenci nie otrzymują indywidualnego wsparcia, mimo że właśnie tego najbardziej potrzebują. W wielu przypadkach konsultacje odbywają się pobieżnie, a decyzje dotyczące leczenia podejmowane są bez wnikliwej analizy stanu pacjenta. 3.Nieodpowiednie podejście do pacjentów z zaburzeniami odżywiania Osoby zmagające się z zaburzeniami odżywiania nie otrzymują odpowiedniego wsparcia żywieniowego. Posiłki są niewystarczające i nieodpowiednio dostosowane do ich potrzeb. Dodatkowo pacjenci muszą “zasługiwać” poprzez robienie dyzurow lub jak personelowi nie spodoba się to jak jest posprzątany pokój nie ma na dostępu do własnej żywności, co może pogarszać ich stan psychiczny. 4.Brak reakcji personelu na przypadki kradzieży i przemocy między pacjentami Zgłaszane przypadki kradzieży jedzenia i rzeczy osobistych są ignorowane przez personel, co powoduje dodatkowy stres i poczucie niesprawiedliwości wśród pacjentów. 5.Przepełnienie oraz fatalne warunki bytowe Oddział jest przepełniony, a w niektórych przypadkach pacjenci zmuszeni są spać na korytarzu. Pokoje są w złym stanie, a podstawowe potrzeby pacjentów często nie są spełniane tak samo łazienka, to jest jakiś skandal brak higieny jakiejkolwiek nie wspominając o papierze toaletowym. 6. Brak edukacji dla pacjentów szkół ponadpodstawowych Młodzież w wieku szkolnym nie ma dostępu do edukacji, co może prowadzić do problemów w szkole i późniejszych konsekwencji w ich przyszłości a personel twierdzi że to nie ich wina bo nie mają nauczycieli 7.Niewłaściwa reakcja na samookaleczanie i ataki paniki Pacjenci, którzy dokonują samookaleczeń, nie otrzymują żadnego realnego wsparcia. Jedyną “interwencją” jest nałożenie różowej bransoletki, bez jakiejkolwiek rozmowy czy próby zrozumienia problemu. W przypadku ataków paniki standardową procedurą jest podanie zastrzyku a następnie unieruchomienie w pasach zamiast zapewnienia pacjentowi pomocy psychologicznej. 8.Zmuszanie pacjentów do pracy w zamian za podstawowe potrzeby na oddziale zdarzają się sytuacje na porządku dziennym, w których pacjenci muszą sprzątać szpital, aby zasłużyć na jedzenie. Ponadto, jeśli coś “nie podoba się” personelowi w ich pokoju, mogą zostać ukarani brakiem posiłku, nie wspominając o tym że grożą że jeśli jakakolwiek osoba z pokoju będzie miała coś nie tak odrazu cały pokój jest nieodebrany i na następny dzień nie można wyjść z pokoju mimo że jest totalne przepełnienie w pokojach a do osób które są pełnosprawne są też dodawane osoby niepełnosprawne które nie chcą sprzątać a personel i tak ma to gdzieś. Ponadto gdy dziewczyna na moim pobycie zwijała się z bólu i płakała w szale błagając o pomoc pani powiedziała że ma iść się położyć i zwijać się z bólu, przypominając pani lekarz która się szczyci że ukończyła 5 lat medycyny, następnego dnia na społeczności (nic z tym nie zrobili dziewczyna się męczyła całą noc) powiedzieli że wymuszała pomoc i ostrzegali że to miał być ostatni raz bo oni wiedzą co mają robić. Pozdrawiam tylko pana szymona, panią anetkę, panią gosię, i pana kamila reszta to żart.
-
Nikola ★☆☆☆☆
Będąc w tym szpitalu 6 miesięcy śmiało mogę powiedzieć że szpital nie nadaje się do godnego leczenia mój stan był bagatelizowany przez ochronę i pielęgniarzy którzy mówili że to nie możliwe że choruje na depresję podczas płaczu zamiast rozmowy z pacjentem dostaje się zastrzyk izolatkę albo pasy co nie jest wpisane w wypisie. Leki? Albo eksperymentują codziennie inne leki albo cały xzas stoi się na tych samych.. jedną z kar był wysiłek fizyczny przy całej grupie gdzie z moimi lekami było to niemożliwe plus miałam astmę jak powiedziałam że nie mogę zrobić 100 przysiadów ponieważ mam astmę wysiłkową ochroniarz wziął mnie na siłownię i kazał biegać przez 15 min potem cały dzień nie mogłam dojść do siebie a gdy poprosiłam o leki powiedzieli że nie dadzą ponieważ to zadyszka.. pacjenci przywłaszczali podczas wspólnego prania nie swoje rzeczy co wiązało się z tym że straciłam swoje nowe buty i kilka bluz.. paczki które dostawało się od rodziny nie były dostępne chociaż miałam tam też ubrania a zadzwonił mogłam tylko eaz na cały dzień albo dwa jednym słowem czułam się jak w więzieniu wyszłam że zdiagnozowanym CHADem co w tamtym czasie i wieku nie było odpowiednią diagnoza i teraz się to na mnie odbiło
-
Rafał Jaskuła ★☆☆☆☆
Szpital psychiatryczny w Piszycach jest w ogólnym dobrym stanie technicznym, jednak ma wiele problemów, które mogą sprawić, że pobyt w nim nie będzie komfortowy ani przyjemny. Zacznę od kwestii infrastrukturalnych. Pokoje, w których przebywają pacjenci, są pomalowane i wydają się czyste, ale materace są bardzo cienkie, wręcz jak kartka papieru, co powoduje duży dyskomfort podczas snu. W takim łóżku trudno się dobrze wypocząć, co jest bardzo ważne w takim miejscu. W szpitalu panuje ciągły hałas, zarówno z zewnątrz, jak i wewnątrz budynku. Często słychać krzyki i hałasy dochodzące z innych sal, co utrudnia odpoczynek i skupienie się na czymkolwiek. Osoby, które szukają ciszy i spokoju, mogą być rozczarowane tymi warunkami. Zdecydowanie brak tu atmosfery relaksu, której pacjenci oczekują w takim miejscu. Jeśli chodzi o personel, to niestety nie mogę go ocenić pozytywnie. Często spotykałem się z nieprzyjemnym podejściem do pacjentów. Zamiast starać się pomóc lub okazać zrozumienie, personel często reagował agresywnie lub zniechęcająco. W niektórych sytuacjach, gdy coś nie pasowało, grozili stosowaniem zastrzyków uspokajających lub pasów, co budziło we mnie poczucie lęku i braku bezpieczeństwa. Wydaje się, że zamiast starać się zrozumieć problemy pacjentów, łatwiej im było używać siły, co jest bardzo niepokojące. W przypadku nieposłuszeństwa pacjenta, często stosowano izolację w izolatkach lub przypinano go do łóżka pasami. Tego typu metody są skrajnie nieprzyjazne i budzą strach wśród pacjentów. Innym dużym problemem jest kwestia prywatności. W tym szpitalu nie ma praktycznie żadnej przestrzeni do zachowania intymności. W przypadku rozmów, trzeba liczyć się z tym, że są one słyszane przez innych, ponieważ nie ma odpowiednich zasłon ani oddzielających ścianek. Z tego samego powodu, załatwianie podstawowych potrzeb fizjologicznych odbywa się w bardzo niewygodny sposób, za zasłoną, co dodatkowo pogarsza komfort pobytu. Można poczuć się zdehumanizowanym, co w takiej sytuacji jest szczególnie przykre. Z drugiej strony, w szpitalu znajdują się komputery, na których można grać w gry, a także Xbox i PS, co stanowi jakąś formę rozrywki i urozmaicenia. Jednak biorąc pod uwagę wszystkie wady tego ośrodka, te atrakcje nie rekompensują reszty problemów, jakie się tam pojawiają. Podsumowując, szpital psychiatryczny w Piszycach nie jest miejscem, które mogłoby zapewnić pacjentom odpowiednie warunki do leczenia i odpoczynku. Wydaje się, że brak jest tu poszanowania dla podstawowych praw pacjentów, jak prywatność, godność czy odpowiednia opieka. Osobiście nie polecam tego ośrodka nikomu, kto szanuje swoją prywatność i oczekuje szacunku ze strony personelu. Choć stan techniczny budynku może być w porządku, to problemy z zachowaniem personelu, brak intymności oraz niekomfortowe warunki w pokojach sprawiają, że jest to miejsce, którego lepiej unikać, jeśli zależy nam na dobrym leczeniu i komfortowym pobycie.
-
Hania Kwitowska ★☆☆☆☆
Mój pobyt w tej placówce pozostawił wiele do życzenia, zarówno pod względem opieki, jak i ogólnej organizacji. Chciałabym zwrócić uwagę na kilka istotnych problemów, które mogą negatywnie wpływać na zdrowie psychiczne pacjentów. Nieodpowiednie zachowanie personelu Z przykrością muszę stwierdzić, że niektórzy opiekunowie, ochroniarze, a nawet lekarze, wykazywali się brakiem profesjonalizmu. Trafiłam na oddział z poważnymi problemami psychicznymi, w tym myślami samobójczymi. W tak trudnym stanie spotkałam się z komentarzami ze strony personelu, które sugerowały, że sami jesteśmy odpowiedzialni za naszą depresję. Kiedy raz wypowiedziałam nieodpowiednie słowo w emocjach, ochroniarz zagroził mi, że „trafię gdzieś, gdzie będzie gorzej”. Takie słowa, skierowane do osoby w kryzysie psychicznym, są nie tylko nieodpowiednie, ale mogą pogłębić stan załamania. Niedostateczna ilość terapii Mimo przebywania w placówce psychiatrycznej, opieka terapeutyczna była bardzo ograniczona. Spotkania terapeutyczne odbywały się z częstotliwością jednej sesji na 1-2 tygodnie, co było mniej niż mogłam uzyskać poza szpitalem. W dodatku, konieczne było samodzielne zabieganie o spotkania z psychologiem, co w takim miejscu wydaje się niedopuszczalne. Brak poszanowania prywatności Rozumiem, że w szpitalu psychiatrycznym priorytetem jest bezpieczeństwo pacjentów, jednak zasady dotyczące prywatności były rażąco łamane. Częste wchodzenie do łazienek bez pukania, nawet w momentach, gdy pacjent się przebierał lub brał prysznic, było niedopuszczalne i niekomfortowe. W dodatku pacjenci byli zmuszani do sprzątania łazienek, co przy braku higieny niektórych współpacjentów dodatkowo pogarszało sytuację. Przemoc i problemy z dyscypliną W mojej grupie spotkałam zarówno osoby, z którymi nawiązałam dobre relacje, jak i takie, które przejawiały agresywne zachowania. Niestety, przemoc fizyczna między pacjentami była na porządku dziennym, zwłaszcza w grupie młodszych dzieci. Pomimo licznych przypadków przemocy, odpowiednie konsekwencje dla agresorów były rzadko stosowane, co sprzyjało dalszemu naruszaniu zasad. Niewystarczająca opieka dla pacjentów z zaburzeniami odżywiania Pacjenci z problemami odżywiania nie otrzymywali wystarczającego wsparcia. Osoby cierpiące na bulimię miały swobodę prowokowania wymiotów, ponieważ brakowało odpowiedniego nadzoru. Tego typu zaniedbania mogą prowadzić do pogłębienia problemów zdrowotnych tych pacjentów. Zajęcia terapeutyczne Małym plusem były zajęcia prowadzone przez panią Martę, które wnosiły trochę wartości edukacyjnej i pozwalały nauczyć się przydatnych umiejętności. Jednak ten aspekt stanowił jedynie niewielki pozytywny element w kontekście całości pobytu. Podsumowując, rodzice powinni bardzo uważnie rozważyć wybór tej placówki dla swoich dzieci. Zamiast wsparcia, istnieje ryzyko, że problemy psychiczne mogą się pogłębić. Sugeruję, aby jak najwięcej rozmawiać ze swoimi dziećmi i szukać innych rozwiązań terapeutycznych, które będą lepiej dostosowane do ich potrzeb. Niestety, na podstawie mojego doświadczenia, nie mogę polecić tego szpitala jako bezpiecznego i skutecznego miejsca do leczenia zaburzeń psychicznych.
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej Sudeckie Centrum Zdrowia?
Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej Sudeckie Centrum Zdrowia znajduje się przy Księdza Emila Pagacza 6, 58-250 Pieszyce, Dolnośląskie, Polska
Jaki jest numer telefonu do Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej Sudeckie Centrum Zdrowia?
Można skontaktować się z Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej Sudeckie Centrum Zdrowia pod numerem +48 748 175 270
Jak można dotrzeć do Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej Sudeckie Centrum Zdrowia?
Do Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej Sudeckie Centrum Zdrowia można dotrzeć, korzystając z poniższego linku