Byłem rok temu. Takie klasyczne agro w górach. Klimaty góralskiej chaty z bala - taki styl. Można było śniadanie jak w hotelu zjeść. Lokalizacja super. Droga była straszna to fakt.
Opinie
-
Andrzej Myszoskoczek ★★★★☆
-
Łukasz Byczyński ★☆☆☆☆
Jeżeli miało się szczęście i wybrało się jeden z domków, to pobyt był do zniesienia. Domki wydają się dobudowane później i nie są tak zaniedbane. Choć i tam w poduszkach znaleźliśmy mole i plamy niewiadomego pochodzenia :( Jeżeli miałeś pecha i wybrałeś któryś z pokoi w pensjonacie, to będziesz miał ciężką nockę. Przed przyjazdem wszystko było porządnie wywietrzone, więc nie zwróciliśmy na to uwagi. Gdy wróciliśmy późno wieczorem, a okna była zamknięte, wówczas to co zwróciło naszą uwagę to smród!!! Od razu dało się zauważyć, że sprzątanie o ile w ogóle się jakieś odbywa, jest tylko powierzchowne. Po praktycznie nieprzespanej nocy podkładając sobie pod głowę własne ręczniki, gdyż smród poduszek był nie do zniesienia, zaczęliśmy sprawdzać pokój. Załączone zdjęcia pokazują co było przyczyną nieprzyjemnego zapachu. Nie dodawałem wszystkich zdjęć, jak wyglądało za łóżkiem itd., bo to wszystko dałoby się znieść, ale te łóżka muszę pokazać. Zdjęcia nie oddają do końca tego jak to wyglądało. Ślady, które widzieliśmy nie wyglądały jak normalne użytkowanie i rozpaliły naszą wyobraźnię, niech każdy się domyśli z czym one się kojarzą. Choćby za darmo nie zdecydowałbym się na powtórkę, nie polecam.
-
Szymek Czarnecki ★☆☆☆☆
Mieszkałem w domkach na tej posesji i powiem tak jakbym mógł dałbym 0 gwiazdek. łazienka dramat jest ona oddzielona kotarą od części sypialnej za którą jest umywalka lustro prysznic (tragedia w nocy właściciel wyłącza ciepłą wode na szczęście grzejnik był niezależny od właściciela) za kotarą również jest kibel za przesuwanymi drzwiami nie da się ich zamknąć i są nieszczelne przez co aromat po dwójce cieszy wszystkich współlokatorów . Po kapieli w małym brodziku robi się już nie taki mały basen . Łóżka akurat u nas w domku nie były jakieś tragiczne ale w szafce przy łóżku znaleźliśmy szluga . Przed drzwiami można znaleźć nie mało kozich bobków więc proszę uważać . śniadanie jest dodatkowo płatne 40zł ale każdy plasterek sera czy kawałka wędlinki nakładany pod bacznym nadzorem cerbera (mamy? Właściciela ) stary chleb przeterminowany jogurt kawa dodatkowo płatna 12 zł . Właściciel nie powinien nawet pilnować wejścia do toalety a co dopiero takiego ośrodka nie mylić z hotelem i teraz gwóźdź programu w domkach mnóstwo mrówek naprawdę mnóstwo jak zostawi się herbatę na stole to rano można zastać z 20 mrówek Wchodząc po schodach ma sie wrażenie że się załamią A i jeszcze ręczniki ostre jak papier ścierny Podsumowując nie dziwi nas żądanie właściciela płatność z góry przed zobaczeniem luksusowych apartamentów nie jedźcie tam chyba że chcecie się poczuć jak za komuny
-
Paulina Piłat ★☆☆☆☆
Nie polecam! Pobyt to jedno wielkie rozczarowanie. Ściany są tak cienkie, że słychać każdy dźwięk z sąsiednich pokoi. Łóżka są niewygodne, skrzypią, a materace są w fatalnym stanie. Na piętrze i korytarzach unosi się nieprzyjemny zapach kanalizacji. Na noc właściciel wyłącza ogrzewanie i ciepłą wodę – w zimowe miesiące to skandaliczne! Śniadanie dodatkowo płatne (40 zł) i zupełnie niewarte tej ceny – kilka bułek, tanie parówki, wędlina i ser. Najgorsze, że jogurty były po terminie aż o 8 dni! Jeśli chcecie napić się kawy z ekspresu, musicie zapłacić 12 zł za filiżankę… absurd! W pokoju dostępne jest czajnik i kubki… niedomyte! Obiekt zupełnie nie jest przystosowany dla narciarzy – brak miejsca na wysuszenie mokrych ubrań. Na zewnątrz ciemność – zero oświetlenia wokół budynku, a chodniki są śliskie i niebezpieczne. Parking? Jedno wielkie błoto. Dodatkowo jacuzzi kosztuje 40 zł od osoby za godzinę – nigdzie nie spotkałam się z takim zdzierstwem. A na deser – "cerber", czyli pani, która obserwuje gości niczym monitoring i sprawia, że człowiek czuje się nieswojo. Z całego serca odradzam pobyt w tym miejscu. Szkoda, że nie można dać mniej niż jednej gwiazdki.
-
Michael Korsakov ★☆☆☆☆
Właściciel sknera po całości, śniadanie płatne 40 pln, jacuzzi płatne 40 pln od osoby (niezależnie od ilości osób), wali kanalizacją w całym hotelu, nie polecam z całego serca
-
Marlena Trefon ★☆☆☆☆
Niestety, pobyt w tym hotelu był dużym rozczarowaniem. Lokalizacja i widoki są naprawdę piękne, a miejsce ma ogromny potencjał, ale gospodarz musi się zdecydowanie bardziej postarać, żeby go wykorzystać. Po pierwsze, zaraz po przyjeździe właściciel zażądał pełnej zapłaty przed pokazaniem pokoju, co było bardzo niekomfortowe. Sam pokój pozostawiał wiele do życzenia: stare meble, skrzypiące łóżka i ściany cienkie jak papier, przez które słychać każdy hałas. Brak podstawowych kosmetyków pod prysznicem też był sporym minusem. Na klatce schodowej czuć było nieprzyjemny zapach kanalizacji, co dodatkowo psuło wrażenie. Co gorsza, gospodarz wyłączył ogrzewanie na noc, tłumacząc to rzekomą awarią prądu – tymczasem prąd w całym budynku działał. Efekt? Zimna woda pod prysznicem i marznięcie w nocy. Do tego brak odśnieżania: schody były oblodzone, co przy dużych opadach śniegu stwarzało realne zagrożenie. Podsumowując, to był dramatyczny pobyt. Miejsce z potencjałem, ale wymaga ogromnej poprawy i lepszego podejścia do gości. Nie polecam w obecnym stanie I za tę cenę.
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Góralski Dwór?
Góralski Dwór znajduje się przy Bobrowniki Stare 6, 57-330 Szczytna, Dolnośląskie, Polska
Jaki jest numer telefonu do Góralski Dwór?
Można skontaktować się z Góralski Dwór pod numerem +48 794 725 434
Jak można dotrzeć do Góralski Dwór?
Do Góralski Dwór można dotrzeć, korzystając z poniższego linku