Advertisements

Opinie

  1. Nikolai Grinenko ★★☆☆☆

    Dzisiaj przyszliśmy do sklepu. Przy kasie była kolejka ponad 10–12 osób. Obsługiwała tylko jedna kasa. Obok stała jeszcze jedna pracownica z dziewczyną i układała towar. Zapytałem ją, czy może warto otworzyć drugą kasę, żeby szybciej obsłużyć ludzi. Odpowiedziała mi, że mają swoje obowiązki. Czyli zrozumiałem to tak, że sklep chyba nie jest zainteresowany tym, żeby ludzie coś kupowali. Ja sam miałem ochotę zostawić zakupy i wyjść, ale tego nie zrobiłem. A przede mną ludzie właśnie tak robili — odkładali zakupy i wychodzili. Czyli dla niej ważniejsze jest układanie towaru niż jego sprzedaż. Tak to wygląda.

  2. Bartosz ★★★★★

    Czysty i dobrze zatowarowany sklep, trafiłem na fajną promocję a przemiła Pani pomogła mi dobrać produkty. Dziękuję za pomoc, bardzo profesjonalna obsługa dobrze znająca asortyment w sklepie. Polecam

  3. Bartosz Kulig ★☆☆☆☆

    Już było lepiej ale znowu palety stoją niczym w biedronce

  1. Rafał Kubicki ★☆☆☆☆

    Chciałem opisać taką sytuację, która miała miejsce wczoraj (tj. 17.06.2024) około godziny 19:30 w sklepie Dealz mieszczącym się w Galerii "Nowy Rynek" w Jeleniej Górze. Wziąłem z półki bidon z rurką, na którym była cena na oryginalnej metce 5zł (i na wszystkich pozostałych była taka sama cena) i podszedłem z nim do kasy. Przy kasie okazało się, że bidon nie kosztuje 5 zł tylko 15zł. Znając swoje prawa (art. 543 Kodeksu Cywilnego oraz art. 5 Ustawy o informowaniu o cenach towarów i usług) poprosiłem o sprzedanie mi tego artykułu po cenie jaka się na nim znajduje - kasjerka powiedziała, że nie może i poprosiła przełożoną - liderkę. Wytłumaczyłem jeszcze raz całą sprawę, ale Pani liderka stwierdziła, że nie może mi sprzedać tego bidonu w takiej cenie, jaka się na nim znajduje, bo taki jest wewnętrzny regulamin - nie pomogły moje tłumaczenia, że żadne wewnętrzne regulaminy nie mogą być w sprzeczności z przepisami, którymi w tym przypadku są w.w. ustawy. Pani liderka była nieugięta i stawała się coraz bardziej niemiła i arogancka, kompletnie nie słuchając moich tłumaczeń. Twierdziła, że to może rozstrzygnąć tylko "ktoś z góry" - poprosiłem więc o tego "kogoś z góry" lub telefon do niego i usłyszałem, że nie ma, bo jest na urlopie. Spytałem więc, kto go zastępuje i usłyszałem "Ja", czyli pani liderka. Jeszcze raz wytłumaczyłem, że w takim razie ma obowiązek sprzedać mi dany towar po cenie jaka się na nim znajduje, ale niestety Pani liderka coraz bardziej się zacięta w swoich przekonaniach. W końcu wykonała do kogoś telefon i z tego, co udało mi się zrozumieć, to osoba po drugiej stronie słuchawki dopytywała się o jaką różnicę chodzi - jak wyszło, że chodzi o 10zł, to osoba po drugiej stronie słuchawki podzieliła opinię pani liderki i wydała dyspozycję nie sprzedawania tego bidonu po niższej cenie. Próbowałem jeszcze tłumaczyć, że takie przepisy obowiązują w Polsce, ale pani liderka najpierw poinformowała mnie, że nie ma obowiązku znać przepisów a poza tym Dealz jest siecią angielską i nie obowiązują jej polskie przepisy....!!!! Nawet nie będę tego komentował, bo tu pani liderka sama wystawiła sobie świadectwo i nie wiem czy z takim podejściem i z takimi poglądami powinna byś na takim stanowisku. W każdym razie sieć Dealz powinna chyba doszkolić personel i przekazać, że jednak konsument na w tym kraju jakieś prawa i niestety czasem potrafi się do nich odnieść. Skutek był taki, że nie zostałem obsłużony i wyszedłem ze sklepu bez dokonania zakupu bidonu, który zgodnie z prawem mieli obowiązek mi sprzedać. Wychodząc ze sklepu spytałem jeszcze o imię i nazwisko pani liderki, ale niestety pani liderka wywarczała do mnie tylko przez zaciśnięte zęby i z bardzo zacietrzewioną miną, że "nie podam, bo jest RODO"...... powtórzyła to dwukrotnie z jednakową miną i jednakowo niegrzecznie - tu też polecam Dealz'owi przeszkolić pracowników z RODO i wytłumaczyć, że imię i nazwisko nie jest w tym przypadku daną wrażliwą: "Informacje o pracowniku, jak jego imię i nazwisko, zajmowane stanowisko, służbowy adres e-mail czy też służbowy numer telefonu są danymi służbowymi, które są ściśle związane z życiem zawodowym pracownika i z wykonywaniem przez niego obowiązków służbowych i są one jawne." Jednocześnie nadmieniam, że w związku z zaistniałą sytuacją (naruszenie przepisów i skandaliczne zachowanie się wobec mnie sprzedawcy/liderki) sprawa została zgłoszona do Inspekcji Handlowej i UOKiK. Zobaczymy jaki będzie skutek... ;)

  2. kasel ★☆☆☆☆

    informuję iż ten sklep prowadzi nielegalne działania na podstawie nieuzasadnionej sprzedaży towaru oraz bezpodstawnej legitymacji klientów przy zakupie towaru, chcieliśmy kupić piwo zero, odmowa sprzedaży i tłumaczenie prawem które nie istnieje? skontaktowałem się ze znajomym prawnikiem i jasno mi odpowiedział iz kasjerki popełniły wykroczenie, nie pozdrawiam oraz napominam iz piwo kupiliśmy w sklepie obok

Advertisements

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Dealz?

Dealz znajduje się przy Podwale 25, 58-500 Jelenia Góra, Dolnośląskie, Polska

Jak można dotrzeć do Dealz?

Do Dealz można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements