Advertisements

Opinie

  1. Paweł Szewczyk ★★★★★

    Pani Halina (właścicielka) ma naprawdę super gust i rękę do kwiatów. Dom urządzony w oryginalnym stylu. Ogród przepiękny, zadbany, z nietypowymi atrakcjami jak podwieszana huśtawka do wyciągarki. W ogrodzie mały staw z łódką którą można pływać. Jest miejsce na ognisko i pobliski lasek z którego bez problemu nazbiera się drewna na całą noc. W domu ogromny salon, pomieści nie jedno spotkanie znajomych czy mały event. Warto odnotować, że na wyposażeniu są porządne głośniki z wyjściem mini jack. My niestety nie przygotowaliśmy sobie przejściówki, ale następnym razem skorzystamy :) Pani Halina jest przesympatyczną osobą, bardzo pomocną, z ogromną wiedzą o okolicznych atrakcjach. Śmiało można jechać w ciemno bez planu, myślę, że z pomocą Pani Haliny uda się stworzyć plan nawet na kilkudniowe zwiedzanie.

  2. Rafal Kielbik ★★★★★

    Wspaniali gospodarze, klimatyczny dom i ogród, pyszne posiłki, atrakcyjna okolica, niskie ceny. Wszystko zawieszone w jakimś tajemniczym, artystycznym klimacie. Jest miejsce na zabawę, taniec, ognisko, długie rozmowy, kąpiele słoneczne, chwile zadumy... Można popływać łódką po stawie albo poleżeć pod baldachimem na zawieszonym na drzewie łóżku. Można poleżeć na szerokim łóżku w swoim nastrojowym pokoju, wysłuchać koncertu na kanapie w przestronnym salonie albo porozmawiać z gospodarzami przy solidnym drewnianym stole. Można pojeździć rowerem lub pospacerować po przepięknej okolicy. Trzeba spróbować a potem wracać i wracać... Serdecznie polecam!

  3. Ewa Ew ★☆☆☆☆

    Do Przylesia przyjechałyśmy 3 raz z rzędu i na pewno ostatni. Pierwsza wizyta była fantastyczna, pani Halina milo nas przywitała, jedzenie było rewelacyjne więc byłyśmy zachwycone miejscówką i jej klimatem. Niestety kolejne razy były coraz bardziej rozczarowujące. Rok temu, było strasznie brudno, brakowało papieru toaletowego , zastałyśmy nieprzygotowane i niepościelone łóżka. Nie było też tylu miejsc noclegowych, ile rezerwowałyśmy, musiałyśmy spać po 2 w jednym łóżku. W tym roku, ze względu na fantastyczne jedzenie i przepiękną, klimatyczną lokalizację, mimo wszystko zdecydowałyśmy się przyjechać jeszcze raz. Termin ustalałyśmy w czerwcu, potwierdzałyśmy rezerwację na 4 dni przed przyjazdem. Pani Halina zapewniała nas, że wszystko jest w porządku. Niestety czekała nas niemiła niespodzianka, kiedy już dotarłyśmy na miejsce pani Halina powitała nas w progu informacją, że jest jej strasznie przykro, ale pomyliła terminy i niestety, ale nie ma dla nas miejsca, bo domek, w którym miałyśmy spać przypadkiem wynajęła 12 innym osobom. Nie chciała nas o tym informować wcześniej, żeby nie robić zamieszania (!). Zaproponowała nam, spanie w altance, może pod jakimś namiotem, albo może mogłybyśmy się przemieszać z innymi gośćmi, albo ewentualnie spać w salonie, gdzie od rana goście schodzili by się na śniadanie... Nie zgodziłyśmy się na takie rozwiązanie i zaproponowałyśmy, żeby załatwiła sprawę z osobami, którym wynajęła później niż nam - bo my się umawiałyśmy na ten termin 2 miesiące wcześniej, ale usłyszałyśmy że pani Halinie jest strasznie przykro i że nie chciałaby nas wyrzucać, ALE musimy same sobie coś wymyślić, no i że "najwyżej policzy nam tylko za jedzenie". Nie polecam.

  1. Kama Winnik ★☆☆☆☆

    Przyjechałyśmy z dziewczynami 3 rok z rzędu. Weekend piątek-niedziela był umówiony od czerwca. Kiedy dotarłyśmy na miejsce okazało się że pani Halina zrobiła double booking i nie dała nam znać wcześniej "bo nie chciała robić zamieszania". Jako rozwiązanie podała nam opcję spania na dworze w altance lub pod namiotem wymiennie ze spaniem z obcymi w tych samych pokojach lub na podłodze w salonie, gdzie o 7:00 jest serwowane śniadanie dla wszystkich gości. Gdy poprosiliśmy by osoby, które później od nas dostały rezerwację się w ten sposób dostosowały, to usłyszałyśmy, że pani Halina "nie chce nas wyrzucać, ale musimy coś sobie wymyślić". Jako gest uznała, że "najwyżej policzy nam tylko za jedzenie" Na szczęście znalazłyśmy nocleg w Czechach 50km dalej. To była nasza ostatnia (niedoszła) wizyta. Brak papieru toaletowego, ręczników i upychanie na siłę większej ilości osób niż pokoje pomieszczą przełknęłyśmy w poprzednich latach i to był błąd. No more! Serdecznie odradzam.

  2. Anna Mandrykowska ★★☆☆☆

    W tym miejscu byłyśmy 3x. Pierwsza wizyta była super - dobre jedzenie, super lokalizacja. Za 2 razem właściciele bardzo obniżyli standard. Domek był brudny, gospodyni rzuciła nam zafoliowaną pościel z Ikei nawet nie wypraną przed użyciem i kazała samemu sobie ścielić, nie było nawet zapasu papieru w łazience. Trzeci wypad to już porażka. Właścicielka zrobiła rezerwację na ten sam termin dla dwóch grup, mimo że widziała o pomyłce nie zadzwoniła do nas wcześniej tylko gdy już byłyśmy miejscu zaproponowała nam spanie w namiocie... Na szczęście udało nam się znaleźć nocleg u gospodarza w Czechach.

  3. michał pergiel ★★★★★

    Jeśli Izery, to polecam przezacne miejsce Przylesie, klimat prawdziwej agroturystyki w moim mniemaniu, ciepły klimat, drewno, naturalne materiały we wnętrzach, wspaniali właściciele...i to jedzenie! Mieliśmy kameralny pokój z widokiem na góry w dalszej perspektywie, kawa w łóżku w takim miejscu +10 do szczęścia. Polecamy zarówno jako miejsce do odpoczynku i oddechu na świeżym powietrzu, jak i bazę wypadową do sąsiednich krajów.

Advertisements

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Agroturystyka Przylesie - Wolimierz, Świeradów-Zdrój?

Agroturystyka Przylesie - Wolimierz, Świeradów-Zdrój znajduje się przy 59-820 Pobiedna, Dolnośląskie, Polska

Jaki jest numer telefonu do Agroturystyka Przylesie - Wolimierz, Świeradów-Zdrój?

Można skontaktować się z Agroturystyka Przylesie - Wolimierz, Świeradów-Zdrój pod numerem +48 783 795 535

Jak można dotrzeć do Agroturystyka Przylesie - Wolimierz, Świeradów-Zdrój?

Do Agroturystyka Przylesie - Wolimierz, Świeradów-Zdrój można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements