Okropne miejsce, okropne jedzenie i okropni ludzie. Z wyjątkiem Pana Marcina, Pani Elizy i Pani Lidki. Pani karina nie powinna w ogóle tu pracować. Krzyczy na dzieci, tak samo jak pielęgniarka Monika, okropna kobieta, wredna krzyczy na dzieci „bo lubi”. tak powiedziała. Nie mila obie te kobiety nie nadaja sie do dzieci. Obrazaja je i wysmiewaja sie z nich. Nie polecam nikomu tego miejsca.
Opinie
-
Meoww ★☆☆☆☆
-
Ola Adamaszek ★★★★★
Mój pobyt w Sieniawce był doświadczeniem, które wiele mi dało. Chcę się podzielić swoimi spostrzeżeniami – tymi pozytywnymi i tymi mniej przyjemnymi. Jeśli chodzi o jedzenie – bywało różnie. Często naprawdę ciężko było coś zjeść, bo smak nie zawsze był najlepszy. Ale zdarzało się też, że posiłki były naprawdę smaczne, wręcz mega dobre, takie, że jadło się je z przyjemnością. Pani Alicja – naprawdę w porządku osoba. Nie trzeba się jej bać, bo potrafi dobrać odpowiednie leki i wie, co robi. Jedyny mój zarzut to to, że trochę za szybko kieruje na salę obserwacyjną. Ale jako lekarz – naprawdę dobra. Pan Przemek – człowiek złoto. Zajęcia z nim były świetne, można było go słuchać godzinami. Ma ogromną wiedzę, ale też serce. Dziękuję mu z całego serca za każde spotkanie – po rozmowach z nim zawsze czułam się lżej, spokojniej, lepiej. To naprawdę fantastyczny psycholog. Personel – ogólnie super! Bardzo fajni ludzie, z podejściem do pacjenta. Pani Karinka – mega cudowna, nie trzeba się jej bać, wręcz przeciwnie – zawsze można na nią liczyć. Pani Malwina, pani Renia, pani Eliza – przesympatyczne, ciepłe osoby, które zawsze wniosą uśmiech i spokój. Pan Marcin – również bardzo fajny i pomocny. Pielęgniarki – mega kochane. Najlepsza dla mnie była pani Agnieszka – ma ogromne serce i podejście, dzięki niej łatwiej przetrwać każdy dzień. Pani Lidka niestety kompletnie nie ma podejścia do dzieci – tu trzeba szczerości. Pani oddziałowa – naprawdę równa babka, świetna osoba. Jest wymagająca, ale w tym dobrym sensie. Jedno ostrzeżenie – nie dotykajcie ścian i ich nie niszczcie, bo pani oddziałowa jest na tym punkcie bardzo wyczulona! Cały mój pobyt minął naprawdę dobrze. Choć nie zawsze było łatwo, to wyniosłam z tego miejsca dużo dobrego. To szpital, który naprawdę daje szansę na poprawę i na nowy początek.
-
Maja Maja ★☆☆☆☆
TRAGEDIA. bylismy tam ponad miesiąc. Jedzenie fatalne, zimne, można znaleźć w nim włosy i robaki. Personel jest bardzo nie miły, jedyne kogo kochamy to panią Renię. Z pięlęgniarek fajna jest tylko pani Agniesia, a reszta to też mocno średnia. Jedna z pacjentek rzuciła się na inną osobę, a po jednym dniu wyszła na grupę ogólną. Była tam jedna niewidoma osoba, która była strasznie faworyzowana tylko przez swoją wadę, naprzykład, na kolacje dostała kanapki z dżemem a nikt inny nie mógł, i ogólnie ta osoba strasznie przeklinała i wyzywała innych a nikt nic z tym nie zrobił. A gdy jakiś pacjent zachowuje się agresywnie, to personel twierdzi że to wina grupy bo ,,prowokują". Generalnie nie polecamy.
-
Julia Danieliszyn ★★★★☆
Byłam na oddziale dziecięcym I naprawdę po 1,5 miesiąca pomogło i się ułożyło ale jedyna żecz do której się mogę przywalić to Pani Alicja i Pani wielce ordynator Natasza Hałduń która na niczym się nie zna. I pielęgniarki są naprawdę okej a szczególnie pani Agniesia Kocham panią jest pani super i panią renie pana Marcina i resztę personelu oprócz pani dominiki mojego psychologa który nie wniósł nic do mojego życia. PS. Zlikwidojcie to noesiedzenie w pokojach i przebywaniq na korytarzu podczas 13 20
-
Alicja Zalewska ★★★☆☆
Wystawiam tą opinię po 2 miesięcznym pobycie. Jako 14-latka po próbie, oceniła bym ten pobyt za nie najgorszy mimo tych wszystkich minusów. Personel nie interesuje się zbytnio pacjentami i prawie wszystkiego się czepiają przez co można trafić na obserwację z byle powodu, często są niemili i uszczypliwości co z pewnością nie wpływa dobrze na samopoczucie. I szczerze uważam że jedynymi którzy nie zaliczają się do tego jest pielęgniarka pani Agnieszka, pani Renia, Pani Gosia i pan Marcin(pozdrawiam :P). Jeśli chodzi o lekarzy - cudem jest powiedzieć o swoim złym samopoczuciu i nie trafić na obserwację i moim zdaniem nie opłaca się mówić prawdy bo potraktują tu tylko obserwacją jakby to była kara, więc lekarze zdecydowanie nie budują zaufania wobec pacjentów. Rozumiem kiedy ktoś zrobiłby sobie krzywdę ale pacjenci boją się tu mówić prawdy bo boją się że znowu trafią na obserwację a w takim miejscu nie powinno być takiej sytuacji. Z tego co słyszałam od innych jedynym dobrym lekarzem jest pan Piotr który był moim lekarzem prowadzącym jednak często gdy chciałam coś powiedzieć o moich objawach to czułam się ignorowana. Jedzenie jest niezbyt dobre jak na szpitalne przystało, ale gdyby nie bułki i dżem to oceniła bym to jedzenie na jeszcze gorsze więc da się przeżyć (ale błagam usuńcie mokrą kurę z jadłospisu). Zajęcia prowadzone przez psychologów są nudne i nic nie wnoszą, jedynie Pana Przemka dobrze mi się słuchało. Pielęgniarki kompletnie nie radzą sobie z problemem wszawicy i raz jedna pacjentka usłyszała od pielęgniarki że to nasz problem bo przecież "nie związujemy włosów" jakby to miało wszystko zwalczyć. Jedna z najgorszych moim zdaniem rzeczy to zakaz siedzenia w pokojach po wydawaniu leków bo przecież są tylko trzy opcje "spanie, czytanie i oglądanie filmów a rozmawianie z koleżanką to już zakazane". Nawet ciężko jest dostać tabletkę na ból głowy bo nie i tyle. Tylko niektóre pielęgniarki na oddziale nie mają do tego problemu. Najfajniejszą rzeczą jest chyba 13/20 po południu(13 - np. rysowanie, czytanie a 20 - oglądanie filmu) kolejnym najlepszym plusem jest telefon. Często jednak opiekunowie każą je oddawać przed czasem a rozdawają np. Nawet godzinę pózniej niż powinni i nie mówię teraz o tym jak ktoś nie ma pełnych punktów z zachowania. Szczerze mówiąc tutaj nie da się wyleczyć i największe wsparcie dostaje się od pacjentów. Stety niestety, nie mam porówna z innymi szpitalami ale z tego co słyszałam, tutaj nie jest tak źle. Można wbijać bo i tak przyjmą cię od razu jak tylko przekroczysz próg Izby przyjęć xD (oddział jest tak zapchany że niektórzy śpią na korytarzu). Może moja opinia brzmi na bardzo surową ale ciężko powiedzieć więcej czegoś dobrego o tym miejscu niż że "nie było tak źle". (Pozdrawiam całe 34 które zostało przeniesione i 33♥︎(nawet że większość już wyszła)).
-
Sylwia Ka ★★★★☆
Miejmy nadzieję, że kiedyś powstanie w tym miejscu czyżby to hotel, akademik lub Uniwersytet. Szkoda tego miejsca. Mogliby wyremontować te budynki- zrobić ładną elewację ( trochę kolorów by nie zaszkodziło by stworzyć coś naprawdę dobrego. Przenieść kilka salonów kosmetycznych, albo otworzyć szkołe muzyczną.
-
Michał Matusiak ★★★☆☆
Szczerze to mocno średnio tzn. Jak ja się czułem źle po lekach to oddziałowa na spotkaniu z lekarzem po prostu mnie wyśmiała (nie pozdrawiam oddziałowej) też była raz sytuacja która była po prostu nie porozumieniem a oddziałowa ODRAZU mnie wywaliła na obserwację. I żeby nie było że cały personel jest taki bo ogólnie personel jest miły ale oddzialowa to jeden wielki przekręt
-
Marta Jerka ★☆☆☆☆
Zamiast szpitalu zrobili tam sobie zakład poprawczy. Pedagodzy nie umieją pracować z dziećmi, pielęgniarki są tam jakby za karę a psychiatrzy mają w głębokim poszanowaniu co się dzieje z pacjentem. Na wstępie kazano mi się rozebrać do naga, nie argumentując po co. Nie chciano mi powiedzieć jakie dostaję leki, po zapytaniu usłyszałam, że "to witaminy". Nie mówiono mi absolutnie nic, na dodatek straszono, że posiedzę sobie tam najkrócej miesiąc. Przez psychologa zostałam nazwana (ironicznie) "Matką Teresą", bo pomagałam dzieciom rozwiązywać problemy, z którymi personel sobie nie radził. W toalecie na obserwacji było okno, z którego folia blurująca została zdrapana, przez co wszystko było widać z zewnątrz, gdzie siedzieli ludzie z oddziału dla dorosłych. Moja mama zgłosiła ten problem i dostała odpowiedź, że "zaraz jakieś dziecko przyjdzie i znowu zdrapie to po co mają przyklejać". Byłam tam 2 tygodnie (wyszłam na żądanie rodziców) a to i tak jakaś 1/10 gnoju, który się tam dział. Mam nadzieję, że opinie o tym szpitalu pójdzie dalej i w końcu zamkną to miejsce.
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Zakład dla Nerwowo i Psychicznie Chorych im. dr M. Marzyńskiego?
Zakład dla Nerwowo i Psychicznie Chorych im. dr M. Marzyńskiego znajduje się przy Rolnicza 25, 59-921 Sieniawka, Dolnośląskie, Polska
Jaki jest numer telefonu do Zakład dla Nerwowo i Psychicznie Chorych im. dr M. Marzyńskiego?
Można skontaktować się z Zakład dla Nerwowo i Psychicznie Chorych im. dr M. Marzyńskiego pod numerem +48 756 494 701
Jak można dotrzeć do Zakład dla Nerwowo i Psychicznie Chorych im. dr M. Marzyńskiego?
Do Zakład dla Nerwowo i Psychicznie Chorych im. dr M. Marzyńskiego można dotrzeć, korzystając z poniższego linku